Wpisy archiwalne w kategorii
50-100
| Dystans całkowity: | 96036.50 km (w terenie 1710.50 km; 1.78%) |
| Czas w ruchu: | 3524:10 |
| Średnia prędkość: | 26.63 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 92.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 1040163 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 202 (103 %) |
| Maks. tętno średnie: | 179 (89 %) |
| Suma kalorii: | 2006710 kcal |
| Liczba aktywności: | 1405 |
| Średnio na aktywność: | 68.35 km i 2h 33m |
| Więcej statystyk | |
Trening 21
Wtorek, 21 kwietnia 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 77.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:44 | km/h: | 28.17 |
| Pr. maks.: | 64.00 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | 181181 ( 92%) | HRavg | 142( 72%) |
| Kalorie: | 1679kcal | Podjazdy: | 1050m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Konkretny trening na podjazdach za mną. W sumie to jestem zadowolony z dyspozycji. Jeszcze kilka takich treningów i dłuższe podjazdy będę mógł pokonywać mocniej bez odcięcia co jest kluczowe w kontekście zbliżających się wyścigów górskich. Wczorajszy dzień wolny to był strzał w dziesiątkę.
Pojechałem dzisiaj na podjazdy w okolicy Rudzicy o nachyleniu od 3 do nawet 10%. Zrobiłem trzy rundy na każdej po 6 podjazdów w tym 3 konkretne i trzy lżejsze. Każdy podjazd pokonywałem inaczej i to wszystko fajnie weszło w nogi. Wracając jeszcze mocno pokonałem podjazd w Międzyrzeczu ale brakło mnie trochę pod koniec. Po treningu krótki rozjazd a jutro interwały siłowe na podjeździe pod Przegibek a później wolne do soboty.
Pojechałem dzisiaj na podjazdy w okolicy Rudzicy o nachyleniu od 3 do nawet 10%. Zrobiłem trzy rundy na każdej po 6 podjazdów w tym 3 konkretne i trzy lżejsze. Każdy podjazd pokonywałem inaczej i to wszystko fajnie weszło w nogi. Wracając jeszcze mocno pokonałem podjazd w Międzyrzeczu ale brakło mnie trochę pod koniec. Po treningu krótki rozjazd a jutro interwały siłowe na podjeździe pod Przegibek a później wolne do soboty.
Trening 20
Niedziela, 19 kwietnia 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, w grupie
| Km: | 91.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:13 | km/h: | 28.29 |
| Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | 191191 ( 97%) | HRavg | 141( 72%) |
| Kalorie: | 1896kcal | Podjazdy: | 500m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy sprawdzian formy w tym sezonie. Po spokojnym dojeździe na start czasówki na Rozpoczęcie Sezonu, sprawy formalne, odbiór numeru i krótka odprawa a później start. Po starcie jechało się dobrze, na zjeździe musiałem z powodu samochodów przyhamować a kawałek dalej sie zatrzymać, dobrze że, miałem lemondkę to później trochę czasu nadrobiłem, niestety ostatni podjazd i odcinek poszły mi słabo i w sumie wynik wyszedł dobry ale mogło być lepiej. Starciłem 38s do pierwszego a 6s do podium. Muszę trenować podjazdy i budować wytrzymałość siłową bo nie jestem w stanie jechać dłużej z dużym wysiłkiem. Po ogłoszeniu wyników skierowałem się w kierunku domu, kawałek przejechałem z kapitanem i Andrzejem a ostatnie 30 km samotnie, ale z wiatrem i po drodze już jeden podjazd pojechałem równym tempem i tym razem udało się wjechac cały bez odcięcia.W domu byłem po 14. Za tydzień dwa starty w Orzeszu, w sobotę indywidualnie a w niedzielę w parze. W tygodniu planuję dwa lub trzy treningi, zależnie od mojej dyspozycji.
Trening 19
Środa, 15 kwietnia 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 73.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:36 | km/h: | 28.08 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | 171171 ( 87%) | HRavg | 133( 68%) |
| Kalorie: | 1431kcal | Podjazdy: | 390m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po wczorajszym treningu dobrze się zregenerowałem i mogłem dzisiaj znowu pojeździć. Pogoda dzisiaj nieco lepsza, ciepło i wiatr który dosyć mocno wiał. Za cel obrałem dzisiaj objazd trasy niedzielnej czasówki. Spory ruch na drogach dzisiaj, nie szalałem i co chwila stawałem, to sygnalizacja świetlna, to roboty drogowe czy zamknięty szlaban na przejeździe kolejowym. Niestety w Strumieniu znowu pojawił się ten dziwny ból mięśni który od jakiegoś czasu pojawia się podczas jazdy na rowerze, przyczyną jego jest najprawdopodobniej źle zróżnicowana dieta, brakuje regularności w posiłkach i kiedy tego nie unormuję to ból będzie dalej się pojawiał a za nim spadek mocy i osiągów. Forma jakaś zła nie jest, na pewno lepsza niż początkiem 2013. Po dojechaniu na rundę, zacząłem ją nie w Bziu tylko w Golasowicach ruszyłem średnim tempem i ze zmienną intensywnością i rundę przejechałem z jednym zatrzymaniem w 20 minut, czas taki sobie, na wyścigu będę miał rower przystosowany do jazdy na czas, mam nadzieję że, będę też wypoczęty i wtedy powinno być dobrze. Powrót równym tempem do domu. Poza tym bólem mięśni uda nic mnie dzisiaj nie boli czyli trening nie był zbyt intensywny. Jutro miałem jechać długą trasę z podjazdami, ze względu na osłabienie i chyba trochę zbyt ambitnie skonstruowany plan treningowy robię jutro dodatkowy dzień wolnego. Mam nadzieję, że pomoże to wrócić do dyspozycji sprzed choroby, jeżeli nie to chyba zrobie dłuższą przerwę w regularnych treningach i startach, co będzie dalej to zobaczymy. Nie widzę sensu na siłę jeździć wyścigów i walczyć o ukończenie, lepiej w spokoju przemyśleć, unormować pewne sprawy i sopiero później koncentrować się na konkretnych celach.
Trening 18
Wtorek, 14 kwietnia 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 68.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:36 | km/h: | 26.15 |
| Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 181181 ( 92%) | HRavg | 143( 73%) |
| Kalorie: | 1421kcal | Podjazdy: | 810m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pogoda niezbyt zachęcająca do jazdy, niezbyt ciepło i zimny wiatr. Ubrałem kurtkę zimową i to był błąd. Celem treningu był wjazd na Równicę, spokojnie dojechałem do podnóża i tam nie rozebrałem wszystkich ciepłych rzeczy, rozpiąłem tylko kurtkę i ruszyłem, początek szedł jak zwykle opornie ale tak wolno chyba jeszcze Równicy nie podjeżdżałem, tradycyjnie po przejechaniu bruku zaczęło się jechać trochę lepiej ale i tak ciężko. W połowie podjazdu musiałem się zatrzymać i rozebrać Buffa spod kasku bo się ugotowałem, końcówkę pojechałem równym tempem. Czas wyszedł równe 21 minut, gdyby nie ten postój to byłoby ok.20.45 co i tak nie jest dobrym dla mnie czasem. Jestem jeszcze mocno osłabiony po chorobie i to też może być przyczyną słabego wjazdu. Zjazd w sumie nie jakiś szybki ale bez zbędnego hamowania, raz musiałem bo akurat sporo samochodów jechało w przeciwną stronę, zjechałem do Jaszowca i już średnim tempem do domu.
Trening 17
Niedziela, 12 kwietnia 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 61.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:19 | km/h: | 26.33 |
| Pr. maks.: | 63.00 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | 181181 ( 92%) | HRavg | 147( 75%) |
| Kalorie: | 1479kcal | Podjazdy: | 1100m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Późno-popołudniowy trening, po sobotnim upadku trochę obolały pojechałem na okoliczne pagórki z Przegibkiem na deser. Noga w sumie dobrze podawała, nie jest to może forma pozwalająca swobodnie podjeżdżać ale źle też nie jest bo dosyć dobrze się podjeżdżało. Na zjeździe z Przegibka znowu prawie uderzyłem w samochód który ścinał zakręt po lewym pasie, mimo to dawno tak dobrze nie zjechałem z żadnej przełęczy, więc może w tym sezonie będę mniej tracił na zjazdach. Kolejny trening we wtorek i pierwszy atak na Równicę, ciekawe czy forma pozwoli podjechać poniżej 20 minut.
Trening 14
Czwartek, 26 marca 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 50.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:44 | km/h: | 28.85 |
| Pr. maks.: | 54.00 | Temperatura: | 15.0°C | HRmax: | 166166 ( 85%) | HRavg | 132( 67%) |
| Kalorie: | 998kcal | Podjazdy: | 340m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trening 13
Środa, 25 marca 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:57 | km/h: | 28.21 |
| Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | 174174 ( 89%) | HRavg | 138( 70%) |
| Kalorie: | 1177kcal | Podjazdy: | 500m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Poranny trening, trzeba przystosować organizm do wysiłku w takich godzinach bo niedługo sporo takich treningów mnie czeka. Pomimo wczesnej pory było ciepło, ale i wietrznie. Noga nie podawała zbyt dobrze, przepaliłem ją kilka razy na hopkach a tak to spokojna jazda w tlenie. Jutro kolejny trening, trasa będzie podobna bo będę kręcił późnym popołudniem po pracy, a później rower zostanie zmodyfikowany do niedzielnej czasówki w Bziu.
Trening 12
Poniedziałek, 23 marca 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, w grupie
| Km: | 97.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:28 | km/h: | 27.98 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | 170170 ( 87%) | HRavg | 134( 68%) |
| Kalorie: | 1946kcal | Podjazdy: | 710m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trening po pracy, noga dzisiaj ociężała, mimo tego jechało się dosyć dobrze. Kolejny dłuższy trening w miarę spokojny z kilkoma mocniejszymi momentami. Sprawdziłem dzisiaj dokładny dystans do Jastrzębia przez Skoczów i Kończyce, wyszło dokładnie 45km czyli 4km dalej i więcej chopek niż jadąc przez Rudzicę i Strumień. Jak tam byłem to objechałem trasę niedzielnej czasówki na Rozpoczęcie Sezonu. Trasa w miarę dobra jeżeli chodzi o nawierzchnię, gorzej jeżeli chodzi o ruch, jest też kilka miejsc zupełnie niewidocznych gdzie trzeba będzie bardzo uważać. Trasa jest dla mocnych zawodników, będę zadowolony jak zmieszczę się w dziesiątce, ale o to może być ciężko, na takiej trasie przy mojej formie nie mam większych szans na dobre miejsce ale powalczę o jak najlepszy wynik. Po objechaniu trasy jechałem jeszcze raz jej począte i spotkałem Adama z klubu i razem przejechaliśmy kawałek, później już każdy w swoją stronę. Wracałem przez Strumień i Rudzicę.
Trening 9
Środa, 18 marca 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 56.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:00 | km/h: | 28.00 |
| Pr. maks.: | 68.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | 172172 ( 88%) | HRavg | 140( 71%) |
| Kalorie: | 1244kcal | Podjazdy: | 420m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bardzo źle się jechało, chyba jakiś słabszy dzień się trafił, ale trening zrealizowany i to się liczy. Nie lubię jeździć w takich warunkach, o tej porze dnia to sensownie jest jeździć tylko na zachód od Bielska, a że wiało ze wschodu to powrót był pod wiatr i ledwo dojechałem do domu. Może jutro będzie lepiej.







