Podsumowanie 6 tygodnia 2021
Niedziela, 14 lutego 2021 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:30 | min/km: | |
| Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | ||||
Jeszcze tydzień temu myślałem, że uda się odpocząć i zrzucić część obowiązków z głowy ale stało się zupełnie odwrotnie, doszły kolejne z którymi musiałem się zmierzyć. Uważam to za kolejne kłody pod nogami które należy przeszkodzić. W sumie całkiem nieźle poradziłem sobie w tej sytuacji. Po raz kolejny udowodniłem sobie, że nie trzeba od razu rezygnować ze wszystkiego gdy pojawiają się problemy, wystarczy tylko wprowadzić drobne zmiany i na wszystko znajduje się czas i siły. Życie pisze własny scenariusz i ostatnie lata pokazują, że nie warto robić jakiś długofalowych planów które zazwyczaj nie wypalają. Cały czas trzymam się ustalonych wcześniej wytycznych i dlatego udaje mi się wszystko pogodzić. Dodatkowe obowiązki wpłynęły na jakość treningów. Przy małej ilości czasu jak poświęcam na trening skupiam się na jakości. Tylko wtedy nie będzie to miało dużego odzwierciedlenia w dyspozycji w sezonie. W sumie zrealizowałem wszystkie treningi w ostatnim tygodniu i zarazem w trzytygodniowym cyklu. Wielkiego progresu zapewne nie ma ale na razie nie będę tego sprawdzał. Od ostatniego bardzo dokładnego testu minęły zaledwie 3 tygodnie, to zbyt mało czasu na kolejne wymagające sprawdziany.
1.Waga w ostatnim tygodniu:

Od dłuższego czasu nie pojawiły się większe wahania wagi. Taka sytuacja ma swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że gdy waga się wahała to wahała się również moja forma. Minus tej sytuacji jest taki, że stabilizacja nastąpiła na dosyć wysokiej wadze, do startowej wciąż brakuje 2 kilogramy.
2.Obciążenie treningowe:

Trzeci tydzień z rzędu wykręciłem około 370 TSS. Wartości ATL wahały się nieznacznie a CTL nieco wzrosło. Na razie ujemne TSB mi nie przeszkadza ale gdy taki stan będzie się utrzymywał dłużej to pewnie pojawi się zmęczenie.
3.Najlepsze wartości mocy:

Najlepsze wartości mocy były analogiczne jak w poprzednim tygodniu. Niektóre z nich były nieco wyższe, inne niższe ale jakiś wyraźnych różnic nie było.
4.Dane liczbowe:

1.Waga w ostatnim tygodniu:

Od dłuższego czasu nie pojawiły się większe wahania wagi. Taka sytuacja ma swoje plusy i minusy. Plusem jest to, że gdy waga się wahała to wahała się również moja forma. Minus tej sytuacji jest taki, że stabilizacja nastąpiła na dosyć wysokiej wadze, do startowej wciąż brakuje 2 kilogramy.
2.Obciążenie treningowe:

Trzeci tydzień z rzędu wykręciłem około 370 TSS. Wartości ATL wahały się nieznacznie a CTL nieco wzrosło. Na razie ujemne TSB mi nie przeszkadza ale gdy taki stan będzie się utrzymywał dłużej to pewnie pojawi się zmęczenie.
3.Najlepsze wartości mocy:

Najlepsze wartości mocy były analogiczne jak w poprzednim tygodniu. Niektóre z nich były nieco wyższe, inne niższe ale jakiś wyraźnych różnic nie było.
4.Dane liczbowe:

Trenażer 37
Sobota, 13 lutego 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | 148148 ( 75%) | HRavg | 128( 65%) |
| Kalorie: | 595kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Drugim treningiem była tradycyjna około godzinna jazda na trenażerze z ćwiczeniami polegającymi na zmniejszaniu lub zwiększaniu kadencji w określonym czasie. Jakoś specjalnie mi się nie chciało ale miałem czas z czym zazwyczaj jest różnie i dlatego wolałem tego nie marnować. Innym plusem było to, że mogłem skrócić niedzielny, nudny trening tlenowy. W tym wypadku nie było żadnych problemów, od początku do końca noga podawała, bez problemu utrzymywałem założoną kadencję. Utrzymałem dobrą jakość treningów na czym mi zależało najbardziej.








Siłownia 24
Sobota, 13 lutego 2021 Kategoria Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:10 | min/km: | |
| Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary | |||
Pierwszy z dwóch treningów zaplanowanych na ten dzień. Jakoś nie umiałem się zmobilizować do treningu i przystąpiłem do niego później niż zazwyczaj. Jak już się zebrałem to jakoś poszło. Rozgrzewka przeleciała szybko ale chyba mogłem wykonać ją lepiej bo podczas pierwszych ćwiczeń ogólnorozwojowych czułem dyskomfort. Mimo to nie zweryfikowałem obciążenia jakie wykorzystałem podczas ćwiczeń na nogi. W porównaniu do poprzedniego treningu doszło 5 kilogramów. Dołożyłem także jedną serię ćwiczeń wydłużając czas przerw między nimi. Podczas ostatniego ćwiczenia zostałem przy obciążeniu, ilości serii i powtórzeń zastosowanych podczas poprzednich treningów. Po treningu jeszcze dodatkowo 30 minut odgarniania nagromadzonego śniegu.


Regeneracja
Piątek, 12 lutego 2021 Kategoria Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:26 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | -8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 219kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Narciarstwo | |||
Nietypowy dzień regeneracyjny. Znajomi wyciągnęli mnie na narty. Nie miałem nic do stracenia i nawet nie protestowałem. Problematyczny okazał się jednak mój sprzęt pochodzący jeszcze z dawnej ery, wyprodukowany w państwie którego nie ma już na mapie. Dzisiejsze narty znacznie różnią się od tych jakie posiadam, są zarówno krótsze jak i posiadają odpowiednie krawędzie. Na nartach nie byłem dobre 5 lat i już zapomniałem jak się zjeżdża. Na stoku było jednak mało ludzi i miałem duże pole manewru. Pierwsze zjazdy to była zwykła padaka w moim wykonaniu, obyło się na szczęście bez gleby. Dopiero ostatnie trzy zjazdy wyglądały lepiej. Podczas ostatniego już zjeżdżałem bardziej odważnie, źle oceniłem swoje możliwości i musiałem awaryjnie hamować. Podczas ostrego hamowania urwało się wiązanie w prawej narcie. Na tym skończyła się moja jazda na ten dzień. Nie żałuję ale na razie nie planuję kolejnych, abym mógł się wyszaleć na stoku potrzebuję lepszego sprzętu i nie wiem czy taki zakup jest opłacalny.
Trenażer 36
Czwartek, 11 lutego 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:35 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | 174174 ( 89%) | HRavg | 141( 72%) |
| Kalorie: | 1090kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kolejny szybki trening po pracy. Czasu znowu było mało i musiałem możliwie szybko zebrać się na trening. Nie było to takie łatwe i dopiero po 15 rozpocząłem trening co oznaczało, że nie miałem żadnego czasu w zapasie. Na tym treningu skupiłem się na zmiennej kadencji a zarazem powtórzeniach w 5 strefie mocy. Noga od początku była całkiem niezła, bez problemu utrzymywałem założoną kadencję. Problem pojawił się w momencie gdy miałem obniżyć kadencję do 80, tutaj zaczęło się tradycyjne szukanie optymalnego przełożenia. Mimo dobrej nogi miałem problem z regeneracją po powtórzeniach. Przy każdym dodatkowo musiałem metodą prób i błędów dobierać przełożenie. Tym razem robiłem to z wyczuciem i jakoś to wyglądało. Nie mając żadnego zapasu treningowego nie wydłużyłem treningu kończąc na założonej liczbie TSS. Bardzo męczy mnie jazda na niskiej kadencji, z wysoką nie ma problemu i będę musiał chyba zwiększyć ilość czasu na niskich kadencjach aby nie odbiło się to na jakości pokonywania podjazdów a szczególnie ścianek gdzie niska kadencja jest na porządku dziennym.








Siłownia 23
Środa, 10 lutego 2021 Kategoria Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:10 | min/km: | |
| Pr. maks.: | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | 116116 ( 59%) | HRavg | 83( 42%) | |
| Kalorie: | 200kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary | |||
Trening siłowy z kilkoma modyfikacjami. Pierwszą z nich była nietypowa godzina, drugą zmiana partii nad którymi pracowałem a trzecią inna konfiguracja ćwiczeń. Późna godzina rozpoczęcia treningu wpłynęła na motywację i koncentrację która była dużo gorsza niż zazwyczaj. Udało się odpowiednio przeprowadzić rozgrzewkę i wykonać ćwiczenia ogólnorozwojowe. Schody rozpoczęły się w momencie ćwiczeń z ciężarami. Musiałem zmodyfikować obciążenie oraz ilość powtórzeń w seriach bo miałem problem z wykonaniem zaplanowanej ilości a nie chciałem rezygnować z żadnego ćwiczenia. Jakoś udało się przeskoczyć wszystkie problemy i nie musiałem skracać treningu.


Miasto 6
Wtorek, 9 lutego 2021 Kategoria 0-50, Miasto, Zima, Zima 2021
| Km: | 47.00 | Km teren: | 16.00 | Czas: | 02:12 | km/h: | 21.36 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 3.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 930kcal | Podjazdy: | 280m | Sprzęt: Hercules | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trenażer 35
Wtorek, 9 lutego 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:45 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | 165165 ( 84%) | HRavg | 150( 76%) |
| Kalorie: | 1333kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Nowy tydzień przyniósł kolejne wyzwania które spowodowały niewielkie zmiany w planie treningowym. Musiałem się sprężyć po pracy bo miałem czas do 16:30 i w ostatniej chwili rozpocząłem trening i udało się go zrealizować bez przeszkód. Trening był jak zwykle wymagający. Na szczęście już podczas rozgrzewki czułem, że nogi pracują jak należy. Drobne problemy pojawiły się w momencie gdy szukałem najbardziej optymalnego przełożenia pozwalającego generować założoną moc przy kadencji około 100 a później 90. Za każdym razem chwilę mieszałem przełożeniami zanim trafiłem na to odpowiednie. Tradycyjnie wybrałem trasę z podjazdem pod Alpe. Tym razem nieco wydłużyłem dojazd do samego podjazdu próbując nieznaną mi jeszcze funkcję zawracania na trasie. Dzięki temu dojechałem do podjazdu już w trakcie pierwszego 20 minutowego powtórzenia na 90 % FTP. Sam podjazd zleciał szybko, pokonałem go w czasie krótszym niż ostatnio o kilka sekund. Będąc na szczycie dopiero zacząłem ostatnie powtórzenie i dzięki poznanej funkcji zawracania nie musiałem cały czas cisnąć na zjeździe. Trochę przespałem moment zawracania i nie dojechałem pod raz drugi do szczytu przed końcem powtórzenia. Brakowało jednak niewiele i postanowiłem dojechać. Byłem zmęczony po treningu i 10 minut spokojnego rozjazdu dłużyło mi się strasznie.








Podsumowanie 5 tygodnia 2021
Niedziela, 7 lutego 2021 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
| Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | ||||
Jeśli ostatnio zastanawiałem się czy można mieć więcej spraw na głowie i obowiązków mimo ciągle brakującego czasu to w ostatnim tygodniu przekonałem się, że tak. Dodatkowe obowiązki wpłynęły m.in. na podzielność uwagi podczas treningów. Nie jest to dobre rozwiązanie ale musiałem się z tym pogodzić bo w innym wypadku ilość treningów by spadła a zarazem zniknęła regularność która w moim wypadku zwykle jest na wysokim poziomie. W kwestii treningów nie wprowadziłem żadnej rewolucji. Objętość i intensywność sesji była na zbliżonym poziomie, bardzo podobna ilość TSS. Ze względu na dodatkowe obowiązki spadła jakość treningów, na tym się skupiałem w ostatnim czasie i to była jedyna szansa aby przy tej ilości treningów osiągnąć poziom sportowy pozwalający na bezproblemowe pokonywanie tras wyścigów lub długich, wymagających tras treningowych. W najbliższym czasie chciałbym wrócić do tego i podnieść jakość treningów do poziomu jaki był w styczniu.
1.Waga w ostatnim tygodniu:

Kolejny raz większych zmian nie było.
2.Obciążenie treningowe:

Podobnie jak we wcześniejszym cyklu nie zwiększyłem ilości TSS w drugim tygodniu. Plan zakładał jedną aktywność więcej ale brakło na to czasu i musiałem brakujące TSS rozłoży© równomiernie na pozostałe treningi co udało się idealnie. Przy takim stanie Nastąpił dalszy wzrost CTL które w końcu tygodnia osiągnęło wartość 40. Czas potrzebny na regenerację wahał się w zależności od dnia i intensywności treningu. TSB z kolei ustabilizowało się na poziomie około -20.
3.Najlepsze wartości mocy:

Podobnie jak wcześniej najlepsze moce w większości czasów pochodzą z powtórzeń w konkretnych strefach. Ich wartości są porównywalne z tymi z poprzedniego tygodnia.
4.Dane liczbowe:

Większość danych było bardzo zbliżonych do poprzedniego tygodnia.
1.Waga w ostatnim tygodniu:

Kolejny raz większych zmian nie było.
2.Obciążenie treningowe:

Podobnie jak we wcześniejszym cyklu nie zwiększyłem ilości TSS w drugim tygodniu. Plan zakładał jedną aktywność więcej ale brakło na to czasu i musiałem brakujące TSS rozłoży© równomiernie na pozostałe treningi co udało się idealnie. Przy takim stanie Nastąpił dalszy wzrost CTL które w końcu tygodnia osiągnęło wartość 40. Czas potrzebny na regenerację wahał się w zależności od dnia i intensywności treningu. TSB z kolei ustabilizowało się na poziomie około -20.
3.Najlepsze wartości mocy:

Podobnie jak wcześniej najlepsze moce w większości czasów pochodzą z powtórzeń w konkretnych strefach. Ich wartości są porównywalne z tymi z poprzedniego tygodnia.
4.Dane liczbowe:

Większość danych było bardzo zbliżonych do poprzedniego tygodnia.
Trenażer 34
Niedziela, 7 lutego 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:00 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 9.0°C | HRmax: | 156156 ( 80%) | HRavg | 138( 70%) |
| Kalorie: | 2188kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Tydzień tradycyjnie zakończyłem treningiem tlenowym który trwał dokładnie 3 godziny. Tak długo jeszcze w tym roku nie siedziałem na trenażerze. Bałem się, że nie wytrzymam tyle ale było inaczej i jedyną barierą jaka okazała się nie do przejścia była wyliczona dokładnie na 3 godziny ilość picia i jedzenia. Przed treningiem trochę czasu straciłem na szukanie licznika i czujnika tętna które gdzieś posiałem po wczorajszym treningu. Licznik został przy rowerze a czujnik musiałem wykorzystać rezerwowy. Opóźniło to nieco trening ale miałem zapas czasowy i nie musiałem go skracać. Na starcie znowu problemy z połączeniem internetowym a także warunkami treningowymi. Na starcie było ledwie 5 stopni, w tak niskiej temperaturze jeszcze nie trenowałem. Mój sprzęt a konkretnie komputer w takich warunkach może działać niepoprawnie i być może stąd aż dwa razy Zwift się zawiesił. Później już problemów z oprogramowaniem nie było. Po kilku minutach rozgrzewki czułem się już lepiej, nogi się rozkręciły. Nigdy nie lubiłem długich, równych i nudnych jazd pod dachem i nic w tym aspekcie się nie zmieniło. Przy Zwifcie czas szybciej leci, dodatkowo wprowadziłem ćwiczenia na zmiennej kadencji. Na zmianę było to kilkanaście sekund na stojąco z niską kadencją a następnie minuta z wyższym rytmem. Im dalej w las tym wydłużałem czas jazdy na stojąco i doszedłem do 40 sekund. To wystarczyło aby odciążyć cztery litery. Nawet nie wiem kiedy minęły 3 godziny. Czułem, że dałbym radę wytrzymać więcej ale nie byłem na to przygotowany, brakowało mi już jedzenia i picia a czas też nie był sprzymierzeńcem. Jak na początek lutego jestem na dobrym torze którym mam nadzieję dojadę do startu sezonu.












