Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 94728.50 km (w terenie 1710.50 km; 1.81%) |
| Czas w ruchu: | 3476:07 |
| Średnia prędkość: | 26.63 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 92.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 1021733 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 202 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 179 (89 %) |
| Suma kalorii: | 1970498 kcal |
| Liczba aktywności: | 1387 |
| Średnio na aktywność: | 68.30 km i 2h 33m |
| Więcej statystyk | |
Salmopol
Piątek, 6 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 82.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:54 | km/h: | 28.28 |
| Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1321kcal | Podjazdy: | 830m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Wisła-Przełęcz Salmopolska-Szczyrk-Buczkowice-Bystra-Bielsko
Wyjazd dopiero po obiedzie, miała być całkiem inna pętla ale znowu miałem mało czasu i chyba bym nie zdążył. Pogoda piękna, słonecznie i ciepło 15'C. Najgorsze fragmenty to przejazd przez Skoczów gdzie znowu coś robią i są światła wahadłowe oraz przez Bielsko, które prawie całe zakorkowane i średnia spadła o 2km/h. Jazda super, dobry czas podjazdu na Biały Krzyż, 18minut. Jutro może w końcu uda się zrobić tą trasę, którą już planuję od kilku dni.
Wyjazd dopiero po obiedzie, miała być całkiem inna pętla ale znowu miałem mało czasu i chyba bym nie zdążył. Pogoda piękna, słonecznie i ciepło 15'C. Najgorsze fragmenty to przejazd przez Skoczów gdzie znowu coś robią i są światła wahadłowe oraz przez Bielsko, które prawie całe zakorkowane i średnia spadła o 2km/h. Jazda super, dobry czas podjazdu na Biały Krzyż, 18minut. Jutro może w końcu uda się zrobić tą trasę, którą już planuję od kilku dni.
Dookoła Zbiornika Goczałkowickiego
Czwartek, 5 maja 2011 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 71.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:18 | km/h: | 30.87 |
| Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1043kcal | Podjazdy: | 230m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Chybie-Strumień-Wisła Wielka-Łąka-Pszczyna-Goczałkowice Zdrój-Zabrzeg-Ligota-Międzyrzecze Dolne-Rudzica-Jasienica-Bielsko
Szybka pętelka po obiedzie. Miały być góry, ale jest zimno i miałem mało czasu i pojechałem dawno nierobioną pętelkę. Czas taki sobie, wiatr był strasznie zmienny i raz pomagał, raz przeszkadzał. Mam nadzieję że jutro będzie cieplej i zrobię tą pętelkę po górach.
Szybka pętelka po obiedzie. Miały być góry, ale jest zimno i miałem mało czasu i pojechałem dawno nierobioną pętelkę. Czas taki sobie, wiatr był strasznie zmienny i raz pomagał, raz przeszkadzał. Mam nadzieję że jutro będzie cieplej i zrobię tą pętelkę po górach.
Rudzica-rundy
Wtorek, 26 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: | 78.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:49 | km/h: | 27.69 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1334kcal | Podjazdy: | 590m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Rudzica-(Roztropice-Iłownica-Landek-Rudzica)x5-Jasienica-Bielsko
Po krótkiej przerwie w jeżdżeniu wybrałem się na trening. Ciężko się jechało, w sobotę Trzebnica i trzeba trenować. Na drugim okrążeniu jakiś dzieciak na góralu próbował mnie wyprzedzić ale się nie dałem i mu odjechałem. Miałem jechać jeszcze jedno lub dwa okrążenia ale zrezygnowałem, ostatnie 2 kilometry w deszczu.
Po krótkiej przerwie w jeżdżeniu wybrałem się na trening. Ciężko się jechało, w sobotę Trzebnica i trzeba trenować. Na drugim okrążeniu jakiś dzieciak na góralu próbował mnie wyprzedzić ale się nie dałem i mu odjechałem. Miałem jechać jeszcze jedno lub dwa okrążenia ale zrezygnowałem, ostatnie 2 kilometry w deszczu.
Kubalonka
Piątek, 22 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 90.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:56 | km/h: | 30.68 |
| Pr. maks.: | 67.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1345kcal | Podjazdy: | 690m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Wisła-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Miałem w planach Pętlę Beskidzką, ale mało czasu miałem i pojechałem na Kubalonkę, po głowie chodził mi też Kocierz ale wizja przebijania się przez miasto rozwiała tą myśl. Jechało się super. Czas od mostu to:10:55. Podczas zjazdu musiałem hamować bo autobus jechał 45km/h i nie mogłem go wyprzedzić i jechałem za nim aż do ronda w Wiśle, potem go wyprzedziłem i jechałem spokojnym tempem do domu. Wyjazd udany. Jutro w planach setka.





Miałem w planach Pętlę Beskidzką, ale mało czasu miałem i pojechałem na Kubalonkę, po głowie chodził mi też Kocierz ale wizja przebijania się przez miasto rozwiała tą myśl. Jechało się super. Czas od mostu to:10:55. Podczas zjazdu musiałem hamować bo autobus jechał 45km/h i nie mogłem go wyprzedzić i jechałem za nim aż do ronda w Wiśle, potem go wyprzedziłem i jechałem spokojnym tempem do domu. Wyjazd udany. Jutro w planach setka.

Las na Kubalonce© Piotr92

Ja na Kubalonce© Piotr92

Mój kokpit© Piotr92

Widoczek© Piotr92

Kubalonka© Piotr92
Czechy
Wtorek, 19 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 88.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:08 | km/h: | 28.09 |
| Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1356kcal | Podjazdy: | 790m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Międzyświeć-Ogrodzona-Cieszyn-Cesky Tesin-Ropice-Nebory-Hnojnik-Tranovice-Cesky Tesin-Cieszyn-Gumna-Łączka-Międzyświeć-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Szybki wypad popołudniowy. Mogłem dobić do setki ale mam plany na kilka kolejnych dni i nie chcę przesadzić. Ogólnie dobrze się jechało i jestem zadowolony. Będzie dobrze.
Szybki wypad popołudniowy. Mogłem dobić do setki ale mam plany na kilka kolejnych dni i nie chcę przesadzić. Ogólnie dobrze się jechało i jestem zadowolony. Będzie dobrze.
Ustroń Polana
Niedziela, 17 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 62.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:05 | km/h: | 29.76 |
| Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 926kcal | Podjazdy: | 310m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń Polana-Harbutowice-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Po obiedzie postanowiłem że jeszcze gdzieś pojadę. O 16:00 wziąłem rowerek i poleciałem na dwie godzinki, dojechałem do Ustronia Polany pod Czantorię i spowrotem. Nawet nie duży ruch dzisiaj na Wiślance. Udany wyjazd i cały weekend. Zrobiłem 332km. Za 2 tygodnie pierwszy maraton.
P.S.Spodobało mi się wczoraj w Czechach, będę tam częściej jeździł, fajne tereny, dużo pagórków i mały ruch.
Po obiedzie postanowiłem że jeszcze gdzieś pojadę. O 16:00 wziąłem rowerek i poleciałem na dwie godzinki, dojechałem do Ustronia Polany pod Czantorię i spowrotem. Nawet nie duży ruch dzisiaj na Wiślance. Udany wyjazd i cały weekend. Zrobiłem 332km. Za 2 tygodnie pierwszy maraton.
P.S.Spodobało mi się wczoraj w Czechach, będę tam częściej jeździł, fajne tereny, dużo pagórków i mały ruch.
Równica
Czwartek, 7 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 68.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:38 | km/h: | 25.82 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1010kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Harbutowice-Ustroń-Równica-Ustroń-Górki Wielkie-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Wyjazd po 16, jest ciepło 22 stopnie, ale wietrznie i zabieram bluzę co było dobrym pomysłem. Do Skoczowa pod wiatr i tempo nie przekracza 25km/h, tam wjeżdżam na dwupasmówkę i jadę trochę szybciej i o 17:15 melduję się na moście w Ustroniu. Początek podjazdu jechałem spokojnie ok.14km/h, w połowie się zatrzymałem bo lało się ze mnie, ruszam dalej i jadę trochę szybciej a końcówka już mocniej. Stoper wskazał 19min:31s. Jest to dobry czas bo ostatni był o 4 minuty gorszy. Chwila przerwy i zjeżdżam do Polany, zdecydowałem że pojadę przez Jaszowiec i tak zrobiłem, dobra droga i mały ruch, jadę spokojnie. Z Ustronia pojechałem przez Zawodzie w kierunku Górek gdzie złapała mnie burza i chwilę popadało. W Grodźcu chyba lało bo strasznie mokra droga, odpuściłem i jechałem wolno ale i tak byłem cały mokry bo droga do Bielska była strasznie mokra i samochody chlapały i trąbiły na mnie. Powrót o 19:00. Fajny trening, końcówka gorsza bo było mokro.

Wyjazd po 16, jest ciepło 22 stopnie, ale wietrznie i zabieram bluzę co było dobrym pomysłem. Do Skoczowa pod wiatr i tempo nie przekracza 25km/h, tam wjeżdżam na dwupasmówkę i jadę trochę szybciej i o 17:15 melduję się na moście w Ustroniu. Początek podjazdu jechałem spokojnie ok.14km/h, w połowie się zatrzymałem bo lało się ze mnie, ruszam dalej i jadę trochę szybciej a końcówka już mocniej. Stoper wskazał 19min:31s. Jest to dobry czas bo ostatni był o 4 minuty gorszy. Chwila przerwy i zjeżdżam do Polany, zdecydowałem że pojadę przez Jaszowiec i tak zrobiłem, dobra droga i mały ruch, jadę spokojnie. Z Ustronia pojechałem przez Zawodzie w kierunku Górek gdzie złapała mnie burza i chwilę popadało. W Grodźcu chyba lało bo strasznie mokra droga, odpuściłem i jechałem wolno ale i tak byłem cały mokry bo droga do Bielska była strasznie mokra i samochody chlapały i trąbiły na mnie. Powrót o 19:00. Fajny trening, końcówka gorsza bo było mokro.

Mój rowerek© Piotr92

Rownica© Piotr92
Nieudany trening
Wtorek, 5 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 52.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:01 | km/h: | 25.79 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 777kcal | Podjazdy: | 400m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Bładnice-Kisielów-Międzyświeć-Iskrzyczyn-Simoradz-Skoczów-Grodziec-Łazy-Jasienica-Bielsko
Wyjazd planowany było po 15, ale padało, potem parę spraw się nazbierało i w ostateczności wyjechałem o 16. Planowane były 3 godzinki ale musiałem to skrócić i skróciłem do 60km. Za Skoczowem zaczęło padać i zawróciłem i w Pogórzu już było sucho i nie padało. Na koniec zrobiłem sobie rundkę przez Łazy i wróciłem. Rano planowałem Równicę ale deszcz pokrzyżował mi plany, byłoby mokro i niebezpiecznie.
Wyjazd planowany było po 15, ale padało, potem parę spraw się nazbierało i w ostateczności wyjechałem o 16. Planowane były 3 godzinki ale musiałem to skrócić i skróciłem do 60km. Za Skoczowem zaczęło padać i zawróciłem i w Pogórzu już było sucho i nie padało. Na koniec zrobiłem sobie rundkę przez Łazy i wróciłem. Rano planowałem Równicę ale deszcz pokrzyżował mi plany, byłoby mokro i niebezpiecznie.
Goleszów
Niedziela, 3 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 53.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:51 | km/h: | 28.65 |
| Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 946kcal | Podjazdy: | 300m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Górki-Ustroń-Goleszów-Kisielów-Skoczów-Grodziec-Górki
Krótki wyjazd do Goleszowa, myślałem jechać do Wisły ale w Ustroniu uznałem że pojadę do Goleszowa. W Ustroniu straszne korki i tłumy ludzi, chciałem jechać na Równicę ale uznałem ze nie byłby to dobry pomysł. Cały czas fajnie się jechało. W Skoczowie korki. W Jaworzu wypadek i musiałem chwilę czekać ale ogólnie było dobrze.
Krótki wyjazd do Goleszowa, myślałem jechać do Wisły ale w Ustroniu uznałem że pojadę do Goleszowa. W Ustroniu straszne korki i tłumy ludzi, chciałem jechać na Równicę ale uznałem ze nie byłby to dobry pomysł. Cały czas fajnie się jechało. W Skoczowie korki. W Jaworzu wypadek i musiałem chwilę czekać ale ogólnie było dobrze.
Salmopol i Kubalonka
Sobota, 2 kwietnia 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 88.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:13 | km/h: | 27.36 |
| Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1523kcal | Podjazdy: | 1050m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Bystra-Buczkowice-Szczyrk-Przełęcz Salmopolska-Wisła Malinka-Wisła Czarne-Przełęcz Szarcula("Zameczek")-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Harbutowice-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Już od dawna ciągnęło mnie w góry i dzisiaj nie wytrzymałem i pojechałem. Miał być wypad w dużej grupie do Tychów lecz wszyscy pojechali do Wadowic a ja wybrałem się w góry. Początkowo miał być Salmopol i Równica ale trochę zweryfikowałem plany. Wyjechałem o 13:00, w Bielsku ruch więc przedzieranie się przez miasto trwało ponad 30 minut. Trochę ciężko jechało się pod Piekiełko w Bystrej, potem już spokojnie i dobrze się jechało aż do Szczyrku. Zatrzymałem się kolo wyciągu i włączyłem stoper. Dokładnie 15:00minut trwał podjazd, to dobrze jak na początek sezonu. Jechałem w krótkich spodenkach, na szczycie było mi trochę zimno ale nic dziwnego skoro jeszcze resztki śniegu leżały. Na zjeździe trochę wymarzłem ale zagrzałem się jadąc pod zaporę w Czarnem. Włączyłem stoper i w drogę. Jakiś idiota zajechał mi drogę i musiałem się zatrzymać w trakcie podjazdu i resztę pokonałem już na najlżejszym przełożeniu, coś dziwne że mnie nogi dzisiaj w ogóle nie bolały. Szybki zjazd do Wisły, wcale nie pedałowałem i w drogę do Bielska. Zatrzymałem się w Ustroniu i zjadłem batonika, myślałem wracać przez Goleszów ale wróciłem dwupasmówką i przez Skoczów. Fajnie się jechało. Forma rośnie.





Już od dawna ciągnęło mnie w góry i dzisiaj nie wytrzymałem i pojechałem. Miał być wypad w dużej grupie do Tychów lecz wszyscy pojechali do Wadowic a ja wybrałem się w góry. Początkowo miał być Salmopol i Równica ale trochę zweryfikowałem plany. Wyjechałem o 13:00, w Bielsku ruch więc przedzieranie się przez miasto trwało ponad 30 minut. Trochę ciężko jechało się pod Piekiełko w Bystrej, potem już spokojnie i dobrze się jechało aż do Szczyrku. Zatrzymałem się kolo wyciągu i włączyłem stoper. Dokładnie 15:00minut trwał podjazd, to dobrze jak na początek sezonu. Jechałem w krótkich spodenkach, na szczycie było mi trochę zimno ale nic dziwnego skoro jeszcze resztki śniegu leżały. Na zjeździe trochę wymarzłem ale zagrzałem się jadąc pod zaporę w Czarnem. Włączyłem stoper i w drogę. Jakiś idiota zajechał mi drogę i musiałem się zatrzymać w trakcie podjazdu i resztę pokonałem już na najlżejszym przełożeniu, coś dziwne że mnie nogi dzisiaj w ogóle nie bolały. Szybki zjazd do Wisły, wcale nie pedałowałem i w drogę do Bielska. Zatrzymałem się w Ustroniu i zjadłem batonika, myślałem wracać przez Goleszów ale wróciłem dwupasmówką i przez Skoczów. Fajnie się jechało. Forma rośnie.

Widać już wiosnę© Piotr92

Znowu te chmury© Piotr92

Las na Kubalonce© Piotr92

Przełęcz Salmopolska© Piotr92

Przełęcz Kubalonka© Piotr92







