Wpisy archiwalne w kategorii
Samotnie
| Dystans całkowity: | 175754.50 km (w terenie 3302.00 km; 1.88%) |
| Czas w ruchu: | 6556:08 |
| Średnia prędkość: | 26.42 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2024461 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3763302 kcal |
| Liczba aktywności: | 2724 |
| Średnio na aktywność: | 64.52 km i 2h 26m |
| Więcej statystyk | |
Trening
Poniedziałek, 28 czerwca 2010 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
| Km: | 36.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:18 | km/h: | 27.69 |
| Pr. maks.: | 62.33 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 622kcal | Podjazdy: | 179m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wieczorny trening. Fajnie się jechało. Pojechałem najpierw na Farzynę potem przez Wygrabowice do Międzyrzecza i dalej do Rudzicy i Roztropic gdzie byłem bardzo pozytywnie zaskoczony nowym asfaltem w kierunku Wieszcząt. Fajnie się jechało, coś czuje że będę tutaj często jeździł bo dobry asfalt jest i można poćwiczyć podjazdy. Z Wieszcząt wróciłem do domu przez Grodziec i Jasienicę. Średnia w miarę dobra.
Mała Pętla Beskidzka
Czwartek, 24 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 78.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:54 | km/h: | 26.90 |
| Pr. maks.: | 67.45 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1322kcal | Podjazdy: | 828m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem o 8 w stronę Szczyrku dalej Wisła, Górki, Grodziec i dom. Średnia nawet a le wiatr strasznie przeszkadzał.
Trening
Środa, 23 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:57 | km/h: | 28.21 |
| Pr. maks.: | 59.42 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 984kcal | Podjazdy: | 275m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Najpierw do Brennej, ale straszne roboty drogowe w centrum więc nawrót i do Nałęża. Dzisiaj podjeżdżałem 10minut i 4 sekundy, czyli o sekundę więcej niż wczoraj, ale kawałek wlekłem się za traktorem, więc to wszystko tłumaczy. Z Nałęża wróciłem do domu zahaczając o nowy asfalt na ul.Jaworzańskiej w Wapienicy.
Trening
Wtorek, 22 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 57.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:01 | km/h: | 28.26 |
| Pr. maks.: | 62.06 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 852kcal | Podjazdy: | 321m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Najpierw do Skoczowa.Po powrocie do Nałęża.Od krzyżówki do kaplicy jechałem 10minut. Testowałem dzisiaj nową kasetę i łańcuch, fajnie się jeździ i wszystko chodzi jak należy. Pogoda bardzo fajna tylko wiatr przeszkadzał i miejscami udaremniał szybką jazdę.
Trening
Sobota, 19 czerwca 2010 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 11.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:24 | km/h: | 27.50 |
| Pr. maks.: | 50.75 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 171kcal | Podjazdy: | 51m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do Jaworza a następnie sprawdzić nowo położony asfalt na ulicy Jaworzańskiej. Fajnie się jechaało, lecz muszę już wymienić napęd na nowy.
Równica
Piątek, 18 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 61.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:18 | km/h: | 26.52 |
| Pr. maks.: | 76.21 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 977kcal | Podjazdy: | 801m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
O 12 pojechałem na Równicę, na szczycie byłem o 13:15 i wróciłem do domu przez Goleszów i Skoczów. Na zjeździe max. 76km/h. Czas podjazdu to 21minut i 17sekund.
Żywiec
Środa, 16 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 61.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:05 | km/h: | 29.28 |
| Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 952kcal | Podjazdy: | 334m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jechałem przez Bystrą, Buczkowice, Kalną i Pietrzykowice . Wracałem przez Łodygowice, Wilkowice i Bystrą. Średnia wyszła ładna a nawet się nie spieszyłem.
Istebna
Wtorek, 15 czerwca 2010 Kategoria Samotnie, Szosa, 100-200
| Km: | 103.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:00 | km/h: | 25.75 |
| Pr. maks.: | 69.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1668kcal | Podjazdy: | 1655m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wczoraj miałem urodziny, ale pogoda była brzydka i nigdzie nie pojechałem. Kiedy rano wstałem i zobaczyłem słońce to od razu uznałem że pojadę gdzieś dalej i wybór padł na Istebną gdzie za niecałe trzy tygodnie odbędzie się maraton:,,Pętla Beskidzka". Czwarta już edycja tego maratonu będzie dla mnie drugą, ale po raz pierwszy mogę wystartować na dystansie MEGA lub GIGA.
Wyjechałem z domu o 7:30. Najpierw pojechałem do Górek przez Grodziec. Następnie boczną drogą do Ustronia i dalej do Wisły gdzie zrobiłem postój przy sklepie rowerowym. Zapytałem się właściciela sklepu o napęd do roweru bo muszę go wymienić.Gościu powiedział mi o kilku rozwiązaniach i napędach, powiedział że, w Nowej Osadzie jest sklep rowerowy, a jego właściciel powie mi co będę chciał wiedzieć. Pojechałem jednak dalej do Głębiec i dalej na Kubalonkę. Z Kubalonki pojechałem przez Osiedle i Olecki do Istebnej, gdzie zrobiłem kolejny postój i pojechałem zbadać część trasy tegorocznego maratonu. Zacząłem koło ośrodka Zagroń, gdzie spotkałem Wieśka Legierskiego który jest organizatorem ,,Pętli Beskidzkiej". Przywitałem go i dałem mu pieniądze za maraton. Zapytałem go też o dyplom ukończenia ,,Pucharu Ustronianki''. Powiedział że dostanę go na maratonie. Trochę się śpieszył, więc pożegnałem się z nim i pojechałem przez Stecówkę na Szarculę i dalej zjazdem koło Zameczku do Wisły. Wróciłem do domu przez Biały Krzyż, Szczyrk, Buczkowice i Bystrą. Nie śpieszyłem się i średnia niezbyt wysoka. Trochę zimno było na zjazdach.
Wyjechałem z domu o 7:30. Najpierw pojechałem do Górek przez Grodziec. Następnie boczną drogą do Ustronia i dalej do Wisły gdzie zrobiłem postój przy sklepie rowerowym. Zapytałem się właściciela sklepu o napęd do roweru bo muszę go wymienić.Gościu powiedział mi o kilku rozwiązaniach i napędach, powiedział że, w Nowej Osadzie jest sklep rowerowy, a jego właściciel powie mi co będę chciał wiedzieć. Pojechałem jednak dalej do Głębiec i dalej na Kubalonkę. Z Kubalonki pojechałem przez Osiedle i Olecki do Istebnej, gdzie zrobiłem kolejny postój i pojechałem zbadać część trasy tegorocznego maratonu. Zacząłem koło ośrodka Zagroń, gdzie spotkałem Wieśka Legierskiego który jest organizatorem ,,Pętli Beskidzkiej". Przywitałem go i dałem mu pieniądze za maraton. Zapytałem go też o dyplom ukończenia ,,Pucharu Ustronianki''. Powiedział że dostanę go na maratonie. Trochę się śpieszył, więc pożegnałem się z nim i pojechałem przez Stecówkę na Szarculę i dalej zjazdem koło Zameczku do Wisły. Wróciłem do domu przez Biały Krzyż, Szczyrk, Buczkowice i Bystrą. Nie śpieszyłem się i średnia niezbyt wysoka. Trochę zimno było na zjazdach.
Cieszyn
Sobota, 12 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 75.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:55 | km/h: | 25.71 |
| Pr. maks.: | 58.00 | Temperatura: | 29.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1176kcal | Podjazdy: | 477m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem o 7, ale było już strasznie ciepło. Jechałem okrężną drogą przez Jasienicę, Grodziec, Górki, Nierodzim, Kozakowice i Goleszów. Po dojechaniu do Cieszyna załatwiłem co miałem załatwić i pojechałem na drugą stronę Olzy. Powrót standardowo przez Ogrodzoną, Międzyświeć, Skoczów, Grodziec i jasienicę. Tempo wycieczkowe.
Dookoła Zapory Goczałkowickiej
Sobota, 12 czerwca 2010 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 78.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:27 | km/h: | 31.84 |
| Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 32.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1207kcal | Podjazdy: | 247m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po obiedzie jeszcze raz na rower. Pojechałem po raz kolejny objechać zbiornik Goczałkowicki. Tym razem pojechałem przez Pawłowice do Studzionki i dalej do Pszczyny, a dalej już normalnie przez Zaporę, Zabrzeg, Międzyrzecze i farzynę. Udany wypad. Średnia wyższa niż oczekiwałem.







