Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

50-100

Dystans całkowity:96036.50 km (w terenie 1710.50 km; 1.78%)
Czas w ruchu:3524:10
Średnia prędkość:26.63 km/h
Maksymalna prędkość:92.00 km/h
Suma podjazdów:1040163 m
Maks. tętno maksymalne:202 (103 %)
Maks. tętno średnie:179 (89 %)
Suma kalorii:2006710 kcal
Liczba aktywności:1405
Średnio na aktywność:68.35 km i 2h 33m
Więcej statystyk

Zakończenie sezonu 2015

Sobota, 10 października 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, w grupie, Wyścig
Km: 98.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:27 km/h: 28.41
Pr. maks.: 67.00 Temperatura: 8.0°C HRmax: 190190 ( 97%) HRavg 141( 72%)
Kalorie: 2247kcal Podjazdy: 1270m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatni mocny akcent tego sezonu. Czuć już zmęczenie tym sezonem, był to najlepszy sezon w mojej karierze, wnioski już wyciągnąłem, te dobre i złe i teraz trzeba odpocząć i później dobrze przepracować zimę by następny sezon był co najmniej tak dobry jak ten mijający.
Pogoda się zmieniła, pojawił się zimny wiatr który przyniósł ze sobą niskie temperatury. Dosyć mocno odczułem to w pracy gdzie mocno wymarzłem a później nie potrafiłem się rozkręcić. Z pracy wróciłem o 11:55 a o 13:00 miałem być w Dębowcu.
Z domu wyjechałem o 12:10, do Skoczowa jechałem z wiatrem, noga nie podawała zbytnio, ale byłem dobrej myśli. Ze Skoczowa pojechałem przez Międzyświeć w kierunku Iskrzyczyna i dalej Dębowca. Na starcie byłem o 13:00. Pojawiło się sporo zawodników w tym wszyscy najmocniejsi kolarze z naszego klubu. Zjawił się nawet Marek Adamczyk ale nie był klasyfikowany. Wystartowaliśmy o 13:20, początkowo jechałem z tyłu bardzo spokojnie. Już na samym początku odjechał Marek Adamczyk z Darkiem na kole, nikt nie był chętny do gonitwy, tempo też nie było jakieś szczególnie mocne i każdy patrzał na innych i nie było żadnej współpracy. W grupce było nas 7 osób. Taka sytuacja utrzymywał a się przez większość pierwszej rundy. Na początku drugiej rundy wyszedłem na czoło i zacząłem podkręcać tempo, później Grześ wyszedł na czoło, ja podkręciłem tempo i zostało nas 3. W tym składzie jechaliśmy już do końca. Współpraca z Grzesiem i Dominikiem dawała efekty. Pod koniec drugiej rundy złapaliśmy Darka, kawałek się trzymał, puścił koło na podjeździe pod Iskrzyczyn. Trzecia runda minęła szybko, współpraca się układała i w połowie rundy kiedy mieliśmy dosyć dużą przewag ę nad goniącymi nas Andrzejem i Darkiem jeszcze lekko podkręciliśmy tempo. Wspólnie dojechaliśmy do ostatniego podjazdu. Długo byłem na czele, jednak pod koniec zaczęło brakować sił i Dominik wydawał sie być mocniejszy, Grześ już został parę metrów za nami, zacisnalem zęby i zacząłem długi finisz i udało się wygrać. Z wyniku jestem bardzo zadowolony. Marek Adamczyk przejechał trasę 5 minut szybciej, jeszcze do niego mi trochę brakuje, może kiedyś uda mi się mu dorównać. Po wyścigu pojechaliśmy do Darka Puzonia na herbatę i ciasto. Po 16 większość osób pojechała, ja z Robertem siedzieliśmy do 17. Później czekał mnie tylko powrót pod wiatr do Bielska, ciężko się jechało. W domu byłem o 18:20.



Trening 76

Środa, 7 października 2015 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
Km: 51.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:38 km/h: 31.22
Pr. maks.: 65.00 Temperatura: 11.0°C HRmax: 179179 ( 91%) HRavg 152( 77%)
Kalorie: 1427kcal Podjazdy: 500m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
https://www.strava.com/activities/408001456
Mocny trening. Od początku jechało mi się źle, nie wiem dlaczego, bolały mnie nogi i ogólnie byłem jakiś zmęczony. Zaplanowałem trzy tempówki po 8 minut. Do Skoczowa dojechałem bez problemów, problemy zaczęły się kiedy miałem jechać na maksa. Początek był obiecujący, im dalej tym gorzej, nie potrafiłem wejść na tętno 180 i prędkość też niska przy założonej kadencji. Pierwsza tempówka wyszła jako tako, później pomimo sporego zwolnienia tempa tętno ledwo spadło do 160. Po kilku spokojniejszych kilometrach znowu przyspieszyłem, tętno znowu wzrosło do 179 i więcej nie mogłem z siebie dać i po 500m odpuściłem i dojechałem do Brennej na tyle spokojnie, że tętno wróciło do normalnych wartości rzędu 140. W Brennej nawrót i z kręcącym mocno wiatrem zacząłem trzecią tempówkę. Tęton znowu rzędu 170-180 i więcej nie dałem rady. Udało się to utrzymać do Górek i do domu wróciłem już spokojnie. Nawet tętno się unormowało i wyglądało to lepiej. Mam nadzieję, że to chwilowa niedyspozycja i w sobotę będzie już normalnie i uda się dobrze zakończyć ten sezon.  Myślami jestem już przy roztrenowaniu i pracy inżynierskiej którą muszę skończyć pisać i w lutym obronić.

Trening 75

Wtorek, 6 października 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: 71.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:37 km/h: 27.13
Pr. maks.: 65.00 Temperatura: 14.0°C HRmax: 181181 ( 92%) HRavg 134( 68%)
Kalorie: 1457kcal Podjazdy: 980m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
https://www.strava.com/activities/407518212
Kolejny trening, już jeden z ostatnich w tym sezonie. Jako cel obrałem sobie jeden z moich ulubionych podjazdów w okolicy-Równicę. Do Skoczowa jechałem z wiatrem, muszę jeździć przez Jaworze, bo korki na Cieszyńskiej sięgają już kilometra. W Skoczowie zresztą nie jest lepiej i tam też jest problem z przedostaniem się na drugą stronę dwupasmówki. W Skoczowie odbiłem na Brenną i później przez Bernadkę do Nierodzimia oraz Hermanice i Polanę do Jaszowca. Z Jaszowca asfaltem na Równicę, dawno tam nie jechałem, początek podjazdu jest dłuższy i łatwiejszy przede wszystkim dlatego, że nie ma tam odcinka brukowego. Jechałem równym tempem bez szarpania i czas wyszedł równe 20 minut do linii poboru opłat. Będąc na Równicy wjechałem sobie jeszcze do restauracji na Skibówce, fajny, krótki i sztywny podjazd. Z Równicy wróciłem przez Zawodzie i Górki Wielkie.  Pod koniec po raz pierwszy w tym roku złapały mnie skurcze. Powód znam i jest bardzo dziecinny, odstawiłem ostatnio wszelkie napoje typu isotonic, magnezy, itp. oraz zacząlem bardzo nieregularnie spożywać posiłki co napewno ma wpływ na moją aktualną dyspozycję.

Trening 73

Sobota, 3 października 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: 74.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:55 km/h: 25.37
Pr. maks.: 70.00 Temperatura: 20.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1644kcal Podjazdy: 1820m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
https://www.strava.com/activities/405486502/overvi...
Popołudniowy trening. Za cel obrałem sobie Górę Żar. Przez Bielsko przejechałem bokami z dodatkowymi przewyższeniami. Podjazd na Przegibek jechałem całkowicie na spokojnie. Zjazd szybki, mimo że, pod wiatr. Pomimo nowej nawierzchni trzeba mocno uważać na żwir, którego z dnia na dzień przybywa. Podjazd na Żar zacząłem spokojnie, ten trudniejszy fragment trochę mocniej a dalej już równym tempem do zjazdu. Po zjeździe znowu mocniej i czas wyszedł 26:44 od skrzyżowania. Przed szczytem znowu zobaczyłem tego gościa co cwaniakował na Równicy, na szczęście na szczycie mnie nie wypatrzył i mogłem spokojnie się ubrać i zjechać. Na Przegibek wjechałem spokojnie i przez Bielsko wróciłem znowu bokiem przez Kamienicę. Padła bateria w opasce i nie mam danych dotyczących pulsu.

Trening 72

Czwartek, 1 października 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: 80.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:50 km/h: 28.24
Pr. maks.: 65.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 192192 ( 98%) HRavg 138( 70%)
Kalorie: 1656kcal Podjazdy: 1170m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
https://www.strava.com/activities/404204861
Przyszła pora na mocniejszy trening. Zaplanowałem trzy rundy na trasie Zakończenia Sezonu. Do Skoczowa dojechałem spokojnie, z wiatrem. Przez Skoczów ciężko się było przedostać i trochę czasu tam straciłem. Do Simoradza dojechałem spokojnie i później chciałem sprawdzić jedną drogę, okazało się, że jest to skrót do Iskrzyczyna, poza złym stanem nawierzchni nic ciekawego. Pierwszą rundę przejechałem spokojnie, drugą pojechałem na maksa, ale brakowało trochę mocy na podjazdach i czas wyszedł 21:21. Trzecią rundę przejechałem spokojnie i zaliczyłem jeszcze raz podjazd na Iskrzyczyn. Za Iskrzyczynem nowy asfalt, w Wilamowicach skręciłem w lewo i dojechałem do Skoczowa zaliczając pod drodze fajny podjazd. Od Skoczowa już bez sił i pod wiatr.

Trening 71

Wtorek, 29 września 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: 51.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:46 km/h: 28.87
Pr. maks.: 60.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 165165 ( 84%) HRavg 135( 69%)
Kalorie: 1033kcal Podjazdy: 380m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
https://www.strava.com/activities/402827037
Spokojny trening, nic ciekawego. Robi się coraz zimniej i trzeba się coraz cieplej ubierać. Nie lubię jeździć w takich warunkach.

Trening 70

Czwartek, 24 września 2015 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
Km: 69.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:17 km/h: 30.22
Pr. maks.: 62.00 Temperatura: 17.0°C HRmax: 182182 ( 93%) HRavg 135( 69%)
Kalorie: 1421kcal Podjazdy: 810m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze

Trening 69

Wtorek, 22 września 2015 Kategoria 50-100, Szosa
Km: 61.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:08 km/h: 28.59
Pr. maks.: 65.00 Temperatura: 17.0°C HRmax: 171171 ( 87%) HRavg 132( 67%)
Kalorie: 1245kcal Podjazdy: 750m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze

Trening 68

Środa, 16 września 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: 69.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:29 km/h: 27.79
Pr. maks.: 55.00 Temperatura: 26.0°C HRmax: 188188 ( 96%) HRavg 131( 67%)
Kalorie: 1414kcal Podjazdy: 730m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
https://www.strava.com/activities/393544302
Ostatni trening przed sobotnim wyścigiem w Rajczy. Będzie to ostatni start w tym sezonie, chciałbym obronić podium w generalce, patrząc na odsadę wyścigu będzie to bardzo trudne zadanie. Boję się tych kilku zjazdów, że tam stracę zbyt dużo i znowu zostanę za główną grupą. Nie poddam się, nie po to tak ciężko trenuję aby teraz odpuszczać. 
Co to treningu to spokojna runda z jednym przepaleniem na podjeździe pod Chełm w Goleszowie, moc jest ze mną, czyli może chociaż na podjazdach mnie nie urwią. Cały czas mam we wszystkim pecha, to na studiach mi nie idzie, w pracy mnie olewają a na wyścigach muszę walczyć w najsilniejszej kategorii, takie jest życie, mam nadzieję, że sytuacja kiedyś się obróci i wszystko będzie przychodzić łatwiej, bo tyle nerwów, stresu i czasu ile ja już straciłem to niektórzy za całe życie nie tracą.

Trening 67

Wtorek, 15 września 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: 65.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:19 km/h: 28.06
Pr. maks.: 60.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: 164164 ( 84%) HRavg 130( 66%)
Kalorie: 1353kcal Podjazdy: 670m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 15170 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 17496 km
Evo 2 10004 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum