Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:181605.50 km (w terenie 620.00 km; 0.34%)
Czas w ruchu:6701:25
Średnia prędkość:26.86 km/h
Maksymalna prędkość:750.00 km/h
Suma podjazdów:2019717 m
Maks. tętno maksymalne:205 (179 %)
Maks. tętno średnie:198 (101 %)
Suma kalorii:3786267 kcal
Liczba aktywności:2674
Średnio na aktywność:67.92 km i 2h 31m
Więcej statystyk

Velo Carpathica 2012

Sobota, 22 września 2012 Kategoria Road Maraton 2012, Maraton, 100-200, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: 125.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:16 km/h: 29.30
Pr. maks.: 70.00 Temperatura: 12.0°C HRmax: 188188 ( 94%) HRavg 154( 77%)
Kalorie: 3511kcal Podjazdy: 1600m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatni start w tym sezonie. Tradycyjnie sezon Road Maraton kończy się w Bieszczadach. Dojazd w Bieszczady jest męczący. Z domu wyjechałem o 7:45 a w Ustrzykach Dolnych byłem o 18:30. Zakwaterowałem się wspólnie z Teamem w pięknie położonym ośrodku noclegowym, potem szybka kolacja i odebranie numerów startowych. Późne rozmowy do późna i sen.
Sobota przywitała nas lekką mgłą i niska temperaturą. Po niezbyt obfitym śniadaniu, pojechałem na rozgrzewkę. Ostatnie dni nierowerowe nie wrożyły niczego dobrego. Start nastąpił o 9:05. Tempo nie było jakos szczególnie zabójcze, peletonik stopniowo malał, po wyjechaniu z Ustrzyk Dolnych ktoś wjechał mi w koło, udało sie wypiąć i zatrzymać bez gleby. Koło czałe, przerzutka cała, jadę dalej. Po kilku minutach gonitwy łapię peletonik. Na jednej z hopek zostałem z tyłu, peletonik się podzielił, znowu gonitwa, zjazdy, trochę płaskiego i ostatecznie przed kolejnym podjazdem doszedłem grupę. Niestety po chwili złapał mnie kryzys, musiałem się zatrzymać, rozważałem rezygnację, odetchnąłem, zdjąłem kurtkę, było już cieplej i ruszyłem dalej. Dogoniłem jakąś dwójkę i jechaliśmy dalej w trzech. Niestety tempo było spacerowe ~20km/h, brak współpracy spowodował że urwalem tą dwójke i szybko doskoczyłem do kolejnej dwójki, podobna sytuacja jak poprzednio i znowu się urywam. Przed Ustrzykami Dolnymi dojechałem do jakiejś czwórki z dziewczyną na czele. Zacząłem ciągnąć, znowu nikt nie chcial współpracować, kolejny atak i zostawiłem resztę w tyle. Przez kolejne kilometry jadę sam, na szczycie następnego podjazdu zatrzymałem sie wysmarkać nos i jechałem dalej. Na zjeździe gdzie rok temu odpadłem z czołówki tym razem nic sie nie dzieje. W okolicy Cisnej zrobilo się niebezpiecznie, na liczniku 40km/h, droga zablokowana, klamki na maksa i udało się zatrzymać. Jak można wyprzedzać na łuku drogi? Dalsza jazda do bufetu bez przygód. Na bufecie wziąłem banany do kieszonki i ruszyłem dalej. Dogoniłem dwójkę, dziewczynę z Nutraxxa i jej towarzysza i jechaliśmy dalej razem, ciągnąłem na podjazdach, na zjazdach tzrymalem koło i tak w kółko. Przed Polańczykiem dochodzimy grupę z Ewą, uszkodzone koło Ewy sparwiło że przegrała rywalizację z Sylwią. Grupę urwałem w Polańczyku i dalej jechałem już sam do mety.
Maraton bardzo nie udany jak dla mnie, ostatnie miejsce w kategorii i połowa stawki open. Po maratonie szybko się pozbierałem i późnym wieczorem byłem już w domu.
Wynik:
6/6H
23/43 OPEN

Rozgrzewki, rozjazdy, itp.-Rajcza

Sobota, 15 września 2012 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: 38.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:27 km/h: 26.21
Pr. maks.: 70.00 Temperatura: 11.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze

Rajcza Tour 2012

Sobota, 15 września 2012 Kategoria 100-200, Maraton, Road Maraton 2012, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: 111.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:04 km/h: 27.30
Pr. maks.: 69.00 Temperatura: 11.0°C HRmax: 191191 ( 96%) HRavg 153( 77%)
Kalorie: 3423kcal Podjazdy: 1200m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny maraton zaliczony. Mój występ lepiej przemilczeć. Zamiast leżeć z łóżku męczyłem sie na trasie. Niestety jazda z grypą to zły pomysł.
W Rajczy zjawiłem się o 8:00. Było trochę zimno-8 stopni. O 10:00 zrobiłem krótką rozgrzewkę i ustawiłem się na starcie. Stanąłem z tyłu, ponieważ nie lubię przepychanki jaka była w czubie i ruszyliśmy na trasę. Po około 2 kilometrach już pierwsze ofiary leżały na asfalcie i zostałem przyblokowany, ledwo ich wyminąłem, o zatrzymaniu nie było mowy, gnałem dalej, peleton już był mocno rozciągnięty, do Nieledwi dojechałem w ogonie i pod Kotelnicę cisnąłem i udało się nadrobić kilka pozycji, na stromym i krętym zjeździe w kierunku Tarlicznego znowu trochę odstałem, po drodze znowu kilka ofiar, stało na poboczu. Tam skończyło się dobre, dalsza jazda była już męcząca, nie mogłem wejść na normalne obroty, tętno skakało. Do Milówki dojechałem z Przemkiem z Krakowa a dalej jechałem sam przez większosć trasy. Zjazd w kierunku Węgierskiej Gorki poszedł fatalnie, cały czas zaledwie 25-30km/h. Kolejne odcinki to już tylko wolniej i wolniej. Trochę odżyłem na podjeździe pod Poloka. Na zjeździe dwa razy hamowałem ponieważ ktoś leżał na asfalcie i dalsza jazda była już podobna. Do Korbielowa dojechałem sam i tam w 3 wjechaliśmy na bufet i ruszyliśmy dalej goniąc jeszcze jedna osobę, znowu gleba kolarza przy moim zejściu ze zmiany i dalej we trzech gnamy w kierunku Namiestowa. W Połowie zjazdu zostaję sam, jeden złapał kapcia a drugi odjechał. przez Namiestowo jechaliśmy we dwóch a potem zostałem sam i zaczekałem na dwójkę. We trzech zgodnie współpracujac dojechaliśmy do Nowota, tam jeszcze kogoś złapaliśmy i razem dojechaliśmy prawie do mety. Przed kreska mija nas czołówka z GIGA z Kamilem Majem na czele, rozpocząłem sprint i wjechałem tuz za Kamilem do mety.
Chwila odpoczynku, bufet i zjazd w towarzystwie dużo lepszych kolarzy do Rajczy.
Makaron trochę postawił mnie na nogi, wypiłem kilka herbat i wróciłem do domu.

Rundka

Piątek, 14 września 2012 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 16.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:38 km/h: 25.26
Pr. maks.: 55.00 Temperatura: 14.0°C HRmax: 169169 ( 85%) HRavg 128( 64%)
Kalorie: 299kcal Podjazdy: 100m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze

Trening

Środa, 12 września 2012 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 35.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:16 km/h: 27.63
Pr. maks.: 63.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: 186186 ( 93%) HRavg 139( 70%)
Kalorie: 1027kcal Podjazdy: 360m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatni trening przed Rajczą. Plan był konkretny i został zrealizowany. Najpierw poojechałem krótką pętelkę a potem porobiłem interwały. Było bardzo mocno, nogi poczuły ogień. Po interwałach pojechałem w tlenie do domu, po drodze robiąc jeden sprint pod górę. Wyniki ćwiczeń:
Górka:0,5km-40m(8%):
I:00:01:24(21,43) 169(85%) 53x23
II:00:01:28(20,45) 172(86%) 53x23
III:00:01:33(19,35) 175(88%) 53x23
IV:00:01:35(18,95) 176(88%) 53x23
V:00:01:30(20,00) 177(89%) 53x21
Sprint:00:00:30:0,3km(36,00) 45km/h 182(91%) 53x15

Trening

Poniedziałek, 10 września 2012 Kategoria Samotnie, Szosa, Trening 2012, 50-100
Km: 96.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:17 km/h: 29.24
Pr. maks.: 77.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: 185185 ( 93%) HRavg 137( 69%)
Kalorie: 2679kcal Podjazdy: 750m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Zaległy sobotni trening zaliczony. Plan zakładał zaliczenie dwóch przełęczy: u Poloka i Glinne. Udało się to w połowie głównie z braku czasu. Wyjechałem dopiero o 16:00. Ruch na drugach spory, jednak bez większych problemów udało się dojechać do Juszczyny gdzie zaczyna się podjazd na pod Poloka. Zrobiłem go interwałowo. Był ogień w nogach. Potem szybki zjazd zakończony hamowaniem na najstromszym odcinku. Szybki zjazd do Żywca i przez Lipową i Buczkowice do domu. W Leśnej natknąłem się na wypadek i musiałem przeprowadzać rower bokiem . Przez Bielsko przeleciałem, na sprincie max.65km/h. Przed domem jeszcze jeden sprint i spokojnie do domu.
Juszczyna-U Poloka(3,9km):00:10:30(22,29km/h) 175(4,48%) 175(87%)

IX Rajd na Równicę

Niedziela, 9 września 2012 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2012, w grupie
Km: 69.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:27 km/h: 28.16
Pr. maks.: 75.00 Temperatura: 19.0°C HRmax: 195195 ( 98%) HRavg 141( 71%)
Kalorie: 2078kcal Podjazdy: 680m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny już rajd na Równicę. Drugi rok z rzędu postanowiłem pojechać. Czekało mnie trudne zadanie, obrona tytułu z zeszłego roku. Wyjechałem z domu o 7:15 i spokojnym tempem dojechałem do Skoczowa. Tam krótki postój i w grupie dojechaliśmy do Ustronia. Na starcie stanęło 17 osób, od startu poszedł taki ogień że zostałem w tyle. Nadrabiałem pozycje cały czas i ostatecznie wjechałem jako czwarty na Równicę. Po postoju w grupie dojechałem do Skoczowa i potem już samotnie do domu.
Most-Równica(4,7km):00:18:29(15,26) 383(8,3%) 182(91%)

Rozjazd po IC

Czwartek, 6 września 2012 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: 27.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:03 km/h: 25.71
Pr. maks.: 57.00 Temperatura: 15.0°C HRmax: 141141 ( 71%) HRavg 109( 55%)
Kalorie: 398kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Krótko po okolicy, spokojnym tempem.

Infrasettimanale Classico

Środa, 5 września 2012 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2012, w grupie
Km: 164.00 Km teren: 0.00 Czas: 05:34 km/h: 29.46
Pr. maks.: 57.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 205205 (103%) HRavg 141( 71%)
Kalorie: 3867kcal Podjazdy: 750m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Po raz drugi wybrałem się na IC do Katowic. Celem wyjazdu było potrenowanie jazdy w grupie i się udało. Wyjechałem z domu o 14:00 i spokojnym tempem dojechałem do Katowic, z wieloma utrudnieniami po drodze. Na placu IC pojawiłem się o 16:40. Powoli zjeżdżali się kolarze. O 17:10 wyruszyliśmy w około 70 osobowym składzie. Podobnie jak ostatnio przejazd przez Katowice był utrudniony przez korki w centrum i na obrzeżach. Peleton się tak podzielił, że w Podlesiu już były grupki. Podjazdy jeszcze bardziej nas podzieliły i do Mikołowa dojechałem sam, grupa do której dojechałem cudem uniknęła spotkania z tirami jadącymi po DK44, wolałem zaczekać i przejechać bezpiecznie na zielonym. Było nas 6 i w takim składzie jechaliśmy przez Łaziska gdzie praktycznie byliśmy 100 metrów za grupą, zjazd do Wyr znowu zwiększył odległość. Jazda po zmianach przez Wilkowyje i Podlesie pozwoliła nam myśleć o dogonieniu grupy. Przed Kostuchną zostaliśmy we dwóch, w oddali widać było grupę. W Murckach doszliśmy grupę, musieliśmy stanąć na przejeździe kolejowym i dalej już do kreski dojechaliśmy w grupie. Na metę wpadłem około 7 miejsca z naszej grupy.
Po krótkim odpoczynku pojechałem na PKP, dla odmiany do Tychów. Tam trochę pojeździłem i wróciłem PKP do Bielska. Z PKP do domu.

Trening

Wtorek, 4 września 2012 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 50.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:33 km/h: 32.26
Pr. maks.: 71.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: 168168 ( 84%) HRavg 133( 67%)
Kalorie: 875kcal Podjazdy: 250m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 12596 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 15106 km
Evo 2 8849 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum