Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:187286.50 km (w terenie 620.00 km; 0.33%)
Czas w ruchu:6907:58
Średnia prędkość:26.88 km/h
Maksymalna prędkość:750.00 km/h
Suma podjazdów:2094254 m
Maks. tętno maksymalne:205 (179 %)
Maks. tętno średnie:198 (101 %)
Suma kalorii:3940603 kcal
Liczba aktywności:2748
Średnio na aktywność:68.15 km i 2h 32m
Więcej statystyk

Roztrenowanie 5

Niedziela, 2 października 2016 Kategoria Samotnie, Szosa, w grupie
Km: 98.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:42 km/h: 26.49
Pr. maks.: 67.00 Temperatura: 17.0°C HRmax: 172172 ( 88%) HRavg 130( 66%)
Kalorie: 2553kcal Podjazdy: 1600m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze

Roztrenowanie 3

Czwartek, 29 września 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: 38.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:21 km/h: 28.15
Pr. maks.: 57.00 Temperatura: 17.0°C HRmax: 176176 ( 90%) HRavg 130( 66%)
Kalorie: 881kcal Podjazdy: 350m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze

Roztrenowanie 1

Wtorek, 27 września 2016 Kategoria Szosa, Samotnie, 0-50
Km: 25.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:04 km/h: 23.44
Pr. maks.: 53.00 Temperatura: 11.0°C HRmax: 157157 ( 80%) HRavg 128( 65%)
Kalorie: 511kcal Podjazdy: 280m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze

Dojazd, rozgrzewka, rozjazd i powrót

Niedziela, 25 września 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: 57.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:25 km/h: 23.59
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 1130kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze

Uphill Równica 2016

Niedziela, 25 września 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: 5.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:18 km/h: 16.67
Pr. maks.: 37.00 Temperatura: 15.0°C HRmax: 190190 ( 97%) HRavg 177( 90%)
Kalorie: 424kcal Podjazdy: 390m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatnia czasówka pod górę w tym roku. Wynik dobry, patrząc na inne czasówki w tym roku to straciłem do rywali trochę więcej niż zwykle i przez to byłem kilka miejsc niżej. Na czasówkę jak zwykle dojechałem na rowerze, byłem pewny, że start jest co 1 minutę i po dojeździe na miejsce okazało się, że startujemy co 30 sekund i do startu pozostało mi nie więcej niż 10 minut. Szybka toaleta, rozebranie zbędnych ciuchów i po dosłownie minutowej rozgrzewce stanąłem na starcie.
Po wczorajszych problemach chciałem sobie przejechać na spokojnie i początek taki był, po kilkuset metrach gdy zrobiło się stromo już zrzuciłem z blatu na najmniejszą tarczę i jechałem wolno, po 1 kilometrze już wyprzedził mnie Mateusz Kwiatkowski i widząc jakim tempem jedzie podkręciłem i tętno od razu skoczyło z 165 na 180 i przed brukiem miałem jakieś 10 sekund straty do Mateusza. Na kostce tętno skakało i nie byłem pewny czy to 190 które mi pokazało było prawdziwe i dopiero za kostką ustabilizowałem tętno i kadencję i zaczęło mi się dobrze jechać i jechałem cały czas tempem Mateusza. Po drodze wyprzedziliśmy 2 zawodników, jeden próbował złapać koło i się nie udało. Tętno też nie skakało i utrzymywałem poziom ok. 180, po wjechaniu do linii poboru opłat miałem czas 17:15 i ostatni odcinek także przejechałem za Mateuszem i nie wiem dlaczego na 100 metrów przed kreską odpuściłem i na tym straciłem chyba 5 miejsce. W sumie nie byłem wyjechany na maksa ale po wczorajszym wyścigu nie wiedziałem czy w ogóle powalczę o dobry czas. Ostatecznie byłem 16 w OPEN i 6 w kategorii A.
Dobrze, że ten sezon się kończy. Muszę przemyśleć sporo spraw i podjąć jakieś decyzje co będzie dalej.
https://www.strava.com/activities/724447007/overvi...

Rozgrzewka i rozjazd

Sobota, 24 września 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: 32.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:30 km/h: 21.33
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 630kcal Podjazdy: 200m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze

Jazda próbna

Wtorek, 20 września 2016 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: 40.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:26 km/h: 27.91
Pr. maks.: 57.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 165165 ( 84%) HRavg 131( 67%)
Kalorie: 906kcal Podjazdy: 320m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Spokojny rozruch po kolejnej kontuzji, coś ostatnio mam pecha i ciągle mi się coś przytrafia. Niby już mogę robić wszystko ale jeszcze czasem boli mnie stopa a także kość biodrowa, po jakimś czasie to przejdzie. W tym sezonie już raczej nie powalczę o wynik na żadnych zawodach, ale postaram się jeszcze trochę trenować by jakoś zakończyć ten sezon. 
Formy praktycznie już nie ma i ciężko się jeździ, na treningu noga nawet podawała i zrobiłem kilka przepaleń, nie jest to mój optymalny poziom. Pogoda ostatnio się zmieniła i muszę zacząć się przyzwyczajać do zimna, nie lubię tego ale trzeba być twardym. Ostatnie 15km pokonałem już po zmroku.

XIII Rajd na Równicę

Niedziela, 11 września 2016 Kategoria w grupie, Trening 2016, Szosa, Samotnie, 50-100
Km: 66.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:34 km/h: 25.71
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: 198198 (101%) HRavg 133( 68%)
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny Rajd z metą na Równicy. Na starcie stanęło ponad 30 osób, w tym kilku mocnych zawodników. Po ostatnich przygodach jeszcze nie doszedłem do siebie, rower też nie działa jak należy. Zrobiłem wszystko by być w najlepszej możliwej dyspozycji, nie do końca to wyszło i trochę mnie jeszcze bolą kości po upadku. 
Do Skoczowa dojechałem spokojnie, od Skoczowa w jednej z dwóch grup do Ustronia także dosyć spokojnym tempem i pod Równicą chwila przerwy, zdjęcia i na start. 
Po starcie lekko zaspałem i zanim się wpiąłem i ruszyłem to czołówka już była na końcu mostu, planowałem jechać równym tempem i nie mogłem przedostać się do przodu. Po kilkuset metrach dojechałem do Grzesia i jechałem z nim aż do momentu gdy dojechałem do czołówki przed kostką brukową. Na kostce pierwsze mocniejsze przyśpieszenie i udało się tylko zmęczyć rywali, przewaga nie była duża ale stopniowo się powiększała. W połowie podjazdu wrzuciłem na blat i już nie kalkulowałem, mocne tempo udało się utrzymać do ostatniej prostej przed metą, tam nie trochę brakło, czas wyszedł dobry, jak na moje obecne możliwości. Najważniejsze, że nie było na mnie mocnych pomimo problemów ze sprzętem i zdrowiem. Na szczycie po dojechaniu wszystkich udaliśmy się na poczęstunek do schroniska. 
Mogłem wracać przez Salmopol, ale nie chciałem ryzykować i wróciłem z grupą do Skoczowa. Tempo było początkowo znośne ale później kilka gwiazdorów wyrwało do przodu i zrobiły się dwie grupy. Ja byłem w tej słabszej i w Skoczowie się odłączyłem i wróciłem do domu z kilkoma mocniejszymi akcentami.
https://www.strava.com/activities/708089918

Rozruch

Sobota, 10 września 2016 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa, Trening 2016, w grupie
Km: 28.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:25 km/h: 19.76
Pr. maks.: 32.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: 141141 ( 72%) HRavg 87( 44%)
Kalorie: 557kcal Podjazdy: 150m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze

Trening 87

Środa, 7 września 2016 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Trening 2016
Km: 53.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:37 km/h: 32.78
Pr. maks.: 61.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 186186 ( 95%) HRavg 141( 72%)
Kalorie: 1461kcal Podjazdy: 400m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Spokojny wieczorny trening z jednym mocniejszym akcentem. Noga podawała pomimo zmęczenia i ogólnego braku chęci do jazdy. Wiatr był dzisiaj nieodczuwalny i jechałem cały czas równo. W Skoczowie dojechał do mnie jakiś kolarz i od razu zaczął opowiadać o tym jaki jest mocny i czego on to nie potrafi, doczepił się nawet do tego, że jak mogę być kolarzem skoro nie golę nóg, nie mogłem go dłużej słuchać i przyśpieszyłem, został od razu z tyłu a na podjeździe w Pogórzu jeszcze poprawiłem i już go nie widziałem. Za Pogórzem musiałem włączyć światła i pomimo ich posiadania i tak miałem pecha. Jakieś 2 kilometry przed domem zostałem znowu potrącony przez samochód, jakiś burak w samochodzie wyjeżdżał z parkingu i uderzył w mój rower, za mną był sznurek aut i nie wiem czy on wogóle coś widział, już za samą jazdę bez świateł oraz z telefonem w ręku powinien dostać solidny mandat. Gość od razu odjechał, ja się pozbierałem, na szczęście potargałem tylko strój i porysowałem solidnie rower, telefon też narazie nie działa, ale nie mam żadnych szlifów i rower też działa bez większych zarzutów. Po zdarzeniu wróciłem do domu, zobaczę czy jutro mnie nie zacznie coś boleć, jeżeli nie to jutro może pojadę na Równicę.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 15170 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 17496 km
Evo 2 10004 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum