Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Podsumowanie 49 tygodnia 2021

Niedziela, 5 grudnia 2021 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Tydzień minął pod znakiem Covid 19 i walce z osłabieniem organizmu. Nie wiem który raz już złapała mnie zadyszka ale w tym roku było tego więcej niż przez ostatnie kilkanaście lat. Na takim zdrowiu nie da się zbudować trwałej formy co potwierdziło się w tym roku. Na treningach dawałem z siebie ponad 100 % ale to i tak było za mało aby utrzymać założony i wyznaczony na teście mocy poziom sportowy. Po raz kolejny mój organizm został poddany próbie, zmusił mnie do refleksji czy jednak lepiej już odpuścić sport i jeździć tylko rekreacyjnie. Na razie jednak daję sobie kolejną szansę aby los się odwrócił i nie poddawał mojego organizmu kolejnym próbom. Na razie wierzę w to, że będzie lepiej, mimo poważnych przeszkód staram się trenować i jestem w stanie utrzymywać dobry poziom sportowy który jest lepszy niż u przeciętnego kolarza. To powinno dawać do myślenia, że nie dając z siebie 100 % i tak nie jestem słabszy od większości kolarzy.

Trenażer 16

Niedziela, 5 grudnia 2021
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:30 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: 138138 ( 70%) HRavg 125( 64%)
Kalorie: 1588kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny długi trening na trenażerze, tym razem z przymusowymi przerwami. Rozwiązałem wreszcie problem z brakiem chłodzenia mimo stosowania dwóch wydajnych wiatraków. Dołożyłem do tego uchylone okno i zasłoniętą roletę, ilość powietrza jest odpowiednia do tego aby zachowana była jego świeżość i jednocześnie nie ma opcji zawiania zimnym powietrzem z zewnątrz. Bardzo wciągnęła mnie wirtualna gra – Zwift i daje mi dużą motywację do treningów w domu, nie muszę przejmować się warunkami czy brakiem czasu bo trening jestem w stanie zrobić o dowolnej porze dnia lub nocy. Po tym jak źle się czułem w ostatnich dniach nastąpiła wyraźna poprawa, wreszcie wrócił apetyt i parametry ciała są znów na optymalnym poziomie. Przed treningiem czułem się nieźle i otrzymałem potwierdzenie podczas treningu. Od początku noga podawała całkiem nieźle, trasa jaką wybrałem nie należała do trudnych więc nie było się gdzie zmęczyć. Postanowiłem trzymać możliwe równą moc i kadencję co udawało się niemal cały czas. Podczas treningu miałem aż trzy przymusowe przerwy, przy pierwszej musiałem odebrać ważny telefon, podczas drugiej podać kubek z herbatą leżącej osobie a trzecia to po prostu moja potrzeba, dużo piłem podczas jazdy i organizm nie był w stanie przyswoić tyle wody. Ostatnie 30 minut jazdy to już walka z narastającym zmęczeniem ale nie było wyraźnego kryzysu, nawet tętno nie wyszło na monet z 2 strefy co przy tego typu treningach często mi się zdarzało w ostatnich latach. Po treningu odczuwałem zmęczenie ale jest to kumulacja zdarzeń z ostatniego tygodnia więc normalna reakcja organizmu na bodźce. Gdybym nie był zmęczony to mógłbym się zastanawiać, że coś jest nie tak.

Trenażer 15

Sobota, 4 grudnia 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 24.0°C HRmax: 173173 ( 88%) HRavg 155( 79%)
Kalorie: 1020kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Mimo ostatnich problemów nie stwierdziłem potrzeby zmian w planie treningowym a ten zakładał pierwszy wyścig wirtualny tej zimy. Nie wiem dlaczego ale mój poziom wytrenowania a konkretnie FTP jakie obecnie mam klasyfikuje mnie w najmocniejszej grupie, chociaż nie czuję się tak mocny aby tam się znaleźć. Wystartowałem jednak z najmocniejszymi ale brutalna weryfikacja przyszła już na starcie. Rozgrzewkę zrobiłem dobrą ale na tym kończą się pozytywy. Czekałem kilka minut cierpliwe na start kręcąc lekko w 1 strefie a gdy ruszyłem bardzo mocno stwierdziłem, ze już na starcie mam kilka sekund straty, cisnąłem w 5 strefie przez 5 minut aby stracić kolejne 30 sekund. Nie chcę zwalać winy na słabo działający w ostatnich dniach Internet przez który być może przespałem start, jestem po prostu słaby, nawet cieniasów stać na mocny start i utrzymanie koła na początku wyścigu a ja nie potrafię nawet tego. Jechałem równo, mocno cały czas, na solo za peletonem na ostatnim miejscu. Może to jest moje miejsce w peletonie, byłem tam już 10 lat temu i chcąc wrócić do tego co było wcześniej, może jedyna droga to powrót na dno a nie poziom jaki prezentowałem w latach 2019-20. Przejechałem 1/3 wyścigu po czym stwierdziłem, że nie ma to sensu i odpuściłem. Byłem ugotowany i nawet nie chciało mi się kręcić w 1 strefie. Pierwszy wyścig mi nie wyszedł, następne powinny być już lepsze bo wyciągnąłem mnóstwo wniosków z tego nieudanego podejścia. Na początek muszę wybrać krótki wyścig, na trudniejszej trasie i w słabszej grupie i później próbować zwiększać poziom trudności. Zeszłej zimy mimo gorszej nogi wyścigi na Zwifcie szły mi znacznie lepiej, u mnie zwykle początki są trudne ale później jest lepiej i myślę, że teraz będzie bardzo podobnie.

Siłownia 10

Piątek, 3 grudnia 2021 Kategoria Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:40 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: 23.0°C HRmax: 122122 ( 62%) HRavg 82( 42%)
Kalorie: 117kcal Podjazdy: m Aktywność: Ciężary
Po kontrolnym dniu wolnym w którym sprawdziłem wszystkie parametry i skład ciała przy pomocy specjalistycznego urządzenia stwierdziłem, że powtórzyła się sytuacja s wiosny gdy też nagle opadłem z sił i mój organizm stał się dużo słabszy. W sumie od września coś ze mną znów było nie tak i musiało się to tak skończyć, oby teraz już było lepiej. Będąc zaszczepionym drugie zakażenie Covid przeszedłem jak pierwsze bardzo łagodnie, z niewielkimi objawami ale biorąc pod uwagę ilość przypadków wśród znajomych czy rodziny w ostatnim czasie nie mogło to być nic innego. Pozostaje mi kontrolować regularnie ilość przeciwciał, od pewnego czasu ta wartość jest u mnie na zbliżonym poziomie wiec jakikolwiek wzrost potwierdzi tylko moje przypuszczenia.
Według planu miałem mieć trening siłowy trwający wraz z rozgrzewką i rozciąganiem równo godzinę. Ze względu na samopoczucie w ostatnich dniach skróciłem go do 40 minut rezygnując z jednego 3 seryjnego ćwiczenia. Zastosowałem obciążenie które wydawało mi się optymalne, biorąc pod uwagę zmęczenie i brak sił z jakim się zmagam w ostatnim czasie. Okazało się jednak, że zachowałem się zbyt zachowawczo i spokojnie mogłem dołożyć kilka kilogramów zachowując ilość serii i powtórzeń. Trening zmęczył mnie jednak bardzo i to dowód na to, że jeszcze nie wróciłem do stanu w jakim byłem w ostatnich tygodniach, nie wspominając nawet o tym co było w najlepszym dla mnie okresie.


Miasto 43

Środa, 1 grudnia 2021 Kategoria Miasto
Km: 34.00 Km teren: 2.00 Czas: 01:46 km/h: 19.25
Pr. maks.: 60.00 Temperatura: 2.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 974kcal Podjazdy: 360m Sprzęt: Hercules Aktywność: Jazda na rowerze

Trenażer 14

Środa, 1 grudnia 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:36 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: 167167 ( 85%) HRavg 133( 68%)
Kalorie: 1068kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Po ciężkim dniu i bardzo złym samopoczuciu przystąpiłem planowo do treningu. Głównym celem na ten dzień było utrzymanie koncentracji i sprawdzenie reakcji organizmu na gwałtowne zmiany rytmu i wzrost mocy o kilka stref. W celu sprawdzenia swoich zmysłów postawiłem blisko siebie wydający intensywny zapach odświeżacz powietrza oraz zrobiłem bardzo mocny i niedobry w smaku napój izotoniczny. Reakcja organizmu na trening przypominała roller-coster, duże wahania które w pewnym momencie zbiegły się z problemami z napędem w rowerze i o równych powtórzeniach mogłem zapomnieć. Przez ponad godzinę wysiłku nic nie czułem, nawet bólu mięśni czy wzrostu temperatury otoczenia. Dopiero przed końcem wysiłku zacząłem czuć smak napoju i odświeżacza powietrza. Po treningu czułem zmęczenie które nadeszło nagle i z dużą siłą. Położyłem się więc do łóżka, nie mając sił na wejście pod prysznic.

Podsumowanie listopada

Wtorek, 30 listopada 2021 Kategoria Podsumowanie Miesiąca
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Listopad był dla mnie czasem powrotu do treningu po roztrenowaniu. Inaczej jak w poprzednich latach, już od początku miesiąca wziąłem się do pracy nad poprawą kondycji mojego organizmu. Nie skupiałem się tylko na formie fizycznej ale także budowaniu odporności i poprawie zdrowia z którym już od roku jest źle. Głównie skupiałem się na treningach ogólnorozwojowych, stosowałem zabiegi regeneracyjne typu inhalacje czy kąpiele wodne, nie dało to jednak oczekiwanych efektów. Moje zdrowie dalej jest na takim poziomie jakim było i na razie nie ma co liczyć na to, że mój organizm będzie mocniejszy skoro nie potrafi bronić się przed infekcjami z zewnątrz. Zmieniłem kompletnie koncepcję i plan przygotowań do kolejnego sezonu, sezonu który dla mnie jest ważny i wiążę z nim spore nadzieje, na razie mogę sobie pozwolić na to aby poświęcać czas na treningi więc szkoda tego marnować, mam solida bazę zbudowaną przez kilka lat regularnych treningów i na tym spokojnie mogę budować lepszą formę. W tym celu wprowadziłem zmiany w planie treningowym, wyciągnąłem wnioski z ostatnich sezonów, przygotowań, treningów, doświadczeń i rozpisałem konkretne treningi które w moim przypadku dawały efekty z zachowaniem kilku innych czynników które także mam na uwadze. Nie nastawiam się na dużą ilość treningów, będzie duża różnorodność, zmienna intensywność i większość pracy wykonam w domu, na trenażerze, siłowni a później dołożę do tego bazę tlenową, ćwiczenia techniki i będę wiedział czego mi jeszcze brakuje aby osiągnąć wysoki poziom w każdym aspekcie. Plan jest ambitny, jeszcze bardziej niż zazwyczaj ale jak najbardziej jestem w stanie go zrealizować. Podejścia do sportu nie zmieniłem, traktuje trening jako przyjemność, czasem ciężką, czasem bolesną ale nie jako obowiązek, mimo bólu mięśni podczas ćwiczeń, nie poddaję się, ćwiczę na granicy wytrzymałości organizmu ale nie przekraczam tego pułapu. Inni nie wiedzą jak trenuję, treningi są bardzo zindywidualizowane i nie widzę potrzeby dzielenia się tą wiedzą i udostępniania wszystkich danych w sieci skoro mało osób się tym interesuje, bardziej interesuje ich porównanie danych z własnymi i szukanie na tej podstawie przewagi. Jakby to miało jakiekolwiek znaczenie i przełożenie na zawody to może by był w tym jakiś sens, każdy człowiek jest inny, nie jest robotem którego da się w jakiś sposób zaprogramować by robił to co inni chcą i najłatwiejszym sposobem sprawdzenia możliwości są zawody, rozgrywane w porównywalnych warunkach dla wszystkich. Jestem zadowolony z pracy jaką wykonałem w listopadzie, niekoniecznie z jej efektów ale na te może przyjdzie poczekać nieco dłużej.

Trenażer 13

Wtorek, 30 listopada 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:53 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 132132 ( 67%) HRavg 113( 57%)
Kalorie: 469kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Przejażdżka regeneracyjna z wykorzystaniem aplikacji Bkool Cycling. Nie umiem jakoś przekonać się do tego oprogramowania i dlatego z reguły korzystam ze Zwifta. Przy okazji pobawiłem się trochę trybem ERG i tym razem wszystko działo jak trzeba. Po zaliczeniu ciekawej trasy i niecałej godzinie zrezygnowałem z dalszej jazdy.

Siłownia 9

Poniedziałek, 29 listopada 2021 Kategoria Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:35 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: 22.0°C HRmax: 134134 ( 68%) HRavg 85( 43%)
Kalorie: 144kcal Podjazdy: m Aktywność: Ciężary
Pierwszy z treningów mający poprawić siłę nóg, składający się jedynie z ćwiczeń z ciężarami. Po zawirowaniach jakie miały miejsce w tym roku nie jestem w stanie ćwiczyć na obciążeniu z jakim bez większych problemów radziłem sobie w ubiegłym roku. Zdecydowałem się jednak na redukcję ilości powtórzeń a ciężar został taki sam. Jakość ćwiczeń była dobra więc trening można uznać za udany.

Podsumowanie 48 tygodnia 2021

Niedziela, 28 listopada 2021 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Tydzień będący przejściowym nie był dla mnie czasem odpoczynku. Swój czas i energię poświęcałem na rzeczy niezwiązane z treningiem czy rowerem. Znalazłem jednak czas na test mocy i kilka niezłej jakości treningów. Test potwierdził, że na tym etapie jestem na dobrym poziomie, oczywiście mam nad czym pracować ale muszę męczyć na wyższych mocach niż się spodziewałem. Zamkniecie się w jaskini treningowej i nie zawracanie głowy duperelami na razie przynosi efekty i oby to szło w tą stronę. Po teście sądzę, że strefy są wreszcie dobrze oszacowane. Można rzeźbić nogę na sezon 2022.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 14036 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 16398 km
Evo 2 9995 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum