Wpisy archiwalne w kategorii
Samotnie
| Dystans całkowity: | 175754.50 km (w terenie 3302.00 km; 1.88%) |
| Czas w ruchu: | 6556:08 |
| Średnia prędkość: | 26.42 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2024461 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3763302 kcal |
| Liczba aktywności: | 2724 |
| Średnio na aktywność: | 64.52 km i 2h 26m |
| Więcej statystyk | |
Trening 64
Niedziela, 6 września 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 89.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:04 | km/h: | 29.02 |
| Pr. maks.: | 67.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 167167 ( 85%) | HRavg | 134( 68%) |
| Kalorie: | 1925kcal | Podjazdy: | 1070m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Planowałem trening z kolegami z klubu, pogoda odstarszyła kolegów więc pojechałem znowu sam. Do Skoczowa pod silny wiatr, po drodze zaczęło padać, w Skoczowie byłem po 33 minutach, dawno tak długo tam nie jechałem. Czekałem jakieś 15 minut w nadziei, że jadnak jadą, pojechałem dalej w kierunku Wisły. Cały czas w deszczu, zimnie i pod wiatr. Będąc w Wiśle postanowiłem podjechać Zameczek i wrócić tą samą drogą, wjechałem spokojnie w czasie 9:40. Na Kubalonce było 8 stopni i mgła, nic nie było widać. Spokojnie zjeżdżałem bo zimno i deszcz. W Ustroniu przestało padać i nawet wyszło słońce, jechałem z wiatrem więc szybko wróciłem do domu.
https://www.strava.com/activities/385950279
https://www.strava.com/activities/385950279
Trening 62
Czwartek, 3 września 2015 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 54.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:40 | km/h: | 32.40 |
| Pr. maks.: | 67.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 161161 ( 82%) | HRavg | 134( 68%) |
| Kalorie: | 1088kcal | Podjazdy: | 400m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
https://www.strava.com/activities/384042501
Spokojny trening, bez żadnych szaleństw. Noga w dalszym ciągu podaje, sam jestem zdziwiony, może uda się utrzymać ten poziom do Rajczy, gdzie muszę powalczyć o utrzymanie podium w generalce, będzie to bardzo trudne zadanie ale do wykonania, pod warunkiem że, nie będę miał pecha, pojadę na miarę własnych możliwości i wszyscy będą jechać uczciwie bez żadnych oszustw. Kolejny trening w sobotę, jakiś większy dystans w spokojnym tempie, w niedzielę może góry ale też spokojnie, dopiero w następnym tygodniu jakieś mocniejsze treningi.
Spokojny trening, bez żadnych szaleństw. Noga w dalszym ciągu podaje, sam jestem zdziwiony, może uda się utrzymać ten poziom do Rajczy, gdzie muszę powalczyć o utrzymanie podium w generalce, będzie to bardzo trudne zadanie ale do wykonania, pod warunkiem że, nie będę miał pecha, pojadę na miarę własnych możliwości i wszyscy będą jechać uczciwie bez żadnych oszustw. Kolejny trening w sobotę, jakiś większy dystans w spokojnym tempie, w niedzielę może góry ale też spokojnie, dopiero w następnym tygodniu jakieś mocniejsze treningi.
Trening 59
Piątek, 28 sierpnia 2015 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa
| Km: | 98.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:20 | km/h: | 29.40 |
| Pr. maks.: | 73.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | 175175 ( 89%) | HRavg | 137( 70%) |
| Kalorie: | 2022kcal | Podjazdy: | 1100m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trening 58
Środa, 26 sierpnia 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 60.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:10 | km/h: | 27.69 |
| Pr. maks.: | 68.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 175175 ( 89%) | HRavg | 132( 67%) |
| Kalorie: | 1329kcal | Podjazdy: | 590m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
https://www.strava.com/activities/377660485
Spokojny trening, plan był trochę inny ale po drodze zmuszony byłem go zweryfikować. Planowałem wjechać Przegibek od Międzybrodzia. Jak wyjeżdżałem to było 17 stopni i pełne słońce. Po wyjeździe z Bielska mgła i w Łodygowicach nawet 8 stopni. Zamiast na Tresną do odbiłem na Kalną, później Buczkowice i Szczyrk. Kiedy wjechałem do Szczyrku to mgła opadła i zrobiło się cieplej. Przed Salmopolem zawróciłem i pojechałem do Bielska, spiąłem się tylko pod Piekiełko gdzie wjechałem w dobrym jak na mnie czasie, ale i tak do najlepszych brakło, nie jestem dobry w takich krótkich sprintach pod górę. Później już spokojnie do domu. W sobotę powtórka trasy z 7 września 2013.
Spokojny trening, plan był trochę inny ale po drodze zmuszony byłem go zweryfikować. Planowałem wjechać Przegibek od Międzybrodzia. Jak wyjeżdżałem to było 17 stopni i pełne słońce. Po wyjeździe z Bielska mgła i w Łodygowicach nawet 8 stopni. Zamiast na Tresną do odbiłem na Kalną, później Buczkowice i Szczyrk. Kiedy wjechałem do Szczyrku to mgła opadła i zrobiło się cieplej. Przed Salmopolem zawróciłem i pojechałem do Bielska, spiąłem się tylko pod Piekiełko gdzie wjechałem w dobrym jak na mnie czasie, ale i tak do najlepszych brakło, nie jestem dobry w takich krótkich sprintach pod górę. Później już spokojnie do domu. W sobotę powtórka trasy z 7 września 2013.
Trening 57
Niedziela, 23 sierpnia 2015 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa
| Km: | 111.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:29 | km/h: | 24.76 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 187187 ( 95%) | HRavg | 135( 69%) |
| Kalorie: | 2559kcal | Podjazdy: | 2800m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
https://www.strava.com/activities/375491832/overvi...
Kolejny trening w górach za mną. Celem było zaliczenie 10 podjazdów w tym 8 ścianek, ostatecznie zaliczyłem 9 podjazdów: Przegibek od Straconki, Kublinów, ul. Wiosenna i Groniaki w Międzybrodziu Bialskim, ul.Akacjowa w Międzybrodziu Żywieckim, Łysina, Kocierz ul.Widokowa, Beskidek Targanicki i Przegibek z Międzybrodzia. Nie wjechałem tylko największej żeźni: Hrobaczej Łąki. Poza podjazdami pod Przegibek które potraktowałem spokojnie resztę wjechałem na maksa i czasy wyszły kosmiczne, poza ul.Widokową i Targanicami wszędzie wykręciłem najlepsze czasy wg. Strava. Zładłem też rekordowo dużo, kryzys też był dosyć mocny przed Kocierzem, ale szybko minął i mogłem bez problemów dojechać do domu. Chyba to był najlepszy trening w sezonie.
Kolejny trening w górach za mną. Celem było zaliczenie 10 podjazdów w tym 8 ścianek, ostatecznie zaliczyłem 9 podjazdów: Przegibek od Straconki, Kublinów, ul. Wiosenna i Groniaki w Międzybrodziu Bialskim, ul.Akacjowa w Międzybrodziu Żywieckim, Łysina, Kocierz ul.Widokowa, Beskidek Targanicki i Przegibek z Międzybrodzia. Nie wjechałem tylko największej żeźni: Hrobaczej Łąki. Poza podjazdami pod Przegibek które potraktowałem spokojnie resztę wjechałem na maksa i czasy wyszły kosmiczne, poza ul.Widokową i Targanicami wszędzie wykręciłem najlepsze czasy wg. Strava. Zładłem też rekordowo dużo, kryzys też był dosyć mocny przed Kocierzem, ale szybko minął i mogłem bez problemów dojechać do domu. Chyba to był najlepszy trening w sezonie.
Trening 56
Sobota, 22 sierpnia 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, w grupie
| Km: | 80.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:52 | km/h: | 27.91 |
| Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 190190 ( 97%) | HRavg | 139( 71%) |
| Kalorie: | 1827kcal | Podjazdy: | 1180m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kolejny mocny trening po górkach. Do Skoczowa dojechałem w towarzystwie kolarza z Bielska który później zjechał do centrum a ja skierowałem się na Ustroń. Na pierwszy ogień poszła Równica, miałem ambitny cel, wjechać poniżej 17 minut. Zacząłem mocno jak na mnie i starałem się wyrównać tempo, przed kostką brukową dojechałem do jakiegoś kolarza i wyprzedziłem go. Po przejechaniu tego odcinka on mnie wyprzedził trzymając się samochodu i odjechał, nie próbowałem go gonić, miałem dobry czas w tym miejscu i wiedziałem że, jak mnie nie braknie to będzie bardzo dobry wynik, równa jazda w środkowej części i trochę szarpana końcówka dały oczekiwany rezultat i linię poboru opłat przekroczyłem po 16 minutach i 55 sekundach, co jest moim nowym rekordem na tym podjeździe, do schroniska dojechałem już na luzie i tam się zatrzymałem. Podszedł do mnie ten kolarz i zaczął mnie obrażać, podobno cały podjazd zajął mu 14:30, trzymając się samochodu to i ja bym taki osiągnął, ale nie o to chodzi, zaczął mówić że, jestem słaby i powinienem zacząć grać w szachy a nie jeździć na rowerze. Miałem ochotę mu dać w twarz ale powstrzymałem się i zacząłem zjeźdżać. Drugim podjazdem była Tokarnia od strony Ustronia. Pierwszą część pojechałem równo i mocno, później wyskoczył samochód, musiałem zwolnić by się z nim minąć, szarpnąłem niepotrzebnie i trochę zacząło mnie brakowac i wlekłem się 6-7km/h, ostatni odcinek już pojechałem na maksa i na liczniku pojawiło się nawet 15km/h. Cały podjazd zajął mi 4:34. Spokojny zjazd do Wisły i już bez szaleństw do Jaworza przez Lipowiec, Brenną, Grodziec i Biery. W Jaworzu jeszcze jeden krótki podjazd: ul. Zdrojowa, początek mocny, później trochę spokojniej i końcówka na maksa i kolejny rekordowy czas: 3:29. Spokojnie do domu. Na jutro mam bardzo ambitny plan, dużo sztywnych podjazdów.
https://www.strava.com/activities/374589373
https://www.strava.com/activities/374589373
Trening 55
Piątek, 21 sierpnia 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 88.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:10 | km/h: | 27.79 |
| Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 192192 ( 98%) | HRavg | 143( 73%) |
| Kalorie: | 2123kcal | Podjazdy: | 1510m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trochę mocniejszy trening. Pojechałem dzisiaj swoją standardową pętlę przez Salmopol i Zameczek. Podjazd pod Salmopol pokonałem najmocniej jak w tej chwili potrafię i wyszedł rekordowy czas 13:20. Na Zameczek wjechałem już spokojniej i osiągnąłem czas 9:00, dalsza droga już niestety pod silny wiatr, nie starałem się z nim walczć i sporo na tym starciłem. Z Ustronia pojechałem bokami do Górek gdzie remontują drogę i musiałem spokojnie wjechać na górę i dalej pod wiatr, do domu wróciłem trochę zmęczony. Jutro atakuję Równicę i Tokarnię lub Poniwiec.
https://www.strava.com/activities/373918877/overvi...
https://www.strava.com/activities/373918877/overvi...
Trening 54
Czwartek, 20 sierpnia 2015 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 53.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:45 | km/h: | 30.29 |
| Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | 157157 ( 80%) | HRavg | 132( 67%) |
| Kalorie: | 1021kcal | Podjazdy: | 400m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Rozgrzewki, rozjazdy, itp.
Niedziela, 16 sierpnia 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 91.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:30 | km/h: | 26.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1810kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Road Trophy 2015 etap 4
Niedziela, 16 sierpnia 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, w grupie
| Km: | 70.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:29 | km/h: | 28.19 |
| Pr. maks.: | 70.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | 182182 ( 93%) | HRavg | 163( 83%) |
| Kalorie: | 1995kcal | Podjazdy: | 1700m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ostatni etap, planowałem zmniejszyć moje starty w generalce, niestety nie udało się, dwa razy pechowe sytuacje i walczyłem o ukończenie.
Na starcie ustawiłem się z przodu, po starcie nieco straciłem ale na podjeździe pod Koczy Zamek nadrobiłem i jechałem w drugiej grupie z Markiem. W tej grupie było 2 zawodników z mojej kategorii, 6 było w pierwszej 9 osobowej grupie a 2 z tyłu. Jechałem czujnie dając nawet kilka krótkich zmian. Oszczędzałem siły na koniec, przy wjeździe do Czech strzeliła mi linka od tylnej przerzutki, jechałem cały czas na 12 z tyłu. Strasznie się męczyłem i za bufetem odpadłem od grupy. Na przejeździe kolejowym musiałem się zatrzymać i później już odpuściłem, na wypłaszczeniach i zjazdach oszczędzałem siły a na podjazdach przepychałem, udało się wjechać wszędzie ale lekko nie było. Szkoda mi tego defektu ale takie jest życie. Na metę wjechałem na 26 miejscu OPEN i 9 w kategorii A.
Ostatecznie Road Trophy ukończyłem na 24 miejscu OPEN na 72 zawodników i 9/11 w kategorii A. Moja starta do zwycięscy to: 50:53.Gdyby nie te pechowe sytuacje na 3 i 4 etapie mógłbym być na 7 miejscu w kategorii A i 14 OPEN. Z wstępnych obliczeń wynika, ze powinienem utrzymać 2 miejsce w generalce górskiej, ale po Rajczy mogę spaść na 6 miejsce, sporo znowu przegrałem przez oszustwa innych, ale o tym nie będę się rozpisywał. W przyszłym roku nie będę walczył o żadne generalki a nawet o wysokie miejsca na pojedynczych wyścigach skoro amatorskie wyścigi wygrywają osoby których jedynym zajęciem jest jazda na rowerze,a ludzi którzy mają gorszy sprzęt, mniej czasu na trening i inne obowiązki traktują jak śmiecie to dla mnie nie ma tam miejsca, co z tego, że robię postępy z roku na rok jak wyniki tego nie potwierdzają, za miesiąc czy dwa nikt nie będzie pamiętał o żadnych defektach, itp. tylko patrząc na wynik powie, że był ode mnie lepszy.
https://www.strava.com/activities/370480321
Na starcie ustawiłem się z przodu, po starcie nieco straciłem ale na podjeździe pod Koczy Zamek nadrobiłem i jechałem w drugiej grupie z Markiem. W tej grupie było 2 zawodników z mojej kategorii, 6 było w pierwszej 9 osobowej grupie a 2 z tyłu. Jechałem czujnie dając nawet kilka krótkich zmian. Oszczędzałem siły na koniec, przy wjeździe do Czech strzeliła mi linka od tylnej przerzutki, jechałem cały czas na 12 z tyłu. Strasznie się męczyłem i za bufetem odpadłem od grupy. Na przejeździe kolejowym musiałem się zatrzymać i później już odpuściłem, na wypłaszczeniach i zjazdach oszczędzałem siły a na podjazdach przepychałem, udało się wjechać wszędzie ale lekko nie było. Szkoda mi tego defektu ale takie jest życie. Na metę wjechałem na 26 miejscu OPEN i 9 w kategorii A.
Ostatecznie Road Trophy ukończyłem na 24 miejscu OPEN na 72 zawodników i 9/11 w kategorii A. Moja starta do zwycięscy to: 50:53.Gdyby nie te pechowe sytuacje na 3 i 4 etapie mógłbym być na 7 miejscu w kategorii A i 14 OPEN. Z wstępnych obliczeń wynika, ze powinienem utrzymać 2 miejsce w generalce górskiej, ale po Rajczy mogę spaść na 6 miejsce, sporo znowu przegrałem przez oszustwa innych, ale o tym nie będę się rozpisywał. W przyszłym roku nie będę walczył o żadne generalki a nawet o wysokie miejsca na pojedynczych wyścigach skoro amatorskie wyścigi wygrywają osoby których jedynym zajęciem jest jazda na rowerze,a ludzi którzy mają gorszy sprzęt, mniej czasu na trening i inne obowiązki traktują jak śmiecie to dla mnie nie ma tam miejsca, co z tego, że robię postępy z roku na rok jak wyniki tego nie potwierdzają, za miesiąc czy dwa nikt nie będzie pamiętał o żadnych defektach, itp. tylko patrząc na wynik powie, że był ode mnie lepszy.
https://www.strava.com/activities/370480321







