Podsumowanie 49 tygodnia 2021
Niedziela, 5 grudnia 2021 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
| Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | ||||
Tydzień minął pod znakiem Covid 19 i walce z osłabieniem organizmu. Nie wiem który raz już złapała mnie zadyszka ale w tym roku było tego więcej niż przez ostatnie kilkanaście lat. Na takim zdrowiu nie da się zbudować trwałej formy co potwierdziło się w tym roku. Na treningach dawałem z siebie ponad 100 % ale to i tak było za mało aby utrzymać założony i wyznaczony na teście mocy poziom sportowy. Po raz kolejny mój organizm został poddany próbie, zmusił mnie do refleksji czy jednak lepiej już odpuścić sport i jeździć tylko rekreacyjnie. Na razie jednak daję sobie kolejną szansę aby los się odwrócił i nie poddawał mojego organizmu kolejnym próbom. Na razie wierzę w to, że będzie lepiej, mimo poważnych przeszkód staram się trenować i jestem w stanie utrzymywać dobry poziom sportowy który jest lepszy niż u przeciętnego kolarza. To powinno dawać do myślenia, że nie dając z siebie 100 % i tak nie jestem słabszy od większości kolarzy.
Trenażer 16
Niedziela, 5 grudnia 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:30 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | 138138 ( 70%) | HRavg | 125( 64%) |
| Kalorie: | 1588kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kolejny długi trening na
trenażerze, tym razem z przymusowymi przerwami. Rozwiązałem wreszcie problem z
brakiem chłodzenia mimo stosowania dwóch wydajnych wiatraków. Dołożyłem do tego
uchylone okno i zasłoniętą roletę, ilość powietrza jest odpowiednia do tego aby
zachowana była jego świeżość i jednocześnie nie ma opcji zawiania zimnym
powietrzem z zewnątrz. Bardzo wciągnęła mnie wirtualna gra – Zwift i daje mi
dużą motywację do treningów w domu, nie muszę przejmować się warunkami czy
brakiem czasu bo trening jestem w stanie zrobić o dowolnej porze dnia lub nocy.
Po tym jak źle się czułem w ostatnich dniach nastąpiła wyraźna poprawa,
wreszcie wrócił apetyt i parametry ciała są znów na optymalnym poziomie. Przed
treningiem czułem się nieźle i otrzymałem potwierdzenie podczas treningu. Od
początku noga podawała całkiem nieźle, trasa jaką wybrałem nie należała do
trudnych więc nie było się gdzie zmęczyć. Postanowiłem trzymać możliwe równą
moc i kadencję co udawało się niemal cały czas. Podczas treningu miałem aż trzy
przymusowe przerwy, przy pierwszej musiałem odebrać ważny telefon, podczas
drugiej podać kubek z herbatą leżącej osobie a trzecia to po prostu moja
potrzeba, dużo piłem podczas jazdy i organizm nie był w stanie przyswoić tyle
wody. Ostatnie 30 minut jazdy to już walka z narastającym zmęczeniem ale nie
było wyraźnego kryzysu, nawet tętno nie wyszło na monet z 2 strefy co przy tego typu treningach często mi
się zdarzało w ostatnich latach. Po treningu odczuwałem zmęczenie ale jest to
kumulacja zdarzeń z ostatniego tygodnia więc normalna reakcja organizmu na
bodźce. Gdybym nie był zmęczony to mógłbym się zastanawiać, że coś jest nie
tak.

Trenażer 15
Sobota, 4 grudnia 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | 173173 ( 88%) | HRavg | 155( 79%) |
| Kalorie: | 1020kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Mimo ostatnich problemów nie stwierdziłem potrzeby zmian w planie treningowym a ten zakładał pierwszy wyścig wirtualny tej zimy. Nie wiem dlaczego ale mój poziom wytrenowania a konkretnie FTP jakie obecnie mam klasyfikuje mnie w najmocniejszej grupie, chociaż nie czuję się tak mocny aby tam się znaleźć. Wystartowałem jednak z najmocniejszymi ale brutalna weryfikacja przyszła już na starcie. Rozgrzewkę zrobiłem dobrą ale na tym kończą się pozytywy. Czekałem kilka minut cierpliwe na start kręcąc lekko w 1 strefie a gdy ruszyłem bardzo mocno stwierdziłem, ze już na starcie mam kilka sekund straty, cisnąłem w 5 strefie przez 5 minut aby stracić kolejne 30 sekund. Nie chcę zwalać winy na słabo działający w ostatnich dniach Internet przez który być może przespałem start, jestem po prostu słaby, nawet cieniasów stać na mocny start i utrzymanie koła na początku wyścigu a ja nie potrafię nawet tego. Jechałem równo, mocno cały czas, na solo za peletonem na ostatnim miejscu. Może to jest moje miejsce w peletonie, byłem tam już 10 lat temu i chcąc wrócić do tego co było wcześniej, może jedyna droga to powrót na dno a nie poziom jaki prezentowałem w latach 2019-20. Przejechałem 1/3 wyścigu po czym stwierdziłem, że nie ma to sensu i odpuściłem. Byłem ugotowany i nawet nie chciało mi się kręcić w 1 strefie. Pierwszy wyścig mi nie wyszedł, następne powinny być już lepsze bo wyciągnąłem mnóstwo wniosków z tego nieudanego podejścia. Na początek muszę wybrać krótki wyścig, na trudniejszej trasie i w słabszej grupie i później próbować zwiększać poziom trudności. Zeszłej zimy mimo gorszej nogi wyścigi na Zwifcie szły mi znacznie lepiej, u mnie zwykle początki są trudne ale później jest lepiej i myślę, że teraz będzie bardzo podobnie.
Siłownia 10
Piątek, 3 grudnia 2021 Kategoria Zima, Zima 2022
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:40 | min/km: | |
| Pr. maks.: | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 122122 ( 62%) | HRavg | 82( 42%) | |
| Kalorie: | 117kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary | |||
Po kontrolnym dniu wolnym w
którym sprawdziłem wszystkie parametry i skład ciała przy pomocy
specjalistycznego urządzenia stwierdziłem, że powtórzyła się sytuacja s wiosny
gdy też nagle opadłem z sił i mój organizm stał się dużo słabszy. W sumie od
września coś ze mną znów było nie tak i musiało się to tak skończyć, oby teraz
już było lepiej. Będąc zaszczepionym drugie zakażenie Covid przeszedłem jak
pierwsze bardzo łagodnie, z niewielkimi objawami ale biorąc pod uwagę ilość
przypadków wśród znajomych czy rodziny w ostatnim czasie nie mogło to być nic
innego. Pozostaje mi kontrolować regularnie ilość przeciwciał, od pewnego czasu
ta wartość jest u mnie na zbliżonym poziomie wiec jakikolwiek wzrost potwierdzi
tylko moje przypuszczenia.
Według planu miałem mieć trening siłowy trwający wraz z rozgrzewką i rozciąganiem równo godzinę. Ze względu na samopoczucie w ostatnich dniach skróciłem go do 40 minut rezygnując z jednego 3 seryjnego ćwiczenia. Zastosowałem obciążenie które wydawało mi się optymalne, biorąc pod uwagę zmęczenie i brak sił z jakim się zmagam w ostatnim czasie. Okazało się jednak, że zachowałem się zbyt zachowawczo i spokojnie mogłem dołożyć kilka kilogramów zachowując ilość serii i powtórzeń. Trening zmęczył mnie jednak bardzo i to dowód na to, że jeszcze nie wróciłem do stanu w jakim byłem w ostatnich tygodniach, nie wspominając nawet o tym co było w najlepszym dla mnie okresie.

Według planu miałem mieć trening siłowy trwający wraz z rozgrzewką i rozciąganiem równo godzinę. Ze względu na samopoczucie w ostatnich dniach skróciłem go do 40 minut rezygnując z jednego 3 seryjnego ćwiczenia. Zastosowałem obciążenie które wydawało mi się optymalne, biorąc pod uwagę zmęczenie i brak sił z jakim się zmagam w ostatnim czasie. Okazało się jednak, że zachowałem się zbyt zachowawczo i spokojnie mogłem dołożyć kilka kilogramów zachowując ilość serii i powtórzeń. Trening zmęczył mnie jednak bardzo i to dowód na to, że jeszcze nie wróciłem do stanu w jakim byłem w ostatnich tygodniach, nie wspominając nawet o tym co było w najlepszym dla mnie okresie.

Miasto 43
Środa, 1 grudnia 2021 Kategoria Miasto
| Km: | 34.00 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 01:46 | km/h: | 19.25 |
| Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 2.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 974kcal | Podjazdy: | 360m | Sprzęt: Hercules | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trenażer 14
Środa, 1 grudnia 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:36 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 167167 ( 85%) | HRavg | 133( 68%) |
| Kalorie: | 1068kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Po ciężkim dniu i bardzo złym samopoczuciu przystąpiłem planowo do treningu. Głównym celem na ten dzień było utrzymanie koncentracji i sprawdzenie reakcji organizmu na gwałtowne zmiany rytmu i wzrost mocy o kilka stref. W celu sprawdzenia swoich zmysłów postawiłem blisko siebie wydający intensywny zapach odświeżacz powietrza oraz zrobiłem bardzo mocny i niedobry w smaku napój izotoniczny. Reakcja organizmu na trening przypominała roller-coster, duże wahania które w pewnym momencie zbiegły się z problemami z napędem w rowerze i o równych powtórzeniach mogłem zapomnieć. Przez ponad godzinę wysiłku nic nie czułem, nawet bólu mięśni czy wzrostu temperatury otoczenia. Dopiero przed końcem wysiłku zacząłem czuć smak napoju i odświeżacza powietrza. Po treningu czułem zmęczenie które nadeszło nagle i z dużą siłą. Położyłem się więc do łóżka, nie mając sił na wejście pod prysznic.





Podsumowanie listopada
Wtorek, 30 listopada 2021 Kategoria Podsumowanie Miesiąca
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Listopad był dla mnie czasem powrotu do treningu po roztrenowaniu. Inaczej jak w poprzednich latach, już od początku miesiąca wziąłem się do pracy nad poprawą kondycji mojego organizmu. Nie skupiałem się tylko na formie fizycznej ale także budowaniu odporności i poprawie zdrowia z którym już od roku jest źle. Głównie skupiałem się na treningach ogólnorozwojowych, stosowałem zabiegi regeneracyjne typu inhalacje czy kąpiele wodne, nie dało to jednak oczekiwanych efektów. Moje zdrowie dalej jest na takim poziomie jakim było i na razie nie ma co liczyć na to, że mój organizm będzie mocniejszy skoro nie potrafi bronić się przed infekcjami z zewnątrz. Zmieniłem kompletnie koncepcję i plan przygotowań do kolejnego sezonu, sezonu który dla mnie jest ważny i wiążę z nim spore nadzieje, na razie mogę sobie pozwolić na to aby poświęcać czas na treningi więc szkoda tego marnować, mam solida bazę zbudowaną przez kilka lat regularnych treningów i na tym spokojnie mogę budować lepszą formę. W tym celu wprowadziłem zmiany w planie treningowym, wyciągnąłem wnioski z ostatnich sezonów, przygotowań, treningów, doświadczeń i rozpisałem konkretne treningi które w moim przypadku dawały efekty z zachowaniem kilku innych czynników które także mam na uwadze. Nie nastawiam się na dużą ilość treningów, będzie duża różnorodność, zmienna intensywność i większość pracy wykonam w domu, na trenażerze, siłowni a później dołożę do tego bazę tlenową, ćwiczenia techniki i będę wiedział czego mi jeszcze brakuje aby osiągnąć wysoki poziom w każdym aspekcie. Plan jest ambitny, jeszcze bardziej niż zazwyczaj ale jak najbardziej jestem w stanie go zrealizować. Podejścia do sportu nie zmieniłem, traktuje trening jako przyjemność, czasem ciężką, czasem bolesną ale nie jako obowiązek, mimo bólu mięśni podczas ćwiczeń, nie poddaję się, ćwiczę na granicy wytrzymałości organizmu ale nie przekraczam tego pułapu. Inni nie wiedzą jak trenuję, treningi są bardzo zindywidualizowane i nie widzę potrzeby dzielenia się tą wiedzą i udostępniania wszystkich danych w sieci skoro mało osób się tym interesuje, bardziej interesuje ich porównanie danych z własnymi i szukanie na tej podstawie przewagi. Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie i przełożenie na zawody to może by był w tym jakiś sens, każdy człowiek jest inny, nie jest robotem którego da się w jakiś sposób zaprogramować by robił to co inni chcą i najłatwiejszym sposobem sprawdzenia możliwości są zawody, rozgrywane w porównywalnych warunkach dla wszystkich. Jestem zadowolony z pracy jaką wykonałem w listopadzie, niekoniecznie z jej efektów ale na te może przyjdzie poczekać nieco dłużej.
Trenażer 13
Wtorek, 30 listopada 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:53 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | 132132 ( 67%) | HRavg | 113( 57%) |
| Kalorie: | 469kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Przejażdżka regeneracyjna z
wykorzystaniem aplikacji Bkool Cycling. Nie umiem jakoś przekonać się do tego
oprogramowania i dlatego z reguły korzystam ze Zwifta. Przy okazji pobawiłem
się trochę trybem ERG i tym razem wszystko działo jak trzeba. Po zaliczeniu
ciekawej trasy i niecałej godzinie zrezygnowałem z dalszej jazdy.
Siłownia 9
Poniedziałek, 29 listopada 2021 Kategoria Zima, Zima 2022
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:35 | min/km: | |
| Pr. maks.: | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | 134134 ( 68%) | HRavg | 85( 43%) | |
| Kalorie: | 144kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary | |||
Pierwszy z treningów mający poprawić siłę nóg, składający się jedynie z ćwiczeń z ciężarami. Po zawirowaniach jakie miały miejsce w tym roku nie jestem w stanie ćwiczyć na obciążeniu z jakim bez większych problemów radziłem sobie w ubiegłym roku. Zdecydowałem się jednak na redukcję ilości powtórzeń a ciężar został taki sam. Jakość ćwiczeń była dobra więc trening można uznać za udany.
Podsumowanie 48 tygodnia 2021
Niedziela, 28 listopada 2021 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
| Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | ||||
Tydzień będący przejściowym nie był dla mnie czasem odpoczynku. Swój czas i energię poświęcałem na rzeczy niezwiązane z treningiem czy rowerem. Znalazłem jednak czas na test mocy i kilka niezłej jakości treningów. Test potwierdził, że na tym etapie jestem na dobrym poziomie, oczywiście mam nad czym pracować ale muszę męczyć na wyższych mocach niż się spodziewałem. Zamkniecie się w jaskini treningowej i nie zawracanie głowy duperelami na razie przynosi efekty i oby to szło w tą stronę. Po teście sądzę, że strefy są wreszcie dobrze oszacowane. Można rzeźbić nogę na sezon 2022.







