Wpisy archiwalne w kategorii
Samotnie
| Dystans całkowity: | 179051.50 km (w terenie 3302.00 km; 1.84%) |
| Czas w ruchu: | 6676:44 |
| Średnia prędkość: | 26.44 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2071211 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3854739 kcal |
| Liczba aktywności: | 2775 |
| Średnio na aktywność: | 64.52 km i 2h 26m |
| Więcej statystyk | |
Słowacja w grupie
Sobota, 16 lipca 2011 Kategoria 200-300, Samotnie, Szosa, w grupie
| Km: | 252.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 08:59 | km/h: | 28.05 |
| Pr. maks.: | 72.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 4142kcal | Podjazdy: | 2200m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Opis i fotki wieczorem.
Bielsko-Wilkowice-Łodygowice-Żywiec-Świnna-Pewel Mała-Jeleśnia-Krzyżowa-Korbielów-SK:Oravska Polhora-Rabca-Zubrohlava-Namestovo-Oravska Jasenica-Oravske Vesele-Mutne-Benadovo-Zakamenne-Oravska Lesna-Nova Bystrica-Stara Bystrica-Klubina-Zborov nad Bystricou-Oscadnica-Cadca-Svrcinovec-CZ:Mosty u Jablunkova-Hrcava-PL:Jaworzynka-Istebna-Koniaków-Istebna-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Biery-Jaworze-Bielsko
Wyjazd zaplanowany n szybko, miałem jechać sam, jednak znalazło się 2 chętnych do jazdy. Jest to jeden z najlepszych treningów w tym sezonie.
Wyjechałem o 7:30 z domu, z kolegami Adamem i Michałem spotkałem się w Bielsku pod hotelem Vienna o 8:00. Obraliśmy kierunek Słowacja, wybór padł na przejście graniczne w Korbielowie. Poranek był chłodny ok.15stopni, jednak jechałem na krótko, koledzy też. Jechaliśmy za GPS kolegi i prowadził nas najlepszą drogą. W grupie jedzie się szybciej i sprawniej i do Korbielowa docieramy przed 10:00. Na przełęcz każdy jedzie swoim tempem i ja na szczycie jestem pierwszy i czekam na kolegów i razem zjeżdżamy do Namestova. Tam GPS wyprowadza nas w pole i zamiast jechać w kierunku Dolnego Kubina i odbić na Zakamenne to jedziemy na Oravską Jasenicę. Droga fajna, mały ruch i płasko, za płasko, ale jest dalej i w Mutnem pojawia się podjazd 12% i znowu odjeżdżam i na szczycie czekam na kolegów i znowu razem po zmianach dojeżdżamy do podnóża podjazdu na Kysucką Vyrhovinę, robimy sobie piknik, zjadamy część zapasów i zaliczamy podjazd. Droga jest super, podjazd krótki, ale zjazd to marzenie, piękna szeroka droga, ładne widoki i jedzie się cały czas 60km/h. Kolejny odcinek do Krasna nad Kysuczą jest prawie płaski i jedziemy cały czas ~40km/h. W mieście rozdzielamy się ja jadę w kierunku Czech a koledzy na Zwardoń. Przed podjazdem do Jaworzynki zaczyna brakować sił i w trakcie podjazdu robię postój, zjadam zapas jedzenia i jadę do Jaworzynki a potem Koniakowa. Odbieram zostawione ostatnio po maratonie okulary i jadę do domu. W Istebnej w sklepie tankuję bidony i podjeżdżam na Kubalonkę, pobiłem rekord o ponad 2minuty i spokojnie dojeżdżam do domu. W domu zawitałem o 17:45. Bardzo udany wyjazd, forma wraca, coraz bardziej oswajam się i przekonuję do jazdy w grupie.
Zaliczone podjazdy:
Przełęcz Glinne z Korbielowa: 0:09:11
Kysucka Vyrchovina z Oravskiej Lesnej: 0:10:05
Hrcava z Mostów u Jablunkova: 0:24:24
Przełęcz Kubalonka z Istebnej: 0:13:27
Foty:
https://picasaweb.google.com/109557030304982368360/SOwacja?authkey=Gv1sRgCJ_ElM_8leTDag
?131083974534479
Bielsko-Wilkowice-Łodygowice-Żywiec-Świnna-Pewel Mała-Jeleśnia-Krzyżowa-Korbielów-SK:Oravska Polhora-Rabca-Zubrohlava-Namestovo-Oravska Jasenica-Oravske Vesele-Mutne-Benadovo-Zakamenne-Oravska Lesna-Nova Bystrica-Stara Bystrica-Klubina-Zborov nad Bystricou-Oscadnica-Cadca-Svrcinovec-CZ:Mosty u Jablunkova-Hrcava-PL:Jaworzynka-Istebna-Koniaków-Istebna-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Biery-Jaworze-Bielsko
Wyjazd zaplanowany n szybko, miałem jechać sam, jednak znalazło się 2 chętnych do jazdy. Jest to jeden z najlepszych treningów w tym sezonie.
Wyjechałem o 7:30 z domu, z kolegami Adamem i Michałem spotkałem się w Bielsku pod hotelem Vienna o 8:00. Obraliśmy kierunek Słowacja, wybór padł na przejście graniczne w Korbielowie. Poranek był chłodny ok.15stopni, jednak jechałem na krótko, koledzy też. Jechaliśmy za GPS kolegi i prowadził nas najlepszą drogą. W grupie jedzie się szybciej i sprawniej i do Korbielowa docieramy przed 10:00. Na przełęcz każdy jedzie swoim tempem i ja na szczycie jestem pierwszy i czekam na kolegów i razem zjeżdżamy do Namestova. Tam GPS wyprowadza nas w pole i zamiast jechać w kierunku Dolnego Kubina i odbić na Zakamenne to jedziemy na Oravską Jasenicę. Droga fajna, mały ruch i płasko, za płasko, ale jest dalej i w Mutnem pojawia się podjazd 12% i znowu odjeżdżam i na szczycie czekam na kolegów i znowu razem po zmianach dojeżdżamy do podnóża podjazdu na Kysucką Vyrhovinę, robimy sobie piknik, zjadamy część zapasów i zaliczamy podjazd. Droga jest super, podjazd krótki, ale zjazd to marzenie, piękna szeroka droga, ładne widoki i jedzie się cały czas 60km/h. Kolejny odcinek do Krasna nad Kysuczą jest prawie płaski i jedziemy cały czas ~40km/h. W mieście rozdzielamy się ja jadę w kierunku Czech a koledzy na Zwardoń. Przed podjazdem do Jaworzynki zaczyna brakować sił i w trakcie podjazdu robię postój, zjadam zapas jedzenia i jadę do Jaworzynki a potem Koniakowa. Odbieram zostawione ostatnio po maratonie okulary i jadę do domu. W Istebnej w sklepie tankuję bidony i podjeżdżam na Kubalonkę, pobiłem rekord o ponad 2minuty i spokojnie dojeżdżam do domu. W domu zawitałem o 17:45. Bardzo udany wyjazd, forma wraca, coraz bardziej oswajam się i przekonuję do jazdy w grupie.
Zaliczone podjazdy:
Przełęcz Glinne z Korbielowa: 0:09:11
Kysucka Vyrchovina z Oravskiej Lesnej: 0:10:05
Hrcava z Mostów u Jablunkova: 0:24:24
Przełęcz Kubalonka z Istebnej: 0:13:27
Foty:
https://picasaweb.google.com/109557030304982368360/SOwacja?authkey=Gv1sRgCJ_ElM_8leTDag
?131083974534479
Trening szosowy Katowice
Środa, 13 lipca 2011 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, w grupie
| Km: | 189.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 06:41 | km/h: | 28.28 |
| Pr. maks.: | 66.00 | Temperatura: | 27.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 3323kcal | Podjazdy: | 1120m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Kozy-Pisarzowice-Hecznarowice-Wilamowice-Stara Wieś-Czechowice Dziedzice-Goczałkowice Zdrój-Pszczyna-Piasek-Kobiór-Wyry-Mikołów-Katowice-Mikołów-Łaziska Górne-Wyry-Tychy-Katowice(pociąg)-Bielsko Biała-Wilkowice-Łodygowice-Buczkowice-Bystra-Bielsko Biała-Jaworze-Jasienica-Bielsko
Wyjazd przed 15:00. Początkowo miałem jechać do Katowic i tam kręcić przed treningiem lecz wypadek na głównej drodze na Katowice i zakorkowane pół miasta zmusiły mnie do zmiany planów i pojechałem na wioski ale tam też remonty dróg, korki i światła i musiałem uważać. Dopiero za Wilamowicami mogłem normalnie jechać. Trochę czasu straciłem i bałem się że się spóźnię, nie chciałem cisnąć bo potem bym tego żałował. Przez Pszczynę przejechałem sprawnie i potem już 1 w kierunku Katowic, w Kobiórze odbijam na Mikołów i kręcę spokojnym tempem, mocniej tylko za Wyrami na górkach. Z Mikołowa wyjeżdżam za kolarzem który skręca potem na Rudę Śląską a ja kręcę. Do centrum dojeżdżam o 17:55, postanawiam się zatrzymać na rondzie na Mikołowskiej i czekam na grupę. Peleton składał się dzisiaj z 50 osób, fajnie to musiało wyglądać. W peletonie jest kilku znajomych, m.in Michał z RMT i Karol. Początkowo tempo ,,spokojne" i idzie utrzymać się w peletonie, z początku troszkę odstawałem ale później przesunąłem się do środka i było dobrze, w Piotrowicach odpadłem i już mogłem pomarzyć o dojechaniu do Mikołowa w czubie. Na podjeździe w kierunku Mikołowa wyprzedziłem sporo osób ale złapały mnie światła i musiałem stać i reszta dojechała i razem ruszyliśmy w kierunku Łazisk, na podjeździe odstawiłem grupę i na czele dojechałem do Łazisk ale na zjeździe do Wyr wyprzedziły mnie trzy osoby. Nie zdołałem ich dojść i na skrzyżowaniu odjechali i zgubiłem drogę, nawrót i jadę w kierunku Tych, po drodze wyprzedzają mi ściganci i kiedy przejechała druga grupka to siadłem im na koło i jechałem kilka km, lecz przed Tychami stchórzyłem ponieważ z dwóch stron jechały samochody a inni pchali się przede mnie i puściłem koło i już nie zdołałem złapać nawet kolejnych grupek i ścigałem resztę aż na Podlesie, w Kostuchnie doszedłem dwóch kolarzy którzy odpadli i w trójkę dojechaliśmy do Katowic, dwa razy zgubiliśmy drogę, przed metą koledzy osłabli a ja dojechałem n metę w połowie stawki. Średnia z treningu 33km/h. Odpocząłem, chwilę porozmawiałem z kolarzami i w drogę na dworzec. O 20:40 wsiadłem w pociąg. O 21:45 wysiadłem na dworcu w Bielsku i ruszyłem jeszcze dokręcić kilka km, pojechałem do Łodygowic a potem przez Buczkowice do Bielska i rundka w okolicy i w domu byłem o 23:15. Udany trening. Już lepiej jeździ mi się w grupie ale jeszcze muszę potrenować. Dzięki wszystkim za jazdę.
Wyjazd przed 15:00. Początkowo miałem jechać do Katowic i tam kręcić przed treningiem lecz wypadek na głównej drodze na Katowice i zakorkowane pół miasta zmusiły mnie do zmiany planów i pojechałem na wioski ale tam też remonty dróg, korki i światła i musiałem uważać. Dopiero za Wilamowicami mogłem normalnie jechać. Trochę czasu straciłem i bałem się że się spóźnię, nie chciałem cisnąć bo potem bym tego żałował. Przez Pszczynę przejechałem sprawnie i potem już 1 w kierunku Katowic, w Kobiórze odbijam na Mikołów i kręcę spokojnym tempem, mocniej tylko za Wyrami na górkach. Z Mikołowa wyjeżdżam za kolarzem który skręca potem na Rudę Śląską a ja kręcę. Do centrum dojeżdżam o 17:55, postanawiam się zatrzymać na rondzie na Mikołowskiej i czekam na grupę. Peleton składał się dzisiaj z 50 osób, fajnie to musiało wyglądać. W peletonie jest kilku znajomych, m.in Michał z RMT i Karol. Początkowo tempo ,,spokojne" i idzie utrzymać się w peletonie, z początku troszkę odstawałem ale później przesunąłem się do środka i było dobrze, w Piotrowicach odpadłem i już mogłem pomarzyć o dojechaniu do Mikołowa w czubie. Na podjeździe w kierunku Mikołowa wyprzedziłem sporo osób ale złapały mnie światła i musiałem stać i reszta dojechała i razem ruszyliśmy w kierunku Łazisk, na podjeździe odstawiłem grupę i na czele dojechałem do Łazisk ale na zjeździe do Wyr wyprzedziły mnie trzy osoby. Nie zdołałem ich dojść i na skrzyżowaniu odjechali i zgubiłem drogę, nawrót i jadę w kierunku Tych, po drodze wyprzedzają mi ściganci i kiedy przejechała druga grupka to siadłem im na koło i jechałem kilka km, lecz przed Tychami stchórzyłem ponieważ z dwóch stron jechały samochody a inni pchali się przede mnie i puściłem koło i już nie zdołałem złapać nawet kolejnych grupek i ścigałem resztę aż na Podlesie, w Kostuchnie doszedłem dwóch kolarzy którzy odpadli i w trójkę dojechaliśmy do Katowic, dwa razy zgubiliśmy drogę, przed metą koledzy osłabli a ja dojechałem n metę w połowie stawki. Średnia z treningu 33km/h. Odpocząłem, chwilę porozmawiałem z kolarzami i w drogę na dworzec. O 20:40 wsiadłem w pociąg. O 21:45 wysiadłem na dworcu w Bielsku i ruszyłem jeszcze dokręcić kilka km, pojechałem do Łodygowic a potem przez Buczkowice do Bielska i rundka w okolicy i w domu byłem o 23:15. Udany trening. Już lepiej jeździ mi się w grupie ale jeszcze muszę potrenować. Dzięki wszystkim za jazdę.
Regeneracja
Wtorek, 12 lipca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:08 | km/h: | 25.78 |
| Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 27.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 836kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Górki Wielkie-Brenna-Górki Wielkie-Grodziec-Biery-Jaworze-Bielsko
Kolejny dzień regeneracji. Znowu źle się czuję bo do czasu uzyskanego na Pętli Beskidzkiej dodano mi 15minut i są tacy co się ze mnie śmieją a sami by nawet tej trasy nie przejechali.
AVG CAD:88
Kolejny dzień regeneracji. Znowu źle się czuję bo do czasu uzyskanego na Pętli Beskidzkiej dodano mi 15minut i są tacy co się ze mnie śmieją a sami by nawet tej trasy nie przejechali.
AVG CAD:88
Regeneracja
Poniedziałek, 11 lipca 2011 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
| Km: | 50.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:01 | km/h: | 24.79 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 27.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 912kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Brenna-Górki Wielkie-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Drugi dzień regeneracji, jazda cały czas na małej tarczy. Końcówka w desczu ale nie zmokłem.
AVG CAD:76
Drugi dzień regeneracji, jazda cały czas na małej tarczy. Końcówka w desczu ale nie zmokłem.
AVG CAD:76
Regeneracja
Niedziela, 10 lipca 2011 Kategoria 0-50, Samotnie
| Km: | 20.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 20.00 |
| Pr. maks.: | 46.00 | Temperatura: | 29.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 321kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Krótka przejażdżka na rozruszanie nóg. Znowu upał i nie wiem jak będzie dalej. Zastanawiam się czy nie zrezygnować ze startu w kolejnych maratonach, czuję że wczorajsza jazda sprawiła problemy kilku osobom i wiem że było to nie w porządku.
Wisła
Środa, 6 lipca 2011 Kategoria Szosa, Samotnie, avg>30km\h, 50-100
| Km: | 81.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:33 | km/h: | 31.76 |
| Pr. maks.: | 75.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1296kcal | Podjazdy: | 440m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Wisła-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Miałem jechać do Katowic na trening ale zrezygnowałem, czułem żebym odpadł na samym początku i pojechałem sobie do Wisły, ciągnęło mnie strasznie w góry ale postanowiłem dzisiaj tam nie jechać, dopiero w piątek będę w górach. Przed Skoczowem brakło mi wody i złapał mnie kryzys i wlekłem się do domu. Jutro pewnie będą zakwasy.
AVG CAD:80
Miałem jechać do Katowic na trening ale zrezygnowałem, czułem żebym odpadł na samym początku i pojechałem sobie do Wisły, ciągnęło mnie strasznie w góry ale postanowiłem dzisiaj tam nie jechać, dopiero w piątek będę w górach. Przed Skoczowem brakło mi wody i złapał mnie kryzys i wlekłem się do domu. Jutro pewnie będą zakwasy.
AVG CAD:80
Rundka
Wtorek, 5 lipca 2011 Kategoria 0-50, avg>30km\h, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 30.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:56 | km/h: | 32.14 |
| Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 496kcal | Podjazdy: | 220m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Wieszczęta-Łazy-Biery-Jaworze-Bielsko
W końcu udało się wyskoczyć chociaż na chwilę, forma jest stabilna i jestem spokojny o start w Istebnej.
W końcu udało się wyskoczyć chociaż na chwilę, forma jest stabilna i jestem spokojny o start w Istebnej.
Katowice
Niedziela, 3 lipca 2011 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 69.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:10 | km/h: | 31.85 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1000kcal | Podjazdy: | 200m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Czechowice Dziedzice-Goczałkowice-Piasek-Tychy-Katowice
Wyjazd o 4:00 z Bielska Białej. Miałem jechać samochodem ale stwierdziłem że pojadę rowerem, lekki wiatr, brak opadów i pogodne niebo mnie do tego zachęciły. Przez Bielsko przejechałem szybko i sprawnie, dalej też jechało się dobrze, lampki wyłączyłem przed Tychami, ruch na krajowej 1 niewielki i jazda jest przyjemna. W centrum Katowic byłem o 5:50 i jeszcze troszkę pojeździłem.
AVG CAD:77
Wyjazd o 4:00 z Bielska Białej. Miałem jechać samochodem ale stwierdziłem że pojadę rowerem, lekki wiatr, brak opadów i pogodne niebo mnie do tego zachęciły. Przez Bielsko przejechałem szybko i sprawnie, dalej też jechało się dobrze, lampki wyłączyłem przed Tychami, ruch na krajowej 1 niewielki i jazda jest przyjemna. W centrum Katowic byłem o 5:50 i jeszcze troszkę pojeździłem.
AVG CAD:77
Rozgrzewka i rozjazd po czasówce
Niedziela, 3 lipca 2011 Kategoria Samotnie, Szosa
| Km: | 21.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:43 | km/h: | 29.30 |
| Pr. maks.: | 47.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 334kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Przed czasówką zrobiłem 3km. Było mokro ale nie padało. Po czasówce pojechałem w stronę Ostrowa Wielkopolskiego i zaliczyłem fajny podjeździk 3 razy i wróciłem. Wieczorem jeszcze wracałem z dworca do domu w ulewie:8km
Czasówka w Sieroszewicach
Niedziela, 3 lipca 2011 Kategoria Samotnie, Szosa, Wyścig
| Km: | 17.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:31 | km/h: | 32.90 |
| Pr. maks.: | 43.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 255kcal | Podjazdy: | 30m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Nieudany start. Jechałem wolno, mokro i się oszczędzałem przez Istebną, słaby początek, po 2km dwa razy spadł mi łańcuch i musiałem zwalniać, po 10km zobaczyłem kolegę który złapał panę i zwolniłem i musiałem się znowu rozpędzać, ostatni odcinek poszedł mi najlepiej. Na finiszu minął mnie kolarz z Ineterkolu ale nie zdołałem z nim wygrać.
AVG CAD:95
OPEN:40/56
A:11/12
AVG CAD:95
OPEN:40/56
A:11/12







