Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:183822.50 km (w terenie 620.00 km; 0.34%)
Czas w ruchu:6780:57
Średnia prędkość:26.88 km/h
Maksymalna prędkość:750.00 km/h
Suma podjazdów:2044434 m
Maks. tętno maksymalne:205 (179 %)
Maks. tętno średnie:198 (101 %)
Suma kalorii:3844166 kcal
Liczba aktywności:2695
Średnio na aktywność:68.21 km i 2h 32m
Więcej statystyk

Trening 13

Niedziela, 26 lutego 2017 Kategoria Zima, w grupie, Trening 2017, Szosa, Samotnie, 100-200
Km: 127.00 Km teren: 0.00 Czas: 05:19 km/h: 23.89
Pr. maks.: 54.00 Temperatura: 5.0°C HRmax: 169169 ( 86%) HRavg
Kalorie: 2404kcal Podjazdy: 1020m Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny długi trening, trochę mocniejszy niż zwykle ale ciągle tlenowy. Pogoda od rana dobra i ciepło więc wyjechałem już o 7:30 i zrobiłem pętlę w okolicy Skoczowa i wróciłem do Bielska skąd po 9 wyjechałem z Jarkiem w kierunku Jasienicy. Pulsometr szwankował ale wiem, że był to problem ze słabą baterią i przez większość dystansu pokazywał wartości rzędu 40-80. Droga do jastrzębia minęła szybko, czas zleciał ogólnie na pogaduchach i przez to tempo było spokojne. W Jastrzębiu byliśmy o 10:40 czyli 20 minut przed czasem. Na miejscu zbiórki zjawiło się aż 16 osób na różnych rowerach. Tempo od początku było różne, staraliśmy się jechać spokojnie ale na każdej górce ktoś próbował pociągnąć mocniej aż w pewnym momencie zrobiły się 3 grupki. Konieczne były postoje by się wszystko zjechało, największe przegięcie było przed Dębowcem gdzie porwało się wszystko i jeden kolega został za bardzo z tyłu i nie znając trasy pojechał inną drogą, przejechaliśmy trasę Rozpoczęcia Sezonu i znowu na ostatnim podjeździe poszedł odjazd. Ja zachowałem zdrowy rozsądek i jechałem spokojnie, na mocne jazdy jeszcze przyjdzie czas. Kolejne szaleństwo było na podjeździe do Wiślicy. Po postoju w sklepie już spokojniej i w Ochabach rozdzieliliśmy się. Z Jarkiem pojechaliśmy na Kiczyce a reszta na Drogomyśl.
W Skoczowie jeszcze jeden postój w sklepie i już dobrym tempem po zmianach do Bielska. Po tym wyjeździe doszedłem do wniosku, że powinienem już przesiąść się na szosę. Ten rower wymaga niewielkiego wkładu finansowego i na razie nie będę w niego inwestował. Przede mną ostatnie treningi na trenażerze i w następną niedzielę wyjeżdżam już na szosie. Jeżeli będę miał trochę czasu i będą warunki to w tygodniu wyjadę na mały test roweru Cube a w weekend zrobię serwis starej szosy i będę w najblizszym czasie tylko na niej jeździł.
https://www.strava.com/activities/880374982

Trening 12

Sobota, 25 lutego 2017 Kategoria Zima, Trening 2017, Szosa, Samotnie, 100-200
Km: 106.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:02 km/h: 26.28
Pr. maks.: 46.00 Temperatura: 3.0°C HRmax: 161161 ( 82%) HRavg 138( 70%)
Kalorie: 2772kcal Podjazdy: 500m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze
Wyjechałem trochę później niż myślałem ale chyba dobrze bo rano była dosyć konkretna śnieżyca i nieprzyjemnie było jechać w takich warunkach i to co miałem zrobić po treningu zrobiłem przed i wyszło na to samo. Drogi były jeszcze mokre i na Cieszyńskiej stłuczka, dwie osobówki trochę uszkodzone i policja. Za Bielskiem już suche drogi i tak było praktycznie do końca treningu. Wiało dzisiaj trochę słabiej niż wczoraj ale ciągle mocno co zapowiadało fajną jazdę ze względu na to, że przez większość trasy wiatr miał wiać w plecy. Noga podawała bardzo dobrze, w Rudzicy trochę się zapomniałem i tętno skoczyło aż do 160. Do Strumienia dojechałem spokojnie a później już z wiatrem jechałem na tyle ile pozwalała korba, czyli do 40km/h. Do Pszczyny szybko dojechałem a tam bardzo niebezpieczna sytuacja, gościu nie zatrzymał się na rondzie i prawie skasował drugi samochód i na pełnej prędkości przeciął rondo, na rondzie zrobił się zator i musiałem odbić w prawo. Samochód który tak szalał na rondzie stał kawałek dalej z rozbitym przodem, wpadł na krawężnik i się zatrzymał. Kiedy mogłem to nawróciłem i pojechałem w kierunku Bierunia. Wiatr dalej pomagał i nawet przegapiłem zjazd na nową leśną drogę z idealnym asfaltem w kierunku Gilowic i nie chciało mi się zawracać i pojechałem przez Wolę. Później w kierunku Miedźnej pod wiatr i do Brzeszcz z wiatrem. Z Jawiszowic pojechałem nieznaną drogą na Kaniów. Po postoju w sklepie po wodę jakoś się rozleniwiłem i na dosyć wysokim tętnie dojechałem do Bielska gdzie jeszcze zrobiłem dodatkową pętelkę z dwoma górkami i już spokojnie do domu. Jutro 5 godzinna jazda z wizytą na klubowym treningu. Będzie to ostatnia jazda na tym rowerze. W przyszłym tygodniu wyciągam szosę, jak będzie ciepło i sucho to pierwszy raz przejadę się na nowym rowerze.
https://www.strava.com/activities/878981025/segmen...

Trening 11

Piątek, 24 lutego 2017 Kategoria Trening 2017, Szosa, Samotnie, blisko domu, 50-100
Km: 69.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:57 km/h: 23.39
Pr. maks.: 48.00 Temperatura: 5.0°C HRmax: 160160 ( 82%) HRavg 136( 69%)
Kalorie: 1995kcal Podjazdy: 470m Aktywność: Jazda na rowerze
Bardzo nietypowy trening. W planie miałem 4 godziny wytrzymałości. Już na wstępie musiałem skrócić jazdę do 3 godzin bo rano lało i wyjechałem godzinę później niż planowałem. Ze względu na bardzo niepewne warunki, silny wiatr i od czasu do czasu kropiący deszcz postanowiłem pojeździć po 3 kilometrowych pętlach wokół lotniska. Pomimo ostrożnej i wolnej jazdy było trochę niebezpiecznie, ścieżka rowerowa była cała zanieczyszczona piaskiem i innymi niespodziankami. Bardzo ciekawie wyglądał rozkład prędkości, kawałek z wiatrem jechało się szybko i lekko a był moment gdzie przy bardzo wysokim tętnie ciężko było utrzymać 10 km/h. Po 6 rundach najechałem na ostry kawałek metalu i rozciąłem oponę i dętkę. Dętkę miałem w zapasie ale opony już nie, w dodatku zaczęło padać. Szybko wymieniłem dętkę prowizorycznie łatając dziurę w oponie i przy lekko napompowanym kole wróciłem do domu. W domu załatałem porządnie oponę i dopiero popołudniu miałem trochę wolnego czasu więc pojechałem jeszcze na 2 godziny. Tym razem pojechałem na pętlę w terenie pagórkowatym by wracać z wiatrem w plecy. Momentami było ciężko ale przy obecnej formie nic zrobić z tym nie mogę, muszę cierpliwie trenować a efekty może przyjdą później. Wiatr w plecy miałem na odcinku ok.2 km a myślałem, że będzie na całej długości od Skoczowa, dobrze, że był to wiatr boczny bo miałem dość jazdy pod wiatr. Na sobotę w planie 4 godziny a w niedzielę 5 godzin.
https://www.strava.com/activities/877696377
https://www.strava.com/activities/878019002

Trening 10

Niedziela, 19 lutego 2017 Kategoria w grupie, Trening 2017, Szosa, Samotnie, 100-200
Km: 100.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:01 km/h: 24.90
Pr. maks.: 52.00 Temperatura: 3.0°C HRmax: 165165 ( 84%) HRavg 138( 70%)
Kalorie: 1708kcal Podjazdy: 490m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze
Planowałem maksimum 3 i pół godziny a wyszło trochę więcej i pierwsza setka w tym roku. Większość trasy były mokre drogi ale błotniki wykonały robotę i do domu wróciłem czyściutki. Wyjechałem z domu o 9, już wiedziałem, że ten trening nie będzie łatwy, nogi słabe, puls skaczący przy dosyć spokojnej jeździe nawet do 160. Będąc w Studzionce zmieniłem kierunek jazdy, miałem jechać na Pszczynę i Brzeszcze a pojechałem na Pawłowice. Później dojechałem do Jastrzębia i runda po mieście i przed 11 byłem pod McD. Nie planowałem treningu z klubem więc był to taki spontan. Oprócz mnie były jeszcze 3 osoby i spokojnym tempem pojechaliśmy w kierunku Bzia i Golasowic. Następnie przez Jarząbkowice i Bąków do Pruchnej. Rozdzieliliśmy się, koledzy pojechali w kierunku Zebrzydowic a ja w przeciwną stronę. Jechało się bardzo dobrze i postanowiłem jechać jeszcze w kierunku Skoczowa. Dojechałem do pierśćca i tam znowu zmiana trasy i kierunek Landek. Spokojnie jechałem do Międzyrzecza i tam na podjeździe nie potrzebnie szarpnąłem i tętno skoczyło od razu o 15 w górę. Ostatnie 5 km to już spokojna jazda. Bardzo udany trening, jeszcze sporo takich mnie czeka przed ćwiczeniem podjazdów. Dobrze, że mam teraz tydzień odpoczynkowy i następny wyjazd dopiero w piątek.
 https://www.strava.com/activities/871997337

Trening 9

Środa, 15 lutego 2017 Kategoria Trening 2017, Szosa, Samotnie, 50-100
Km: 59.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:15 km/h: 26.22
Pr. maks.: 53.00 Temperatura: 6.0°C HRmax: 163163 ( 83%) HRavg 136( 69%)
Kalorie: 1070kcal Podjazdy: 290m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze
Miałem trochę więcej wolnego czasu i pogoda zachęcała do jazdy to pojechałem. Trening typowo tlenowy, nogi po wczorajszym treningu jeszcze nie doszły do siebie i dosyć ciężko się jechało. Pogoda w końcu wiosenna i niech już tak zostanie bo trzeba wyjeździć jak najwięcej godzin w tlenie by móc rywalizować na długich dystansach. Kolejny trening na powietrzu dopiero w niedzielę. 
https://www.strava.com/activities/867285945

Trening 7

Sobota, 11 lutego 2017 Kategoria Trening 2017, Szosa, Samotnie, 0-50
Km: 45.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:50 km/h: 24.55
Pr. maks.: 55.00 Temperatura: -1.0°C HRmax: 165165 ( 84%) HRavg 138( 70%)
Kalorie: 783kcal Podjazdy: 250m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze
W końcu udało się wyjechać na zewnątrz. Noga nie podawała za dobrze, nie wiem czym to było spowodowane ale udało się zaliczyć niecałe 2 godziny.
https://www.strava.com/activities/862424051

Trening 6

Niedziela, 1 stycznia 2017 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2017
Km: 61.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:26 km/h: 25.07
Pr. maks.: 49.00 Temperatura: 1.0°C HRmax: 158158 ( 81%) HRavg 129( 66%)
Kalorie: 1491kcal Podjazdy: 310m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze
Pierwszy trening w nowym roku. Pogoda zrobiła się ładna, jak wyjeżdżałem to było -3 stopnie, z każdym kilometrem robiło się cieplej, pomimo tego jechało się źle. Niby miałem sylwestra bez % ale inne atrakcje mnie trochę wybiły z równowagi. Wyjechałem z domu o 9:30 i już w Jasienicy miałem niespodziankę, zamknięta droga na odcinku 1km i przejechałem żółwim tempem po chodniku i dalej już bez problemów. W pierwszą stronę jechałem z wiatrem i mimo tego jechałem wolno. Po nawrocie z każdym kilometrem jechało się lepiej i pod koniec treningu nie byłem zmęczony ale nie chciałem wydłużać treningu, na dłuższe jazdy jeszcze przyjdzie czas.
https://www.strava.com/activities/817528802

Trening 5

Sobota, 31 grudnia 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2017, w grupie
Km: 76.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:57 km/h: 25.76
Pr. maks.: 48.00 Temperatura: 0.0°C HRmax: 162162 ( 83%) HRavg 133( 68%)
Kalorie: 1633kcal Podjazdy: 350m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze

Trening 4

Niedziela, 11 grudnia 2016 Kategoria 50-100, Szosa, Trening 2017, w grupie
Km: 76.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:57 km/h: 25.76
Pr. maks.: 62.00 Temperatura: 8.0°C HRmax: 168168 ( 86%) HRavg 137( 70%)
Kalorie: 2206kcal Podjazdy: 840m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze
Grupowy trening przy bardzo dobrej pogodzie. Trasa dosyć trudna, pomimo obaw czy dam radę przejechać cały dystans z grupą nie było tak źle. Pierwsze 30 km było pod wiatr, jazda po zmianach pozwalała zaoszczędzić trochę sił. Kolejne 30 km było z wiatrem, momentami brakowało mi przełożenia 42x12 nie pozwala jechać szybciej niż 40km/h po płaskim. Brak dobrego rytmu na podjazdach powodował, że tętno momentami skakało, starałem się nie przekraczać 170 i się udało. Ostatnie 15 km było pod mega silny wiatr i w końcówce jadąc już spokojnie prędkość spadła po 15km/h. Najważniejsze, że kolejny trening zaliczony na rowerze. Kolejny tydzień to będą ciężkie treningi siłowe na trenażerze i niedzielny dłuższy trening wytrzymałościowy. 
https://www.strava.com/activities/799237839

Trening 3

Sobota, 10 grudnia 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa, Trening 2017
Km: 50.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:55 km/h: 26.09
Pr. maks.: 54.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 162162 ( 83%) HRavg 134( 68%)
Kalorie: 1166kcal Podjazdy: 320m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny trening na szosie. Pogoda pozwoliła przeprowadzić dzisiejszy trening na zewnątrz. Jedynym przeciwnikiem był wiatr. Początek trasy pod wiatr i nie potrafiłem złapać optymalnego rytmu. Przed Skoczowem musiałem stanąć na przejeździe kolejowym, do tego wszystkie czerwone światła na trasie musiałem zaliczyć. Pomimo tego jestem zadowolony, pierwszy raz nie odcięło mi prądu na treningu, czyli wszystko idzie w dobrą stronę. Jutro trening w grupie.
https://www.strava.com/activities/798603659

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 14036 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 16398 km
Evo 2 9995 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum