Wpisy archiwalne w kategorii
Szosa
| Dystans całkowity: | 181605.50 km (w terenie 620.00 km; 0.34%) |
| Czas w ruchu: | 6701:25 |
| Średnia prędkość: | 26.86 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2019717 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3786267 kcal |
| Liczba aktywności: | 2674 |
| Średnio na aktywność: | 67.92 km i 2h 31m |
| Więcej statystyk | |
Mocny trening
Środa, 7 lipca 2010 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 98.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:16 | km/h: | 30.00 |
| Pr. maks.: | 70.50 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1650kcal | Podjazdy: | 1140m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jechałem na maksa przed pętlą Beskidzką.
Bielsko Biała-Jaworze-Jasienica-Świętoszówka-Grodziec-Górki-Ustroń-Wisła-Przełęcz Kubalonka-Przełęcz Szarcula-Stecówka-Przełęcz Szarcula-Zameczek-Wisła Czarne-Wisła Malinka-Przełęcz Salmopolska-Szczyrk-Buczkowice-Meszna-Bystra-Bielsko Biała.
Średnia i dystans niezły. W Bielsku kierowca wymusił na mnie pierwszeństwo i wina kierowcy została udokumentowana przez policjanta.
Przez całą drogę wiał wiatr.
Bielsko Biała-Jaworze-Jasienica-Świętoszówka-Grodziec-Górki-Ustroń-Wisła-Przełęcz Kubalonka-Przełęcz Szarcula-Stecówka-Przełęcz Szarcula-Zameczek-Wisła Czarne-Wisła Malinka-Przełęcz Salmopolska-Szczyrk-Buczkowice-Meszna-Bystra-Bielsko Biała.
Średnia i dystans niezły. W Bielsku kierowca wymusił na mnie pierwszeństwo i wina kierowcy została udokumentowana przez policjanta.
Przez całą drogę wiał wiatr.
Trening przed Pętlą Beskidzką
Niedziela, 4 lipca 2010 Kategoria 200-300, Szosa, w grupie
| Km: | 204.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 06:52 | km/h: | 29.71 |
| Pr. maks.: | 81.10 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 4020kcal | Podjazdy: | 3100m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko Biała-Bystra-Meszna-Buczkowice-Szczyrk-Biały Krzyż-Wisła Malinka-Wisła-Wisła Głębce-Przełęcz Kubalonka.
Z domu o 12:20 a na Kubalonce o 14:00.
Trening w grupie przed sobotnim maratonem.
Przełęcz Kubalonka-Przełęcz Szarcula-Stecówka-Istebna Zaolzie-Koniaków Rastoka-Żurówka-Przełęcz Koniakowska-Kamesznica-Milówka-Nieledwia-Przełęcz Kotelnica-Kiczora-Laliki-Zwardoń-Myto-Serafinov-Skalite-Cierne-Svrcinovec-Mosty u.Jablunkova-Hrcava-Jaworzynka-Trzycatek-Czadeczka-Jaworzynka Krzyżowa-Istebna-Andziołówka-Istebna Zaolzie-Stecówka-Przełęcz Szarcula-Przełęcz Kubalonka.
Wyruszyliśmy o 14:05 z Kubalonki na Stecówkę gdzie spotkaliśmy się z resztą grupy z 9 osób wystartowało 7. Jeden z kolegów miał problemy z przerzutkami i pchał rower od szkoły w Rastoce do góry. Następnie czekaliśmy na niego w Milówce i kiedy dojechał to organizator Wiesiek Legierski zaproponował że część grupy pojedzie na Słowację a część z Lalik przez Ochodzitą i Istebną wróci na Kubalonkę. Jechaliśmy dalej, jeden kolega w Milówce skręcił na Żywiec a reszta na Rajczę i później na Nieledwię.W Nieledwi na podjeździe na Kotelnicę zostało większość grupy i w trójkę czekaliśmy na nich w Kiczorze. Wiesiek uznał że jedziemy dalej i pojechaliśmy na Słowację. Zatrzymaliśmy się na stacji w Zwardoniu i uzupełniliśmy zapas wody i w drogę. bardzo szybki zjazd zakończyliśmy na Słowacji a po 2 kilometrach już byliśmy w Czechach i kierowaliśmy się na Hrcavę. Po 2 kilometrach postój i jedziemy dalej. Przed granicą około 600metrowy odcinek szutru a dalej asfalt. Jedziemy przez Jaworzynkę, Trzycatek, Czadeczkę i wyjeżdżamy na drodze 943 łączącą Jasnowice i Laliki. po chwili skręcamy w lewo i zaczynamy ostry podjazd do Istebnej. Za sklepem w prawo do Zaolzia i dalej na Stecówkę. Po drodze pożegnaliśmy Wieśka i wyjechaliśmy na Stecówkę gdzie Michał się zatrzymał a ja pojechałem na Kubalonkę. Wyszło 91km w 3h.:43min. Fajny trening wyszedł. W sobotę czekają mnie 122km.
Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Cisownica-Goleszów-Kisielów-Międzyświeć-Wilamowice-Skoczów-Górki Wielkie-Grodziec-Świętoszówka-Jasienica-Jaworza-Bielsko Biała.
Do domu dotarłem o 20:35.
Z domu o 12:20 a na Kubalonce o 14:00.
Trening w grupie przed sobotnim maratonem.
Przełęcz Kubalonka-Przełęcz Szarcula-Stecówka-Istebna Zaolzie-Koniaków Rastoka-Żurówka-Przełęcz Koniakowska-Kamesznica-Milówka-Nieledwia-Przełęcz Kotelnica-Kiczora-Laliki-Zwardoń-Myto-Serafinov-Skalite-Cierne-Svrcinovec-Mosty u.Jablunkova-Hrcava-Jaworzynka-Trzycatek-Czadeczka-Jaworzynka Krzyżowa-Istebna-Andziołówka-Istebna Zaolzie-Stecówka-Przełęcz Szarcula-Przełęcz Kubalonka.
Wyruszyliśmy o 14:05 z Kubalonki na Stecówkę gdzie spotkaliśmy się z resztą grupy z 9 osób wystartowało 7. Jeden z kolegów miał problemy z przerzutkami i pchał rower od szkoły w Rastoce do góry. Następnie czekaliśmy na niego w Milówce i kiedy dojechał to organizator Wiesiek Legierski zaproponował że część grupy pojedzie na Słowację a część z Lalik przez Ochodzitą i Istebną wróci na Kubalonkę. Jechaliśmy dalej, jeden kolega w Milówce skręcił na Żywiec a reszta na Rajczę i później na Nieledwię.W Nieledwi na podjeździe na Kotelnicę zostało większość grupy i w trójkę czekaliśmy na nich w Kiczorze. Wiesiek uznał że jedziemy dalej i pojechaliśmy na Słowację. Zatrzymaliśmy się na stacji w Zwardoniu i uzupełniliśmy zapas wody i w drogę. bardzo szybki zjazd zakończyliśmy na Słowacji a po 2 kilometrach już byliśmy w Czechach i kierowaliśmy się na Hrcavę. Po 2 kilometrach postój i jedziemy dalej. Przed granicą około 600metrowy odcinek szutru a dalej asfalt. Jedziemy przez Jaworzynkę, Trzycatek, Czadeczkę i wyjeżdżamy na drodze 943 łączącą Jasnowice i Laliki. po chwili skręcamy w lewo i zaczynamy ostry podjazd do Istebnej. Za sklepem w prawo do Zaolzia i dalej na Stecówkę. Po drodze pożegnaliśmy Wieśka i wyjechaliśmy na Stecówkę gdzie Michał się zatrzymał a ja pojechałem na Kubalonkę. Wyszło 91km w 3h.:43min. Fajny trening wyszedł. W sobotę czekają mnie 122km.
Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Cisownica-Goleszów-Kisielów-Międzyświeć-Wilamowice-Skoczów-Górki Wielkie-Grodziec-Świętoszówka-Jasienica-Jaworza-Bielsko Biała.
Do domu dotarłem o 20:35.
Wisła
Sobota, 3 lipca 2010 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Szosa, w grupie
| Km: | 71.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:11 | km/h: | 32.52 |
| Pr. maks.: | 75.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1190kcal | Podjazdy: | 507m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem o 9:30 i było strasznie ciepło ale wiatr sprawiał że było mi komfortowo.
Wapienica-Jaworze-Jasienica-Łazy-Grodziec-Bielowicko-Wieszczęta-Roztropice-Pierściec-Kiczyce-Skoczów-Harbutowice-Ustroń-Wisła.
W Skoczowie dołączyłem się do kolarza który jechał z Opola do Istebnej i spowrotem i trzymałem się go do samej Wisły stąd średnia w Wiśle ponad 33km/h, po drodze dołączyliśmy się do grupki z Rybnika która też jechała do Istebnej. Odprowadziłem ich na rynek w Wiśle i zawróciłem.
Wisła-Ustroń-Górki-Grodziec-Świętoszówka-Biery-Jaworze-Wapienica.
Powrót już najkrótszą drogą, było pd wiatr i ciężej się jechało.
Jutro trening w okolicach Trójstyku.
Wapienica-Jaworze-Jasienica-Łazy-Grodziec-Bielowicko-Wieszczęta-Roztropice-Pierściec-Kiczyce-Skoczów-Harbutowice-Ustroń-Wisła.
W Skoczowie dołączyłem się do kolarza który jechał z Opola do Istebnej i spowrotem i trzymałem się go do samej Wisły stąd średnia w Wiśle ponad 33km/h, po drodze dołączyliśmy się do grupki z Rybnika która też jechała do Istebnej. Odprowadziłem ich na rynek w Wiśle i zawróciłem.
Wisła-Ustroń-Górki-Grodziec-Świętoszówka-Biery-Jaworze-Wapienica.
Powrót już najkrótszą drogą, było pd wiatr i ciężej się jechało.
Jutro trening w okolicach Trójstyku.
Nocny Salmopol
Czwartek, 1 lipca 2010 Kategoria w grupie, Szosa, 50-100
| Km: | 80.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:45 | km/h: | 29.09 |
| Pr. maks.: | 66.85 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1334kcal | Podjazdy: | 761m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wczoraj poznałem nowego kolegę, Michała i poprosił mnie bym z nim pojechał do Szczyrku wieczorem. Umówiliśmy się o 21:20 w Bielsku Białej pod Kauflandem. Wyjechaliśmy punktualnie i kierowaliśmy się na Szczyrk. Straszny ruch w stronę Szczyrku. O 22:20 byliśmy na Białym Krzyżu, jechaliśmy podobnym tempem i często robiliśmy zmiany. Spokojnym tempem wróciliśmy do Bielska i dalej do Jasienicy skąd kolega pojechał do Rudzicy a ja wróciłem do domu. Byłem w domu o 23:55.
Bielsko-Bystra-Meszna-Buczkowice-Szczyrk-Biały Krzyż-Szczyrk-Buczkowice-Meszna-Bystra-Bielsko-Jasienica-Wapienica.
Bielsko-Bystra-Meszna-Buczkowice-Szczyrk-Biały Krzyż-Szczyrk-Buczkowice-Meszna-Bystra-Bielsko-Jasienica-Wapienica.
Bobrek
Czwartek, 1 lipca 2010 Kategoria Szosa, Samotnie, 100-200
| Km: | 102.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:42 | km/h: | 27.57 |
| Pr. maks.: | 64.05 | Temperatura: | 28.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1611kcal | Podjazdy: | 347m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem o 16:30 i było strasznie gorąco.
Wapienica-Farzyna-Wygrabowice-Międzyrzecze-Ligota-Zabrzeg-zapora-Goczałkowice-Pszczyna-Ćwiklice-Miedźna-Góra-Brzeszcze-Rajsko-Oświęcim-Bobrek.
W Bobrku byłem o 18:30 i na liczniku 53km w czasie 1:51. Ogólnie fajnie się jechało tylko trochę wiatr przeszkadzał.
Bobrek-Oświęcim-Grojec-Łęki-Bielany-Wilamowice-Pisarzowice-Hałcnów-Komorowice-Centrum-Hulanka-Lotnisko-Wapienica.
Wróciłem do domu o 20:30 i pod koniec fajnie się jechało.
ogólnie to tempo rekreacyjne ale średnia nawet dobra.
Wapienica-Farzyna-Wygrabowice-Międzyrzecze-Ligota-Zabrzeg-zapora-Goczałkowice-Pszczyna-Ćwiklice-Miedźna-Góra-Brzeszcze-Rajsko-Oświęcim-Bobrek.
W Bobrku byłem o 18:30 i na liczniku 53km w czasie 1:51. Ogólnie fajnie się jechało tylko trochę wiatr przeszkadzał.
Bobrek-Oświęcim-Grojec-Łęki-Bielany-Wilamowice-Pisarzowice-Hałcnów-Komorowice-Centrum-Hulanka-Lotnisko-Wapienica.
Wróciłem do domu o 20:30 i pod koniec fajnie się jechało.
ogólnie to tempo rekreacyjne ale średnia nawet dobra.
Trening z Pawłem
Czwartek, 1 lipca 2010 Kategoria 0-50, avg>30km\h, Szosa, w grupie
| Km: | 38.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:11 | km/h: | 32.11 |
| Pr. maks.: | 70.44 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 554kcal | Podjazdy: | 311m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Spotkałem Pawła po drodze i jedziemy.
Wapienica-Jaworze-Jasienica-Świętoszówka-Jasienica-Łazy-Grodziec-Bielowicko-Wieszczęta-Roztropice-Rudzica-Iłownica-Landek-Rudzica-Międzyrzecze Górne-Wygrabowice-Farzyna-Wapienica.
Mocne tempo nawet na podjazdach. Przyjemny trening z Pawłem który 16 jedzie na Wyprawę do Chorwacji i trenuje. W środę jedziemy do Krakowa jak pogoda dopisze.
Wapienica-Jaworze-Jasienica-Świętoszówka-Jasienica-Łazy-Grodziec-Bielowicko-Wieszczęta-Roztropice-Rudzica-Iłownica-Landek-Rudzica-Międzyrzecze Górne-Wygrabowice-Farzyna-Wapienica.
Mocne tempo nawet na podjazdach. Przyjemny trening z Pawłem który 16 jedzie na Wyprawę do Chorwacji i trenuje. W środę jedziemy do Krakowa jak pogoda dopisze.
Trening
Środa, 30 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 51.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:47 | km/h: | 28.60 |
| Pr. maks.: | 63.11 | Temperatura: | 27.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 801kcal | Podjazdy: | 236m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
O 12 urwałem się z pracy i pół godziny później ruszyłem. Pojechałem do Kęt przez Hałcnów i Kozy a wróciłem przez Kobiernice, Kozy i Lipnik. Tempo rekreacyjne a mimo to średnia wysoka.
Dookoła Zapory Goczałkowickiej
Środa, 30 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 76.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:48 | km/h: | 27.14 |
| Pr. maks.: | 63.63 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1231kcal | Podjazdy: | 249m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem o 17, ale znowu było jeszcze ciepło. Ogólnie to ciężko się jechało i miałem problemy po drodze że, nawet odechciewało mi się jechać. Wątpię że woda którą piłem miała wpływ na to że bolał mnie brzuch. Pojechałem przez Farzynę do Międzyrzecza i dalej przez Ligotę i Zabrzeg na wał zapory i potem do Pszczyny. Potem pojechałem nad Zbiornik Łąka w Porębie i dalej przez Mizerów i Studzionkę do Strumienia. Ze Strumienia to przez Chybie gdzie znowu trafiłem na zamknięty szlaban na przejeździe kolejowym i musiałem czekać. Później już bez przeszkód dojechałem do domu. Z Rudzicy dojechałem w 26 minut. Tempo miejscami mocne ale średnia bardzo słaba jak na tą trasę. W zeszłym roku jechałem podobną trasę ale średnia wtedy wyszła dużo wyższa.
Równica
Wtorek, 29 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 88.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:15 | km/h: | 27.08 |
| Pr. maks.: | 82.29 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1511kcal | Podjazdy: | 828m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem o 17 i jeszcze było ciepło. Pojechałem do Ustronia przez Świętoszówkę gdzie na zjeździe osiągnąłem 82km/h. Dalej przez Grodziec do Górek i przez Zamilerze do Ustronia. Na Równicę wjechałem od Zawodzia. Trochę dłuższy podjazd bo 8km ale na początku jest tylko ścianka a dalej praktycznie tylko lekko pod górkę i jechałem cały czas 30km/h. Wyjechałem w 29minut i 31 sekund. Moim zdaniem dobry czas. Następnie zjechałem przez Jaszowiec do Polany, trochę bruku było po drodze ale przetrwałem i pojechałem jeszcze do Dobki i potem przez Goleszów do Skoczowa i przez Górki do Grodźca i dalej do Jasienicy i do domu. Średnia bardzo dobra jak na mnie, rzadko kiedy wykręcam taką jadąc na Równicę. Fajny prezent na imieniny, bo dotarłem do celu do którego dążyłem czyli osiągnięcie 2500kilometrów w czerwcu. Wygrałem 100 złotych w zakładzie z kolegą. Udało się!!
Trening
Poniedziałek, 28 czerwca 2010 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
| Km: | 36.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:18 | km/h: | 27.69 |
| Pr. maks.: | 62.33 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 622kcal | Podjazdy: | 179m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wieczorny trening. Fajnie się jechało. Pojechałem najpierw na Farzynę potem przez Wygrabowice do Międzyrzecza i dalej do Rudzicy i Roztropic gdzie byłem bardzo pozytywnie zaskoczony nowym asfaltem w kierunku Wieszcząt. Fajnie się jechało, coś czuje że będę tutaj często jeździł bo dobry asfalt jest i można poćwiczyć podjazdy. Z Wieszcząt wróciłem do domu przez Grodziec i Jasienicę. Średnia w miarę dobra.







