Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Szosa

Dystans całkowity:187286.50 km (w terenie 620.00 km; 0.33%)
Czas w ruchu:6907:58
Średnia prędkość:26.88 km/h
Maksymalna prędkość:750.00 km/h
Suma podjazdów:2094254 m
Maks. tętno maksymalne:205 (179 %)
Maks. tętno średnie:198 (101 %)
Suma kalorii:3940603 kcal
Liczba aktywności:2748
Średnio na aktywność:68.15 km i 2h 32m
Więcej statystyk

Infrasettimanale Classico

Środa, 29 sierpnia 2012 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2012, w grupie
Km: 142.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:40 km/h: 30.43
Pr. maks.: 64.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: 189189 ( 95%) HRavg 145( 73%)
Kalorie: 3136kcal Podjazdy: 900m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Wyjazd na ten cotygodniowy środowy trening chodził po głowie mi już od dłuższego czasu. Zwykle coś nie pasowało i dopiero teraz udało się znaleźć czas i pojechać. Pierwsza część to dojazd na Plac IC w Katowicach. Dojazd zajął 2 godziny po których zrobiłem bufet w Parku Kościuszki. Na Placu IC pojawiłem się około 17:30.
Start honorowy nastąpił ok.18:10. W spokojnym tempie ruszyliśmy w dużym peletonie przez zatłoczone ulice Katowic w kierunku Brynowa i Ligoty. Momentami było ciasno, nie lubię takich warunków i dosyć szybko zostałem w tyle. Po starcie ostrym na jednej z uliczek spadł mi łańcuch i musiałem zakładać, potem goniłem grupę aż do Podlesia. Na hopkach doszedłem dosyć sporą grupę, w oddali widać było czołówkę, w Mikołowie stanęliśmy na światłach i było po ptokach. Część na czerwonym przeleciała ale ja byłem wśród tych którzy nie ryzykowali i czekaliśmy. W Tej grupce doleciałem aż do Łazisk zgarniając po drodze kilka osób. Na zjazdach do Wyr spadł mi łańcuch i jechałem bez kręcenia i trochę odstałem, doszedłem grupę dopiero w Wyrach. Dotrwałem w grupie do Wyr i tam klapa, kolejny raz spadł mi łańcuch i po nałożeniu nie mogłem wrzucić blatu, grupa pojechała a ja mieliłem. W Podlesiu stałem na zamkniętym przejeździe kolejowym i udało mi się wrzucić blat. Gnałem ile sił w nogach i w końcu w okolicy Murcek złapałem grupę i razem dojechaliśmy w mocnym tempie do mety. Strata około 10 minut do czołówki. Średnia prawie 35km/h. Po dojechaniu na plac IC pojechałem jeszcze pozwiedzać Katowice, rozjazdowo na małej traczy. Potem na dworzec, byłem przed czasem a na pociąg ledwo zdążyłem. Na koniec jeszcze z dworca do domu. Za tydzień powtórka z rozrywki.

Trening

Poniedziałek, 27 sierpnia 2012 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 79.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:42 km/h: 29.26
Pr. maks.: 66.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: 160160 ( 80%) HRavg 129( 65%)
Kalorie: 1887kcal Podjazdy: 400m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Po wolnym weekendzie pojechałem sprawdzić co z moim kolanem. Było dużo lepiej niż ostatnio, dzisiejszej jeździe towarzyszył bardzo silny i chłodny wiatr, wróciłem ładnie uciorany ale zadowolony z kolana i jazdy. W środę być może IC, w sobotę wyścig w Parczewie.

Trening

Piątek, 24 sierpnia 2012 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 56.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:54 km/h: 29.47
Pr. maks.: 69.00 Temperatura: 29.0°C HRmax: 162162 ( 81%) HRavg 129( 65%)
Kalorie: 1642kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Krótki wyjazd. Z powodu braku czasu i bólu w prawym kolanie dzisiejszy trening został skrócony o 30 minut. Jechałem asekuracyjnie, pod koniec trochę bolało. Weekend wolny.

Trening

Poniedziałek, 20 sierpnia 2012 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 125.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:24 km/h: 28.41
Pr. maks.: 61.00 Temperatura: 30.0°C HRmax: 171171 ( 86%) HRavg 143( 72%)
Kalorie: 3666kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Wreszcie udało się pojechać gdzieś dalej, niestety jazda skończyła sie po 90km, odwodnienie, kryzys, upał, wiatr, dziurawe drogi i kierowcy to wszystko przyczyny tego że ostatnie 35km wlekłem się jak nigdy.

Trening

Sobota, 18 sierpnia 2012 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 91.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:59 km/h: 30.50
Pr. maks.: 62.00 Temperatura: 24.0°C HRmax: 184184 ( 92%) HRavg 137( 69%)
Kalorie: 2117kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Dzisiaj w miałem dłuższą jazdę wytrzymałościową. Nie miałem tyle czasu więc zamieniłem trening z poniedziałkowym. Zrobiłem 4 interwały po 6 minut każdy z odpoczynkiem po każdym z nich. Na koniec zrobiłem jeszcze sprint pod górę. Wyniki:
Tempówki:00:06:00:
I:4,1km(41,00) 171(86%) 53x13
II:3,4km(34,00) 172(86%) 53x13
III:3,7km(37,00) 172(86%) 53x13
IV:4,2km(42,00) 166(83%) 53x13
Sprint:
0,35km:00:00:30(42,00) 48,30 178(89%) 53x12

Trening

Czwartek, 16 sierpnia 2012 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2012
Km: 101.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:35 km/h: 28.19
Pr. maks.: 58.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 169169 ( 85%) HRavg 132( 66%)
Kalorie: 1980kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Wytrzymałość. Temperatura idealna do jazdy. Wyjechałem z domu o 8:30 i to był bardzo mądry wybór, ruch na drogach był znikomy. Udało się bezkryzysowo dojechać do domu. Wszystkie podjazdy dzisiaj na miękko, ile się dało to w tlenie.

Rozjazd po Road Trophy

Środa, 15 sierpnia 2012 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: 24.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:58 km/h: 24.83
Pr. maks.: 48.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 329kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Krótko po okolicy, jechałem cały czas na młynku. Jutro rozpoczynam przygotowania do Parczewa.

Rozgrzewki i rozjazdy Road Trophy

Niedziela, 12 sierpnia 2012 Kategoria 0-50, Szosa, w grupie
Km: 36.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:15 km/h: 28.80
Pr. maks.: 63.00 Temperatura: 15.0°C HRmax: 151151 ( 76%) HRavg
Kalorie: 696kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze

Road Trophy 2012 Etap 3

Niedziela, 12 sierpnia 2012 Kategoria Maraton, Road Maraton 2012, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: 97.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:29 km/h: 27.85
Pr. maks.: 67.00 Temperatura: 15.0°C HRmax: 188188 ( 94%) HRavg 152( 76%)
Kalorie: 2430kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatni etap miał prowadzić przez Słowacje, tak się cieszyłem bo lubię tam jeździć, niestety warunki pogodowe zmusiły do zmiany trasy, do pokonania mieliśmy 5 rund po 17km z podjazdem na Zameczek.
Rano wstałem wcześnie, ubrałem się, przebiegłem jedno kółeczko na rozgrzewkę, zjadłem śniadanie, przebrałem sie i ustawiłem się na starcie.
Start nastąpił o 9:00, mocne tempo na początku dyktowali kolarze DSR, NUTRAXX i Bikeholicy, prędkości dochodziły do 40km/h, mimo trzymania koła traciłem kontakt z czołówką, na Stecówkę wjechałem w 5 grupce ze stratą około 3 minut do czołówki. Na zjeździe trzymałem koło grupy i po mocnych zmianach dojechalismy do początku podjazdu pod Zameczek, tam udało się uciec i wylądować na czele kolejnej grupy z którą potem dojechałem do mety. Na zjeździe udało się utrzymać w grupie i do kolejnego podjazdu dojechaliśmy razem. Na podjeździe się oderwałem i wjechałem tuż za rzobitkami grupy przed nami, na bufecie wziąłem prowiant na kolejną rundę i pojechalem dalej sam. Pod Kubalonką złapała mnie grupa i znowu razem po zmianach dojechaliśmy do podjazdu pod Zameczek. Tam udało sie zrobić niezłą przwewagę, postój na bufecie i jazda, dojechałem aż do Nowej Osady gdzie mnie dopadła grupa. Kolejny podjazd pod Zameczek trochę odpuściłem i wjechałem w 4 osobowej grupce, znowu bufet i sam jadę dalej, na zjeździe dochodzi mnie grupa już mniej liczna i razem ciągniemy dalej. Złapalismy kilka osób z przodu i 3 osoby zostały zdublowane, pod Nową Osadą dzieli się grupa na 3 części, pierwsza odjeżdża, druga jedzie 20 metrów przed nami, jechalem z Dorotą z Bikeholików, ponieważ już nie wytzrymywała szarpanego tempa, razem dojechalismy do podjazdu pod Zameczek.Ostatni podjazd poszedł nieźle i na metę wjechałem w dobrej dyspozycji. Dzisiejsza trasa nie sprzyjała ucieczkom, jak wjechałeś na pierwszą rundę tak skończyłeś wyścig.
Na mecie wypiłem herbatę, chwilę postalem, znowu zaczżeło lać i zjechałem do biura.
Szybki prysznic, obiad, pakowanie i dekoracja. Ukończyłem wyscig.
Ta impreaz ma jedyny w swoim rodzaju klimat, tam trzeba być by go poczuć.
Wynik:03:30:05
3/4 H +00:27:06
63/106 OPEN +00:28:05
Końcowe:09:46:32
3/3 H +01:50:42
62/80 OPEN +01:59:15
Fotki:
Road Trophy 2012 © Piotrek92

Road Trophy 2012 © Piotrek92

Road Trophy 2012 © Piotrek92

Road Trophy 2012 © Piotrek92

Road Trophy © Piotrek92

Road Trophy 2012 Etap 2

Sobota, 11 sierpnia 2012 Kategoria 50-100, Maraton, Road Maraton 2012, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: 83.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:13 km/h: 25.80
Pr. maks.: 57.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 174174 ( 87%) HRavg 138( 69%)
Kalorie: 1867kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Sobota przywitała nas deszczem i niską temperaturą. Start był o 9:00 więc było mało czasu, bo szybkim śniadaniu, krótkiej rozgrzewce i szybkim przebraniu stanąłem na starcie. Okazało się że ponad 30 osób zrezygnowało z jazdy w dzisiejszym etapie, w tym jeden rywal z kategorii więc miałem łatwe zadanie, dojechać do mety.
Na samym starcie odpuściłem, pod Stecówkę wjeżdżałem jako jeden z ostatnich. Na Kubalonce złapałem sie do grupki i razem zjeżdżaliśmy, zjeżdżałem bardzo wolno, było starsznie ślisko. W Głębcach grupa podzieliła się na dwie części, jechałem w tej drugiej pilnując dziewczyny z Nutraxxa. W tej grupce spokojnym tempem dojechaliśmy do podnóża podjazdu na Slamopol i tam grupa sie podzieliła, dojechałem do kolejnej grupki prowadzonej przez Gienka i Kasię Szukających Sponsorów i razem jechaliśmy dalej, w Szczyrku część osob się zagapiła i skręciła w prawo a dzisiaj jechaliśmy przez rondo w Buczkowicach, był to skrót ponieważ dalej wyprzedziliśmy osoby które zostały za nami pod Salmopolem. W tej grupce dojechałem do bufetu i tam się zatrzymałem. Po długim około 15 minutowym postoju ruszyłem dalej, do Lipowej jechałem samotnie, tam doszedłem i wyprzedziłem jednego Bikeholika. W Radziechowych pojechałem w kierunku Wieprza bo tak prowadziła trasa, jak się okazało byłem jednym z nielicznych którzy tam pojechali a reszta skracała przez Przybędzę. Samotnie dotarłem do Węgierskiej Górki, tam trochę postałem, zablokowane drogi i chodniki. Za Węgierską Górką złapałem dziewczynę z Nutraxxa i razem jechaliśmy dalej. Za Milówką wyprzedziłem kolejne osoby które były z tyłu i mnie nie wyprzedzały. Spokojnie dojechaliśmy do mety.
Ciepła herbata dobrze mi zrobiła i razem z Łukaszem zjechałem do biura. Ciepły prysznic, obiad, czyszczenie sprzętu trwające ponad 2 godziny. Dekoracja i wieczorne spotkanie przebiegło w miłej atmosferze. Szybko położyłem się spać. Dzisiejszy etap całkowice odpusciłem, nie było co się wysilać, warunki nie pozwalały na szaleństwa.
Wynik:03:27:47
3/3 H +00:56:21
74/84 OPEN +00:57:19
Fotki:
Road Trophy 2012 © Piotrek92

Road Trophy 2012 © Piotrek92

Road Trophy 2012 © Piotrek92

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 15170 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 17496 km
Evo 2 10004 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum