Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Marsz 2

Niedziela, 23 października 2022 Kategoria Inne
Km: 20.00 Km teren: 16.00 Czas: 03:59 km/h: 5.02
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 11.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1340kcal Podjazdy: 960m Aktywność: Wędrówka
Po sezonie nie rezygnuję z aktywności fizycznej więc wybrałem się na kilkugodzinną wędrówkę w góry. Postanowiłem dojść na Klimczok inną drogą niż zwykle więc udałem się w kierunku Cybernioka, Szyndzielni i na przełaj w kierunku przełęczy Kołowrót. Idąc zielonym szlakiem przeoczyłem skręt w kierunku siodła pod Klimczokiem ale nadrabiając kilka minut znalazłem się tam gdzie chciałem. W schronisku wypiłem kubek ciepłej herbaty i ruszyłem w kierunku Wapienicy. Tym razem przez Stołów i prosto w dół do Doliny Wapienicy. Jakiś kilometr przed domem spotkała mnie niespodzianka, Ania skończyła wcześniej zajęcia i wyszła mi naprzeciw. Po wspólnym obiedzie była wspólna kawka, oglądanie filmów w przytulnej atmosferze. Czego chcieć więcej od życia.

Zakończenie sezonu 2022

Sobota, 22 października 2022 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, w grupie, Wyścig, Zawody 2022
Km: 74.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:32 km/h: 29.21
Pr. maks.: 63.00 Temperatura: 12.0°C HRmax: 184184 ( 94%) HRavg 145( 74%)
Kalorie: 2009kcal Podjazdy: 1060m Aktywność: Jazda na rowerze
Ostatni raz w sezonie 2022 wsiadłem na rower. Wykorzystałem chwilę w której żona potrzebowała spokoju mając zajęcia zdalne na uczelni i pojechałem na klubowe Zakończenie Sezonu. Jakieś woli rywalizacji u mnie nie było, postanowiłem jechać treningowo nie wiedząc ile osób pojawi się na starcie. Ostatecznie pojawiło się całe 9 osób, to tylko potwierdza wszystkie moje przypuszczenia dotyczące klubu Jas-Kółka i zaangażowania w życie klubowe członków stowarzyszenia. Mniejsza ilość osób oznaczała bezpieczniejszą rywalizację ale był jeszcze jeden czynnik który sprawiał, że jazda stawała się bezpieczniejsza a był nim naturalny podział na grupki na podjazdach. Po starcie tempo było bardzo spokojne, pierwszy podjazd to już próby ataków ale starałem się wszystko kontrolować, próby odjazdów były też na zjazdach ale pierwszy, trudniejszy podjazd na trasie – Łazy. Tam peleton podzielił się i zostało nas 4 a później trzech. Z mojej strony nie było żadnej próby ataku ale tempo dyktowałem sam. Pierwsza runda przeleciała szybko, miałem pewne myśli, czy nie próbować atakować ale miałem 2 mocnych zawodników na kole i bałem się, źe stracę tylko siły a oni wspólnymi siłami mnie dojdą. To był błąd bo moja tytaniczna, równa i mocna praca poszła na marne, na ostatnim zjeździe wiozący się na kole Grzesiek zaatakował, zrobił kilkadziesiąt metrów przewagi a moje nogi nie chciały kręcić już jak należy. Zmobilizowałem się w końcówce ale nie udało się nadrobić start. Bardzo zależało mi na tym zwycięstwie bo nic w tym roku nie wygrałem i byłoby to najlepsze zakończenie sezonu. Ten wyścig dla mnie ma małą wartość, wystartowałem w tym roku 25 razy w zawodach a Grzesiek tylko raz, niemal każdy nasz wspólny wcześniejszy start to znaczna różnica na moją korzyść, ten sezon sporo kosztował mnie sił więc raczej niezadowoleni mogą być ci co zajęli miejsca 3 - 6 bo przez większą część sezonu bądź cały próżno było ich szukać na starcie zawodów i im mogło zależeć na tych zawodach. Po zawodach wróciłem do domu bo miałem już zaplanowane popołudnie i wieczór więc czasu na myślenie i biadolenie nie było sensu marnować.

Roztrenowanie 7

Czwartek, 20 października 2022 Kategoria 50-100, Góry, Samotnie, Szosa
Km: 47.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:55 km/h: 24.52
Pr. maks.: 68.00 Temperatura: 7.0°C HRmax: 159159 ( 81%) HRavg 132( 67%)
Kalorie: 1285kcal Podjazdy: 990m Aktywność: Jazda na rowerze
Po pracy nie miałem ochoty na nic ale mając wolne popołudnie wybrałem się po raz pierwszy od dawna do Międzybrodzia przez Przegibek. Przez Bielsko tradycyjnie drobne problemy z przejazdem ale jakoś udało się dotrzeć do Straconki. Podjazdy nie wyglądały już tak dobrze jak w lipcu czy sierpniu ale zjazdy za to na poziomie tych najlepszych. Dwa Przegibki to było dla mnie mało więc dołożyłem jeszcze przysiółek Magurki gdzie prowadzi niezbyt długi i trudny podjazd. Ostatnie kilometry przed domem to już jazda w ciemnościach, z lampkami.

Roztrenowanie 6

Wtorek, 18 października 2022 Kategoria blisko domu, Romet '22, Samotnie, teren
Km: 17.00 Km teren: 12.00 Czas: 01:03 km/h: 16.19
Pr. maks.: 47.00 Temperatura: 47.0°C HRmax: 162162 ( 83%) HRavg 134( 68%)
Kalorie: 567kcal Podjazdy: 460m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze
Po pracy znowu miałem trochę czasu i wybrałem się na godzinną przejażdżkę, rundka nad zaporą w Wapienicy okazała się w sam raz, do tego dołożyłem jeszcze dwa inne podjazdy dzięki czemu mogłem poćwiczyć zjazdy. Te wciąż wyglądają podobnie ale jest to raczej górny pułap możliwości jakie dotychczas byłem w stanie zaprezentować.

Miasto 30

Poniedziałek, 17 października 2022 Kategoria 0-50, blisko domu, Miasto, Romet '22
Km: 41.00 Km teren: 7.00 Czas: 02:03 km/h: 20.00
Pr. maks.: 41.00 Temperatura: 9.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1232kcal Podjazdy: 460m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze

Roztrenowanie 5

Poniedziałek, 17 października 2022 Kategoria 0-50, Góry, Samotnie, Szosa
Km: 29.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:05 km/h: 26.77
Pr. maks.: 88.00 Temperatura: 16.0°C HRmax: 185185 ( 94%) HRavg 140( 71%)
Kalorie: 862kcal Podjazdy: 560m Aktywność: Jazda na rowerze
Po miesiącu przerwy musiałem się znowu pojawić w pracy, ciężko się było wdrożyć na nowo ale nie wiem jak minęło 10 godzin. Po powrocie z pracy i szybkim obiedzie zawiozłem żonę do Skoczowa i miałem dwie godziny wolnego. Pojechałem więc do Ustronia z zamiarem spokojnego wjazdu na Równicę ale wpadłem na kolejny, niezbyt mądry pomysł i postanowiłem zaatakować podjazd po kostce brukowej od strony Jaszowca. Noga o dziwo przy takim spontanie podawała jak należy, dużo lepiej niż w ostatnim tygodniu i dlatego jak wściekły cisnąłem w kierunku Równicy, w końcówce znowu zaczęło mnie brakować, ale wytrzymałem do końca i nawet na płaskim zafiniszowałem przy schronisku, na Skibówkę brakło już sił i motywacji więc zjechałem w dół. Zrobiło się już ciemno i chłodno więc kierowałem się już w stronę samochodu. Trochę się nagimnastykowałem aby schować rower ale ostatecznie się udało. Na szczęście w Skoczowie byłem na czas i to ja kilka minut czekałem na Anię która wróciła z jeszcze piękniejszą niż wcześniej fryzurą, czasami nie rozumiem kobiet, że tyle czasu spędzają w salonach kosmetycznych, fryzjerskich, itp., ale dla takich efektów warto poświęcać czas.

Marsz 1

Niedziela, 16 października 2022 Kategoria Inne
Km: 18.00 Km teren: 13.00 Czas: 04:20 km/h: 4.15
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1235kcal Podjazdy: 800m Aktywność: Wędrówka
Po miesięcznej przerwie od ostatniej wędrówki wybrałem się nieznanymi szlakami na Błatnią. Znajomi szli od Brennej i Jaworza więc spotkać się mieliśmy na szczycie. Tam wypiliśmy integracyjnego browara, już zapomniałem jak ten trunek smakuje. Zejście na dół bardzo spokojne i jeszcze kilka lokali odwiedzonych, m.in. zjadłem dobrego pstrąga pod Błatnią. Bardzo dobrze spędzony dzień, mógł być lepszy ale nie zawsze mamy to czego chcemy.

Roztrenowanie 4

Sobota, 15 października 2022 Kategoria 0-50, Góry, Samotnie, teren
Km: 24.00 Km teren: 15.00 Czas: 01:47 km/h: 13.46
Pr. maks.: 45.00 Temperatura: 14.0°C HRmax: 183183 ( 93%) HRavg 148( 75%)
Kalorie: 1060kcal Podjazdy: 840m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze
Znowu nie znalazłem czasu za dnia więc pojechałem wieczorem zapominając o najważniejszym – lampkach. O tej porze w górach tłumów nie było ale już pod Szyndzielnią zrobiło się szaro, przy słabym wzroku ostatnie kilometry zjazdu były bardzo ciekawe, niewiele widziałem. Bezpiecznie udało się dojechać do domu.

Roztrenowanie 4

Czwartek, 13 października 2022 Kategoria 50-100, Góry, Samotnie, Szosa, Tlen
Km: 90.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:13 km/h: 27.98
Pr. maks.: 62.00 Temperatura: 15.0°C HRmax: 159159 ( 81%) HRavg 128( 65%)
Kalorie: 1387kcal Podjazdy: 1140m Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny trening po kilku godzinach prac w domu. Trochę mi zeszło i wyjechałem nieco później niż zakładałem. Ciągnęło mnie w góry więc zamiast tradycyjnego Salmopolu, Kubalonki bądź Ochodzitej gdzie byłem już wiele razy w tym roku pojechałem na Kocierz. Jak się okazało to był błąd, zamiast równiej fajnej jazdy było przemieszczanie się od wahadła do wahadła, pierwsze z nich przed Żywcem, następne na podjeździe pod Kocierz, to chyba najczęściej remontowana droga w ostatnim czasie. Po wdrapaniu się na przełęcz założyłem kurtkę na zjazd a i tak zmarzłem, powrót do domu również obfitował w przygody więc aby uniknąć kolejnych minąłem kolejne wahadło na trasie i dołożyłem kilka kilometrów jadąc z Kobiernic przez Podlesie. Byłem w domu po 17 gdzie miałem jeszcze trochę rzeczy do zrobienia.

Roztrenowanie 3

Środa, 12 października 2022 Kategoria 0-50, Romet '22, teren
Km: 32.00 Km teren: 23.00 Czas: 02:18 km/h: 13.91
Pr. maks.: 49.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 175175 ( 89%) HRavg 146( 74%)
Kalorie: 1234kcal Podjazdy: 940m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze
Chwilę czasu udało się wykorzystać na przejażdżkę w teren. Ostatnio mam znowu drobne problemy z techniką, wydaje mi się, że w tym aspekcie zrobiłem mały krok w tył. Na dzień dobry znany już niemal na pamięć podjazd na Szyndzielnię przez Dębowiec a następnie zjazd R&R, w dalszym ciągu trwają prace wycinkowe więc w końcówce puściłem się objazdem. Nie czułem się pewnie i moja jazda technicznie wyglądała źle, dużo lepiej pod tym względem było na Twisterze gdzie poprawiłem swój ostatni czas i to wyraźnie. Później jeszcze trochę kręcenia po Cyganie i powrót przez Dębowiec, udało się dojechać przed powrotem Ani z pracy.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 14036 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 16398 km
Evo 2 9995 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum