Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Samotnie

Dystans całkowity:175754.50 km (w terenie 3302.00 km; 1.88%)
Czas w ruchu:6556:08
Średnia prędkość:26.42 km/h
Maksymalna prędkość:750.00 km/h
Suma podjazdów:2024461 m
Maks. tętno maksymalne:205 (179 %)
Maks. tętno średnie:198 (101 %)
Suma kalorii:3763302 kcal
Liczba aktywności:2724
Średnio na aktywność:64.52 km i 2h 26m
Więcej statystyk

Rozjazd

Środa, 27 czerwca 2012 Kategoria Szosa, Samotnie, blisko domu, 0-50
Km: 27.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:04 km/h: 25.31
Pr. maks.: 49.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: 153153 ( 77%) HRavg 109( 55%)
Kalorie: 366kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Miał być długi trening wytrzymałościowy. Niestety brak czasu i zrobiłem krótki rozjazd a wytrzymałość przeniosłem na inny dzień. Mam nadzieję że nic się nie stanie i uda mi się to nadrobić. Jazda jak zwykle to bywa z małej tarczy.

Trening

Poniedziałek, 25 czerwca 2012 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 57.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:58 km/h: 28.98
Pr. maks.: 57.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 170170 ( 85%) HRavg 130( 65%)
Kalorie: 971kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Plan zakładał dwie 10 minutowe tempówki i dwa 30 sekundowe sprinty. Plan został trochę zmodyfikowany.
Wyjechałem z domu o 17:45 i skierowałem się standardowo w kierunku Skoczowa, po dobrej rozgrzewce, w Skoczowie skręciłem na Ustroń i ogień, pierwsza tempówka poszła fajnie, tylko trwała 7 minut, po tempówce zwolniłem do prędkości spacerowej i jechałem w tym tempie aż do Ustronia. Nawróciłem i po przejechaniu trzech rond, znowu poszedł ogień, po tempówce wróciłem spokojnym tempem do Skoczowa i odbiłem na Bielsko. W Pogórzu urozmaiciłem trasę i skręciłem w boczną brukowaną drogę, wyjechałem koło kościoła i odbiłem na Bielsko. Zatrzymałem się i wykonałem pierwszy sprint, po 30 sekundach znowu zwolniłem i wolnym tempem dojechałem do Świętoszówki i skręciłem na Biery. Za Bierami drugi sprint i spokojna jazda do Jaworza. W Jaworzu ostatni sprint po którym już rozjazdowo do domu. Wszystko fajnie weszło w nogi.
Tempówki:
I:4,1km:00:07:00:(35,14) 163(82%)
II:4,4km:00:07:00:(37,71) 155(78%)
Sprinty:
I:400m:00:00:30:(48,00) 53km/h 158(79%)
II:430m:00:00:30:(51,60) 57km/h 161(81%)
III:350m:00:00:30:(42,00) 48km/h 166(83%)

Rozjazd

Niedziela, 24 czerwca 2012 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: 24.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:59 km/h: 24.41
Pr. maks.: 53.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: 151151 ( 76%) HRavg 108( 54%)
Kalorie: 256kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Krótki rozjazd po wczorajszej jeździe. Jazda jak to zwykle bywa z małej tarczy.

Trening

Sobota, 23 czerwca 2012 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2012, w grupie
Km: 118.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:09 km/h: 28.43
Pr. maks.: 63.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: 187187 ( 94%) HRavg 139( 70%)
Kalorie: 2967kcal Podjazdy: 1110m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Wyjazd rano, miałem do załatwienia sprawę w Koniakowie, przy okazji objechałem trasę Pętli Beskidzkiej, będzie rzeź, nie ma co. Jechało się całkiem dobrze, pierwszy kryzys miałem za Milówką ale baton załatwił sprawę. Na Ochodzitą wjechałem w dobrym tempie, załatwiłem sprawę i pojechałem przez Istebną na Stecówkę. Po drodze drugi i ostatni kryzys i bez przygód przez Kubalonkę do Wisły i na Skoczów i do Bielska. Sporo kolarzy spotkałem po drodze. Trening wyszedł fajny.
Laliki-Ochodzita(4,2km):00:11:58(21,06) 140m(3%) 155(78%)
Leszczyna-Stecówka(1,4km):00:04:15(19,76) 80m(5,7%) 170(85%)
Zaolzie-Stecówka(3,9km):00:11:45(19,91) 180m(4,6%) 165(83%)

Trening

Czwartek, 21 czerwca 2012 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 77.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:49 km/h: 27.34
Pr. maks.: 73.00 Temperatura: 29.0°C HRmax: 171171 HRavg 127
Kalorie: 1234kcal Podjazdy: 790m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Dzisiaj w planach dłuższy trening. Wyjechałem dopiero o 15:00 z zamiarem zaliczenia setki z dwoma górskimi podjazdami. Początkowo jechało się źle, w Wiśle zaczęło się lepiej jechać, po chwili zauważyłem luz na lewym ramieniu korby i tak jechałem aż do domu, kilka razy się zatrzymywałem by dokręcić. Podjazd na Salmopol poszedł fajnie, zjeżdżałem bardzo wolno, bez kręcenia. Przez Bielsko przejechałem już całkiem luźno.
Malinka-Salmopol(5,2km):00:18:36(16,77) 330m(6,35%) 158(79%)
#lat=49.718992315861&lng=18.932225&zoom=11&maptype=ts_terrain

Trening

Środa, 20 czerwca 2012 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 57.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:06 km/h: 27.14
Pr. maks.: 67.00 Temperatura: 33.0°C HRmax: 167167 ( 85%) HRavg 127( 65%)
Kalorie: 892kcal Podjazdy: 630m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Po dwudniowej przerwie, jechało się ciężko, bez rozjazdu po maratonie i na zmęczeniu. Upał straszny, 33 stopnie, wypiłem aż 5 bidonów wody. Trzeba zacząć trenować bo pętla już za 2 tygodnie.
Jaworze Kalwaria:(1,1km):50m(4,5%):00:03:13(20,52) 159(80%)

Kolejne fotki z Nowego Wiśnicza:
Nowy Wiśnicz 2012 © Piotrek92

Nowy Wiśnicz 2012 © Piotrek92

Powrót

Niedziela, 17 czerwca 2012 Kategoria blisko domu, Samotnie
Km: 16.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:39 km/h: 24.62
Pr. maks.: 52.00 Temperatura: 27.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 198kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze

Sowiogórski Maraton Rowerowy

Sobota, 16 czerwca 2012 Kategoria 100-200, Maraton, Road Maraton 2012, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: 115.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:36 km/h: 25.00
Pr. maks.: 68.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: 159159 ( 81%) HRavg 198(101%)
Kalorie: 3221kcal Podjazdy: 2220m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny maraton z cyklu Road Maraton startował ze Srebrnej Góry. Na miejscu byłem w piątek, po spokojnej nocy i dobrym śniadaniu odwiedziłem biuro zawodów gdzie już było tłoczno a potem przygotowałem rower, jedzenie i bidony i pojechałem na krótką rozgrzewkę. O 9:00 stanąłem na starcie, ustawiłem się z przodu, start się opóźniał a obok mnie zaczęła się przepychanka o dobre miejsce na starcie, kiedy było już tak ciasno że nie mogłem ruszyć kierownicą, wycofałem się na tył. Postanowiłem że pojadę bardzo luźno bez napinania się, mocna konkurencja i dziurawa trasa spowodowały tą nagłą zmiane decyzji w zamain za bezpieczne i bezawaryjne dotarcie do mety. Udalo się to w 100%.
Start nastąpił 20 minut po dziewiątej, od startu poszedł taki ogień że peleton posypał się na kilkanaście różnej wielkości grup. Pierwszy podjazd wjechałem luźno, pod progiem, na zjeździe trzymałem się tych osób które dogoniłem na podjeździe i tak razem jechaliśmy aż do Nowej Rudy. Przed Nową Rudą była juz pierwsza ofiara trasy, kapcie i defekty były chlebem powszednim tego dnia. Jadąc dalej wyprzedzałem kolejne osoby, wszelkie podjazdy brałem na lekkich przełożeniach z dużą kadencją, wyprzedzając inne osoby. Na pierwszym bufecie stanąłem po wodę, sporo osób przelatywało ponieważ nie zauważyło bufetu. Kolejne kilometry trasy mijały spokojnie a ja dalej jechałem bez napinki. Pierwszym podjazdem na którym pojechałem mocniej był podjazd na przełęcz Walimską, fragmentami po bruku, jechało się przyjemnie, kiedy wcisnąłemmocniej zgubiłem dużą grupę w której jechałem i wyprzedziłem jeszcze kilka osób z przodu. Zjazd pokonałem spokojnie na hamulcu i od Pieszyc znowu jechałem w grupie ktora mnie dogoniła na zjeździe. Jedziemy po zmainach i przed podjazdem na Jugowską odrywam sie od grupy i pędzę sam, w bidonach zaczyna brakować wody, podjazd pokonałem bardzo szybko, wyprzedziłem sporo osób. Zjazd z Jugowskiej to tragedia, najgorszy asfalt na trasie, jakoś przebolałem i dojechałem do rozjazdu. Chwila zawahania i skręt w lewo i pędzę w kierunku mety. Zaczyna się minimalny kryzys ale wcinam batonika i przechodzi, na bufecie uzupełniam bidony, niespodzianką była woda gazowana. Wiedziałem ze będe miał problemy z żołądkiem, nie potrafię jechać na wodzie gazowanej. Do Srebrnej Góry dociągam w niezłym czasie. Na wjeździe mam czas 4 godziny i sporą grupę jakieś 300 metrów przed sobą. Niestety zaczyna mnie boleć żołądek i muszę zejść z roweru, grupa była około 50 metrów z przodu. Prowadzę rower jakieś 1,5km i siadam i do mety dojeżdżam w siodle, ze sprintem na kreskę. Wyprzedziłem jeszcze dwie osoby.
Ze startu jestem zadowolony, gdyby nie ten żołądek byłoby podium. Na mecie zjadłem zupę, wypiłem butelkę wody i pojechałem się umyć i wróciłem na dekorację. Wieczorem oglądnałem mecz. Do domu dotarłem w niedzielę ok. 11:00.
#lat=50.643309009176&lng=16.58954&zoom=11&maptype=ts_terrain

Dojazd

Piątek, 15 czerwca 2012 Kategoria blisko domu, Samotnie
Km: 17.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:41 km/h: 24.88
Pr. maks.: 54.00 Temperatura: 20.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 271kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze

Trening

Środa, 13 czerwca 2012 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 23.00 Km teren: 1.00 Czas: 01:01 km/h: 22.62
Pr. maks.: 44.00 Temperatura: 18.0°C HRmax: 187187 ( 95%) HRavg 136( 69%)
Kalorie: 504kcal Podjazdy: 300m Sprzęt: Trek Aktywność: Jazda na rowerze
Wykorzystałem okienko pogodowe i pojechałem. Plan zakładał interwały na podjeździe, takiego treningu to nie mogę przepuścić. Pojechałem dzisiaj na MTB. Zrobiłem 6 rzay podjazd pod lotnisko. Podjazd krótki i łatwy. Przełożenia dobrałem twarde i podjazdy fajnie weszły w nogi. Po podjazdach pojechałem jeszcze kawałek i wróciłem do domu.
Lotnisko(0,55km):
I: 00:02:05 15,84km/h 166(85%) 44x14
II: 00:01:54 17,37km/h 171(87%) 44x16
III:00:01:54 17,37km/h 171(87%) 44x16
IV: 00:01:52 17,68km/h 175(89%) 44x16
V: 00:01:54 17,37km/h 174(89%) 44x16
VI: 00:01:49 18,17km/h 177(90%) 44x16
#lat=49.801840542827&lng=19.006429999999&zoom=13&maptype=ts_terrain

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 14036 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 16398 km
Evo 2 9995 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum