Wpisy archiwalne w kategorii
Szosa
| Dystans całkowity: | 187286.50 km (w terenie 620.00 km; 0.33%) |
| Czas w ruchu: | 6907:58 |
| Średnia prędkość: | 26.88 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 750.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 2094254 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 3940603 kcal |
| Liczba aktywności: | 2748 |
| Średnio na aktywność: | 68.15 km i 2h 32m |
| Więcej statystyk | |
Goczałkowice
Niedziela, 23 maja 2010 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 51.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:38 | km/h: | 31.22 |
| Pr. maks.: | 65.86 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 876kcal | Podjazdy: | 231m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem z domu 0 16:30 i kierowałem się na Jasienicę, następnie do Rudzicy, na kopcu w prawo na Międzyrzecze. W Międzyrzeczu odbiłem w lewo na Zabrzeg i cały czas prosto. Mijałem strasznie dużo rowerzystów aż do samej Zapory, przez którą przedzierałem się chyba z 10 minut. W Goczałkowicach remont ulicy Szkolnej i objazd. Następnie szybko do Czechowic i Bielska-Białej.Mocne tempo, średnia wysoka lecz zaniżyło ją przedzieranie się przez zatłoczoną zaporę w Goczałkowicach i miasta Czechowice i Bielsko.
Maraton
Sobota, 15 maja 2010 Kategoria Szosa, w grupie, 100-200, Maraton
| Km: | 142.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:45 | km/h: | 24.70 |
| Pr. maks.: | 65.25 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2633kcal | Podjazdy: | 1867m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy w tym roku start w maratonie.
Maraton w Ustroniu. Niezbyt udany bo czas na 97km wyniósł coś koło 4 godzin. W ramach rozgrzewki wjechałem przed startem na Równicę. A po maratonie pokręciłem się po Ustroniu. Trasa ciekawa. W czasie jazdy poluzowało mi się siodełko i musiałem się zatrzymać. Drugi raz zatrzymałem się by pomóc jednemu z zawodników a ostatni raz w czasie podjazdu na Równicę kiedy strasznie bolały mnie plecy. Bolały mnie przez większą część trasy ale wtedy bardzo mocno.
Start był według kategorii wiekowych. Najpierw kobiety a ja drugiej grupie. Sześcioosobową grupą jechaliśmy do Cisownicy na start. Ledwo przejechaliśmy dwupasmówkę to jeden z zawodników naszej grupy przewrócił się, na szczęście nic mu się nie stało i mógł kontynuować jazdę. Po kilometrze skręt w lewo i jesteśmy na drodze Ustroń-Cieszyn. Tą drogą 1,5kilometra i kolejny zakręt w lewo na Cisownicę gdzie po 200metrach był punkt kontrolny i start. Wystartowaliśmy początkowo jechałem ostatni, ale po chwili jazdy wyprzedziłem 2 zawodników i jechałem jako czwarty. Do Dzięgielowa dojechałem jako 2 i skręciłem w prawo na Goleszów i już niezbyt długi lecz wymagający podjazd, na końcu którego był usytuowany bufet. Szybko wyjechałem i zacząłem dwukilometrowy zjazd do Goleszowa. Na końcu zjazdu skręt w lewo na drogę Ustroń-Cieszyn i po 100metrach w prawo na Skoczów. Po 7 kilometrach jazdy z dwoma podjazdami skręcam w lewo na drogę Skoczów-Cieszyn i jadę nią aż do Cieszyna, po drodze cały czas podjazd, zjazd itd. W Cieszynie skręt w lewo na Ustroń i krótki zjazd i następnie ostry podjazd do Bażanowic, następnie zjazd i w prawo na Dzięgielów i prosto aż do końca drogi i następnie w lewo i 1,5 kilometra i dojeżdżamy do miejsca gdzie zaczyna się kolejna runda, znowu podjazd i postój w bufecie i następnie dalej w dól do Goleszowa, jechałem ze starszym panem na Treku. Jechaliśmy mniej więcej 24km\h średnio przez całą drogę do Cieszyna, na podjeździe do Bażanowic zawodnik próbował zmienić dętkę, zaproponowałem mu pomoc i pomogłem mu i po 5 minutach jechaliśmy już razem do Dzięgielowa i na kolejną rundę, trzeci i ostatni raz pokonałem podjazd do bufetu, gdzie dostałem kubek wody i ciastko i zacząłem zjazd , po chwili dogonił mnie ten zawodnik któremu zmieniałem dętkę i jechaliśmy razem do Cieszyna z prędkością średnią 28km\h. Na podjeździe towarzysz zesłabł i jechałem dalej sam z prędkością 14-18km\h na podjeździe, i 23-32km\h przez Dzięgielów, kiedy dotarłem do miejsca startu rund pojechałem prosto na Cisownicę, droga wiodła cały czas pod górkę i następnie krótki zjazd i w prawo na Ustroń, po 1,5km znowu w prawo i pod górkę i po 1,5km w prawo i dwupasmówką znowu 1,5km i w lewo i w prawo i znowu w prawo na Równicę, tempo 10-17km\h w końcówce ponad 20km\h. Czas podjazdu to 26minut:12sekund.
Maraton w Ustroniu. Niezbyt udany bo czas na 97km wyniósł coś koło 4 godzin. W ramach rozgrzewki wjechałem przed startem na Równicę. A po maratonie pokręciłem się po Ustroniu. Trasa ciekawa. W czasie jazdy poluzowało mi się siodełko i musiałem się zatrzymać. Drugi raz zatrzymałem się by pomóc jednemu z zawodników a ostatni raz w czasie podjazdu na Równicę kiedy strasznie bolały mnie plecy. Bolały mnie przez większą część trasy ale wtedy bardzo mocno.
Start był według kategorii wiekowych. Najpierw kobiety a ja drugiej grupie. Sześcioosobową grupą jechaliśmy do Cisownicy na start. Ledwo przejechaliśmy dwupasmówkę to jeden z zawodników naszej grupy przewrócił się, na szczęście nic mu się nie stało i mógł kontynuować jazdę. Po kilometrze skręt w lewo i jesteśmy na drodze Ustroń-Cieszyn. Tą drogą 1,5kilometra i kolejny zakręt w lewo na Cisownicę gdzie po 200metrach był punkt kontrolny i start. Wystartowaliśmy początkowo jechałem ostatni, ale po chwili jazdy wyprzedziłem 2 zawodników i jechałem jako czwarty. Do Dzięgielowa dojechałem jako 2 i skręciłem w prawo na Goleszów i już niezbyt długi lecz wymagający podjazd, na końcu którego był usytuowany bufet. Szybko wyjechałem i zacząłem dwukilometrowy zjazd do Goleszowa. Na końcu zjazdu skręt w lewo na drogę Ustroń-Cieszyn i po 100metrach w prawo na Skoczów. Po 7 kilometrach jazdy z dwoma podjazdami skręcam w lewo na drogę Skoczów-Cieszyn i jadę nią aż do Cieszyna, po drodze cały czas podjazd, zjazd itd. W Cieszynie skręt w lewo na Ustroń i krótki zjazd i następnie ostry podjazd do Bażanowic, następnie zjazd i w prawo na Dzięgielów i prosto aż do końca drogi i następnie w lewo i 1,5 kilometra i dojeżdżamy do miejsca gdzie zaczyna się kolejna runda, znowu podjazd i postój w bufecie i następnie dalej w dól do Goleszowa, jechałem ze starszym panem na Treku. Jechaliśmy mniej więcej 24km\h średnio przez całą drogę do Cieszyna, na podjeździe do Bażanowic zawodnik próbował zmienić dętkę, zaproponowałem mu pomoc i pomogłem mu i po 5 minutach jechaliśmy już razem do Dzięgielowa i na kolejną rundę, trzeci i ostatni raz pokonałem podjazd do bufetu, gdzie dostałem kubek wody i ciastko i zacząłem zjazd , po chwili dogonił mnie ten zawodnik któremu zmieniałem dętkę i jechaliśmy razem do Cieszyna z prędkością średnią 28km\h. Na podjeździe towarzysz zesłabł i jechałem dalej sam z prędkością 14-18km\h na podjeździe, i 23-32km\h przez Dzięgielów, kiedy dotarłem do miejsca startu rund pojechałem prosto na Cisownicę, droga wiodła cały czas pod górkę i następnie krótki zjazd i w prawo na Ustroń, po 1,5km znowu w prawo i pod górkę i po 1,5km w prawo i dwupasmówką znowu 1,5km i w lewo i w prawo i znowu w prawo na Równicę, tempo 10-17km\h w końcówce ponad 20km\h. Czas podjazdu to 26minut:12sekund.
Trening
Środa, 12 maja 2010 Kategoria Szosa, blisko domu, 50-100
| Km: | 67.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:28 | km/h: | 27.16 |
| Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1100kcal | Podjazdy: | 567m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Osiem okrążeń i podjazd do kaplicy w Nałężu.
Czasy to:
1.6.35km w 14min.2s.
2.6.32km w 13min.47s.
3.6.36km w 13min.31s
4.6.34km w 13min.27s.
5.6.37km w 13min.25s.
6.6.33km w 13min.38s.
7.6.34km w 13min.26s.
8.6.36km w 12min.51s.
Na szóstym okrążeniu jechałem kawałek za koparką i stąd trochę gorszy czas a wydawało mi się że będzie to najszybsze okrążenie. Ogólnie dobrze się jechało tylko czasami mocniej wiało i kropiło.
Czasy to:
1.6.35km w 14min.2s.
2.6.32km w 13min.47s.
3.6.36km w 13min.31s
4.6.34km w 13min.27s.
5.6.37km w 13min.25s.
6.6.33km w 13min.38s.
7.6.34km w 13min.26s.
8.6.36km w 12min.51s.
Na szóstym okrążeniu jechałem kawałek za koparką i stąd trochę gorszy czas a wydawało mi się że będzie to najszybsze okrążenie. Ogólnie dobrze się jechało tylko czasami mocniej wiało i kropiło.
Trening
Poniedziałek, 10 maja 2010 Kategoria blisko domu, Szosa
| Km: | 21.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:54 | km/h: | 23.33 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 352kcal | Podjazdy: | 101m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyskoczyłem na chwilę i zrobiłem jedno kółeczko:6,37 w 14min:49s. i wróciłem do domu na obiad. Miałem nadzieję że uda mi się po obiedzie zrobić jeszcze kilka rund i niestety nie udało się bo znowu zaczęło padać.
Trening
Czwartek, 6 maja 2010 Kategoria 0-50, blisko domu, Szosa
| Km: | 45.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:40 | km/h: | 27.00 |
| Pr. maks.: | 51.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 779kcal | Podjazdy: | 360m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pięć pętelek:
6.38km-14min29s.
6.41km-14min.02s.
6.39km-13min.58s.
6.37km-14min.45s.
6.41km-14min.56s.
Miał być jeszcze podjazd do kaplicy w Jaworzu Nałężu i powrót przez Farzynę, ale znów zaczeło padać i wróciłem tylko przez Krzyżówkę.
6.38km-14min29s.
6.41km-14min.02s.
6.39km-13min.58s.
6.37km-14min.45s.
6.41km-14min.56s.
Miał być jeszcze podjazd do kaplicy w Jaworzu Nałężu i powrót przez Farzynę, ale znów zaczeło padać i wróciłem tylko przez Krzyżówkę.
Korbielów
Poniedziałek, 3 maja 2010 Kategoria Samotnie, Szosa, 100-200
| Km: | 104.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:58 | km/h: | 26.22 |
| Pr. maks.: | 65.25 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1645kcal | Podjazdy: | 1100m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dawno już planowany wypad do Korbielowa. Już dwukrotnie w zeszłym roku próbowałem pojechać do Korbielowa, raz dojechałem do Jeleśni i zaczęło lać i musiałem się wrócić do domu a drugi raz w Jeleśni zdecydowałem że pojadę do Sopotni. Udało się za trzecim razem tempo rekreacyjne bo trochę jeszcze po wczoraj jestem zmęczony. Trasa wiodła przez Wilkowice, Łodygowice, Żywiec, Świnną, Jeleśnię, Krzyżową do Korbielowa na przełęcz Glinne i powrót tą samą drogą. Pogoda w sam raz na taki wypad. Ostatnie 20km do Korbielowa było cały czas pod górkę.
Duża Pętla Beskidzka
Niedziela, 2 maja 2010 Kategoria Szosa, w grupie, 100-200
| Km: | 108.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:15 | km/h: | 25.41 |
| Pr. maks.: | 56.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1756kcal | Podjazdy: | 1856m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Tym razem w odwrotnym kierunku niż poprzednio. Przez Grodziec i Górki do Ustronia skąd przez Wisłę na Kubalonkę i przez Istebną i Koniaków na Ochodzitą. Później już zjazd do Milówki i przez Węgierską Górkę, Lipową i Buczkowice do Bielska. Średnia niezła, pomimo rekreacyjnego tempa i wolnych zjazdów. Straszna mgła i zimno w Beskidach. Częściowo jechałem z innymi.
Trening
Sobota, 1 maja 2010 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 30.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:04 | km/h: | 28.12 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 479kcal | Podjazdy: | 205m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Przez Jasienicę, Rudzicę, Wieszczęta, Łazy, Bielowicko, Grodziec i Świętoszówkę na Biery i przez Jaworze do domu.
Równica
Środa, 28 kwietnia 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 72.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:48 | km/h: | 25.71 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1221kcal | Podjazdy: | 722m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W ramach treningu dzisiaj pojechałem na Równicę przez Grodziec, Górki i Ustroń. Czas podjazdu to 22min. 35 sek. W drodze powrotnej pojechałem do Wisły gdzie spotkałem się przy torach ze znajomym który przyjechał na weekend majowy w Beskidy.
Trening
Wtorek, 27 kwietnia 2010 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 25.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:56 | km/h: | 26.79 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 384kcal | Podjazdy: | 91m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do Zagóry i powrót.







