Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Samotnie

Dystans całkowity:165293.50 km (w terenie 3116.00 km; 1.89%)
Czas w ruchu:6172:54
Średnia prędkość:26.37 km/h
Maksymalna prędkość:750.00 km/h
Suma podjazdów:1878884 m
Maks. tętno maksymalne:205 (179 %)
Maks. tętno średnie:198 (101 %)
Suma kalorii:3493515 kcal
Liczba aktywności:2575
Średnio na aktywność:64.19 km i 2h 26m
Więcej statystyk

Rozgrzewka i rozjazd

Sobota, 9 września 2023 Kategoria 0-50, Basso '23, Ćwiczenia, Regeneracja, Samotnie, Szosa
Km: 24.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:10 km/h: 20.57
Pr. maks.: 42.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: 173173 ( 88%) HRavg 130( 66%)
Kalorie: 587kcal Podjazdy: 430m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze

Tatra Road Race 2023

Sobota, 9 września 2023 Kategoria 50-100, Basso '23, Góry, Samotnie, Szosa, w grupie, Wyścig, Zawody 2023
Km: 59.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:03 km/h: 28.78
Pr. maks.: 79.00 Temperatura: 24.0°C HRmax: 188188 ( 96%) HRavg 168( 86%)
Kalorie: 1929kcal Podjazdy: 1730m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze
Po raz pierwszy na Tatrze pojawiłem się bezpośrednio przed startem, bez noclegu w Kościelisku lub Zakopanem. Miałem dużo czasu na formalności, rozgrzewkę i spokojne odstawienie rzeczy na miejsce noclegu. Wsunąłem też lekki ale wysokowęglowodanowy posiłek i ruszyłem na rozgrzewkę. Miałem ten komfort, że startowałem z pierwszego sektora i mogłem pojawić się w ostatniej chwili na starcie.
Po stracie bardzo spokojny zjazd w dół i dzięki temu już na początku podjazdu znalazłem się z przodu, tego jeszcze na tym wyścigu nie grali. Nie chciałem się ujechać na samym początku więc i tempo jakie dyktowałem nie było kosmicznie mocne. Rywale ruszyli dopiero pod Butorowy, tam początkowo trzymałem się około 15 pozycji aby na ostatnich 500 metrach wyjść na czoło. Jechałem stopniowo coraz mocniej będąc w grze o premię górską na Bachledówce, ostatecznie Piotr Bochnak i Emanuel Piaskowy wyskoczyli mi z koła i na premii byłem 3 open. W dół tempo nie było zbyt szaleńcze więc zjechała się grupka około 15 osób co dawało nadzieję na dobrą współpracę na kolejnych fragmentach wyścigu. Ostrysz w moim wykonaniu był mocny, z około 10 pozycji przeskoczyłem na 2 miejsce mając bardzo komfortową sytuację na zjeździe. To czego się bałem stało się już na kolejnym, długim podjeździe pod Machnówkę, zaczęło się oglądanie jeden na drugiego i mało kto miał ochotę dyktować tempo. Mi to odpowiadało bo nie musiałem jechać na maksa i mogłem chwilę odpocząć. Im bliżej ścianki na koniec tym mocniejsza jazda i po tym podjeździe było nas w czołówce już tylko 7 osób. Wiedziałem co muszę robić aby pozostać w grze o czołowe miejsca, musiałem jechać możliwie mocno w dół by nie zostać, tempo znowu nie było szaleńcze więc bez problemów byłem w stanie jechać w grupce. Długi i zwykle dla mnie nudny podjazd przez Czerwienne jakoś przeleciał znowu raczej w atmosferze spokojnej jazdy, jedyne co zaczęło mnie bardzo martwić to spore grupki kolarzy z dystansu As które mijaliśmy. Decydujący moment na wyścigu to podjazd pod Bachledówkę gdzie poszedł atak i trzy osoby nam odjechały, chcąc czy nie chcąc nie byłem w stanie na niego odpowiedzieć, jechałem już na maksa i jeszcze musiałem się drzeć aby mieć wolną lewą stronę drogi. Na bufecie złapałem dwa kubki z wodą i arbuza i pozostała godzina jazdy do mety, już w 4 osobowym składzie. Tempo szło mocne, już nie tylko pod górę ale też w dół. Po zjeździe z Zębu towarzysze pojechali prosto a ja wiedziałem, że należy skręcić w lewo. Poczekałem na resztę grupy i zdążyłem nawet zatrzymać się za potrzebą. Zaczynaliśmy podjazd pod Słodyczki w 4 osoby i na końcu pierwszego sztywniejszego odcinka podjazdu mocniej pociągnąłem i odskoczyłem od grupy, postanowiłem jechać dalej tym tempem i zrobiłem niezłą różnicę już na jednym podjeździe. Dalej jechałem swoje co jakiś czas nerwowo odwracając się do tyłu. Musiałem ciągnąć już do mety ile miałem sił, Ostrysz poszedł naprawdę nieźle i wciąż miałem przewagę, nawet bardzo asekuracyjny zjazd nie zmienił zupełnie sytuacji. Ostatni podjazd już był męczący, nie byłem w stanie generować już takiej mocy jak wcześniej ale wciąż to było ponad 4 W/kg, dojechałem na Butorowy skąd do mety już tylko 3500 metrów, z czego tylko ostatnie 400 pod górę. Zjazd był całkiem niezły w moim wykonaniu i gdy tylko ruszyłem już na metę byłem przekonany, że nikt mnie już nie dogoni. Wykrzesałem z siebie jeszcze ostatki mocy i szczęśliwy wjechałem na metę.
Od pierwszego startu w tym wyścigu marzyłem o tym by kiedyś znaleźć się w top 10 open i na podium w kategorii wiekowej. Udało się to osiągnąć w 5 starcie. Zrobiłem swoje, forma i szczęście dopisało więc śmiało mogę uznać ten wyścig za życiowy. Co prawda chciałoby się podobny wynik osiągnąć na dłuższym dystansie ale na ten moment nie byłem na to odpowiednio przygotowany, na dystansie As lub Hell, poza świetną postawą na podjazdach, trzeba znacznie lepiej zjeżdżać i mieć naprawdę wysoką kondycję fizyczną, u mnie pary wystarcza na 2 godziny jazdy więc nie zamieniłbym tego 4 miejsca na Hard, na 15 w As czy 30 miejsce open na dystansie Hell. Nie wiem czy za rok pojawię się na Tatrze ale oficjalnie już po raz 5 z rzędu będzie mi przysługiwał 1 sektor startowy.

Test

Piątek, 8 września 2023 Kategoria 0-50, Basso '23, blisko domu, Ćwiczenia, Samotnie, Szosa
Km: 15.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:34 km/h: 26.47
Pr. maks.: 55.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: 169169 ( 86%) HRavg 120( 61%)
Kalorie: 349kcal Podjazdy: 240m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze

Trening 85

Środa, 6 września 2023 Kategoria 0-50, avg>30km\h, Basso '23, blisko domu, Ćwiczenia, Samotnie, Szosa, Trening 2023
Km: 36.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:15 km/h: 28.80
Pr. maks.: 64.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: 179179 ( 91%) HRavg 137( 70%)
Kalorie: 879kcal Podjazdy: 450m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatni trening przed Tatrą. Na tapecie znalazły się ulubione powtórzenia w 6 strefie mocy. Udało się zredukować w ostatnim czasie wagę i naprawdę ciężko się zagiąć aby utrzymać założoną moc, szczególnie na płaskim. Wybrałem rundę która zawiera zarówno odcinki płaskie jak i krótkie podjazdy więc część powtórzeń udało się zrobić na podjeździe a część na płaskim. Jestem optymalnie przygotowany do startu na dystansie Hard. Pilnuję dokładnie wszystkiego aby w jak najlepszej dyspozycji dnia być w sobotę, zwykle czegoś brakowało więc może tym razem wszystkie elementy układanki będą na swoim miejscu.
T#89 - Ostatki przed Tatrą | Ride | Strava

Rozjazd 19

Poniedziałek, 4 września 2023 Kategoria 0-50, blisko domu, Regeneracja, ROMET '23, Samotnie, teren
Km: 13.00 Km teren: 9.00 Czas: 00:54 km/h: 14.44
Pr. maks.: 43.00 Temperatura: 16.0°C HRmax: 136136 ( 69%) HRavg 102( 52%)
Kalorie: 319kcal Podjazdy: 210m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze
Spokojna i bezpieczna przejażdżka na MTB. Nie ryzykowałem bardziej brawurowej jazdy w dół a pod górę wyraźnie się oszczędzałem. Najważniejsze, że cokolwiek udało się pojeździć, przy tej ilości pracy jaką mam obecnie nie jest to takie oczywiste.
R#15 - Kumulowanie energii | Ride | Strava

Trening 84

Niedziela, 3 września 2023 Kategoria 50-100, Basso '23, Samotnie, Szosa, w grupie, Zawody 2023
Km: 64.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:17 km/h: 28.03
Pr. maks.: 61.00 Temperatura: 16.0°C HRmax: 182182 ( 93%) HRavg 120( 61%)
Kalorie: 1553kcal Podjazdy: 893m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze
Coroczny Rajd z Metą na Równicy w tym roku rozgrywany był w zmiennych warunkach pogodowych. Wyjeżdżając z domu było pogodnie ale mocno wiało, przez to nie tak sprawnie jak myślałem poszła jazd do Skoczowa. Byłem tam kilka minut później niż zamierzałem ale udało się w grupie dojechać do Ustronia gdzie zaczęło padać. Oberwanie chmury trwało chwilę ale organizm w tym czasie zdążył się wychłodzić, po starcie ciężko było ruszyć a kolejne oberwanie chmury na podjeździe nie pomogło mi w złapaniu swojego rytmu. Gdy zostałem sam z przodu ruszyłem mocno dopiero na kostce brukowej, przez 10 minut jechałem swoje ale brakło mnie na ostatnich 500 metrach podjazdu. Tak czasami bywa, w dużej wilgotności powietrza i słabej widoczności jaka była bliżej szczytu Równicy po prostu sobie nie radzę. Wyrównałem jednak czas sprzed 3 lat, przy wyższej wadze i ogólnie innej dyspozycji niż wówczas, mogę uznać to za sukces. Po długim postoju na Równicy zupełnie odpuściłem sobie zjazd i w dobrym tempie wróciłem do domu. Przygotowania do TRR dobiegły końca, pozostało tylko dobrze zregenerować się przed startem i w sobotę pokazać swoje najlepsze strony.
T#88 - Król Równicy | Ride | Strava

Trening 83

Sobota, 2 września 2023 Kategoria 50-100, Basso '23, Samotnie, Szosa, Tlen, Trening 2023
Km: 81.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:53 km/h: 28.09
Pr. maks.: 63.00 Temperatura: 19.0°C HRmax: 156156 ( 80%) HRavg 127( 65%)
Kalorie: 2012kcal Podjazdy: 840m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze
Trening o którym szybko chciałbym zapomnieć. Planowałem wystartować w czasówce w Przeciszowie ale obecnie nie mam nawet lemondki więc wolałem sobie odpuścić te zawody i pojechałem na trening w kierunku Osieka. Już w Hałcnowie miałem przygodę z samochodem. Na zwężeniu jadąc na zielonym musiałem uciec z drogi bo jakaś kobieta jadąca z przeciwka władowała się na czerwonym i nie wiedziała co zrobić. Najadłem się strachu i mi się odechciało dalszej jazdy. Było dosyć zimno więc starałem się nie zatrzymywać po drodze, w Kętach zatrzymałem się na kawę. Wracając do domu postanowiłem jechać na Porąbkę i Międzybrodzie, remonty nie postępują zbyt sprawnie ale udało się przejechać. Mimo tego, że zrobiło się cieplej na zjeździe do Bielska nieco zmarzłem. Czuć już jesień w powietrzu ale prognozy na kolejne dni są bardzo optymistyczne więc raczej chłodne będą tylko poranki i wieczory a w ciągu dnia można liczyć jeszcze na ciepło.
T#87 - Lądowanie z telemarkiem | Ride | Strava

Trening 82

Czwartek, 31 sierpnia 2023 Kategoria 50-100, Basso '23, Samotnie, Szosa, Tlen, Trening 2023
Km: 80.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:44 km/h: 29.27
Pr. maks.: 62.00 Temperatura: 15.0°C HRmax: 155155 ( 79%) HRavg 130( 66%)
Kalorie: 2048kcal Podjazdy: 890m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze
Trening na klasycznej rundzie przez Salmopol. Pilnowałem kadencji co było bardzo trudne, ostatnio mam wrażenie, że jazda po szosie stała się bardziej niebezpieczna, nerwowi, agresywni kierowcy nie zwracający uwagi na rowerzystów czy cała masa pieszych przechodzących przez drogę poza wyznaczonymi przejściami. Dobrze, że od dłuższego czasu nie zwracam uwagi na średnią prędkość ale denerwuje mnie fakt, że ciągle trzeba zwalniać, hamować, zatrzymywać się i rozkręcać od nowa. Treningi są coraz bardziej wymagające dla głowy i niebezpieczne więc częściej zastanawiam się czy to wszystko ma jeszcze jakiś sens. Powroty równo ze zmrokiem także stają się już uciążliwe ale na to raczej wpływu nie mam.
T#86 - Trzymanie kadencji | Ride | Strava

Trening 81

Poniedziałek, 28 sierpnia 2023 Kategoria 50-100, Basso '23, Ćwiczenia, Samotnie, Szosa, Trening 2023
Km: 55.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:51 km/h: 29.73
Pr. maks.: 59.00 Temperatura: 18.0°C HRmax: 170170 ( 87%) HRavg 133( 68%)
Kalorie: 1386kcal Podjazdy: 570m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny trening ze sprintami w roli głównej. Tym razem trasa bardziej pagórkowata ale wciąż bez dłuższych podjazdów. Noga po pracy nieźle podawała ale zawsze może być lepiej.
T#85 - Jesiennie | Ride | Strava

Trening 80

Niedziela, 27 sierpnia 2023 Kategoria 100-200, Basso '23, Samotnie, Szosa, Tlen, Trening 2023
Km: 157.00 Km teren: 0.00 Czas: 05:22 km/h: 29.25
Pr. maks.: 71.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 154154 ( 78%) HRavg 129( 66%)
Kalorie: 3945kcal Podjazdy: 1560m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze
Zamiast startu w Majka Days wybrałem się na dłuższy trening tlenowy. Trochę żałowałem, że nie udało się pojechać do Dobczyc, na awarię samochodu czy odwołanie pociągu nie mogłem nic poradzić. Obrałem więc za cel Lanckoronę gdzie w tym roku jeszcze mnie nie było. Będąc gotowym do jazdy już po 6 ruszyłem główną szosą w kierunku Krakowa. Na drogach było niemal zupełnie pusto więc trzymałem się głównej szosy, sprawnie przejechałem Bielsko, Kozy, Kęty i dopiero w Andrychowie nieco problemów przez ruch wahadłowy i sfrezowany asfalt. Szybko dojechałem do Wadowic i Kalwarii więc miałem nieco luzu bo w Lanckoronie planowałem być dopiero o 9. Byłem kilka minut szybciej, po dobrej kawie i ciastku ruszyłem w kierunku Suchej. Jechało się bardzo przyjemnie, picia z bidonów jednak ubywało, dobrze, ze w Lanckoronie dokupiłem wody i nie musiałem zatrzymywać się po drodze. Wpadłem na pomysł aby wydłużyć sobie trasę jadąc przez Lachowice i Pewel Wielką na Żywiec. Droga niemal cały czas pusta więc jechało się przyjemnie. Na dojeździe do Żywca złapał mnie kryzys, jedzenie już zeszło, picia też nie było więc konieczny był postój w sklepie. Nieco po nim odżyłem ale wciąż o dawnej wytrzymałości mogę pomarzyć. Na tej trasie zjadłem niemal dwa razy tyle węglowodanów co w dobrych czasach a i tak mnie brakło. Coś ewidentnie jest nie tak i dyskwalifikuje mnie to z długich dystansów.
T#84 - Pech nie odpuszcza | Ride | Strava

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8666 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10946 km
Evo 2 8421 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum