Wpisy archiwalne w kategorii
Szosa
| Dystans całkowity: | 183822.50 km (w terenie 620.00 km; 0.34%) |
| Czas w ruchu: | 6780:57 |
| Średnia prędkość: | 26.88 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2044434 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3844166 kcal |
| Liczba aktywności: | 2695 |
| Średnio na aktywność: | 68.21 km i 2h 32m |
| Więcej statystyk | |
Pierwszy wiosenny trening
Poniedziałek, 21 marca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 51.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:01 | km/h: | 25.29 |
| Pr. maks.: | 50.00 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 776kcal | Podjazdy: | 320m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Międzyświeć-Iskrzyczyn-Łączka-Międzyświeć-Kisielów-Bładnice-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
W końcu wiosna, wybrałem się na trening, wziąłem MTB, żałuję bo na szosie by się fajnie pomykało. Drogi na ogół suche, trening bardzo udany, wyprzedziłem szosowca.
W końcu wiosna, wybrałem się na trening, wziąłem MTB, żałuję bo na szosie by się fajnie pomykało. Drogi na ogół suche, trening bardzo udany, wyprzedziłem szosowca.
Trening
Niedziela, 20 marca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 52.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:10 | km/h: | 24.00 |
| Pr. maks.: | 54.00 | Temperatura: | 4.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 965kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Międzyrzecze-Ligota-Zabrzeg-Goczałkowice-Pszczyna-Goczałkowice-Zabrzeg-Mazańcowice-Bielsko
Dalej zimowo, trzeba było jechać góralem. Kilku bikerów spotkałem, trening udany.
Dalej zimowo, trzeba było jechać góralem. Kilku bikerów spotkałem, trening udany.
Ustroń
Wtorek, 15 marca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 53.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:01 | km/h: | 26.28 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 996kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Górki-Ustroń-Brenna-Górki-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Powrót do szosy po przerwie, jeszcze trochę rzeczy jest o zrobienia ale narazie da się spokojnie jeździć. Fajnie się jechało, pojechałem się pokręcić w okolicach Górek i Ustronia gdzie w sobotę ma być ustawka kolarzy. Na planowanej trasie jest sporo dróg nierównych i wąskich, często też zanieczyszczonych, w Górkach jest zamknięty most, ale da się przejechać rowerem, ogólnie drogi dobre. W Ustroniu miałem jechać na Równicę ale zrezygnowałem, z Ustronia jechałem już szybko i ze średniej 24km/h zrobiła się ponad 26km/h. W czwartek może znowu pośmigam.
Powrót do szosy po przerwie, jeszcze trochę rzeczy jest o zrobienia ale narazie da się spokojnie jeździć. Fajnie się jechało, pojechałem się pokręcić w okolicach Górek i Ustronia gdzie w sobotę ma być ustawka kolarzy. Na planowanej trasie jest sporo dróg nierównych i wąskich, często też zanieczyszczonych, w Górkach jest zamknięty most, ale da się przejechać rowerem, ogólnie drogi dobre. W Ustroniu miałem jechać na Równicę ale zrezygnowałem, z Ustronia jechałem już szybko i ze średniej 24km/h zrobiła się ponad 26km/h. W czwartek może znowu pośmigam.
Przełęcz Przegibek
Poniedziałek, 14 marca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 62.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 02:32 | km/h: | 24.47 |
| Pr. maks.: | 67.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1211kcal | Podjazdy: | 870m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Międzybrodzie-Porąbka-Kobiernice-Kozy-Bielsko
Wszystko fajnie tylko ten wiatr. Ciężko się dzisiaj jechało na Przegibek czas od Orlenu to marne 26minut i 19 sekund.
Wszystko fajnie tylko ten wiatr. Ciężko się dzisiaj jechało na Przegibek czas od Orlenu to marne 26minut i 19 sekund.
Trening
Niedziela, 13 marca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 63.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 02:40 | km/h: | 23.62 |
| Pr. maks.: | 67.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1223kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Przełęcz-Przegibek-Międzybrodzie-Tresna-Łodygowice-Wilkowice-Bielsko
Fajny trening, dobrze się jechało pomimo wiatru. W przyszły weekend znowu jazda w grupie na szosie. Coraz lepiej się jeździ i nogi już coraz mniej bolą.
Fajny trening, dobrze się jechało pomimo wiatru. W przyszły weekend znowu jazda w grupie na szosie. Coraz lepiej się jeździ i nogi już coraz mniej bolą.
Przełęcz Przegibek
Sobota, 12 marca 2011 Kategoria 50-100, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 56.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 02:10 | km/h: | 25.85 |
| Pr. maks.: | 66.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1124kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Przełęcz Przegibek-Bielsko-Pisarzowice-Bielsko-Jaworze-Bielsko
Po trzech dniach przerwy w jeżdżeniu,spowodowanej wyjazdem, wróciłem na trasy. Miałem jechać na Salmopol, ale strasznie mało czasu miałem bo wróciłem dopiero o 15:00 a na 17:30 miałem być w Jaworzu. Niedziela znowu zajęta.
Po trzech dniach przerwy w jeżdżeniu,spowodowanej wyjazdem, wróciłem na trasy. Miałem jechać na Salmopol, ale strasznie mało czasu miałem bo wróciłem dopiero o 15:00 a na 17:30 miałem być w Jaworzu. Niedziela znowu zajęta.
Czechowice
Poniedziałek, 7 marca 2011 Kategoria Szosa, Samotnie, 50-100
| Km: | 51.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:12 | km/h: | 23.18 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 1.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 966kcal | Podjazdy: | 290m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Mazańcowice-Ligota-Czechowice-Mazańcowice-Bielsko
Fajny trening, piękna pogoda tylko trochę mało czasu.



Fajny trening, piękna pogoda tylko trochę mało czasu.

Ale komin© Piotr92

Centrum Czechowic© Piotr92

Mój rowerek i fontanna© Piotr92

Kościół w Czechowicach© Piotr92
Niedzielna przejażdżka
Niedziela, 6 marca 2011 Kategoria Szosa, Samotnie, 50-100
| Km: | 65.00 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 02:46 | km/h: | 23.49 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 1.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1223kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Pisarzowice-Wilamowice-Bielany-Nowa Wieś-Kęty-Kozy-Bielsko
Krótka przejażdżka, pogoda dobra ale nie taka jak wczoraj i dosyć zimno. Pojechałem góralem, dzisiaj nogi jakoś nie bolały co zwykle się zdarzało. Mam nadzieję że wiosna szybko przyjdzie bo trzeba trenować, jeszcze 7 tygodni i pierwszy start. Po wczoraj wszystko ok.
Krótka przejażdżka, pogoda dobra ale nie taka jak wczoraj i dosyć zimno. Pojechałem góralem, dzisiaj nogi jakoś nie bolały co zwykle się zdarzało. Mam nadzieję że wiosna szybko przyjdzie bo trzeba trenować, jeszcze 7 tygodni i pierwszy start. Po wczoraj wszystko ok.
Wycieczka z Road Maraton TEAM
Sobota, 5 marca 2011 Kategoria 100-200, Road Maraton Team, Szosa, w grupie
| Km: | 151.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:29 | km/h: | 27.54 |
| Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 4.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2945kcal | Podjazdy: | 770m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów Bierawa-Stare Koźle-Kędzierzyn Koźle-Januszkowice-Zdzieszowice-Góra Świętej Anny-Kadłubiec-Leśnica-Góra Świętej Anny-Zdzieszowice-Ligota Dolna-Ligota Górna-Góra Świętej Anny-Leśnica-Kadłubiec-Dobra-Zimna Wódka-Ujazd-Zdzieszowice-Januszkowice-Kędzierzyn Koźle-Stare Koźle-Bierawa Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Wyjazd o 7:00, na termometrze -1'C, na drogach ślisko, jakoś dojechałem do Cieszyńskiej i w drogę na Skoczów, drogi mokre, mały ruch. O 7:30 dotarłem do Skoczowa. Gdzie czekał na mnie Wiesiek i Janek, przyjechali z Istebnej, szybko załadowaliśmy rower na pakę i w drogę, droga minęła szybko, jechaliśmy najpierw na Żory, potem Rybnik i autostradą do Gliwic i następnie na Wrocław, na pierwszym zjeździe zjechaliśmy z autostrady na Kędzierzyn. Na parkingu koło cukierni wsiada Mirek który przyjechał na rowerze z Tychów, przy okazji dojechali Michał i Łukasz. Niecałe pół godziny później jesteśmy na miejscu. O 9:15 dojechaliśmy do Bierawy, do domku Andrzeja gdzie czekał już Tomek, który przyjechał z Zabrza i Andrzej. Trochę się zagrzaliśmy i wypiliśmy herbatę, przy okazji dojechali Paweł z Jastrzębia i Mariusz z Rybnika. O 9:50 ruszamy na trasę w składzie: Wiesiek z Istebnej, Janek, Andrzej, Michał z Katowic, Paweł z Jastrzębia, Łukasz z Bytomia, Tomek z Zabrza, Mirek z Tychów, Mariusz z Rybnika i ja. Tempo na początku spokojne, trzymię się z tyłu. Do Kędzierzyna jedziemy spokojnie, w Kędzierzynie w tunelu między mnie a grupę wpycha się samochód i zostaję z tyłu ale po chwili łapię grupę i jedziemy do Zdzieszowic gdzie rozpoczynamy pierwszy podjazd na Górę Świętej Anny. Zaczynam jako ostatni ale w połowie podjazdu zaatakowałem i jechałem na maksa i dojechałem jako czwarty na szczyt, po Tomku, Pawle i Michale. Na Górze chwila przerwy, kiedy wszyscy się zjeżdżają zaczynamy zjeżdżać, zostaję na zjeździe i przegapiam skręt na Kadłubiec, po stu metrach się kapnąłem i zawróciłem i złapałem grupę po kilku minutach. Jedziemy do Leśnicy gdzie kolejny raz skręcamy na Górę Świętej Anny. Dojeżdżam znowu jako czwarty tym razem po Tomku, Janku i Wieśku. Po krótkiej przerwie zjeżdżamy do Zdzieszowic, trzymię się za grupą i tym razem ciągnąłem a nie zostałem. Zatrzymałem się za potrzebą i znowu musiałem gonić, złapałem grupę w Zdzieszowicach Po kilku kilometrach znowu robimy postój i ruszamy dalej w kierunku Ligoty Dolnej. Po drodze Mirek odpada i jedziemy w 8 osób. Przed Ligotą tempo dochodziło do 40km/h przy silnym wiatrze w plecy. Zatrzymujemy się na skrzyżowaniu i skręcamy na Ligotę Górną. W Ligocie Górnej rozdzielamy się Łukasz wraca do Bierawy a reszta rusza po raz trzeci na Górę Świętej Anny, trzymię się z przodu i znowu jako 4 dojeżdżam na szczyt. Zjeżdżamy kawałek i zatrzymujemy się, dojeżdża reszta i zjeżdżamy w kierunku Leśnicy a następnie Kadłubca. Przejeżdżamy nad Autostradą i kierujemy się d Dolnej a następnie Zimnej Wódki. Wracamy przez Stary Ujazd i Ujazd do Zdzieszowic. Przed Zdzieszowicami zostaję i ciężko jest dogonić resztę. Doganiam ich w Zdzieszowicach, jedziemy w kierunku Kędzierzyna i Wiesiek łapie kapcia, uzupełniam kalorię, po naprawie jedziemy dalej, znowu jestem na końcu grupy. W Kędzierzynie drugi kapeć Wieśka i zatrzymujemy się. Ruszyłem z Andrzejem przodem, w Starych Koźlach łapie nas Paweł a za nim Michał. W czwórkę dojeżdżamy do Bierawy. Po kilku minutach dojechała pozostała trójka i jesteśmy w komplecie. W domku czekali już Mirek i Łukasz, wypiliśmy herbatę, Paweł pojechał do Jastrzębia, chwilę pogadaliśmy i zaczęliśmy się pakować. O 16:00 Tomek pojechał do Zabrza a reszta zapakowała się do samochodów i Michał, Mirek i Łukasz pojechali do Katowic a my do Istebnej. Po drodze okazało się że Wiesiek zapomniał plecaka z ciuchami i wróciliśmy, wracaliśmy przez Rudy, Rybnik i Żory gdzie był postój. O 18:15 byłem w Skoczowie i o 18:50 w domu. Wycieczka udana, towarzystwo idealne, brakuje trochę formy ale do maja daleko i na pewno forma przyjdzie w swoim czasie. Fajnie jest zrobić setkę u nas w górach to by było trochę ciężko. Mam nadzieję że takich wyjazdów będzie więcej. Dziękuję wszystkim za jazdę, szczególnie Andrzejowi, Pawłowi i Michałowi.
Pierwszy cel zaliczony w tym sezonie.
Wyjazd o 7:00, na termometrze -1'C, na drogach ślisko, jakoś dojechałem do Cieszyńskiej i w drogę na Skoczów, drogi mokre, mały ruch. O 7:30 dotarłem do Skoczowa. Gdzie czekał na mnie Wiesiek i Janek, przyjechali z Istebnej, szybko załadowaliśmy rower na pakę i w drogę, droga minęła szybko, jechaliśmy najpierw na Żory, potem Rybnik i autostradą do Gliwic i następnie na Wrocław, na pierwszym zjeździe zjechaliśmy z autostrady na Kędzierzyn. Na parkingu koło cukierni wsiada Mirek który przyjechał na rowerze z Tychów, przy okazji dojechali Michał i Łukasz. Niecałe pół godziny później jesteśmy na miejscu. O 9:15 dojechaliśmy do Bierawy, do domku Andrzeja gdzie czekał już Tomek, który przyjechał z Zabrza i Andrzej. Trochę się zagrzaliśmy i wypiliśmy herbatę, przy okazji dojechali Paweł z Jastrzębia i Mariusz z Rybnika. O 9:50 ruszamy na trasę w składzie: Wiesiek z Istebnej, Janek, Andrzej, Michał z Katowic, Paweł z Jastrzębia, Łukasz z Bytomia, Tomek z Zabrza, Mirek z Tychów, Mariusz z Rybnika i ja. Tempo na początku spokojne, trzymię się z tyłu. Do Kędzierzyna jedziemy spokojnie, w Kędzierzynie w tunelu między mnie a grupę wpycha się samochód i zostaję z tyłu ale po chwili łapię grupę i jedziemy do Zdzieszowic gdzie rozpoczynamy pierwszy podjazd na Górę Świętej Anny. Zaczynam jako ostatni ale w połowie podjazdu zaatakowałem i jechałem na maksa i dojechałem jako czwarty na szczyt, po Tomku, Pawle i Michale. Na Górze chwila przerwy, kiedy wszyscy się zjeżdżają zaczynamy zjeżdżać, zostaję na zjeździe i przegapiam skręt na Kadłubiec, po stu metrach się kapnąłem i zawróciłem i złapałem grupę po kilku minutach. Jedziemy do Leśnicy gdzie kolejny raz skręcamy na Górę Świętej Anny. Dojeżdżam znowu jako czwarty tym razem po Tomku, Janku i Wieśku. Po krótkiej przerwie zjeżdżamy do Zdzieszowic, trzymię się za grupą i tym razem ciągnąłem a nie zostałem. Zatrzymałem się za potrzebą i znowu musiałem gonić, złapałem grupę w Zdzieszowicach Po kilku kilometrach znowu robimy postój i ruszamy dalej w kierunku Ligoty Dolnej. Po drodze Mirek odpada i jedziemy w 8 osób. Przed Ligotą tempo dochodziło do 40km/h przy silnym wiatrze w plecy. Zatrzymujemy się na skrzyżowaniu i skręcamy na Ligotę Górną. W Ligocie Górnej rozdzielamy się Łukasz wraca do Bierawy a reszta rusza po raz trzeci na Górę Świętej Anny, trzymię się z przodu i znowu jako 4 dojeżdżam na szczyt. Zjeżdżamy kawałek i zatrzymujemy się, dojeżdża reszta i zjeżdżamy w kierunku Leśnicy a następnie Kadłubca. Przejeżdżamy nad Autostradą i kierujemy się d Dolnej a następnie Zimnej Wódki. Wracamy przez Stary Ujazd i Ujazd do Zdzieszowic. Przed Zdzieszowicami zostaję i ciężko jest dogonić resztę. Doganiam ich w Zdzieszowicach, jedziemy w kierunku Kędzierzyna i Wiesiek łapie kapcia, uzupełniam kalorię, po naprawie jedziemy dalej, znowu jestem na końcu grupy. W Kędzierzynie drugi kapeć Wieśka i zatrzymujemy się. Ruszyłem z Andrzejem przodem, w Starych Koźlach łapie nas Paweł a za nim Michał. W czwórkę dojeżdżamy do Bierawy. Po kilku minutach dojechała pozostała trójka i jesteśmy w komplecie. W domku czekali już Mirek i Łukasz, wypiliśmy herbatę, Paweł pojechał do Jastrzębia, chwilę pogadaliśmy i zaczęliśmy się pakować. O 16:00 Tomek pojechał do Zabrza a reszta zapakowała się do samochodów i Michał, Mirek i Łukasz pojechali do Katowic a my do Istebnej. Po drodze okazało się że Wiesiek zapomniał plecaka z ciuchami i wróciliśmy, wracaliśmy przez Rudy, Rybnik i Żory gdzie był postój. O 18:15 byłem w Skoczowie i o 18:50 w domu. Wycieczka udana, towarzystwo idealne, brakuje trochę formy ale do maja daleko i na pewno forma przyjdzie w swoim czasie. Fajnie jest zrobić setkę u nas w górach to by było trochę ciężko. Mam nadzieję że takich wyjazdów będzie więcej. Dziękuję wszystkim za jazdę, szczególnie Andrzejowi, Pawłowi i Michałowi.
Pierwszy cel zaliczony w tym sezonie.

Ekipa na Górze Świętej Anny© Piotr92
Trening
Poniedziałek, 28 lutego 2011 Kategoria w grupie, Szosa, 50-100
| Km: | 75.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:59 | km/h: | 25.14 |
| Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | -2.5°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1467kcal | Podjazdy: | 370m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Brenna-Skoczów-Międzyświeć-Ogrodzona-Iskrzyczyn-Wilamowice-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Bardzo fajnie się jechało, trochę zimno. Z Brennej jechałem w towarzystwie kolarza na szosie, tempo przekraczało miejscami 35km/h. Jechaliśmy po zmaianach i tak znalazłem się w Ogrodzonej, tam się rozdzieliliśmy, kolega pojechalo do domu a ja wróciłem do Bielska. Cały czas pod wiatr i średnia sporo spadła, pod koniec zaczęły boleć mnie nogi.
Bardzo fajnie się jechało, trochę zimno. Z Brennej jechałem w towarzystwie kolarza na szosie, tempo przekraczało miejscami 35km/h. Jechaliśmy po zmaianach i tak znalazłem się w Ogrodzonej, tam się rozdzieliliśmy, kolega pojechalo do domu a ja wróciłem do Bielska. Cały czas pod wiatr i średnia sporo spadła, pod koniec zaczęły boleć mnie nogi.

Beskidy© Piotr92







