Wpisy archiwalne w kategorii
Szosa
| Dystans całkowity: | 181605.50 km (w terenie 620.00 km; 0.34%) |
| Czas w ruchu: | 6701:25 |
| Średnia prędkość: | 26.86 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2019717 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3786267 kcal |
| Liczba aktywności: | 2674 |
| Średnio na aktywność: | 67.92 km i 2h 31m |
| Więcej statystyk | |
Pszczyna
Czwartek, 11 listopada 2010 Kategoria 50-100, Szosa, w grupie
| Km: | 84.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:02 | km/h: | 27.69 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1699kcal | Podjazdy: | 410m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Czechowice Dziedzice-Goczałkowice Zdrój-Pszczyna-Ćwiklice-Miedźna-Góra-Brzeszcze-Jawiszowice-Wilamowice-Pisarzowice-Kozy-Bielsko
Wczoraj umówiłem się z Pawłem na trasę. Przyjechał wczoraj z Krakowa, rowerem. Spotkałem się z nim o 9:00 pod jego kamienicą. Ruszyliśmy w kierunku Katowic, jechaliśmy "gierkówką" bo było najszybciej, ruch dzisiaj mniejszy niż zwykle. W Czechowicach zaczęło padać i padało dłuższą chwilę. Pod Goczałkowicami skręciliśmy na boczną drogę i dojechaliśmy przez Goczałkowice do Pszczyny. Pokręciliśmy się trochę po mieście, zaliczyliśmy park, rynek i zagrodę żubrów. W dalszą drogę ruszyliśmy w kierunku Oświęcimia. Strasznie szybko dotarliśmy do Brzeszcz, kiedy tylko skręciliśmy w kierunku Czechowic to zaczęło strasznie wiać i wiało praktycznie do samego Bielska. Trochę ciężko się jechało, ale daliśmy radę. Do Bielska dojechaliśmy przez Kozy. Ogólnie jestem zadowolony z jazdy. Pogoda w miarę, tylko ten wiatr i trochę chłodno.
Wczoraj umówiłem się z Pawłem na trasę. Przyjechał wczoraj z Krakowa, rowerem. Spotkałem się z nim o 9:00 pod jego kamienicą. Ruszyliśmy w kierunku Katowic, jechaliśmy "gierkówką" bo było najszybciej, ruch dzisiaj mniejszy niż zwykle. W Czechowicach zaczęło padać i padało dłuższą chwilę. Pod Goczałkowicami skręciliśmy na boczną drogę i dojechaliśmy przez Goczałkowice do Pszczyny. Pokręciliśmy się trochę po mieście, zaliczyliśmy park, rynek i zagrodę żubrów. W dalszą drogę ruszyliśmy w kierunku Oświęcimia. Strasznie szybko dotarliśmy do Brzeszcz, kiedy tylko skręciliśmy w kierunku Czechowic to zaczęło strasznie wiać i wiało praktycznie do samego Bielska. Trochę ciężko się jechało, ale daliśmy radę. Do Bielska dojechaliśmy przez Kozy. Ogólnie jestem zadowolony z jazdy. Pogoda w miarę, tylko ten wiatr i trochę chłodno.
Goleszów
Czwartek, 11 listopada 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 88.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:15 | km/h: | 27.08 |
| Pr. maks.: | 67.00 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1777kcal | Podjazdy: | 780m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Międzyświeć-Ogrodzona-Cieszyn-Bażanowice-Dzięgielów-Goleszów-Cisownica-Goleszów-Dzięgielów-Cisownica-Ustroń-Brenna-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Po południu jeszcze raz na rower. Tym razem wybrałem kierunek zachód. Fajnie się jechało. Strasznie szybko znalazłem się w Cieszynie, więc postanowiłem trochę pojeździć po Goleszowie. Zjechałem do Dzięgielowa i pojechałem do Ustronia. Na koniec pojechałem jeszcze do centrum Brennej i wróciłem do domu już po ciemku. W sumie kolejna dobra trasa. Jestem coraz bliżej celu i nie przestaję wierzyć że uda się ten cel osiągnąć. Jutro robię trochę luźniejszy dzień, a w sobotę do Gliwic. Wiatr może trochę ustał ale było jeszcze chłodniej niż rano. Jak wróciłem to było bezchmurne niebo.
Po południu jeszcze raz na rower. Tym razem wybrałem kierunek zachód. Fajnie się jechało. Strasznie szybko znalazłem się w Cieszynie, więc postanowiłem trochę pojeździć po Goleszowie. Zjechałem do Dzięgielowa i pojechałem do Ustronia. Na koniec pojechałem jeszcze do centrum Brennej i wróciłem do domu już po ciemku. W sumie kolejna dobra trasa. Jestem coraz bliżej celu i nie przestaję wierzyć że uda się ten cel osiągnąć. Jutro robię trochę luźniejszy dzień, a w sobotę do Gliwic. Wiatr może trochę ustał ale było jeszcze chłodniej niż rano. Jak wróciłem to było bezchmurne niebo.
Przejażdżka
Wtorek, 9 listopada 2010 Kategoria Samotnie, Szosa
| Km: | 37.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:27 | km/h: | 25.52 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 737kcal | Podjazdy: | 380m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Łazy-Grodziec-Łazy-Biery-Jaworze-Bielsko
Krótka popołudniowa przejażdżka, trochę powiewało.
?12893222566870
Krótka popołudniowa przejażdżka, trochę powiewało.
?12893222566870
Grodziec i Jastrzębie
Sobota, 6 listopada 2010 Kategoria Samotnie, Szosa
| Km: | 128.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:52 | km/h: | 26.30 |
| Pr. maks.: | 69.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2566kcal | Podjazdy: | 800m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Łazy-Biery-Jaworze-Bielsko-Jasienia-Grodziec-Pogórze-Skoczów-Wilamowice-Iskrzyczyn-Dębowiec-Kończyce Małe-Marklowice Górne-Jastrzębie Zdrój-Pawłowice-Studzionka-Strumień-Chybie-Rudzica-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Przed obiadem króciutka pętelka do Grodźca i spowrotem, a po obiedzie dłuższy wypad do Jastrzębia. Strasznie wiało, dzisiaj ale ogólnie jestem zadowolony. Tempo wycieczkowe
Przed obiadem króciutka pętelka do Grodźca i spowrotem, a po obiedzie dłuższy wypad do Jastrzębia. Strasznie wiało, dzisiaj ale ogólnie jestem zadowolony. Tempo wycieczkowe
Brenna
Wtorek, 2 listopada 2010 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
| Km: | 47.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:39 | km/h: | 28.48 |
| Pr. maks.: | 70.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 945kcal | Podjazdy: | 370m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jaworze-Biery-Grodziec-Skoczów-Górki-Brenna-Górki-Grodziec-Biery-Jaworze-Bielsko
Pogoda fajna, wyszedł fajny trening.
Pogoda fajna, wyszedł fajny trening.
Po Beskidach
Poniedziałek, 1 listopada 2010 Kategoria Samotnie, Szosa
| Km: | 112.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:20 | km/h: | 25.85 |
| Pr. maks.: | 88.00 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2235kcal | Podjazdy: | 1820m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Wisła-Przełęcz Kubalonka-Olecki-Istebna-Stecówka-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Przełęcz Salmopolska-Szczyrk-Orle Gniazdo-Szczyrk-Buczkowice-Bystra-Wilkowice-Bielsko
Dzisiaj dalej wiał wiatr ale zdecydowałem się na dłuższą trasę, nie przypuszczałem że dojadę do Istebnej ale się udało. Były miejsca gdzie 20km/h utrzymać się nie dało, ale były też miejsca jak zjazd z Kubalonki gdzie bez pedałowania jechałem ponad 80km/h. Z Wisły wróciłem przez Salmopol do Szczyrku. Na zjeździe z Salmopola trochę śniegu było w rowie. W Szczyrku natchnęło mnie i wyjechałem na Orle Gniazdo. Bez problemów już dojechałem do domu.
Czasy podjazdów:
Przełęcz Kubalonka z Wisły Głebiec:11min.45s.
Przełęcz Salmopolska Salmopolska z Wisły Malinki:16min.51s.
Orle Gniazdo( zapomniałem włączyć stoper i nie wiem ile)
Dzisiaj dalej wiał wiatr ale zdecydowałem się na dłuższą trasę, nie przypuszczałem że dojadę do Istebnej ale się udało. Były miejsca gdzie 20km/h utrzymać się nie dało, ale były też miejsca jak zjazd z Kubalonki gdzie bez pedałowania jechałem ponad 80km/h. Z Wisły wróciłem przez Salmopol do Szczyrku. Na zjeździe z Salmopola trochę śniegu było w rowie. W Szczyrku natchnęło mnie i wyjechałem na Orle Gniazdo. Bez problemów już dojechałem do domu.
Czasy podjazdów:
Przełęcz Kubalonka z Wisły Głebiec:11min.45s.
Przełęcz Salmopolska Salmopolska z Wisły Malinki:16min.51s.
Orle Gniazdo( zapomniałem włączyć stoper i nie wiem ile)
Trening
Sobota, 30 października 2010 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 63.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:03 | km/h: | 30.73 |
| Pr. maks.: | 73.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1255kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Pisarzowice-Kozy-Kęty-Kobiernice-Bujaków-Kozy-Bielsko
Piękna pogoda i ciepło, ale dzisiaj krótko, bo za bardzo czasu nie było. Może jutro też coś pojeżdżę.
Piękna pogoda i ciepło, ale dzisiaj krótko, bo za bardzo czasu nie było. Może jutro też coś pojeżdżę.
Trening
Piątek, 29 października 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, avg>30km\h
| Km: | 66.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:06 | km/h: | 31.43 |
| Pr. maks.: | 72.00 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1331kcal | Podjazdy: | 730m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jaworze-Jasienica-Rudzica-Wieszczęta-Łazy-Grodziec-Wieszczęta-Roztropice-Rudzica-Łazy-Biery-Jaworze-Bielsko
Kolejny piękny dzień i bardzo udany trening. Coraz bliżej 20000km i może się uda zrealizować plan.
Kolejny piękny dzień i bardzo udany trening. Coraz bliżej 20000km i może się uda zrealizować plan.
Pętelka
Czwartek, 28 października 2010 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
| Km: | 49.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:40 | km/h: | 29.40 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 991kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jaworze-Biery-Łazy-Grodziec-Kowale-Skoczów-Grodziec-Biery-Jaworze-Bielsko
wykorzystałem pogodę i wyszedłem na rower. Kilometrów wyszło nawet sporo bo planowałem max.35. Kilometry w tym sezonie dalej lecą. Jednak do 20000km jeszcze sporo brakuje. Tempo niezłe. Wiatr zachodni.
wykorzystałem pogodę i wyszedłem na rower. Kilometrów wyszło nawet sporo bo planowałem max.35. Kilometry w tym sezonie dalej lecą. Jednak do 20000km jeszcze sporo brakuje. Tempo niezłe. Wiatr zachodni.
Po ciemku
Wtorek, 26 października 2010 Kategoria blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 16.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:34 | km/h: | 28.24 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 4.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 318kcal | Podjazdy: | 70m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Króciutko wieczorem po okolicy. Zimno.







