Trenażer 7
Niedziela, 20 grudnia 2020 Kategoria Trenażer, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:40 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | 167167 ( 85%) | HRavg | 149( 76%) |
| Kalorie: | 1283kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy z treningów opartych na powtórzeniach a konkretnie blokach treningowych. Zamiast klepać typowy tlen z równą jazdą kilkudziesięciominutową wdrożyłem bloki składające się z 3 minut w strefie 2 oraz 3 minut w strefie 3 na wysokiej kadencji. Planując trening na około 100 minut wyszło dokładnie 13 bloków 6 minutowych. Innym celem na ten dzień było trzymanie odpowiedniej kadencji. Po wczorajszych problemach ze Zwiftem zastosowałem manewr z kręceniem offline bez sieci internetowej aby sprawdzić czy w tym tkwi problem zawieszania się aplikacji. Stworzyłem trening z rozpisanymi obciążeniami i wgrałem go do Zwifta. Po zalogowaniu się do aplikacji wyłączyłem Internet w laptopie i rozpocząłem trening. Dziwnie było na początku bo nie umiałem się przyzwyczaić do pustych dróg ale po kilku minutach już przywykłem. Czułem się nieźle i wszystko oprócz tętna to potwierdzało. Szło całkiem nieźle i od samego początku trzymałem nawet wyższą kadencję niż sobie założyłem. Problem pojawił się gdy zwiększyłem obciążenia i próbowałem trzymać się w 3 strefie mocy, albo jechałem za mocno albo za lekko, trzymając za niską lub zbyt wysoką trudną do utrzymania kadencję, pierwsze 3 minuty było testowe, szarpane i dopiero w końcówce dobrałem odpowiednie przełożenie i opór trenażera. Kolejne 12 bloków wyglądało już całkiem nieźle, tętno z każdym powoli rosło a zmęczenie pojawiło się po około 90 minutach. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie to, że po około 70 minutach jazdy Zwift znowu się zawiesił. Problem jak się okazało występuje nie tylko gdy jestem podłączony do sieci ale też offline. Powoli zaczyna mnie to irytować, opłata miesięczna jest wysoka a działanie w moim wypadku pozostawia sporo do życzenia. Póki mam opłacony abonament będę korzystał ze Zwifta, później być może z tego zrezygnuję.
Trenażer 6
Sobota, 19 grudnia 2020 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 126126 ( 64%) | HRavg | 117( 60%) |
| Kalorie: | 361kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Powtórka sprzed tygodnia czyli drugi trening w ciągu dnia. Po ustaleniu aktualnych stref treningowych mogłem dokładnie dobrać obciążenie. Po treningu adaptacyjnym postanowiłem rozkręcić nogi na wysokiej kadencji w 1 strefie. Po raz kolejny już po wystartowaniu czułem, że jest lepiej niż ostatnim razem. Aby tradycja została podtrzymana tym razem licznik działał dobrze ale Zwift stwarzał problemy. Nie był w stanie połączyć się z czujnikiem tętna, te dane w sumie nie są mi do niczego potrzebne i mają charakter czysto statystyczny więc nie wpłynęło to na jakość treningu. Dane o tętnie miałem na liczniku i to wystarczyło. Aby jazda nie była taka jak zwykle czyli równa i nudna wprowadziłem dwa ćwiczenia dla urozmaicenia. Pierwsze z nich to kręcenie jedną nogą cyklicznie co 5 po 30 sekund, raz jedna, raz druga noga. Po zakończeniu ćwiczenia gdy rozpocząłem drugie znowu Zwift się zawiesił, przyczyny mogą być dwie, przeciążony serwer, gdy startowałem na Watopi kręciło ponad 10000 osób lub zawieszenie się Internetu który tym razem był mobilny o większej sile sygnału. Mimo problemów dokończyłem ćwiczenie i dokręciłem do godziny stopniowo zmniejszając moc. Powoli wskakuję już na obroty pozwalające realizować cięższe treningi. Takie jednak dopiero po Świętach. Na razie rezygnuję z jazd na zewnątrz, chyba, że warunki i jakość powietrza ulegną znacznej poprawie na co chyba nie można liczyć.
Siłownia 9
Sobota, 19 grudnia 2020 Kategoria Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | min/km: | |
| Pr. maks.: | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 125125 ( 64%) | HRavg | 86( 44%) | |
| Kalorie: | 166kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary | |||
Adaptacji do ciężkich treningów siłowych ciąg dalszy. Miałem
dosyć napięty plan dnia i zmobilizowałem się do dosyć wczesnego rozpoczęcia
ćwiczeń. Brak zmian w planie ćwiczeń wpłynął na to, że nie czułem zmęczenia i wszystkie
ćwiczenia wykonywało się dużo łatwiej. Mogłem skupić się wiec bardziej na
jakości i poprawności wykonania ćwiczenia. Po tym względem był to najlepszy
trening w tym miesiącu. Po treningu poczułem ból w lewej nodze, niezbyt mocny i
w miejscu które nie ucierpiało przy ostatnim incydencie. Udało się go pozbyć
przez dokładne rolowanie ale muszę się cały czas pilnować aby nie przedobrzyć. Niby
mogę pracować na 100 % ale gdzieś z tyłu głowy cały czas muszę mieć
zachowawczość której brakło kilka razy i wówczas pojawiły się problemy czy to
ze stawami czy z mięśniami.
Trenażer 5
Sobota, 19 grudnia 2020 Kategoria Trenażer, Zima 2020
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:40 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | 181181 ( 92%) | HRavg | 142( 72%) |
| Kalorie: | 335kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Pierwszy dzień próby. To nie był tylko test możliwości organizmu ale również głowy. Zwykle przed testami podobnie jak zawodami byłem podpalony, zestresowany, myślałem o końcowym wyniku, miałem bardzo podwyższone tętno i nie umiałem się skupić. Tym razem byłem zestresowany ale nie z powodu testu ale spraw które na mojej głowie się nagromadziły. Do testu podszedłem możliwie luźno skupiając się tylko na założeniach jakie miałem. Przed samym testem znowu problemy sprzętowe, jeden licznik znowu nie widział czujników po Ant+, drugi nie chciał się włączyć, jak się okazało poszedł wyłącznik i stary wysłużony Garmin poszedł do kosza, w ruch poszedł więc awaryjnie Mio którego używam tylko do przemieszczania się po mieście. Na szczęście to urządzenie widziało czujnik mocy a to było najważniejsze. Na Zwifcie znów omyłkowo wybrałem trasę w Innsbrucku i wywaliło mnie już po 3 minutach. Było to o tyle wnerwiające, że miałem rozpisane obciążenia i kilka minut poszło w plecy. Drugie podejście już na sprawdzonej trasie było udane. Po krótkiej rozgrzewce zacząłem stopniowo zwiększać moc, tętno powoli szło do góry a startowałem z dosyć wysokich wartości. Wybrana forma testu okazała się strzałem w 10 bo bardzo szybko czas leciał i ani się obejrzałem a już 300 Wat było na liczniku. Z każdym kolejnym miałem problem z doborem przełożenia pozwalającego na trzymanie kadencji ponad 90. Olałem ten temat wiedząc, że mam nad czym pracować w kolejnych tygodniach. Przy 340 Watach czułem się całkiem nieźle, przypuszczałem, że 360 Wat będzie maksymalnym jakie uda się utrzymać przez minutę. Było jednak inaczej, podjąłem kolejną próbę na 380 Wat i już nie jechałem tak płynnie jak wcześniej. Straszna szarpanina spowodowała, że zamiast 380 Wat wyszło ponad 390 z minuty. To był poważny błąd który wpłynął na ostateczną wartość FTP. Brakło trochę samozaparcia aby chociaż podjąć próbę utrzymania 400 Wat. Według wybranej formy testu powinienem jeszcze zwiększać obciążenie, na razie nie wiem jak manipulować czasami okrążeni podczas jazdy na Zwift i kolejne obciążenia leciały z równą mocą około 100 Wat. Po 15 minutach spokojnej jazdy zakończyłem trening. Z testu jestem zadowolony w połowie, wynik wyszedł zdecydowanie powyżej oczekiwań ale moja jazda nie była płynna i pozostawiała sporo do życzenia. Bardzo ciężko pracowałem w ostatnich latach nad kadencją i takie sytuacje nie powinny się zdarzać. Nie chce szukać przyczyn ale szybko ten problem wyeliminować aby na następnym teście trzymać równiejszą kadencję. Po tej przerwie spodziewałem się około 260-270 Wat na progu, według Zwifta wyszło dokładnie 298 Wat. Waga ostatnio poszła do góry ale wciąż jest to wynik około 4,5 W/kg, chyba najwyższy na starcie zimowych przygotowań. Teraz wiem na czym stoję i mogę się brać do roboty.
Trenażer 4
Środa, 16 grudnia 2020 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:41 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 170170 ( 87%) | HRavg | 132( 67%) |
| Kalorie: | 427kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kontrolna jazda na trenażerze przed testem mocy. Pojawiło się kilka problemów które musiałem rozwiązać. Pierwszy z nich to znowu Zwift który po 15 minutach się wyłączył. Wychodzi na to, że problemy występują na kilku trasach których muszę unikać. Zawsze monitoruję aktywność na dwóch urządzeniach i tylko dzięki temu udało się zapisać cały ślad. W połowie treningu przepaliłem nieco nogę na wysokiej mocy i kadencji. Miałem problem z równą jazdą na tym obciążeniu co bardzo źle wróżyło przed testem. Obecnie nie mam za bardzo wolnego czasu, jestem zmęczony i organizm wolniej się regeneruje. Tak burzliwej końcówki roku nie pamiętam.
Siłownia 8
Wtorek, 15 grudnia 2020 Kategoria Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:50 | min/km: | |
| Pr. maks.: | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | 125125 ( 64%) | HRavg | 89( 45%) | |
| Kalorie: | 167kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary | |||
Kolejny dzień z lekkimi ćwiczeniami adaptacyjnymi. Nie zmieniłem nic od ostatniego tygodnia i ten trening trwał dokładnie 50 minut, to wystarczyło na solidną rozgrzewkę, dwa ćwiczenia wzmacniające mięśnie głębokie oraz cztery z ciężarami. Na początku czułem dyskomfort w biodrze ale później to minęło. Wciąż muszę się pilnować aby nie przedobrzyć i po raz kolejny pauzować.
Miasto 42
Poniedziałek, 14 grudnia 2020 Kategoria Miasto
| Km: | 44.00 | Km teren: | 21.00 | Czas: | 02:00 | km/h: | 22.00 |
| Pr. maks.: | 43.00 | Temperatura: | 5.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 870kcal | Podjazdy: | 560m | Sprzęt: Hercules | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Podsumowanie 47 tygodnia 2020
Niedziela, 13 grudnia 2020 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
| Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | ||||
Po dwóch chudych tygodniach gdy nie trenowałem wcale wróciłem do lekkich ćwiczeń. Po raz kolejny przekonałem się że mam bardzo silny organizm który nawet w bardzo niesprzyjających okolicznościach i po ciężkich urazach wraca szybko do siebie. Wróżono mi, że ból minie po 3-4 tygodniach a w sumie już po 11 dniach nie czułem bólu a po 8 byłem w stanie już normalnie się poruszać, wcześniej nie pozwalało na to biodro. Wypocząłem przez ten czas i z nowymi siłami i dużą motywacją zacząłem trenować od podstaw. Musiałem zweryfikować plan treningowy i w zasadzie pod tym względem straciłem całe 4 tygodnie czyli jeden cykl treningowy. To co miałem zrobić w listopadzie będę robił w grudniu. Chciałbym jak najlepiej zaadaptować się do obciążeń treningowych i to jest główny cel na najbliższe tygodnie. Najważniejsze, że czuję się wypoczęty i szybko się rozkręciłem. Na pewno ta przerwa miała jakiś wpływ na moją dyspozycję i najbliższy test powie całą prawdę. W tym roku postanowiłem zmienić coś w sposobie testowania możliwości. Zimą będę wykonywał Ramp Testy na Zwifcie a w sezonie test na moc krytyczną składający się z pięciu prób czasowych. Jestem wypoczęty ale daję sobie jeszcze trzy dni na adaptację i przystępuję do testu.
Waga w ostatnim tygodniu:

Po przerwie przybyło kilkaset gram ale w tym momencie nie ma to znaczenia.
Obciążenie treningowe:

Po kilku słabych tygodniach wartość CTL Spadła do 25 i to minimalny poziom z jakiego startuję. Przez najbliższe tygodnie będzie niskie CTL a później zacznie przyjmować coraz większe wartości.
Waga w ostatnim tygodniu:

Po przerwie przybyło kilkaset gram ale w tym momencie nie ma to znaczenia.
Obciążenie treningowe:

Po kilku słabych tygodniach wartość CTL Spadła do 25 i to minimalny poziom z jakiego startuję. Przez najbliższe tygodnie będzie niskie CTL a później zacznie przyjmować coraz większe wartości.
Trenażer 3
Niedziela, 13 grudnia 2020 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | 151151 ( 77%) | HRavg | 137( 70%) |
| Kalorie: | 820kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dłuższy i mocniejszy trening. Jestem jeszcze przed testem FTP i dobrałem obciążenie zupełnie na oko. Po sobotnim treningu dosyć dobrze się zregenerowałem mimo, że nie minęła nawet doba. Czułem się całkiem nieźle i nie miałem obaw które towarzyszyły mi wcześniej, że zbyt wcześnie i mocno po przerwie zaczynam trenować. Zaryzykowałem i wybrałem po raz kolejny trasę na Watopi tym razem taką która w rzeczywistości mi odpowiada czyli z dużą ilością przewyższeń. Bez najmniejszych problemów byłem w stanie trzymać kadencję ponad 90 po każdej zmianie obciążenia. Pod koniec trochę czułem już tyłek ale wziąłem chyba najgorsze spodenki jakie posiadam i dlatego nie byłem tym faktem zdziwiony. Powoli jestem gotowy na test mocy który mam nadzieję pokaże w jakim miejscu jestem.
Trenażer 2
Sobota, 12 grudnia 2020 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:12 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 131131 ( 67%) | HRavg | 120( 61%) |
| Kalorie: | 509kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Drugi trening w ciągu dnia. Luźna jazda na trenażerze korzystanie wpłynęła na proces regeneracji po porannych ćwiczeniach. Po raz pierwszy nie miałem żadnych problemów ze Zwiftem, zmieniłem trasę oraz dla odmiany skorzystałem z Internetu mobilnego zamiast Wifi które potrafi zgubić sygnał chociaż jeszcze mi się to nie zdarzyło. Po środowej jeździe gdzie miałem problem z kadencją zmieniłem kilka ustawień oraz założyłem inną oponę i wskazania mocy były bardziej równe co pozwoliło trzymać wyższą kadencję. Czas szybko leciał i dorzuciłem dodatkowe 10 minut. Noga kreci coraz lepiej ale organizm wciąż nie jest przystosowany do wysiłku i reaguje wysokim tętnem. Pewnie minie trochę czasu zanim się to unormuje.







