Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

avg>30km\h

Dystans całkowity:23082.00 km (w terenie 1.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:731:48
Średnia prędkość:31.54 km/h
Maksymalna prędkość:87.00 km/h
Suma podjazdów:172345 m
Maks. tętno maksymalne:201 (103 %)
Maks. tętno średnie:185 (92 %)
Suma kalorii:471885 kcal
Liczba aktywności:344
Średnio na aktywność:67.10 km i 2h 07m
Więcej statystyk

Trening 29

Wtorek, 25 kwietnia 2023 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Cube '23, Samotnie, Szosa, Tlen, Trening 2023
Km: 54.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:43 km/h: 31.46
Pr. maks.: 57.00 Temperatura: 8.0°C HRmax: 152152 ( 77%) HRavg 137( 70%)
Kalorie: 1141kcal Podjazdy: 430m Sprzęt: Litening C:62 Pro Aktywność: Jazda na rowerze
Szybki trening po pracy. Motywacji do jazdy znowu nie było więc i trasa nie była zbyt wymagająca. Noga podawała jednak całkiem nieźle, czasami przestaję rozumieć swój organizm, jak ma być dobrze, jest fatalnie a jak samopoczucie jest dużo gorsze to znowu noga podaje lepiej. Warunki do jazdy ciągle mi nie sprzyjają ale cierpliwie czekam na ciepło.
T#28 - Walka z chłodem | Ride | Strava

Molo Osiek Race 2023

Sobota, 22 kwietnia 2023 Kategoria 100-200, avg>30km\h, Basso '23, Samotnie, Szosa, w grupie, Zawody 2023
Km: 103.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:52 km/h: 35.93
Pr. maks.: 62.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: 176176 ( 90%) HRavg 161( 82%)
Kalorie: 2759kcal Podjazdy: 1110m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze
Drugi wyścig w tym roku - Molo Osiek Race ukończyłem na 69 miejscu open i 23 w kategorii M3. Poziom zawodów bardzo wysoki a trasa interwałowa. Na etapie w jakim jestem nie mogło to zdać egzaminu i już po 5 kilometrach pożegnałem się z peletonem, pomogło w tym napewno trochę piachu na zakręcie i kraksa po której zrobiła się luka. Nie potrafię poukładać sobie wszystkiego w głowie i przez to tracę trzymając się zwykle ogona peletonu. Gdy uformowało się grupetto miałem znowu problem aby się utrzymać ale walczyłem jak lew. Dawałem z siebie wszystko I z grupy nie odpadłem. Dopiero jeden z końcowych ataków mnie zniszczył bo brakowało jakiś 100 Wat. Ukończyłem jednak w kawałku i zrealizowałem wszystkie założenia. Z jazdy jestem zadowolony ale na takim wyścigu nie wystarczy być mocnym, ja nie dysponuję większością potrzebnych tutaj cech i dlatego nie istnieję będąc odległym tłem dla rywali. Co ciekawe miernik mocy pokazał dokładnie takie samo NP jak i średnie Waty jak tydzień temu na Annie, z tą różnicą, że wyścig trwał prawie godzinę dłużej. Wykręcone 244 Waty i 262 Waty znormalizowane spokojnie pozwalają myśleć o solidnej jeździe w górskich wyścigach. Już za miesiąc Mamut Tour a za dwa Beskyd Tour a w międzyczasie cała masa czasówek pod górę gdzie tanio skóry nie sprzedam. Na razie trzeba brać się za trening, dwa słabe starty motywują do pracy na treningach ale wcale nie podcinają skrzydeł bo nie można oceniać zawodnika po 2 weekendach startowych gdy przed nami jeszcze prawie 6 miesięcy ścigania.
S#2 - Molo Osiek Race - Nie mój klimat - 69 open | Ride | Strava

Klasyk Annogórski 2023

Sobota, 15 kwietnia 2023 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Cube '23, Samotnie, Szosa, w grupie, Wyścig
Km: 65.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:55 km/h: 33.91
Pr. maks.: 60.00 Temperatura: 16.0°C HRmax: 180180 ( 92%) HRavg 166( 85%)
Kalorie: 1853kcal Podjazdy: 940m Sprzęt: Litening C:62 Pro Aktywność: Jazda na rowerze
Pierwszy start sezonu – Klasyk Annogórski ukończyłem na 44 miejscu open i 18 w kategorii B. Na trasie było wszystko, jeden podjazd, nierówny bruk, wąskie i techniczne odcinki zjazdów, żwirek i rozmoknięte błoto a także masa dziur i wiatr. Ze swojej jazdy jestem zadowolony, dawałem z siebie wszystko na podjazdach ale traciłem na bruku i zjazdach. Pierwszy podjazd wjechałem w czołówce ale straciłem kilkanaście pozycji na bruku i odpadłem na zjeździe i to tyle z jazdy w grupie. Walcząc na solo starałem się nie hamować zbytnio na zjazdach a na podjazdach jechałem maksa prawie za każdym razem. Jak się okazało połowę straty do peletonu uzyskałem na bruku a drugą przez solową jazdę przez ¾ dystansu. Sporo osób zamiast jechać po kostce brukowej zjeżdżało na chodnik gdzie dało się jechać znacznie szybciej, jedną z akcji dnia pozostanie na pewno gleba zawodnika przy próbie wjazdu na chodnik i wyeliminowanie się przez to z wyścigu. Nigdy mi ten wyścig nie leżał i dlatego jakbym miał tutaj walczyć o wynik to bym nie przyjechał. Swoje założenia zrealizowałem, dojechałem do mety w jednym kawałku i mogę być zadowolony. Sporo zamieszania było na starcie i przy liczeniu okrążeń, dzięki temu zyskałem kilka lokat na ostatnim podjeździe. Lepiej na Klasyku wypadłem tylko w 2017 roku gdy miałem super nogę na początku sezonu a trasa szła w odwrotnym kierunku ( Organizator zapowiada powrót do tej trasy w przyszłym roku, pod warunkiem gruntownego remontu drogi na Górę Świętej Anny od Leśnicy ). W porównaniu do ubiegłego roku zyskiwałem średnio 30 sekund na podjeździe i nieco traciłem na zjeździe ale wówczas więcej czasu jechałem w grupie, NP z wyścigu też wyszło lepsze – 262 W ( 4,1 W/kg ). Praca wykonana na tym wyścigu zaprocentuje w dalszej części sezonu, zwykle tak było. Po zimie nie miałem możliwości jazdy w grupie a samych treningów na zewnątrz było mało, podjazdy wypracowałem na trenażerze i z tego mogę być zadowolony a nad resztą muszę popracować. Kolejna okazja już 22 kwietnia w Osieku.
S#1 - Klasyk Annogórski 2023 - Solowa zabawa - 44 open, 18 kat. | Ride | Strava

Trening 17

Piątek, 10 marca 2023 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Trening 2023, Zima, Zima 2023
Km: 55.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:50 km/h: 30.00
Pr. maks.: 60.00 Temperatura: 14.0°C HRmax: 152152 ( 77%) HRavg 129( 66%)
Kalorie: 1334kcal Podjazdy: 520m Sprzęt: Litening C:62 Pro Aktywność: Jazda na rowerze
Drugi szosowy wyjazd w tym tygodniu to już oznaka zbliżającej się wiosny i trwałej poprawy pogody. Trasa znowu pagórkowata pokonana w równym i trochę mocniejszym tempie. Ciężko się zmotywować do ćwiczeń podczas treningów, pogoda w końcówce jazdy już się pogorszyła a po powrocie już zaczęło padać. Za dwa dni pogoda nie będzie już mieć tak dużego wpływu na jakość treningów.
T#17 - Resztki pogody | Ride | Strava

Ponikiew Time Trial 2022

Niedziela, 2 października 2022 Kategoria 0-50, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Zawody 2022
Km: 6.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:12 km/h: 30.00
Pr. maks.: 40.00 Temperatura: 14.0°C HRmax: 188188 ( 96%) HRavg 177( 90%)
Kalorie: 272kcal Podjazdy: 180m Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatni start w sezonie to niemal tradycyjnie czasówka organizowana przez KS Aquila Peleton Wadowice – Ponikiew Time Trial. Był to spontaniczny start poprzedzony kilkoma luźnymi jazdami, bez regularnego treningu. Do Wadowic dojechałem dosyć późno i już podczas rozgrzewki złapałem po raz kolejny gumę ale szybko się z tym uporałem. Startowałem jako jeden z ostatnich wiec miałem nieco czasu na rozgrzewkę. Ta była jak zwykle dobra ale po starcie nie umiałem się ułożyć dobrze na lemondce, to był błąd, że nie zrobiłem żadnego treningu z lemondką i pozycja nie była optymalna. Jechałem jednak dosyć mocno ale wiem, że stać mnie było na więcej. Przy sklepie Euro po 4 kilometrach trasy znowu spowolnienie i już dużo słabsze tempo w dalszej części, od stodoły jednak cisnąłem już swoje i udało się nieco zyskać ale wystarczyło jedynie na 2 miejsce co jednak nie jest powodem do wstydu i narzekań. Kolejny sezon z rzędu kończę na podium więc jakaś prawidłowość w tym jest. Mam nad czym cały czas pracować więc stać mnie na jeszcze lepsze rezultaty w zawodach.

Trening 97

Środa, 7 września 2022 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Tlen, Trening 2022
Km: 80.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:34 km/h: 31.17
Pr. maks.: 66.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: 152152 ( 77%) HRavg 130( 66%)
Kalorie: 1870kcal Podjazdy: 460m Aktywność: Jazda na rowerze
Dawno nie jeździłem po płaskim więc dla odmiany wybrałem się na taką trasę. W okolicy Oświęcimia na ogół jest sporo pustych i ciekawych dróg ale tym razem i tam było sporo samochodów wiec męczyłem się zamiast czerpać przyjemność z jazdy. Chyba jednak znacznie lepiej czuję się w górach niż na nizinach. Przed Tatrą taki trening nie był chyba odpowiednim rozwiązaniem.

Trening 92

Piątek, 26 sierpnia 2022 Kategoria 0-50, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Trening 2022
Km: 48.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:30 km/h: 32.00
Pr. maks.: 60.00 Temperatura: 27.0°C HRmax: 154154 ( 78%) HRavg 132( 67%)
Kalorie: 775kcal Podjazdy: 400m Aktywność: Jazda na rowerze
Udało się wyjechać na około 2 godzinną przejażdżkę. Spokojną jazdę urozmaiciłem postojem na kawę i ciasto w Brennej. Jechało się całkiem przyjemnie więc cały dzień mogę zaliczyć na plus. Czuć już jesień w nogach i powietrzu. Czas powoli kończyć ten sezon, jeszcze 3 tygodnie regularnych jazd i później już czasu na rower nie będzie tak dużo.

Trening 90

Wtorek, 23 sierpnia 2022 Kategoria 0-50, avg>30km\h, blisko domu, Ćwiczenia, Samotnie, Szosa, Trening 2022
Km: 43.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:24 km/h: 30.71
Pr. maks.: 49.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 169169 ( 86%) HRavg 132( 67%)
Kalorie: 1004kcal Podjazdy: 470m Aktywność: Jazda na rowerze
Pogoda i czas znowu nie pozwoliły na solidny trening więc ruszyłem na improwizację trzymając się blisko domu na wypadek oberwania chmury. Pod nogą wciąż czuć moc ale również zmęczenie z którym coraz trudniej jest walczyć.

Rozgrzewka i rozjazd

Sobota, 20 sierpnia 2022 Kategoria 0-50, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
Km: 24.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:48 km/h: 30.00
Pr. maks.: 53.00 Temperatura: 20.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 470kcal Podjazdy: 220m Aktywność: Jazda na rowerze

Road Trophy 2022 Etap 2

Niedziela, 14 sierpnia 2022 Kategoria Zawody 2022, Wyścig, w grupie, Szosa, Samotnie, avg>30km\h, 50-100
Km: 76.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:32 km/h: 30.00
Pr. maks.: 73.00 Temperatura: 24.0°C HRmax: 182182 ( 93%) HRavg 160( 82%)
Kalorie: 2289kcal Podjazdy: 1630m Aktywność: Jazda na rowerze
Drugi dzień rywalizacji w etapowym wyścigu Road Trophy. Warunki do jazdy nieco lepsze niż pierwszego dnia i godzina startu inna. Tym razem miałem czas na dokładną i długą rozgrzewkę po ktorej ustawiłem się na starcie, ponownie z tyłu. Lepiej czułem się w peletonie więc szybko przesunąłem się do przodu, mimo tego że inni też chcieli jechać z przodu utrzymywałem swoją pozycję. Pierwszy podjazd wystarczył aby podzielić grupę, trzymałem się blisko przodu i jako jeden z osttanich załapałem się do czołowej grupki w której jechało maksymalnie kilkanaście osób. Pierwszy zjazd to znowu walka o przetrwanie w grupie, niestety się nie udało i miałem kilkanaście sekund straty do najlepszych. Goniłem całą Kamesznicę aby na początku podjazdu pod Koczy Zamek znaleźć się w grupce. Utrzymałem się prawie cały podjazd, grupka się trochę rozciąhnęła i byłem bliżej jej końca. Miałem przynajmniej motywację aby dawać z siebie wszystko na zjeździe, tam wydarzylo się kilka rzeczy które spowodowały, że ostatecznie odpadłem od grupy, a to kolarze bez numerów probowali dołączyć do grupy, to ktoś złapał gumę. Tym razem nieco większej straty nie byłem w stanie już nadrobić, jechałem swoje przez Kamesznicę ale musiałem zacząć umiejętnie gospodarować siłami i lepiej było mocniej jechać podjazd i mniej stracić niż dawać z siebie wszystko na płaskim i zyskać kilka sekund. W Kamesznicy już na podjeździe pod Koczy Zamek dogoniłem 3 osoby ktore nie wytrzymaly tempa czołówki co dodało mi skrzydeł na podjeździe. Znowu dałem z siebie wszystko i już dublowałem najsłabszych jadących dopiero 1 podjazd. Miałem motywację bo osoby które minęły miały nieznaczną przewagę po 1 etapie i mogłem wskoczyć do Top 10 open. Ostatni dlugi zjazd do Milówki już nie wyglądał tak dobrze jak pierwsze, na płaskim również brakowało mi tempa, do tego stopnia, że prawie dogoniła mnie grupa z tyłu. Na podjeździe dałem z siebie maksimum, w nogach nie było więcej mocy aby spróbować jakiegoś mocniejszego zrywu. Wjechałem w dobrym tempie na szczyt gdzie pojawił się niechciany towarzysz - skurcz. Przyjąłem magnez i dopiero po kilku minutach mogłem sobie pozwoli na mocniejsze tempo. Motywacja jednak siadła, uświadomiłem sobie, że jadę bez wody a do mety jeszcze zbyt daleko. Na płaskim nie byłem w stanie jechać mocno i dopiero w Soli dołożyłem mocy. Miałem szczęście, że dopiero po moim przejeździe przez tory rogatki zaczęły opadać sygnalizując przyjazd pociągu. Ostatni podjazd był już na dużym zmęczeniu, walczyłem dzielnie o każdą sekundę ale bez wody mocy w nogach już nie było. Tempo jednak było na tyle dobre i skuteczne, że nie odcięło mi nawet na moment prądu. Ostatecznie ponownie sklasyfikowany zostałem na 12 miejscu open i tym razem 7 w kategorii B. Pozwoliło to awansować na 10 miejsce open z bezpieczną przewagą nad kolejnymi. Po zawodach zasłużony rozjazd i powrót do domu zbierać siły na ostatni etap.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 15170 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 17496 km
Evo 2 10004 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum