Wpisy archiwalne w kategorii
Szosa
| Dystans całkowity: | 187286.50 km (w terenie 620.00 km; 0.33%) |
| Czas w ruchu: | 6907:58 |
| Średnia prędkość: | 26.88 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2094254 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3940603 kcal |
| Liczba aktywności: | 2748 |
| Średnio na aktywność: | 68.15 km i 2h 32m |
| Więcej statystyk | |
Międzybrodzie
Niedziela, 17 października 2010 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
| Km: | 50.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:51 | km/h: | 27.03 |
| Pr. maks.: | 69.00 | Temperatura: | 5.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1079kcal | Podjazdy: | 880m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Przełęcz Przegibek-Międzybrodzie Bialskie-Przełęcz Przegibek-Bielsko
Wyjazd o 9:30. Zimno, tylko 4 stopnie. Z Bielska ma Przegibek gdzie była straszna mgła.Kładą nowy asfalt i na podjeździe to już 2/3 drogi o nowa nawierzchnia. Zjazd do Międzybrodzia i nawrót. Podjazd pokonałem dość szybko. Na szczycie dalej mgła. Zrobiłem postój pod pomnikiem.
Trochę było zimno chyba ze 2 stopnie.
I nic nie było widać.
Widoczność na drodze to może 100metrów
W końcu ruszyłem w dół, jechałem wolno by nie zmarznąć. W Straconce było duzo samochodów, jakoś przejechałem.
Kolejny postój zrobiłem na Osiedlu Karpackim. Ruszyłem dalej by nie marznąć, ostatni już postój na lotnisku i prosto do domu. Udany trening
Podjazdy:
Przełęcz Przegibek z Bielska(od Orlenu):22min.45s,
Przełęcz Przegibek(z Międzybrodzia B.):25min:45s.
#lat=49.81517&lng=19.06986&zoom=12&type=2
Wyjazd o 9:30. Zimno, tylko 4 stopnie. Z Bielska ma Przegibek gdzie była straszna mgła.Kładą nowy asfalt i na podjeździe to już 2/3 drogi o nowa nawierzchnia. Zjazd do Międzybrodzia i nawrót. Podjazd pokonałem dość szybko. Na szczycie dalej mgła. Zrobiłem postój pod pomnikiem.
Trochę było zimno chyba ze 2 stopnie.
I nic nie było widać.
Widoczność na drodze to może 100metrów
W końcu ruszyłem w dół, jechałem wolno by nie zmarznąć. W Straconce było duzo samochodów, jakoś przejechałem.
Kolejny postój zrobiłem na Osiedlu Karpackim. Ruszyłem dalej by nie marznąć, ostatni już postój na lotnisku i prosto do domu. Udany trening
Podjazdy:
Przełęcz Przegibek z Bielska(od Orlenu):22min.45s,
Przełęcz Przegibek(z Międzybrodzia B.):25min:45s.
#lat=49.81517&lng=19.06986&zoom=12&type=2
Rudzica
Sobota, 16 października 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, avg>30km\h
| Km: | 66.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:06 | km/h: | 31.43 |
| Pr. maks.: | 71.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1219kcal | Podjazdy: | 530m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jaworze-Jasienica-(Rudzica-Landek-Iłownica-Rudzica)x4-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Wyjechałem o 14. Fajnie się kręciło. Zrobiłem kilka pętli przez Rudzicę, Landek i Iłownicę. Fajnie się kręciło. Wyszły tylko 4 okrążenia bo musiałem śmigać do domu. Okrążenie jest super. Miejscami trochę zła nawierzchnia ale nie ma na co narzekać. Jest jeden podjazd i jeden zjazd na każdej rundzie.
Wróciłem po 16:00. Czasy przejazdów rund:
I.21min.17s.
II.21min.13s.
III.20min.43s.
IV.22min.4s.
Wyjechałem o 14. Fajnie się kręciło. Zrobiłem kilka pętli przez Rudzicę, Landek i Iłownicę. Fajnie się kręciło. Wyszły tylko 4 okrążenia bo musiałem śmigać do domu. Okrążenie jest super. Miejscami trochę zła nawierzchnia ale nie ma na co narzekać. Jest jeden podjazd i jeden zjazd na każdej rundzie.
Wróciłem po 16:00. Czasy przejazdów rund:
I.21min.17s.
II.21min.13s.
III.20min.43s.
IV.22min.4s.
Szybki wypad na Śląsk
Czwartek, 14 października 2010 Kategoria Szosa, w grupie, avg>30km\h, 100-200
| Km: | 177.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:28 | km/h: | 32.38 |
| Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 3533kcal | Podjazdy: | 720m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Pszczyna-Kobiór-Mikołów-Paniówki-Zabrze-Bytom-Chorzów-Mikołów-Kobiór-Pszczyna-Goczałkowice Zdrój-Zabrzeg-Bronów-Rudzica-Jasienica-Bielsko
Wyjazd przed 9. Zimno i mgła. W Bielsku spotkałem Mateusza który jechał rowerem nad morze rowerem. potowarzyszyłem mu aż do Bytomia. potem wróciłem do domu. W Chorzowie wyszło słońce i się wypogodziło. Dalej było chłodno. Fajnie się jechało. Przy okazji strzeliła granica 16000km w tym sezonie.
Wyjazd przed 9. Zimno i mgła. W Bielsku spotkałem Mateusza który jechał rowerem nad morze rowerem. potowarzyszyłem mu aż do Bytomia. potem wróciłem do domu. W Chorzowie wyszło słońce i się wypogodziło. Dalej było chłodno. Fajnie się jechało. Przy okazji strzeliła granica 16000km w tym sezonie.
Debili na drogach nie brakuje
Poniedziałek, 11 października 2010 Kategoria 0-50, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 50.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:35 | km/h: | 31.58 |
| Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1053kcal | Podjazdy: | 390m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Międzyrzecze-Rudzica-Landek-Iłownica-Rudzica-Międzyrzecze-Ligota-Mazańcowice-Bielsko
Ogólnie super się jechało, tylko w pewnym momencie jadąc przez Mazańcowice wyjechał z podwórka samochód nawet nie popatrzył się na drogę i wyjechał trąbiąc. Kilka metrów dalej zjechał na pobocze i zatrzymał się, wyhamowałem przed nim. Wysiadł z samochodu i od razu się przewrócił-był kompletnie pijany. Zaczął kląć na mnie że bezmyślnie łamię przepisy i myślę że mogę się poruszać po drodze skoro jest chodnik. Od razu zadzwoniłem po policję. Przyjechali, zabrali gościa do radiowozu a mi życzyli szerokiej drogi. Po tym incydencie szybko wróciłem do domu.
#lat=49.83444&lng=19.01321&zoom=11&type=2
Ogólnie super się jechało, tylko w pewnym momencie jadąc przez Mazańcowice wyjechał z podwórka samochód nawet nie popatrzył się na drogę i wyjechał trąbiąc. Kilka metrów dalej zjechał na pobocze i zatrzymał się, wyhamowałem przed nim. Wysiadł z samochodu i od razu się przewrócił-był kompletnie pijany. Zaczął kląć na mnie że bezmyślnie łamię przepisy i myślę że mogę się poruszać po drodze skoro jest chodnik. Od razu zadzwoniłem po policję. Przyjechali, zabrali gościa do radiowozu a mi życzyli szerokiej drogi. Po tym incydencie szybko wróciłem do domu.
#lat=49.83444&lng=19.01321&zoom=11&type=2
Ustroń
Niedziela, 10 października 2010 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:48 | km/h: | 30.56 |
| Pr. maks.: | 72.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1114kcal | Podjazdy: | 340m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Brenna-Grodziec-Biery-Bielsko
Dzisiaj krótko, tylko do Ustronia. Bardzo szybka jazda. W Ustroniu średnia 33km/h powrót niestety pod wiatr i średnia spadła. Trochę chłodno i chłodny wiatr.
Dzisiaj krótko, tylko do Ustronia. Bardzo szybka jazda. W Ustroniu średnia 33km/h powrót niestety pod wiatr i średnia spadła. Trochę chłodno i chłodny wiatr.
Babice-Zamek Lipowiec
Sobota, 9 października 2010 Kategoria Samotnie, Szosa, 100-200
| Km: | 135.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 04:51 | km/h: | 27.84 |
| Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2677kcal | Podjazdy: | 700m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Wilamowice-Skidzin-Rajsko-Oświęcim-Libiąż-Żarki-Babice-Alwernia-Babice "Zamek Lipowiec"-Podolsze-Zator-Wieprz-Nidek-Kęty-Kobiernice-Bujaków-Kozy-Bielsko

Piękna trasa, dawno mi się tak dobrze nie jechało.
Wyjazd o 13:00 powrót o 19:00.

W Zasolu zamknięta droga i musiałem pchać się przez Oświęcim, ale trudno.

Oglądnąłem ruiny zamku i powrót do domu. Po drodze postój w Kętach po wodę i kilka mniejszych na odpoczynek.

Centrum Wilamowic© Pieter92
Piękna trasa, dawno mi się tak dobrze nie jechało.
Wyjazd o 13:00 powrót o 19:00.

Wieża zamku widziana z drogi© Pieter92
W Zasolu zamknięta droga i musiałem pchać się przez Oświęcim, ale trudno.

Piękne ruiny zamku© Pieter92
Oglądnąłem ruiny zamku i powrót do domu. Po drodze postój w Kętach po wodę i kilka mniejszych na odpoczynek.
Test szosówki
Piątek, 8 października 2010 Kategoria blisko domu, Szosa
| Km: | 15.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:36 | km/h: | 25.00 |
| Pr. maks.: | 51.00 | Temperatura: | 5.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 311kcal | Podjazdy: | 100m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Fajnie się jeździ tylko tylna przerzutkę jeszcze trzeba wyregulować. Jazda tylko po Jaworzu.
Po Śląsku
Sobota, 25 września 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 59.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:26 | km/h: | 24.25 |
| Pr. maks.: | 48.00 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1211kcal | Podjazdy: | 220m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Na pożyczonym rowerze przejażdżka po Śląsku.
Chorzów-Bytom-Zabrze-Ruda Śląska-Świętochłowice-Chorzów
Rower trochę mały jak na mnie ale trudno.
Chorzów-Bytom-Zabrze-Ruda Śląska-Świętochłowice-Chorzów
Rower trochę mały jak na mnie ale trudno.
Potrącony przez samochód
Wtorek, 7 września 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 64.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:19 | km/h: | 27.63 |
| Pr. maks.: | 71.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1336kcal | Podjazdy: | 780m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem o 16 w kierunku Skoczowa. Jechałem z wiatrem więc dosyć szybko trafiłem tam gdzie chciałem, czyli do Ustronia. O 17 zacząłem podjazd na Równice. Na szczycie postój i zjazd. Wracałem przez Harbutowice, Górki i Grodziec. Jadąc ulicą Bielską w Jaworzu zostałem potrącony przez samochód. Jechałem prosto w kierunku Bielska a kierowca skręcał. Wyszedłem z tego tylko z kilkoma ranami i silnym bólem w lewej kostce. Rower trochę uszkodzony. Kierowca zachował się w porządku. Zatrzymał się, podniósł mój rower, i zapytał czy mi się nic nie stało. Wypłacił mi pieniądze za szkody i przeprosił. Po przyjechaniu pomocy z domu, zapakowaliśmy rower i wróciłem do domu samochodem a kierowca pojechał dalej. Znowu przerwa od roweru na jakiś czas.Podjazd na Równicę:20min.:48s.
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Brenna-Ustroń-Równica-Ustroń-Harbutowice-Górki-Grodziec-Jasienica-Jaworze
No i niestety założono mi szynę gipsową na nogę, bo mam dość mocno skręcony staw skokowy. Chyba już w tym roku nie siądę na rower.
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Brenna-Ustroń-Równica-Ustroń-Harbutowice-Górki-Grodziec-Jasienica-Jaworze
No i niestety założono mi szynę gipsową na nogę, bo mam dość mocno skręcony staw skokowy. Chyba już w tym roku nie siądę na rower.
Dojazdy
Sobota, 4 września 2010 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa, avg>30km\h
| Km: | 29.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:55 | km/h: | 31.64 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 612kcal | Podjazdy: | 110m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Z domu na dworzec. Po Rajczy i rozgrzewka, Do Rycerki Górnej.







