Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 94249.50 km (w terenie 1710.50 km; 1.81%) |
| Czas w ruchu: | 3459:24 |
| Średnia prędkość: | 26.62 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 92.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 1016283 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 202 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 179 (89 %) |
| Suma kalorii: | 1957744 kcal |
| Liczba aktywności: | 1380 |
| Średnio na aktywność: | 68.30 km i 2h 33m |
| Więcej statystyk | |
Po mieście
Wtorek, 21 czerwca 2011 Kategoria 50-100, blisko domu, szkoła
| Km: | 57.00 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 02:27 | km/h: | 23.27 |
| Pr. maks.: | 50.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 836kcal | Podjazdy: | 330m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kolejna porażka
Sobota, 18 czerwca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 65.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:20 | km/h: | 27.86 |
| Pr. maks.: | 50.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 996kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Bystra-Buczkowice-Godziszka-Lipowa-Leśna-Żywiec-Pietrzykowice-Łodygowice-Wilkowice-Bystra-Bielsko
W planach był wyjazd z rana i pętla 190km przez Słowację, ale jak zawsze nie wyszło i mogłem jechać dopiero po 14:30. Ruszyłem, pogoda była od początku do dupy. Zapowiadali deszcz, jechało się dobrze, w Żywcu koło Browaru zawróciłem i wracałem, przed Wilkowicami zaczęło padać, potem pojawił się grad wielkości kurzych jaj, padało około minuty, jechałem ale samochody udaremniły mi szybką jazdę i trochę zmokłem. W Bielsku już nie padało ale przed domem znowu zaczęło i musiałem dać sobie spokój z dalszą jazdą, po chwili przestało ale już mi się nie chciało. Jutro w planach jazda w grupie.
W planach był wyjazd z rana i pętla 190km przez Słowację, ale jak zawsze nie wyszło i mogłem jechać dopiero po 14:30. Ruszyłem, pogoda była od początku do dupy. Zapowiadali deszcz, jechało się dobrze, w Żywcu koło Browaru zawróciłem i wracałem, przed Wilkowicami zaczęło padać, potem pojawił się grad wielkości kurzych jaj, padało około minuty, jechałem ale samochody udaremniły mi szybką jazdę i trochę zmokłem. W Bielsku już nie padało ale przed domem znowu zaczęło i musiałem dać sobie spokój z dalszą jazdą, po chwili przestało ale już mi się nie chciało. Jutro w planach jazda w grupie.
Spokojna jazda
Poniedziałek, 13 czerwca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 85.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:55 | km/h: | 29.14 |
| Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1227kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Międzyrzecze-Ligota-Zabrzeg-Goczałkowice-Pszczyna-Radostowice-Kobielice-Suszec-Kryry-Mizerów-Wisła Wielka-Strumień-Chybie-Rudzica-Jasienica-Bielsko
Poranna rundka
Wtorek, 7 czerwca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 62.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:11 | km/h: | 28.40 |
| Pr. maks.: | 69.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 921kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Bystra-Wilkowice-Łodygowice-Pietrzykowice-Żywiec-Leśna-Lipowa-Godziszka-Buczkowice-Bystra-Bielsko
Wyjazd przed 7:00. Na termometrze 20 stopni. Przez miasto w miarę sprawnie przejechałem a potem już fajnie się jechało. Wróciłem o 9:00. Zaraz trzeba iść do szkoły.
Wyjazd przed 7:00. Na termometrze 20 stopni. Przez miasto w miarę sprawnie przejechałem a potem już fajnie się jechało. Wróciłem o 9:00. Zaraz trzeba iść do szkoły.
Na zgrupowanie
Piątek, 3 czerwca 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 96.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:29 | km/h: | 27.56 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1511kcal | Podjazdy: | 130m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Chybie-Strumień-Pawłowice-Warszowice-Żory-Rybnik-Rudy-Ruda Kozielska-Kuźnia Raciborska-Solarnia-Lubieszów-Bierawa
W związku z odwołaniem maratonu Author Annaberg Tour, Andrzej zaprosił nas do siebie do Bierawy. Wyjechałem z domu o 15:45. Jechało się dobrze, ledwo przejechałem Rudzicę to zaczęło padać, jechałem dalej i w Chybiu już nie padało. Udało się przejechać przez Chybie bez zatrzymania na przejedzie kolejowym. W Pawłowicach złapała mnie burza z gradem i ulewnym deszczem. W 2 minuty zmokłem bardziej niż ostatnio na maratonie w Gliwicach. Schowałem się pod wiaduktem kolejowym i przeczekałem deszcz. Kiedy zwolniło to wykręciłem tylko skarpetki ubrałem kurtkę i jechałem dalej. Kolejny przymusowy postój był na wjeździe do Rybnika gdzie stałem parę minut na światłach. Kiedy przejechałem przez Rybnik odetchnąłem z ulgą i spokojnie kręciłem do Rud, tam byłem blisko skręcenia w prawo w kierunku Sośnicowic ale zorientowałem się i pojechałem w kierunku na Kuźnię Raciborską. Droga minęła szybko bo było cały czas minimalnie z górki. Ostatni odcinek poszedł sprawnie, zatrzymałem się na przejeździe kolejowym i zobaczyłem pociąg do Bielska i mi się odechciało jechać. Na miejscu bylem o 20:05. Na miejscu czekali już: Andrzej, Mirek i Tomek. Ok.21:00 dojechał Michał a jeszcze później Wiesiek z bratem. Położyliśmy się o 0:30.
W związku z odwołaniem maratonu Author Annaberg Tour, Andrzej zaprosił nas do siebie do Bierawy. Wyjechałem z domu o 15:45. Jechało się dobrze, ledwo przejechałem Rudzicę to zaczęło padać, jechałem dalej i w Chybiu już nie padało. Udało się przejechać przez Chybie bez zatrzymania na przejedzie kolejowym. W Pawłowicach złapała mnie burza z gradem i ulewnym deszczem. W 2 minuty zmokłem bardziej niż ostatnio na maratonie w Gliwicach. Schowałem się pod wiaduktem kolejowym i przeczekałem deszcz. Kiedy zwolniło to wykręciłem tylko skarpetki ubrałem kurtkę i jechałem dalej. Kolejny przymusowy postój był na wjeździe do Rybnika gdzie stałem parę minut na światłach. Kiedy przejechałem przez Rybnik odetchnąłem z ulgą i spokojnie kręciłem do Rud, tam byłem blisko skręcenia w prawo w kierunku Sośnicowic ale zorientowałem się i pojechałem w kierunku na Kuźnię Raciborską. Droga minęła szybko bo było cały czas minimalnie z górki. Ostatni odcinek poszedł sprawnie, zatrzymałem się na przejeździe kolejowym i zobaczyłem pociąg do Bielska i mi się odechciało jechać. Na miejscu bylem o 20:05. Na miejscu czekali już: Andrzej, Mirek i Tomek. Ok.21:00 dojechał Michał a jeszcze później Wiesiek z bratem. Położyliśmy się o 0:30.
Spokojna jazda
Wtorek, 31 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 84.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:05 | km/h: | 27.24 |
| Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1311kcal | Podjazdy: | 270m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Chybie-Strumień-Pawłowice-Jastrzębie Zdrój-Pielgrzymowice-Golasowice-Jarząbkowice-Baków-Drogomyśl-Ochaby-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Kolejna spokojna przejażdżka, nogi jeszcze trochę słabe po maratonie, trasę wybrałem na spontana, poniosło mnie tam gdzie nie było burzy, jak jechałem przez Rudzicę to było mokro. Wiał dzisiaj silny wiatr a ja sobie spokojnie kręciłem, miałem wracać przez Chybie ale zmieniłem zdanie i pojechałem na Skoczów. Dzięki temu wróciłem suchy. Dwa podjazdy w Grodźcu przejechałem mocniejszym tempem a potem już spokojnie do domu. Jutro spokojny wyjazd na Równicę.
Kolejna spokojna przejażdżka, nogi jeszcze trochę słabe po maratonie, trasę wybrałem na spontana, poniosło mnie tam gdzie nie było burzy, jak jechałem przez Rudzicę to było mokro. Wiał dzisiaj silny wiatr a ja sobie spokojnie kręciłem, miałem wracać przez Chybie ale zmieniłem zdanie i pojechałem na Skoczów. Dzięki temu wróciłem suchy. Dwa podjazdy w Grodźcu przejechałem mocniejszym tempem a potem już spokojnie do domu. Jutro spokojny wyjazd na Równicę.
Rozjazd po Gliwicach
Poniedziałek, 30 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 62.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:16 | km/h: | 27.35 |
| Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 889kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ochaby-Baków-Zbytków-Strumień-Chybie-Landek-Rudzica-Jaworze-Bielsko
Spałem do 9:00, potem czyściłem rower a wyjechałem dopiero o 17:45. Jechało się całkiem dobrze, nogi nie bolą, jechałem spokojnie przez cały czas, nawet na podjeździe pod Rudzicę nie szalałem. Jeszcze dwa dni i wrócę do mocniejszych jad, jutro dłuższa i spokojniejsza jazda.
Spałem do 9:00, potem czyściłem rower a wyjechałem dopiero o 17:45. Jechało się całkiem dobrze, nogi nie bolą, jechałem spokojnie przez cały czas, nawet na podjeździe pod Rudzicę nie szalałem. Jeszcze dwa dni i wrócę do mocniejszych jad, jutro dłuższa i spokojniejsza jazda.
Wisła
Czwartek, 26 maja 2011 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 68.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:11 | km/h: | 31.15 |
| Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 997kcal | Podjazdy: | 330m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Wisła-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Szybki wypad wieczorny. Miała być Pętla Beskidzka ale znowu nie miałem czasu. W weekend start w Gliwicach 500/24h.
Szybki wypad wieczorny. Miała być Pętla Beskidzka ale znowu nie miałem czasu. W weekend start w Gliwicach 500/24h.
Szybka runda na MTB
Poniedziałek, 23 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie
| Km: | 63.00 | Km teren: | 6.00 | Czas: | 02:31 | km/h: | 25.03 |
| Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 997kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Rano do pracy i spowrotem:14km, 35min a potem: Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ochaby-Gołysz-Zaborze-Iłownica-Rudzica-Jaworze-Bielsko
Skoro kolarka niesprawna to nie miałem wyboru i pojechałem na MTB, całkiem dobrze się jechało.
Skoro kolarka niesprawna to nie miałem wyboru i pojechałem na MTB, całkiem dobrze się jechało.
Luzik
Środa, 18 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 64.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:16 | km/h: | 28.24 |
| Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 899kcal | Podjazdy: | 460m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Bładnice-Kisielów-Międzyświeć-Łączka-Iskrzyczyn-Simoradz-Dębowiec-Kostkowice-Ogrodzona-Kisielów-Międzyświeć-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Wyjazd po 17:00. Mało czasu miałem i słaby byłem, ale jechało się nie najgorzej, objechałem na spokojnie rundę pucharu Równicy i wróciłem. W drodze powrotnej zauważyłem strzałki na asfalcie, czyli Wiesiek już zaczął oznaczać trasę. Fajnie się jechało, piękna pogoda i ciepło.
Wyjazd po 17:00. Mało czasu miałem i słaby byłem, ale jechało się nie najgorzej, objechałem na spokojnie rundę pucharu Równicy i wróciłem. W drodze powrotnej zauważyłem strzałki na asfalcie, czyli Wiesiek już zaczął oznaczać trasę. Fajnie się jechało, piękna pogoda i ciepło.







