Czwartek, 15 września 2022 Kategoria Trenażer
| Km: |
0.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
01:20 |
km/h: |
0.00 |
| Pr. maks.: |
0.00 |
Temperatura: |
18.0°C |
HRmax: |
146146 ( 74%) |
HRavg |
132( 67%) |
| Kalorie: |
786kcal |
Podjazdy: |
m |
|
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Warunki do jazdy na zewnątrz
mówiąc wprost nie powalały więc skorzystałem awaryjnie z trenażera. Ponad
godzina równej jazdy wystarczyła aby odpuścić dalszą męczarnię. Powoli trzeba
się przygotowywać do sezonu trenażerowego ale wrzesień to jeszcze nie czas na
regularne treningi pod dachem.
Wtorek, 13 września 2022 Kategoria 0-50, blisko domu, Góry, Romet '22, Samotnie, teren, Trening 2022
| Km: |
39.00 |
Km teren: |
28.00 |
Czas: |
02:52 |
km/h: |
13.60 |
| Pr. maks.: |
47.00 |
Temperatura: |
16.0°C |
HRmax: |
170170 ( 87%) |
HRavg |
145( 74%) |
| Kalorie: |
1693kcal |
Podjazdy: |
1480m |
Sprzęt: Evo 2 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Po nocce w pracy i kilku
godzinach snu wybrałem się na rekonesans trasy Uphillu Klimczok. Fragmenty
trasy znam i już je przejechałem ale całości jeszcze nie więc warto sprawdzić
cały odcinek. Do Bystrej dojechałem przez Dębowiec, Szyndzielnię zaliczając
zjazd R&R i Bystrym. Warunki do zjazdów w terenie bardzo średnie z powodu
prac na R&R i sporej ilości błota na odcinkach objazdowych. Z Bystrej na
Klimczok również nie jechało mi się najlepiej ale to bardziej wynikało z mojej
niedyspozycji niż jakości ścieżki. Odcinek z Bystrej na Klimczok okazał się
ciekawy, strome odcinki przeplatane były zjazdami więc nie można się nudzić.
Końcówka bardzo przypadła mi do gustu bo okazała się po prostu trudna. Pod
Klimczokiem byłem już stosunkowo późno więc zjechałem Gaciokiem i następnie
przez Cyberniok do Wapienicy. Dołożyłem jeszcze tradycyjnie podjazd trawersem
Palenicy i zjazd Morwową do Jaworza. Byłem mocno zmęczony, prawie 3 godzinna
jazda w terenie po górach to już trochę dużo jak na jesień i zmęczenie długim
sezonem.
Poniedziałek, 12 września 2022 Kategoria 0-50, blisko domu, Miasto, Romet '22
| Km: |
44.00 |
Km teren: |
8.00 |
Czas: |
02:13 |
km/h: |
19.85 |
| Pr. maks.: |
46.00 |
Temperatura: |
9.0°C |
HRmax: |
|
HRavg |
|
| Kalorie: |
1282kcal |
Podjazdy: |
450m |
Sprzęt: Evo 2 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Poniedziałek, 12 września 2022 Kategoria 0-50, blisko domu, Regeneracja, Romet '22, Samotnie, Szosa, teren
| Km: |
31.00 |
Km teren: |
7.00 |
Czas: |
01:50 |
km/h: |
16.91 |
| Pr. maks.: |
54.00 |
Temperatura: |
12.0°C |
HRmax: |
129129 ( 66%) |
HRavg |
98( 50%) |
| Kalorie: |
1009kcal |
Podjazdy: |
470m |
Sprzęt: Evo 2 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Po Tatrze motywacja do treningów
siadła ale trzeba było w końcu ruszyć tyłek i cokolwiek pokręcić. Wziąłem wiec
rower MTB i zaliczyłem rundkę zahaczającą o terenowe odcinki ale i gładkie
szosy. Trafiłem nawet na drogowców asfaltujących łącznik między Bielowickiem a
Łazami z ciekawym podjazdem po drodze. Mimo regularnych jazd w tym roku trafiam
w miejsca gdzie jeszcze mnie nie było, chyba zbyt bardzo przyzwyczaiłem się do
oklepanych już tras i zapominam o innych, pięknych i ciekawych miejscach a gdy
tam już trafiam to przypadkiem odkrywam nowe drogi lub ścieżki.
Sobota, 10 września 2022 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
| Km: |
16.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
00:45 |
km/h: |
21.33 |
| Pr. maks.: |
38.00 |
Temperatura: |
10.0°C |
HRmax: |
|
HRavg |
|
| Kalorie: |
310kcal |
Podjazdy: |
320m |
|
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Sobota, 10 września 2022 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
| Km: |
16.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
00:45 |
km/h: |
21.33 |
| Pr. maks.: |
43.00 |
Temperatura: |
12.0°C |
HRmax: |
|
HRavg |
|
| Kalorie: |
310kcal |
Podjazdy: |
310m |
|
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Sobota, 10 września 2022 Kategoria 100-200, Góry, Samotnie, Szosa, w grupie, Wyścig, Zawody 2022
| Km: |
126.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
04:44 |
km/h: |
26.62 |
| Pr. maks.: |
75.00 |
Temperatura: |
13.0°C |
HRmax: |
179179 ( 91%) |
HRavg |
155( 79%) |
| Kalorie: |
4155kcal |
Podjazdy: |
3500m |
|
Aktywność: Jazda na rowerze
|
W każdym sezonie jest dzień w
którym organizm poddaję ciężkiej próbie. W ostatnim roku była to Małopolska
250tka a w tym ponownie Tatra Road Race. Wyścig dla mnie był ekstremalny z
wielu powodów, problemy zdrowotne dyskwalifikowały mnie z długich dystansów w
ostatnich miesiącach a warunki pogodowe były bard trudne, mokro, deszcz i
poniżej 10 stopni na trasie. Mimo to zmierzyłem się po raz 3 z długim
dystansem. Od samego wyjazdu z kwatery borykałem się z problemami, nie umiałem
się odpowiednio rozgrzać wiec organizm odmówił już posłuszeństwa na pierwszym
podjeździe gdzie tylko widziałem jak odjeżdża ode mnie czołówka i chyba byłem
najsłabszym z pierwszego sektora. Zjazd to oczywiście walka z samym sobą i
próba minimalizowania strat, złapałem jakąś grupę na podjeździe pod Ostrysz ale
później odpadłem od niej bardzo szybko. Motywacji do walki nie było a do mety
zostało ponad 100 kilometrów, w pewnym momencie zauważyłem ubytek ciśnienia w
przednim kole w związku z czym porzuciłem nadzieję na dogonienie grupy
zwolniłem dosyć mocno i dogoniło mnie 2 zawodników, współpraca nawet się
układała, pod górę byłem silniejszy ale traciłem w dół, przy słabej widoczności
moje akcje spadają do zera przez popsuty wzrok i konieczność noszenia okularów.
Pod Pitoniówkę udało się odjechać i zrobić przewagę która prysła na kolejnym
zjeździe wraz z ciśnieniem z tylnego koła. Wymiana dętki okazała się
koniecznością a pompka którą posiadałem niewydajna więc ten proces był żmudny.
Wszystko miało miejsce w ulewnym deszczu i zabójczej temperaturze 8 stopni. W
końcu się udało ruszyć dalej ale sporo straciłem ale miałem bezpieczny zapas czasu
aby wjechać na 2 rundę dystansu Hell. Moja ambitna próba nadrabiania straconego
czasu trwała jednak krótko bo po postoju nogi przestały kręcić jak należy a
mocne tempo przez kilka minut zakwasiło je dodatkowo i do mety jechałem już
tylko aby przejechać cały dystans i być sklasyfikowanym. Wyścig kompletnie mi
nie wyszedł ale zmieściłem się w top 50 open co okazało się nagrodą
pocieszenia. Ostatnie 3 edycje Tatry są moją porażką, jak nie zdrowie to
ogromny pech wpływają na to na jakim dystansie startuję lub jak kończę ten
wyścig. Przynajmniej mam motywację by wystartować po raz kolejny w 2023 roku a
edycję 2022 szybko wyrzucić z pamięci.
Środa, 7 września 2022 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, Tlen, Trening 2022
| Km: |
80.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
02:34 |
km/h: |
31.17 |
| Pr. maks.: |
66.00 |
Temperatura: |
23.0°C |
HRmax: |
152152 ( 77%) |
HRavg |
130( 66%) |
| Kalorie: |
1870kcal |
Podjazdy: |
460m |
|
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Dawno nie jeździłem po płaskim
więc dla odmiany wybrałem się na taką trasę. W okolicy Oświęcimia na ogół jest
sporo pustych i ciekawych dróg ale tym razem i tam było sporo samochodów wiec
męczyłem się zamiast czerpać przyjemność z jazdy. Chyba jednak znacznie lepiej
czuję się w górach niż na nizinach. Przed Tatrą taki trening nie był chyba
odpowiednim rozwiązaniem.
Wtorek, 6 września 2022 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, teren, Trening 2022
| Km: |
20.00 |
Km teren: |
14.00 |
Czas: |
01:32 |
km/h: |
13.04 |
| Pr. maks.: |
45.00 |
Temperatura: |
16.0°C |
HRmax: |
143143 ( 73%) |
HRavg |
119( 61%) |
| Kalorie: |
567kcal |
Podjazdy: |
610m |
Sprzęt: Evo 2 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Po weekendzie znowu czasu było
mniej ale znalazłem chwilę na techniczny trening w terenie. Postanowiłem
zaliczyć ścieżkę którą jeszcze nie jechałem i był to błąd, Gondola okazała się
zbyt trudna jak na moje możliwości. Ilość błota w terenie też zrobiła swoje i
nie czułem się tak pewnie jak zwykle.
Poniedziałek, 5 września 2022 Kategoria 50-100, blisko domu, Miasto, Romet '22
| Km: |
51.00 |
Km teren: |
7.00 |
Czas: |
02:31 |
km/h: |
20.26 |
| Pr. maks.: |
43.00 |
Temperatura: |
10.0°C |
HRmax: |
|
HRavg |
|
| Kalorie: |
1010kcal |
Podjazdy: |
600m |
Sprzęt: Evo 2 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|