Miał być trening na szosie, niestety po przejechaniu kilkuset metrów rower zaprotestował, pękła obręcz w przednim kole i musiałem wrócić. Na jutro jest już gotowy, dobrze, że to zimówka a szosówka już w trenażerze więc dzisiaj godzinkę pokręciłem na spokojnie, według planu.
Koniec laby, trochę odpocząłem, pozałatwiałem sprawy związane z teamem na przyszły sezon, ostatecznie będę jeździł w barwach JAS-KÓŁKA, porobiłem badania i bez przeszkód mogę zacząć przygotowania do 2015. Zrobiłem parę zmian w planie treningowym, do tego przeszedłem na dietę, kontroluję teraz, co, ile i jak jem, mam nadzieję, że jakieś pozytywne efekty z tego wynikną. Pierwszy trening siłowy tej jesieni juz za mną, lekie ćwiczenia na zwiększenie masy mięśniowej górnych partii ciała, nie przesadziłem z obciążeniem i częstotliwością ćwiczeń, bo nie mam zakwasów. Kolejny trening siłowy już w piątek.
Plany były trochę inne, niestety gdzieś na 60 kilometrze złapał mnie taki kryzys,że ledwo dojechałem do domu. Początkowo jechało się nawet dobrze, wiatr dzisiaj bardzo silny i wschodni, trasę zaplanowałem inną, ale później ją zmieniłem na nieco lepszą, więcej odcinków z wiatrem. Weekend ogólnie wyszedł udany, siedem godzin w siodle. Teraz tydzień regeneracyjny, w przyszły weekend już na szosie.
Miałem wyjechać rano, lecz zmieniłem plany i wyjechałem po obiedzie w pięknym słoneczku. Znowu dzisiaj wiało, ale nie zwracałem na to uwagi i starałem się trzymać równe tempo i udało się, jechało się bardzo fajnie, dawno tak się nie czułem dobrze, mam nadzieję,że to dobry prognostyk na sezon. Chciałbym w tym roku trochę powalczyć na wyścigach. Jutro trasa na wschód, bo ma wiać ze wschodu, może jakieś górki lub bardziej płaskie. Za tydzień przesiadka na szosę, która już po przeglądzie i wszystko chodzi jak należy.
Kolejny trening wytrzymałościowy za mną. Noga coraz silniejsza, chociaż dzisiaj tego nie było widać, przez cały czas wiał wiatr, co widać na wykresie, bez wysiłku można było pomykać z wiatrem 40km/h i więcej. Pogoda bardzo dobra, ciepło i słonecznie, dużo kolarzy na trasie. Już niedługo zacznę trenować wytrzymałość siłową a nie tylko tlenową, w połowie miesiąca przesiadam się już na szosę. Na jutro planuję trening bliźniaczy do dzisiejszego.