Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 96036.50 km (w terenie 1710.50 km; 1.78%) |
| Czas w ruchu: | 3524:10 |
| Średnia prędkość: | 26.63 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 92.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 1040163 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 202 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 179 (89 %) |
| Suma kalorii: | 2006710 kcal |
| Liczba aktywności: | 1405 |
| Średnio na aktywność: | 68.35 km i 2h 33m |
| Więcej statystyk | |
Road Trophy 2016 etap 2
Sobota, 13 sierpnia 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016, w grupie
| Km: | 58.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:07 | km/h: | 27.40 |
| Pr. maks.: | 75.00 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | 187187 ( 95%) | HRavg | 158( 81%) |
| Kalorie: | 2182kcal | Podjazdy: | 1500m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Tegoroczny drugi etap przebiegał po trasie zeszłorocznego, jak dla mnie trasa idealna pokazująca dokładnie kto jak sobie radzi w górach, niestety pech nie pozwolił zająć dobrego miejsca i wygenerował straty których już nie byłem w stanie odrobić.
Po wcześniejszych opadach drogi były mokre i zanieczyszczone co wymagało uwagi by nie zaliczyć upadku ani złapać gumy. Start nastąpił chwilę po 16 z Jaworzynki. Ustawiony byłem gdzieś w połowie sektora i po starcie starałem się przesuwać do przodu. Początek pierwszego podjazdu pod Zapasieki zaczynałem z odległej pozycji, na początek lekko mnie przytkało i nie potrafiłem jechać mocnym tempem, na ile mi nogi i rywale pozwolili to się przesunąłem do przodu i przed zjazdem byłem w 3 grupie, pierwsza była liczna, około 15 osób a później około 5 osobowa grupka. Na drugim podjeździe tempo było jeszcze mocne a dalsze były już spokojniejsze i nawet jadąc średnim tempem byłem bliski oderwania się od grupy. Na pierwszej rundzie już kilka osób złapała kapcia, nie było to trudne na tej trasie. Druga runda była spokojna bez poważniejszych akcji i sytuacji, początek trzeciej rundy to już pierwszy atak z grupy, zawodnik z Bikeatelier zaatakował ale jeszcze przed podjazdem na Zapasieki został złapany. Na podjeździe zaatakował Michał Lesniewski, poprawił Marcin Bartolewski a ja od razu siadłem mu na koło. Przed zjazdem mieliśmy już około 30 sekund przewagi, na zjeździe trochę zaryzykowałem i pojechałem dosyć szybko, niestety po zjeździe zapłaciłem cenę za ucieczkę i szaleństwo na zjeździe, wbiłem kawałek szkła do opony i musiałem stanąć i zmienić dętkę. Szukanie dziury w oponie zajęło trochę czasu, od razu podkleiłem dziurkę i zmieniłem dętkę. Po założeniu opony i szybkim sprawdzeniu czy dobrze leży użyłem pompki na nabój CO2 i po kilku sekundach miałem napompowane koło. Po szybkiej wymianie ruszyłem i zapomniałem zapiąć torebkę podsiodłową i znowu musiałem się zatrzymać. Kolejny podjazd pojechałem mocno ale dalej już spokojnie z grupą w której jechała m.in. Kamila Biernat. Ostatnie 20km przejechałem z tą grupą, po drodze złapaliśmy jeszcze kilka osób. Na mete wjechałem niezbyt zmęczony i zły, gdyby nie ten pech to byłbym około 30 miejsc wyżej i walczyłbym o pozostanie w 10 w kategorii w generalce Road Trophy, spadłem na 15 miejsce z niewielkimi szansami na awans.
https://www.strava.com/activities/674908651
Po wcześniejszych opadach drogi były mokre i zanieczyszczone co wymagało uwagi by nie zaliczyć upadku ani złapać gumy. Start nastąpił chwilę po 16 z Jaworzynki. Ustawiony byłem gdzieś w połowie sektora i po starcie starałem się przesuwać do przodu. Początek pierwszego podjazdu pod Zapasieki zaczynałem z odległej pozycji, na początek lekko mnie przytkało i nie potrafiłem jechać mocnym tempem, na ile mi nogi i rywale pozwolili to się przesunąłem do przodu i przed zjazdem byłem w 3 grupie, pierwsza była liczna, około 15 osób a później około 5 osobowa grupka. Na drugim podjeździe tempo było jeszcze mocne a dalsze były już spokojniejsze i nawet jadąc średnim tempem byłem bliski oderwania się od grupy. Na pierwszej rundzie już kilka osób złapała kapcia, nie było to trudne na tej trasie. Druga runda była spokojna bez poważniejszych akcji i sytuacji, początek trzeciej rundy to już pierwszy atak z grupy, zawodnik z Bikeatelier zaatakował ale jeszcze przed podjazdem na Zapasieki został złapany. Na podjeździe zaatakował Michał Lesniewski, poprawił Marcin Bartolewski a ja od razu siadłem mu na koło. Przed zjazdem mieliśmy już około 30 sekund przewagi, na zjeździe trochę zaryzykowałem i pojechałem dosyć szybko, niestety po zjeździe zapłaciłem cenę za ucieczkę i szaleństwo na zjeździe, wbiłem kawałek szkła do opony i musiałem stanąć i zmienić dętkę. Szukanie dziury w oponie zajęło trochę czasu, od razu podkleiłem dziurkę i zmieniłem dętkę. Po założeniu opony i szybkim sprawdzeniu czy dobrze leży użyłem pompki na nabój CO2 i po kilku sekundach miałem napompowane koło. Po szybkiej wymianie ruszyłem i zapomniałem zapiąć torebkę podsiodłową i znowu musiałem się zatrzymać. Kolejny podjazd pojechałem mocno ale dalej już spokojnie z grupą w której jechała m.in. Kamila Biernat. Ostatnie 20km przejechałem z tą grupą, po drodze złapaliśmy jeszcze kilka osób. Na mete wjechałem niezbyt zmęczony i zły, gdyby nie ten pech to byłbym około 30 miejsc wyżej i walczyłbym o pozostanie w 10 w kategorii w generalce Road Trophy, spadłem na 15 miejsce z niewielkimi szansami na awans.
https://www.strava.com/activities/674908651
Trening 80
Niedziela, 7 sierpnia 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016, w grupie
| Km: | 98.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:40 | km/h: | 26.73 |
| Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 199199 (102%) | HRavg | 136( 69%) |
| Kalorie: | 2716kcal | Podjazdy: | 1570m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kolejny dobry trening. Planowałem objechać trasę czasówki na Road Trophy, trochę zweryfikowałem plan i wyszły trzy podjazdy. Rano było chłodno i się ubrałem a później już było ciepło. Wyjechałem z domu o 8:20 i na wjeździe do Bielska dołączyłem do JAS-KÓŁEK. Równym tempem dojechaliśmy do granicy miasta a później na górkach już się porozrywało. Przed Szczyrkiem się zjechaliśmy i tam pierwszy postój. W Szczyrku się podzieliliśmy na dwie grupki, pierwsza pojechała na Orle Gniazdo a druga prosto na Salmopol. Ja byłem oczywiście w tej pierwszej, cały podjazd jechałem średnim tempem, bez szarpnięć i na szczycie byłem około minuty przed resztą grupy. Zjazd trochę nerwowy i mocne tempo w kierunku Salmopolu. Początek podjazdu jechałem spokojnie w grupce, jechałem równo i już po 500 metrach zostałem sam z przodu. Do parkingu przy wyciągu dojechałem średnim tempem a później podkręcałem tempo i ostatnie 500 metrów już jechałem na maksa. Ostatecznie wykręciłem czas 13:16 od Soliska czyli rekord pobity o 2 sekundy. Na szczycie czekał Andrzej i razem czekaliśmy na pozostałych, po prawie 3 minutach rozpoczęliśmy zjazd, jak zwykle mi uciekli ale nie warto ryzykować na zjazdach. W Wiśle postój na kawę i jedzenie a później jazda w kierunku Skoczowa. W Ustroniu się rozdzieliliśmy, ja pojechałem na Równicę przez Jaszowiec. Dawno tam nie jechałem i po równej jeździe w średnim tempie osiągnąłem czas 19:15 do linii poboru opłat, dobry czas, na szczycie pełno ludzi i nawet nie dojechałem do schroniska i na zjeździe też nie poszalałem i jechałem cały czas za autobusem. Po zjeździe już spokojnie dojechałem do domu. Pod koniec jazdy zauważyłem jakieś dziwne strzelanie w rowerze, byłem pewny, że to rama ale na całe szczęście nie, bębenek popuścił i rower zaczął dziwnie latać na boki. Na szczęście problem już wyeliminowany i mogę spokojnie odpocząć przed Road Trophy nie myśląc o sprzęcie. W tym tygodniu juz nie będę mocno jeździł, ewentualnie jakieś spokojne treningi.
https://www.strava.com/activities/667546687
https://www.strava.com/activities/667546687
Trening 79
Sobota, 6 sierpnia 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016
| Km: | 72.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:33 | km/h: | 28.24 |
| Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | 183183 ( 93%) | HRavg | 135( 69%) |
| Kalorie: | 1700kcal | Podjazdy: | 950m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Spokojny trening z kilkoma akcentami na podjazdach. Ciężki tydzień za mną, nie pojechałem do Nowego Sącza i nawet za bardzo nie żałuję, podobno zabezpieczenie było tak marne, że kilka zawodników nadrobiło parę kilometrów a nawet przyjechało na metę z drugiej strony. Miałem plan na fajny trening w górach, ale dopiero po 15 przestało padać i wyjechałem dopiero o 16:40. Chcąc być w domu około 19:30 pojechałem na trasę z podjazdami a także jednym długim płaskim odcinkiem. Noga nie podawała i dopiero po trzecim podjeździe było trochę lepiej, zrobiłem kilka przepaleń na podjazdach i nawet nie było tak źle. Płaski odcinek przejechałem równo i wydawało mi się, że bardzo wolno, okazało się, że wiało w twarz a nawet tego nie czułem. Na deser zostawiłem sobie Przegibek. Równe i mocne tempo zaowocowało nowym rekordem: 9:39 od mostku w Międzybrodziu, jestem zadowolony. Po Przegibku już spokojnie do domu, na zjeździe trochę zmarzłem. Jutro w planie objazd trasy czasówki na Road Trophy i kilka innych górek.
https://www.strava.com/activities/666736670
https://www.strava.com/activities/666736670
Trening 78
Środa, 3 sierpnia 2016 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Trening 2016, w grupie
| Km: | 73.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:13 | km/h: | 32.93 |
| Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | 180180 ( 92%) | HRavg | 144( 73%) |
| Kalorie: | 2060kcal | Podjazdy: | 680m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Mocny trening w grupie. Po pracy byłem na tyle zmęczony, że myślałem o odpuszczeniu treningu, po krótkim odpoczynku pojechałem i na miejscu zbiórki byłem na minutę przed startem. Początkowo jechaliśmy w 6, od początku szło dosyć mocne tempo, w Bielsku odłączył się jeden kolarz a dołączyło 3 w tym bardzo mocny zawodnik z Oświęcimia. Od tego momentu tempo nie było mocne tylko bardzo mocne i jeszcze przed wyjazdem z Bielska odpadł jeden kolarz a ja miałem spore problemy z utrzymaniem koła. Z Bielska do Pietrzykowic jechaliśmy cały czas 40-50km/h, nie byłem w stanie dawać mocnych i długich zmian a po drugiej zostałem z tyłu. Podjazdy w Zarzeczu pokonywane z prędkością 30-40km/h sprawiły, że grupa się rozerwała i początkowo wisiałem pomiędzy pierwszą a druga grupką aż w końcu zostałem z samego tyłu. Przed zaporą w Tresnej zjechaliśmy się i znowu w grupce w kierunku Porąbki. Mocne zmiany i na podjeździe za Międzybrodziem znowu poszło takie tempo, że po raz kolejny grupa się porwała, byłem na przedostatnim miejscu. Później próbowałem gonić i w Porąbce dojechałem do grupy, chyba zwolnili, za Porąbką strefa bufetowa i jazda w kierunku Kęt i Wilamowic. Przez Kęty przejechaliśmy równym tempem i w Hecznarowicach kolejne przyśpieszenie, po zejściu ze zmiany złapałem koło ostatniego a dwójka z przodu odjechała. Wyszedłem na czoło, dałem mocną zmianę i przed Wilamowicami dojechałem do czołówki. Kiedy wszystko się znowu zjechało, ruszyliśmy po zmianach w kierunku Bielska. Po mojej mocnej zmianie która znowu porwała grupę trzech zawodników znowu odjechało i znowu goniłem aż do Bielska. Później już spokojniejszym tempem a od Stadionu Miejskiego już tempem rozjazdowym do domu. Jakieś przebłyski dobrej formy mam ale z tej mąki chyba nie będzie chleba na Road Trophy. Decyzję o starcie w Nowym Sączu podejmę w piątek.
https://www.strava.com/activities/663393408
https://www.strava.com/activities/663393408
Trening 77
Wtorek, 2 sierpnia 2016 Kategoria 50-100, blisko domu, Samotnie, Szosa, Trening 2016
| Km: | 47.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:01 | km/h: | 23.31 |
| Pr. maks.: | 48.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 179179 ( 91%) | HRavg | 133( 68%) |
| Kalorie: | 1375kcal | Podjazdy: | 910m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ciężki trening, nie wiem co było trudniejsze, zmotywowanie się do jazdy czy realizacja założeń treningowych. Ciężko się trenuje gdy myślami jest się zupełnie gdzie indziej. Ciężki czeka mnie tydzień, dwa pogrzeby a w następnym rozprawa sądowa. Do Nowego Sącza raczej nie pojadę, nie będzie to miało większego sensu, wyniku i tak nie zrobię a po drugie nie dam rady jechać w piątek a tak jadą wszyscy znajomi.
Wracając do treningu to w planie miałem interwały siłowe. Wyjechałem o 5:15 z domu, było zimno 12 stopni. Po spokojnym dojeździe do Straconki na termometrze było 9 stopni. Każde 5 minutowe powtórzenie było mocniejsze niż poprzednie i na ostatnim wyszedł już fajny wynik. Po treningu spokojny powrót do domu. Jutro jak się zmotywuję to trening w grupie.
https://www.strava.com/activities/661589337
Wracając do treningu to w planie miałem interwały siłowe. Wyjechałem o 5:15 z domu, było zimno 12 stopni. Po spokojnym dojeździe do Straconki na termometrze było 9 stopni. Każde 5 minutowe powtórzenie było mocniejsze niż poprzednie i na ostatnim wyszedł już fajny wynik. Po treningu spokojny powrót do domu. Jutro jak się zmotywuję to trening w grupie.
https://www.strava.com/activities/661589337
Trening 75
Sobota, 30 lipca 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016
| Km: | 89.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:10 | km/h: | 28.11 |
| Pr. maks.: | 59.00 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | 193193 ( 98%) | HRavg | 134( 68%) |
| Kalorie: | 2534kcal | Podjazdy: | 1390m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po ostatnich obiecujących treningach przyszła pora na sprawdzian w górach. Wyjechałem o 14:30 i skierowałem się na Szczyrk. Planowałem albo pętlę przez Kocierz i Targanice z Żarem na dokładkę lub Salmopol i Zameczek z Równicą na dokładkę. Pojechałem na Salmopol, po drodze kilka postojów, pierwszy z powodu telefonu a drugi po wodę w sklepie. Sam podjazd poszedł dobrze, nawet dobry czas jak na równą jazdę średnim tempem, zjazd wolny, taki ruch i wszyscy jechali 40km/h. Po zjeździe przyszedł czas na Zameczek. Planowałem pojechać go na maksa i zobaczyć na co mnie stać, na początku już nie było najlepiej, dużo rowerzystów, w tym grupa na rowerach elektrycznych, dopiero od dolnej bramy mogłem jechać równym tempem i jechałem bardzo mocno cały czas, 15-16km/h nie spadało z licznika, brakło mnie na 150 metrów od końca i czas wyszedł dobry:8:10 czyli lepiej niż na czasówce miesiąc temu. Po podjeździe dojazd na Kubalonkę i znowu wolny zjazd i później zaczęło padać, lać i nawet walić gradem. Uciekłem na stację benzynową, kupiłem wodę i gdy zelżało to pojechałem dalej, odpuściłem Równicę i po przedostaniu się przez zakorkowaną Wisłę szybkim tempem dojechałem do domu. Od Ustronia już było sucho. Jutro kolejny górski trening.
https://www.strava.com/activities/658637711
https://www.strava.com/activities/658637711
Trening 74
Środa, 27 lipca 2016 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Szosa, Trening 2016, w grupie
| Km: | 72.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:13 | km/h: | 32.48 |
| Pr. maks.: | 59.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | 171171 ( 87%) | HRavg | 142( 72%) |
| Kalorie: | 1837kcal | Podjazdy: | 420m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trening 73
Wtorek, 26 lipca 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Trening 2016
| Km: | 62.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:06 | km/h: | 29.52 |
| Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | 171171 ( 87%) | HRavg | 134( 68%) |
| Kalorie: | 1300kcal | Podjazdy: | 270m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trening 72
Środa, 20 lipca 2016 Kategoria 50-100, blisko domu, Samotnie, Szosa, Trening 2016
| Km: | 24.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:51 | km/h: | 28.24 |
| Pr. maks.: | 59.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 186186 ( 95%) | HRavg | 136( 69%) |
| Kalorie: | 528kcal | Podjazdy: | 280m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Krótki wieczorny trening. Miałem bardzo mało czasu i ostatecznie udało się wygospodarować godzinę. Wtorkowy trening odpuściłem ze względu na pogodę i na środę musiałem zrobić coś mocniejszego przed sobotą. Planowałem dwie tempówki na podjazdach. Udało się zrobić w dobrym tempie 3 minutowy podjazd w Grodźcu i 1 minutowy podjazd w Świętoszówce. Brakuje trochę siły w nogach i lepiej mi się jeździ na wysokiej kadencji. Będzie nad czym pracować po Klasyku Kłodzkim. Na koniec treningu niemiła niespodzianka, poszła szprycha w tylnym kole, będąc pod domem nie musiałem kombinować i po treningu od razu wymieniłem i wycentrowałem koło. Jestem dobrej myśli przed sobotnim maratonem.
https://www.strava.com/activities/647652349
https://www.strava.com/activities/647652349
Trening 71
Niedziela, 17 lipca 2016 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, Trening 2016
| Km: | 64.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:10 | km/h: | 29.54 |
| Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | 183183 ( 93%) | HRavg | 136( 69%) |
| Kalorie: | 1525kcal | Podjazdy: | 790m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Krótki wieczorny trening. Pogoda lepsza niż przez większość weekendu, bez deszczu i nawet ciepło. Pojechałem sobie rundę po pagórkach, na kilku z nich zrobiłem tempówki w 4 strefie a resztę przejechałem w okolicy progu. Noga nawet podawała i mam nadzieję, że w sobotę też tak będzie. Trasa Klasyku Kłodzkiego mi odpowiada, na koniec jest podjazd, jedyna niewiadoma to stan dróg. Czasówka na Równicę jednak jest liczona do klasyfikacji.
https://www.strava.com/activities/644295517
https://www.strava.com/activities/644295517







