Wpisy archiwalne w kategorii
Samotnie
| Dystans całkowity: | 179051.50 km (w terenie 3302.00 km; 1.84%) |
| Czas w ruchu: | 6676:44 |
| Średnia prędkość: | 26.44 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2071211 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3854739 kcal |
| Liczba aktywności: | 2775 |
| Średnio na aktywność: | 64.52 km i 2h 26m |
| Więcej statystyk | |
Po Tychach i Bielsku
Niedziela, 12 czerwca 2011 Kategoria Samotnie, Szosa
| Km: | 16.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:46 | km/h: | 20.87 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 232kcal | Podjazdy: | 40m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Rozjazd po Parczewie
Niedziela, 12 czerwca 2011 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
| Km: | 35.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:13 | km/h: | 28.77 |
| Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 501kcal | Podjazdy: | 280m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Wieszczęta-Roztropice-Rudzica-Jasienica-Jaworze
Pojechałem się trochę poruszać, jechało się całkiem dobrze, znowu ten wiaterek towarzyszył mi całą drogę.
Pojechałem się trochę poruszać, jechało się całkiem dobrze, znowu ten wiaterek towarzyszył mi całą drogę.
Rundka
Środa, 8 czerwca 2011 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa, avg>30km\h
| Km: | 31.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 31.00 |
| Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 466kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Roztropice-Wieszczęta-Bielowicko-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Szybka rundka wieczorem. Miała być czasówka ale kiedy samochód zajechał mi drogę i zatrzymał się na środku jezdni musiałem się zatrzymać i ruszać od nowa i odpuściłem. strasznie ciepło było, jechało się całkiem dobrze.
Szybka rundka wieczorem. Miała być czasówka ale kiedy samochód zajechał mi drogę i zatrzymał się na środku jezdni musiałem się zatrzymać i ruszać od nowa i odpuściłem. strasznie ciepło było, jechało się całkiem dobrze.
Poranna rundka
Wtorek, 7 czerwca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 62.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:11 | km/h: | 28.40 |
| Pr. maks.: | 69.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 921kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Bystra-Wilkowice-Łodygowice-Pietrzykowice-Żywiec-Leśna-Lipowa-Godziszka-Buczkowice-Bystra-Bielsko
Wyjazd przed 7:00. Na termometrze 20 stopni. Przez miasto w miarę sprawnie przejechałem a potem już fajnie się jechało. Wróciłem o 9:00. Zaraz trzeba iść do szkoły.
Wyjazd przed 7:00. Na termometrze 20 stopni. Przez miasto w miarę sprawnie przejechałem a potem już fajnie się jechało. Wróciłem o 9:00. Zaraz trzeba iść do szkoły.
Rudzica
Poniedziałek, 6 czerwca 2011 Kategoria 0-50, avg>30km\h, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 30.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:58 | km/h: | 31.03 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 432kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Szybki wyjazd wieczorem. Wcześniej padało i na więcej nie starczyło czasu.
Szybki wyjazd wieczorem. Wcześniej padało i na więcej nie starczyło czasu.
Na zgrupowanie
Piątek, 3 czerwca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 96.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:29 | km/h: | 27.56 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1511kcal | Podjazdy: | 130m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Chybie-Strumień-Pawłowice-Warszowice-Żory-Rybnik-Rudy-Ruda Kozielska-Kuźnia Raciborska-Solarnia-Lubieszów-Bierawa
W związku z odwołaniem maratonu Author Annaberg Tour, Andrzej zaprosił nas do siebie do Bierawy. Wyjechałem z domu o 15:45. Jechało się dobrze, ledwo przejechałem Rudzicę to zaczęło padać, jechałem dalej i w Chybiu już nie padało. Udało się przejechać przez Chybie bez zatrzymania na przejedzie kolejowym. W Pawłowicach złapała mnie burza z gradem i ulewnym deszczem. W 2 minuty zmokłem bardziej niż ostatnio na maratonie w Gliwicach. Schowałem się pod wiaduktem kolejowym i przeczekałem deszcz. Kiedy zwolniło to wykręciłem tylko skarpetki ubrałem kurtkę i jechałem dalej. Kolejny przymusowy postój był na wjeździe do Rybnika gdzie stałem parę minut na światłach. Kiedy przejechałem przez Rybnik odetchnąłem z ulgą i spokojnie kręciłem do Rud, tam byłem blisko skręcenia w prawo w kierunku Sośnicowic ale zorientowałem się i pojechałem w kierunku na Kuźnię Raciborską. Droga minęła szybko bo było cały czas minimalnie z górki. Ostatni odcinek poszedł sprawnie, zatrzymałem się na przejeździe kolejowym i zobaczyłem pociąg do Bielska i mi się odechciało jechać. Na miejscu bylem o 20:05. Na miejscu czekali już: Andrzej, Mirek i Tomek. Ok.21:00 dojechał Michał a jeszcze później Wiesiek z bratem. Położyliśmy się o 0:30.
W związku z odwołaniem maratonu Author Annaberg Tour, Andrzej zaprosił nas do siebie do Bierawy. Wyjechałem z domu o 15:45. Jechało się dobrze, ledwo przejechałem Rudzicę to zaczęło padać, jechałem dalej i w Chybiu już nie padało. Udało się przejechać przez Chybie bez zatrzymania na przejedzie kolejowym. W Pawłowicach złapała mnie burza z gradem i ulewnym deszczem. W 2 minuty zmokłem bardziej niż ostatnio na maratonie w Gliwicach. Schowałem się pod wiaduktem kolejowym i przeczekałem deszcz. Kiedy zwolniło to wykręciłem tylko skarpetki ubrałem kurtkę i jechałem dalej. Kolejny przymusowy postój był na wjeździe do Rybnika gdzie stałem parę minut na światłach. Kiedy przejechałem przez Rybnik odetchnąłem z ulgą i spokojnie kręciłem do Rud, tam byłem blisko skręcenia w prawo w kierunku Sośnicowic ale zorientowałem się i pojechałem w kierunku na Kuźnię Raciborską. Droga minęła szybko bo było cały czas minimalnie z górki. Ostatni odcinek poszedł sprawnie, zatrzymałem się na przejeździe kolejowym i zobaczyłem pociąg do Bielska i mi się odechciało jechać. Na miejscu bylem o 20:05. Na miejscu czekali już: Andrzej, Mirek i Tomek. Ok.21:00 dojechał Michał a jeszcze później Wiesiek z bratem. Położyliśmy się o 0:30.
Spokojna jazda
Wtorek, 31 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 84.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:05 | km/h: | 27.24 |
| Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1311kcal | Podjazdy: | 270m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Chybie-Strumień-Pawłowice-Jastrzębie Zdrój-Pielgrzymowice-Golasowice-Jarząbkowice-Baków-Drogomyśl-Ochaby-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Kolejna spokojna przejażdżka, nogi jeszcze trochę słabe po maratonie, trasę wybrałem na spontana, poniosło mnie tam gdzie nie było burzy, jak jechałem przez Rudzicę to było mokro. Wiał dzisiaj silny wiatr a ja sobie spokojnie kręciłem, miałem wracać przez Chybie ale zmieniłem zdanie i pojechałem na Skoczów. Dzięki temu wróciłem suchy. Dwa podjazdy w Grodźcu przejechałem mocniejszym tempem a potem już spokojnie do domu. Jutro spokojny wyjazd na Równicę.
Kolejna spokojna przejażdżka, nogi jeszcze trochę słabe po maratonie, trasę wybrałem na spontana, poniosło mnie tam gdzie nie było burzy, jak jechałem przez Rudzicę to było mokro. Wiał dzisiaj silny wiatr a ja sobie spokojnie kręciłem, miałem wracać przez Chybie ale zmieniłem zdanie i pojechałem na Skoczów. Dzięki temu wróciłem suchy. Dwa podjazdy w Grodźcu przejechałem mocniejszym tempem a potem już spokojnie do domu. Jutro spokojny wyjazd na Równicę.
Rozjazd po Gliwicach
Poniedziałek, 30 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 62.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:16 | km/h: | 27.35 |
| Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 889kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ochaby-Baków-Zbytków-Strumień-Chybie-Landek-Rudzica-Jaworze-Bielsko
Spałem do 9:00, potem czyściłem rower a wyjechałem dopiero o 17:45. Jechało się całkiem dobrze, nogi nie bolą, jechałem spokojnie przez cały czas, nawet na podjeździe pod Rudzicę nie szalałem. Jeszcze dwa dni i wrócę do mocniejszych jad, jutro dłuższa i spokojniejsza jazda.
Spałem do 9:00, potem czyściłem rower a wyjechałem dopiero o 17:45. Jechało się całkiem dobrze, nogi nie bolą, jechałem spokojnie przez cały czas, nawet na podjeździe pod Rudzicę nie szalałem. Jeszcze dwa dni i wrócę do mocniejszych jad, jutro dłuższa i spokojniejsza jazda.
Dojazd na maraton
Sobota, 28 maja 2011 Kategoria blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 17.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:37 | km/h: | 27.57 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 321kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów
Wisła
Czwartek, 26 maja 2011 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 68.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:11 | km/h: | 31.15 |
| Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 997kcal | Podjazdy: | 330m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Wisła-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Szybki wypad wieczorny. Miała być Pętla Beskidzka ale znowu nie miałem czasu. W weekend start w Gliwicach 500/24h.
Szybki wypad wieczorny. Miała być Pętla Beskidzka ale znowu nie miałem czasu. W weekend start w Gliwicach 500/24h.







