Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 94249.50 km (w terenie 1710.50 km; 1.81%) |
| Czas w ruchu: | 3459:24 |
| Średnia prędkość: | 26.62 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 92.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 1016283 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 202 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 179 (89 %) |
| Suma kalorii: | 1957744 kcal |
| Liczba aktywności: | 1380 |
| Średnio na aktywność: | 68.30 km i 2h 33m |
| Więcej statystyk | |
Wisła Gahura
Środa, 11 maja 2011 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 69.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:11 | km/h: | 31.60 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1121kcal | Podjazdy: | 460m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Harbutowice-Ustroń-Wisła-Ustroń-Harbutowice-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Miała być spokojna przejażdżka a wyszło jak zawsze. Do Wisły zajechałem spokojnie, planowałem dojechać do Orlenu i zawrócić ale postanowiłem skręcić za torami na Gahurę, jest tam piękna równa droga bez dziur, zajechałem do mostu ok.1km od torów, zawróciłem i zacząłem zjazd spowrotem, bez pedałowania jechałem ~50km/h, zatrzymałem się kolo kamieniołomu i odpocząłem i ruszyłem w drogę spowrotem 35km/h z licznika nie schodziło i średnia z Wisły do domu wynosiła 34,7km/h. Krotki i szybki wyjazd i nawet się nie zmęczyłem.
Miała być spokojna przejażdżka a wyszło jak zawsze. Do Wisły zajechałem spokojnie, planowałem dojechać do Orlenu i zawrócić ale postanowiłem skręcić za torami na Gahurę, jest tam piękna równa droga bez dziur, zajechałem do mostu ok.1km od torów, zawróciłem i zacząłem zjazd spowrotem, bez pedałowania jechałem ~50km/h, zatrzymałem się kolo kamieniołomu i odpocząłem i ruszyłem w drogę spowrotem 35km/h z licznika nie schodziło i średnia z Wisły do domu wynosiła 34,7km/h. Krotki i szybki wyjazd i nawet się nie zmęczyłem.
Salmopol i Kubalonka
Wtorek, 10 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 91.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:11 | km/h: | 28.59 |
| Pr. maks.: | 66.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1411kcal | Podjazdy: | 1170m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Bystra-Buczkowice-Szczyrk-Przełęcz Salmopolska-Wisła Malinka-Wisła Czarne-,,Zameczek"-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Jechało się super, pogoda piękna i bardzo ciepło. trochę mnie nogi bolały, ale to pewnie po pracy. Trasa identyczna jak ta robiona miesiąc temu i jest różnica mino wielu wolnych odcinków, wykręciłem lepszy czas o 2 minuty ale dystans dłuższy o 3km ponieważ jechałem trochę inną drogą i odwiedziłem też rodzinę w Wiśle. Jestem zadowolony z treningu, jutro chyba wolne lub krótka przejażdżka. Czasy: Przełęcz Salmopolska od wyciągu na Solisko: 0:13:56(13minut i 56sekund) i Przełęcz Kubalonka od zapory w Czarnem przez Zameczek 0:13:41
?130504384533762
Jechało się super, pogoda piękna i bardzo ciepło. trochę mnie nogi bolały, ale to pewnie po pracy. Trasa identyczna jak ta robiona miesiąc temu i jest różnica mino wielu wolnych odcinków, wykręciłem lepszy czas o 2 minuty ale dystans dłuższy o 3km ponieważ jechałem trochę inną drogą i odwiedziłem też rodzinę w Wiśle. Jestem zadowolony z treningu, jutro chyba wolne lub krótka przejażdżka. Czasy: Przełęcz Salmopolska od wyciągu na Solisko: 0:13:56(13minut i 56sekund) i Przełęcz Kubalonka od zapory w Czarnem przez Zameczek 0:13:41
?130504384533762
Porażka
Niedziela, 8 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 63.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:19 | km/h: | 27.19 |
| Pr. maks.: | 66.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 977kcal | Podjazdy: | 500m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Międzyświeć-Kisielów-Goleszów-Cisownica-Ustroń-Gorki Wielkie-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Wstałem rano przed 6:00. Patrzę za okno, leje. Co tutaj zrobić. po 6:00 dostałem SMS od kolegi że nie jedzie i zacząłem się zastanawiać, cały czas padało. Jednak postanowiłem że pojadę, przygotowałem bidony, kanapki, pelerynę przeciwdeszczową i spakowałem ubranie na zmianę do plecaka. O 6:55 ruszyłem by o 8:00 być w Ustroniu. Padało, jednak nie mocno i jakoś się jechało, do czasu. Kiedy byłem kolo stacji Bliska na Cieszyńskiej zaczęło lać, nic nie było widać, buty przemokły, spodnie też kurtka jakoś dawała radę ale skapitulowałem i wróciłem. Rozpogodziło się dopiero przed 10:00 i po 10:00 ruszyłem mając nadzieję że gdzieś spotkam grupę. Początkowo ciężko się jechało mimo że z wiatrem. Dojechałem do Skoczowa i ruszyłem w kierunku na Cieszyn, szybko wyjechałem do Międzyświecia i skręciłem na Kisielów. Tam zrobiłem postój pod sklepem i zastanawiałem się gdzie mogą być. Była 10:50 i wszystko wskazywało że będą już dalej i ruszyłem do Goleszowa a potem Ustronia. Pokręciłem się trochę i wróciłem do domu. ostatnie 11km pod wiatr strasznie mnie wymęczyły i ledwo dojechałem do domu.
Wstałem rano przed 6:00. Patrzę za okno, leje. Co tutaj zrobić. po 6:00 dostałem SMS od kolegi że nie jedzie i zacząłem się zastanawiać, cały czas padało. Jednak postanowiłem że pojadę, przygotowałem bidony, kanapki, pelerynę przeciwdeszczową i spakowałem ubranie na zmianę do plecaka. O 6:55 ruszyłem by o 8:00 być w Ustroniu. Padało, jednak nie mocno i jakoś się jechało, do czasu. Kiedy byłem kolo stacji Bliska na Cieszyńskiej zaczęło lać, nic nie było widać, buty przemokły, spodnie też kurtka jakoś dawała radę ale skapitulowałem i wróciłem. Rozpogodziło się dopiero przed 10:00 i po 10:00 ruszyłem mając nadzieję że gdzieś spotkam grupę. Początkowo ciężko się jechało mimo że z wiatrem. Dojechałem do Skoczowa i ruszyłem w kierunku na Cieszyn, szybko wyjechałem do Międzyświecia i skręciłem na Kisielów. Tam zrobiłem postój pod sklepem i zastanawiałem się gdzie mogą być. Była 10:50 i wszystko wskazywało że będą już dalej i ruszyłem do Goleszowa a potem Ustronia. Pokręciłem się trochę i wróciłem do domu. ostatnie 11km pod wiatr strasznie mnie wymęczyły i ledwo dojechałem do domu.
Salmopol
Piątek, 6 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 82.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:54 | km/h: | 28.28 |
| Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1321kcal | Podjazdy: | 830m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Wisła-Przełęcz Salmopolska-Szczyrk-Buczkowice-Bystra-Bielsko
Wyjazd dopiero po obiedzie, miała być całkiem inna pętla ale znowu miałem mało czasu i chyba bym nie zdążył. Pogoda piękna, słonecznie i ciepło 15'C. Najgorsze fragmenty to przejazd przez Skoczów gdzie znowu coś robią i są światła wahadłowe oraz przez Bielsko, które prawie całe zakorkowane i średnia spadła o 2km/h. Jazda super, dobry czas podjazdu na Biały Krzyż, 18minut. Jutro może w końcu uda się zrobić tą trasę, którą już planuję od kilku dni.
Wyjazd dopiero po obiedzie, miała być całkiem inna pętla ale znowu miałem mało czasu i chyba bym nie zdążył. Pogoda piękna, słonecznie i ciepło 15'C. Najgorsze fragmenty to przejazd przez Skoczów gdzie znowu coś robią i są światła wahadłowe oraz przez Bielsko, które prawie całe zakorkowane i średnia spadła o 2km/h. Jazda super, dobry czas podjazdu na Biały Krzyż, 18minut. Jutro może w końcu uda się zrobić tą trasę, którą już planuję od kilku dni.
Dookoła Zbiornika Goczałkowickiego
Czwartek, 5 maja 2011 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 71.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:18 | km/h: | 30.87 |
| Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1043kcal | Podjazdy: | 230m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Chybie-Strumień-Wisła Wielka-Łąka-Pszczyna-Goczałkowice Zdrój-Zabrzeg-Ligota-Międzyrzecze Dolne-Rudzica-Jasienica-Bielsko
Szybka pętelka po obiedzie. Miały być góry, ale jest zimno i miałem mało czasu i pojechałem dawno nierobioną pętelkę. Czas taki sobie, wiatr był strasznie zmienny i raz pomagał, raz przeszkadzał. Mam nadzieję że jutro będzie cieplej i zrobię tą pętelkę po górach.
Szybka pętelka po obiedzie. Miały być góry, ale jest zimno i miałem mało czasu i pojechałem dawno nierobioną pętelkę. Czas taki sobie, wiatr był strasznie zmienny i raz pomagał, raz przeszkadzał. Mam nadzieję że jutro będzie cieplej i zrobię tą pętelkę po górach.
Rudzica-rundy
Wtorek, 26 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 78.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:49 | km/h: | 27.69 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1334kcal | Podjazdy: | 590m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-(Roztropice-Iłownica-Landek-Rudzica)x5-Jasienica-Bielsko
Po krótkiej przerwie w jeżdżeniu wybrałem się na trening. Ciężko się jechało, w sobotę Trzebnica i trzeba trenować. Na drugim okrążeniu jakiś dzieciak na góralu próbował mnie wyprzedzić ale się nie dałem i mu odjechałem. Miałem jechać jeszcze jedno lub dwa okrążenia ale zrezygnowałem, ostatnie 2 kilometry w deszczu.
Po krótkiej przerwie w jeżdżeniu wybrałem się na trening. Ciężko się jechało, w sobotę Trzebnica i trzeba trenować. Na drugim okrążeniu jakiś dzieciak na góralu próbował mnie wyprzedzić ale się nie dałem i mu odjechałem. Miałem jechać jeszcze jedno lub dwa okrążenia ale zrezygnowałem, ostatnie 2 kilometry w deszczu.
Kubalonka
Piątek, 22 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 90.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:56 | km/h: | 30.68 |
| Pr. maks.: | 67.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1345kcal | Podjazdy: | 690m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Wisła-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Miałem w planach Pętlę Beskidzką, ale mało czasu miałem i pojechałem na Kubalonkę, po głowie chodził mi też Kocierz ale wizja przebijania się przez miasto rozwiała tą myśl. Jechało się super. Czas od mostu to:10:55. Podczas zjazdu musiałem hamować bo autobus jechał 45km/h i nie mogłem go wyprzedzić i jechałem za nim aż do ronda w Wiśle, potem go wyprzedziłem i jechałem spokojnym tempem do domu. Wyjazd udany. Jutro w planach setka.





Miałem w planach Pętlę Beskidzką, ale mało czasu miałem i pojechałem na Kubalonkę, po głowie chodził mi też Kocierz ale wizja przebijania się przez miasto rozwiała tą myśl. Jechało się super. Czas od mostu to:10:55. Podczas zjazdu musiałem hamować bo autobus jechał 45km/h i nie mogłem go wyprzedzić i jechałem za nim aż do ronda w Wiśle, potem go wyprzedziłem i jechałem spokojnym tempem do domu. Wyjazd udany. Jutro w planach setka.

Las na Kubalonce© Piotr92

Ja na Kubalonce© Piotr92

Mój kokpit© Piotr92

Widoczek© Piotr92

Kubalonka© Piotr92
Czechy
Wtorek, 19 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 88.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:08 | km/h: | 28.09 |
| Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1356kcal | Podjazdy: | 790m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Międzyświeć-Ogrodzona-Cieszyn-Cesky Tesin-Ropice-Nebory-Hnojnik-Tranovice-Cesky Tesin-Cieszyn-Gumna-Łączka-Międzyświeć-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Szybki wypad popołudniowy. Mogłem dobić do setki ale mam plany na kilka kolejnych dni i nie chcę przesadzić. Ogólnie dobrze się jechało i jestem zadowolony. Będzie dobrze.
Szybki wypad popołudniowy. Mogłem dobić do setki ale mam plany na kilka kolejnych dni i nie chcę przesadzić. Ogólnie dobrze się jechało i jestem zadowolony. Będzie dobrze.
Ustroń Polana
Niedziela, 17 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 62.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:05 | km/h: | 29.76 |
| Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 926kcal | Podjazdy: | 310m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń Polana-Harbutowice-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Po obiedzie postanowiłem że jeszcze gdzieś pojadę. O 16:00 wziąłem rowerek i poleciałem na dwie godzinki, dojechałem do Ustronia Polany pod Czantorię i spowrotem. Nawet nie duży ruch dzisiaj na Wiślance. Udany wyjazd i cały weekend. Zrobiłem 332km. Za 2 tygodnie pierwszy maraton.
P.S.Spodobało mi się wczoraj w Czechach, będę tam częściej jeździł, fajne tereny, dużo pagórków i mały ruch.
Po obiedzie postanowiłem że jeszcze gdzieś pojadę. O 16:00 wziąłem rowerek i poleciałem na dwie godzinki, dojechałem do Ustronia Polany pod Czantorię i spowrotem. Nawet nie duży ruch dzisiaj na Wiślance. Udany wyjazd i cały weekend. Zrobiłem 332km. Za 2 tygodnie pierwszy maraton.
P.S.Spodobało mi się wczoraj w Czechach, będę tam częściej jeździł, fajne tereny, dużo pagórków i mały ruch.
Równica
Czwartek, 7 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 68.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:38 | km/h: | 25.82 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1010kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Harbutowice-Ustroń-Równica-Ustroń-Górki Wielkie-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Wyjazd po 16, jest ciepło 22 stopnie, ale wietrznie i zabieram bluzę co było dobrym pomysłem. Do Skoczowa pod wiatr i tempo nie przekracza 25km/h, tam wjeżdżam na dwupasmówkę i jadę trochę szybciej i o 17:15 melduję się na moście w Ustroniu. Początek podjazdu jechałem spokojnie ok.14km/h, w połowie się zatrzymałem bo lało się ze mnie, ruszam dalej i jadę trochę szybciej a końcówka już mocniej. Stoper wskazał 19min:31s. Jest to dobry czas bo ostatni był o 4 minuty gorszy. Chwila przerwy i zjeżdżam do Polany, zdecydowałem że pojadę przez Jaszowiec i tak zrobiłem, dobra droga i mały ruch, jadę spokojnie. Z Ustronia pojechałem przez Zawodzie w kierunku Górek gdzie złapała mnie burza i chwilę popadało. W Grodźcu chyba lało bo strasznie mokra droga, odpuściłem i jechałem wolno ale i tak byłem cały mokry bo droga do Bielska była strasznie mokra i samochody chlapały i trąbiły na mnie. Powrót o 19:00. Fajny trening, końcówka gorsza bo było mokro.

Wyjazd po 16, jest ciepło 22 stopnie, ale wietrznie i zabieram bluzę co było dobrym pomysłem. Do Skoczowa pod wiatr i tempo nie przekracza 25km/h, tam wjeżdżam na dwupasmówkę i jadę trochę szybciej i o 17:15 melduję się na moście w Ustroniu. Początek podjazdu jechałem spokojnie ok.14km/h, w połowie się zatrzymałem bo lało się ze mnie, ruszam dalej i jadę trochę szybciej a końcówka już mocniej. Stoper wskazał 19min:31s. Jest to dobry czas bo ostatni był o 4 minuty gorszy. Chwila przerwy i zjeżdżam do Polany, zdecydowałem że pojadę przez Jaszowiec i tak zrobiłem, dobra droga i mały ruch, jadę spokojnie. Z Ustronia pojechałem przez Zawodzie w kierunku Górek gdzie złapała mnie burza i chwilę popadało. W Grodźcu chyba lało bo strasznie mokra droga, odpuściłem i jechałem wolno ale i tak byłem cały mokry bo droga do Bielska była strasznie mokra i samochody chlapały i trąbiły na mnie. Powrót o 19:00. Fajny trening, końcówka gorsza bo było mokro.

Mój rowerek© Piotr92

Rownica© Piotr92







