Wpisy archiwalne w kategorii
Szosa
| Dystans całkowity: | 181605.50 km (w terenie 620.00 km; 0.34%) |
| Czas w ruchu: | 6701:25 |
| Średnia prędkość: | 26.86 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2019717 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3786267 kcal |
| Liczba aktywności: | 2674 |
| Średnio na aktywność: | 67.92 km i 2h 31m |
| Więcej statystyk | |
Zawoja
Niedziela, 27 czerwca 2010 Kategoria Szosa, w grupie, 100-200
| Km: | 158.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:25 | km/h: | 29.17 |
| Pr. maks.: | 77.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2994kcal | Podjazdy: | 715m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem z domu o 9:30. Do Żywca dojechałem przez Buczkowice i Kalną a potem już z Mateuszem Gilowice, Ślemień, Stryszawa i Zawoja. Wracaliśmy przez Maków Podhalański i Suchą Beskidzką i dalej już tak samo jak wcześniej dojechaliśmy do Żywca i ja wróciłem przez Kalną i Buczkowice do Bielska. Po 15:00 byłem w domu. Piękna pogoda, dystans ładny i średnia wysoka.
Rekreacyjna jazda z kolegą
Sobota, 26 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Szosa, w grupie
| Km: | 73.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:37 | km/h: | 27.90 |
| Pr. maks.: | 62.06 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1211kcal | Podjazdy: | 317m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kolega jechał na crossie a ja na szosie więc ja jechałem rekreacyjnie. Zajechaliśmy do Strumienia i spowrotem.Średnia 26km/h. Później pojechałem jeszcze do Jasienicy ale już mocnym tempem.
Mała Pętla Beskidzka
Czwartek, 24 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 78.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:54 | km/h: | 26.90 |
| Pr. maks.: | 67.45 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1322kcal | Podjazdy: | 828m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem o 8 w stronę Szczyrku dalej Wisła, Górki, Grodziec i dom. Średnia nawet a le wiatr strasznie przeszkadzał.
Trening
Środa, 23 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:57 | km/h: | 28.21 |
| Pr. maks.: | 59.42 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 984kcal | Podjazdy: | 275m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Najpierw do Brennej, ale straszne roboty drogowe w centrum więc nawrót i do Nałęża. Dzisiaj podjeżdżałem 10minut i 4 sekundy, czyli o sekundę więcej niż wczoraj, ale kawałek wlekłem się za traktorem, więc to wszystko tłumaczy. Z Nałęża wróciłem do domu zahaczając o nowy asfalt na ul.Jaworzańskiej w Wapienicy.
Trening
Wtorek, 22 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 57.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:01 | km/h: | 28.26 |
| Pr. maks.: | 62.06 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 852kcal | Podjazdy: | 321m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Najpierw do Skoczowa.Po powrocie do Nałęża.Od krzyżówki do kaplicy jechałem 10minut. Testowałem dzisiaj nową kasetę i łańcuch, fajnie się jeździ i wszystko chodzi jak należy. Pogoda bardzo fajna tylko wiatr przeszkadzał i miejscami udaremniał szybką jazdę.
Trening
Sobota, 19 czerwca 2010 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 11.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:24 | km/h: | 27.50 |
| Pr. maks.: | 50.75 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 171kcal | Podjazdy: | 51m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do Jaworza a następnie sprawdzić nowo położony asfalt na ulicy Jaworzańskiej. Fajnie się jechaało, lecz muszę już wymienić napęd na nowy.
Równica
Piątek, 18 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 61.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:18 | km/h: | 26.52 |
| Pr. maks.: | 76.21 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 977kcal | Podjazdy: | 801m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
O 12 pojechałem na Równicę, na szczycie byłem o 13:15 i wróciłem do domu przez Goleszów i Skoczów. Na zjeździe max. 76km/h. Czas podjazdu to 21minut i 17sekund.
Góra Żar
Czwartek, 17 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Szosa, w grupie
| Km: | 80.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:43 | km/h: | 29.45 |
| Pr. maks.: | 74.65 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1262kcal | Podjazdy: | 1274m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
O 14:30 zadzwonił do mnie Paweł, Czy nie przejadę się z nim na rower. Zgodziłem się , bo i tak miałem jechać na Równicę. Umówiliśmy się o 15:30 przy stacji Orlen w Leszczynach. Wyjechałem o 15:10 i spóźniłem się 5 minut, ze względu na konieczność zatrzymywania się na światłach. Paweł już pojechał w stronę Straconki, ale dogoniłem go koło kościoła i już wspólnie atakowaliśmy Przegibek. Prowadzony jest remont drogi na Przegibek i wolno jechaliśmy. Po szybkim zjeździe do Międzybrodzia, Paweł uznał że, dawno nie był na Górze Żar, więc pojechaliśmy. Mój czas to 29minut i 38sekund, a Pawła troszkę gorszy, ale on jest słabszy na podjazdach, za to na zjazdach jest rakietą. Po krótkim postoju na szczycie zaczęliśmy zjazdy, rozwinąłem prędkość 74km/h a Paweł 78km/h, trochę mi uciekł ale dogoniłem go koło kościoła w Międzybrodziu Żywieckim. Wróciliśmy do Bielska przez Tresną, Zarzecze, Kalną, Buczkowice i Bystrą. Pożegnaliśmy się koło GEMINI PARK skąd ja pojechałem do domu przez Osiedle Karpackie i Kamienicę a Paweł do Śródmieścia. Fajnie się jechało i średnia niezła. Ale co w dwójkę to nie samemu. Mam już 6000km w tym roku może uda się zrobić te 20000km.
Żywiec
Środa, 16 czerwca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 61.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:05 | km/h: | 29.28 |
| Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 952kcal | Podjazdy: | 334m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jechałem przez Bystrą, Buczkowice, Kalną i Pietrzykowice . Wracałem przez Łodygowice, Wilkowice i Bystrą. Średnia wyszła ładna a nawet się nie spieszyłem.
Istebna
Wtorek, 15 czerwca 2010 Kategoria Samotnie, Szosa, 100-200
| Km: | 103.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:00 | km/h: | 25.75 |
| Pr. maks.: | 69.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1668kcal | Podjazdy: | 1655m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wczoraj miałem urodziny, ale pogoda była brzydka i nigdzie nie pojechałem. Kiedy rano wstałem i zobaczyłem słońce to od razu uznałem że pojadę gdzieś dalej i wybór padł na Istebną gdzie za niecałe trzy tygodnie odbędzie się maraton:,,Pętla Beskidzka". Czwarta już edycja tego maratonu będzie dla mnie drugą, ale po raz pierwszy mogę wystartować na dystansie MEGA lub GIGA.
Wyjechałem z domu o 7:30. Najpierw pojechałem do Górek przez Grodziec. Następnie boczną drogą do Ustronia i dalej do Wisły gdzie zrobiłem postój przy sklepie rowerowym. Zapytałem się właściciela sklepu o napęd do roweru bo muszę go wymienić.Gościu powiedział mi o kilku rozwiązaniach i napędach, powiedział że, w Nowej Osadzie jest sklep rowerowy, a jego właściciel powie mi co będę chciał wiedzieć. Pojechałem jednak dalej do Głębiec i dalej na Kubalonkę. Z Kubalonki pojechałem przez Osiedle i Olecki do Istebnej, gdzie zrobiłem kolejny postój i pojechałem zbadać część trasy tegorocznego maratonu. Zacząłem koło ośrodka Zagroń, gdzie spotkałem Wieśka Legierskiego który jest organizatorem ,,Pętli Beskidzkiej". Przywitałem go i dałem mu pieniądze za maraton. Zapytałem go też o dyplom ukończenia ,,Pucharu Ustronianki''. Powiedział że dostanę go na maratonie. Trochę się śpieszył, więc pożegnałem się z nim i pojechałem przez Stecówkę na Szarculę i dalej zjazdem koło Zameczku do Wisły. Wróciłem do domu przez Biały Krzyż, Szczyrk, Buczkowice i Bystrą. Nie śpieszyłem się i średnia niezbyt wysoka. Trochę zimno było na zjazdach.
Wyjechałem z domu o 7:30. Najpierw pojechałem do Górek przez Grodziec. Następnie boczną drogą do Ustronia i dalej do Wisły gdzie zrobiłem postój przy sklepie rowerowym. Zapytałem się właściciela sklepu o napęd do roweru bo muszę go wymienić.Gościu powiedział mi o kilku rozwiązaniach i napędach, powiedział że, w Nowej Osadzie jest sklep rowerowy, a jego właściciel powie mi co będę chciał wiedzieć. Pojechałem jednak dalej do Głębiec i dalej na Kubalonkę. Z Kubalonki pojechałem przez Osiedle i Olecki do Istebnej, gdzie zrobiłem kolejny postój i pojechałem zbadać część trasy tegorocznego maratonu. Zacząłem koło ośrodka Zagroń, gdzie spotkałem Wieśka Legierskiego który jest organizatorem ,,Pętli Beskidzkiej". Przywitałem go i dałem mu pieniądze za maraton. Zapytałem go też o dyplom ukończenia ,,Pucharu Ustronianki''. Powiedział że dostanę go na maratonie. Trochę się śpieszył, więc pożegnałem się z nim i pojechałem przez Stecówkę na Szarculę i dalej zjazdem koło Zameczku do Wisły. Wróciłem do domu przez Biały Krzyż, Szczyrk, Buczkowice i Bystrą. Nie śpieszyłem się i średnia niezbyt wysoka. Trochę zimno było na zjazdach.







