Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Trenażer 1

Wtorek, 26 listopada 2019 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2020
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:30 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 13.0°C HRmax: 121121 ( 62%) HRavg 109( 55%)
Kalorie: 175kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Szybki test trenażera. Przystosowałem stare koło do jazdy ale pojawił się problem, podczas jazdy odkręcił się bębenek mimo dokręcenia z odpowiednią siłą. Okazało się, że piasta już nie przyjmie bębenka a sam bębenek również jest już wyrobiony i nie nadaje się nawet do serwisu a innego pasującego do tego koła nie mam, chyba, że na 7 rzędów a taki w żaden sposób nie pasuje do 11 rzędowego napędu i musiałem wykorzystać inne koło. Wykresy z jazdy przypominały EKG, chwilowe skoki mocy czy prędkości były spore.

Siłownia 9

Wtorek, 26 listopada 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: 122122 ( 62%) HRavg 81( 41%)
Kalorie: 130kcal Podjazdy: m Aktywność: Ciężary
Spokojniejszy trening z dłuższymi przerwami pomiędzy seriami ćwiczeń. Obciążenia jakie zastosowałem również były nieco mniejsze niż ostatnim razem.

Miasto 31

Poniedziałek, 25 listopada 2019 Kategoria blisko domu, Miasto, Samotnie, Szosa
Km: 63.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:50 km/h: 22.24
Pr. maks.: 46.00 Temperatura: 9.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1250kcal Podjazdy: 900m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze

Podsumowanie 48 tygodnia 2019

Niedziela, 24 listopada 2019 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
W ostatnim tygodniu nic ciekawego się nie wydarzyło. Utrzymałem regularność, nieco zwiększyłem obciążenie treningowe co znacząco wpłynęło na proces regeneracji po treningowej. Walczyłem z drobnym przeziębieniem ale nie było to na tyle poważne aby zakłócić reżim treningowy. Wszystko na razie idzie w dobrą stronę.
1.Waga w ostatnim tygodniu:

Wahania wagi były większe niż we wcześniejszych tygodniach.
2.Obciążenie treningowe:

Wartości CTL w dalszym ciągu idą w dół. Różnice nie są już tak duże jak wcześniej i z pułapu około 35 zaczynam już właściwe treningi przed sezonem.
3.Czas aktywności:

4.Wstępny rozpis na 49 tydzień 2019:

Zaczynam drugi etap przygotowań do sezonu. Na początek kilka dni luzu a następnie test FTP i od następnego tygodnia już treningi z wykorzystaniem trenażera. Wszystko zgodnie z rozpiską i ważna będzie suma TSS w kolejnych tygodniach.

Marszobieg 10

Niedziela, 24 listopada 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
Km: 19.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:10 min/km: 6:50
Pr. maks.: Temperatura: 11.0°C HRmax: 178178 ( 91%) HRavg 147( 75%)
Kalorie: 1098kcal Podjazdy: 690m Aktywność: Bieganie
Znowu super pogoda ale tym razem gorsze samopoczucie. Nie było dziś werwy ale motywacja jest na tyle wysoka, że nie zrezygnowałem z treningu. Zgodnie z założeniami wydłużyłem czas biegu do 6 minut. Początek tradycyjnie ciężki, z każdą chwilą było lepiej ale czułem, że nogi są słabe i dlatego trasa jaką wymyśliłem miała być łatwa. Po kilkunastu minutach stwierdziłem, że być może dzisiaj jest ostatnia szansa na brak śniegu na wyższych szczytach, zmieniłem zdanie i ruszyłem w góry. Na Cyberniok wdrapałem się szybciej niż dwa tygodnie temu o prawie 30 sekund, pod Szyndzielnię również w niezłym tempie. Potem zaczęły się schody. Skręciłem w nieznaną ale nieźle wyglądającą na mapie drogę. Nawierzchni była raz lepsza, raz gorsza, były odcinki z solidnym błotem ale i też zupełnie suche fragmenty. Wybrałem najlepiej wyglądającą drogę, jak się okazało była dłuższa i niezbyt dobrze oznaczona przez co przegapiłem jeden skręt i gdy dotarłem do miejsca w którym kończy się droga musiałem zawrócić. Trafiłem na właściwy szlak i znowu raz lepszą raz gorszą, momentami bardzo stromą prowadzącą w dół drogą dotarłem na Wielką Łąkę. Ostatnie 7 kilometrów pokonałem już bardzo dobrym tempem. Na sam koniec zrobiło się ciepło ale nie zdecydowałem się na rozebranie chociażby rękawiczek.

Trening 3

Sobota, 23 listopada 2019 Kategoria b'Twin 2019, Samotnie, Szosa, Zima, Zima 2020
Km: 54.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:56 km/h: 27.93
Pr. maks.: 62.00 Temperatura: 4.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 955kcal Podjazdy: 400m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny raz musiałem trochę pokombinować aby wygospodarować odpowiednią ilość czasu na trening. Warunki rano były niesprzyjające, mgła i temperatura poniżej 0. Na pól godziny przed wyjazdem były 3 stopnie a gdy się zbierałem to już 6 a wyjeżdżając 7. Nie miałem problemu z doborem ubioru, prognozy temperaturowe również sprawdziłem, trasę miałem w głowie i tym razem prognozy mówiły o bardzo zbliżonych warunkach na całej trasie. Początek był z wiatrem więc szybko dojechałem do Międzyrzecza i skierowałem się tym razem prosto na Ligotę by sprawdzić postęp prac drogowych na odcinku Międzyrzecze-Ligota. Poza postojem na wahadle przed skrzyżowaniem z drogą na Rudzice cały odcinek przejechałem sprawnie po równym asfalcie. Niestety o warunkach prognozowanych nie było mowy i mgła która była w Bielsku rano utrzymywała się dalej i od Ligoty temperatura leciała mocno w dół a dodatkowo pojawił się nieprzyjemny północno-wschodni wiatr. Przyjemna jazda powoli zamieniła się w męczarnie, najgorzej było zabezpieczyć ręce które po prostu marzły i chcąc wyciągnąć coś do zjedzenia musiałem się zatrzymać. W sumie około godzinę męczyłem się w tych trudnych warunkach i od Bestwiny już było coraz cieplej i przyjemność z jazdy wróciła. Noga podawała całkiem nieźle, nawet na podjazdach czułem się dobrze. Całą trasę pokonałem z bardzo zbliżoną kadencją wynoszącą ponad 90. Jakby mi ktoś powiedział jakiś czas temu, że w listopadzie będę jeździł na takim poziomie i z przyjemnością to chyba bym nie uwierzył. Zwykle wtedy walczyłem o przetrwanie każdego treningu i czekałem na wiosnę i poprawę pogody i formy.

Przygotowanie sprzętu

Piątek, 22 listopada 2019 Kategoria Inne
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Po dobraniu odpowiednich ciuchów kolejnym krokiem jest przygotowanie sprzętu do jazdy. Istnieją czynności które wykonuję raz w tygodniu jak i takie które należy wykonać przed każdą jazdą. Zwykle zaczynam od przygotowania bidonów, licznika ( stan baterii, pamięci i łączności z czujnikami), obecności zapasowej dętki, kluczy a także gotówki, telefonu i dokumentu tożsamości ze zdjęciem oraz odpowiedniej ilości jedzenia. Jak to wszystko jest gotowe to przechodzę do sprawdzenia technicznego roweru. Pierwszą czynnością jest sprawdzenie ogumienia oraz ciśnienia. Następnie sprawdzam czy zaciski trzymają koła odpowiednio mocno. Kolejnym krokiem jest sprawdzenie hamulców ( siły hamowania, symetryczności łapania obręczy i precyzyjności. Następnie stwierdzam czy na suporcie lub sterach nie ma luzów a na koniec sprawdzam przerzutki. Jeżeli wszystko działa dobrze lub niewielkie problemy ze sprzętem nie będą mieć wpływu na bezpieczeństwo jazdy przechodzę do ostatniego punktu którym jest rozgrzewka przedtreningowa. Są to czynności pobudzające mięśnie do pracy. Po rozgrzewce ubieram przygotowane wcześniej ciuchy, sprawdzam czy wszystko mam i mogę jechać. Czynności serwisowe wykonywane raz w tygodniu mają wpłynąć na żywotność a także poprawność działania poszczególnych elementów roweru. Wówczas dokładnie czyszczę napęd i hamulce, sprawdzam stan łańcucha, tylnej przerzutki oraz jakość pracy obu przerzutek, jak nie działają jak należy to je reguluję. Dokładny serwis roweru wraz ze sprawdzeniem stanu wszystkich łożysk, linek, pancerzy, klamkomanetek czy dokręcania wszystkich śrub. Jakąkolwiek wadę, niepoprawne działanie staram się od razu skorygować lub w miarę możliwości wymienić wadliwą część. Celem tego serwisu jest także stwierdzenie czy w najbliższym czasie nie trzeba wymienić jakiejś części i ewentualne jej nabycie. Dokładny serwis zdarza mi się przeprowadzić częściej niż raz w miesiącu np. Przed ważnymi zawodami. Takie podejście w 2019 roku pozwoliło znacznie zmniejszyć ilość defektów sprzętowych których większość wcześniej miała miejsce podczas zawodów.

Basen 3

Piątek, 22 listopada 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Pływanie
Wiele rzeczy złożyło się na fakt, ze zdecydowałem się wykorzystać dzień urlopu. To pozwoliło na wizytę na basenie o takiej porze, że nie było praktycznie nikogo i spokojnie mogłem popływać a także zrobić kilka wejść do sauny. Idealna regeneracja przed kolejnym weekendem.

Siłownia 8

Czwartek, 21 listopada 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:30 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: 19.0°C HRmax: 113113 ( 57%) HRavg 85( 43%)
Kalorie: 231kcal Podjazdy: m Aktywność: Ciężary
Z pierwszej wizyty w profesjonalnej siłowni musiałem z kilku niezależnych ode mnie powodów zrezygnować i zdecydowałem się na kolejny trening w domu. Wdrożyłem kolejne ćwiczenia i w tym celu trenowałem aż w trzech pomieszczeniach. Po rozgrzewce w ciepłych warunkach przystąpiłem do treningu na orbitreku. Po 15 minutach ćwiczeń na zmiennym obciążeniu przeniosłem się do garażu gdzie trzymam cięższe obciążniki do sztangi. Trzy szybie serie martwego ciągu i wróciłem do właściwego pomieszczenia gdzie zwykle ćwiczę i kolejne dobrze znane ćwiczenia na różne partie mięśni. Pod koniec czułem już wyraźne zmęczenie, obciążenie jakie dobrałem było trochę za wysokie i dlatego musiałem znowu bardziej przyłożyć się do regeneracji.

Marszobieg 9

Środa, 20 listopada 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
Km: 14.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:32 min/km: 6:34
Pr. maks.: Temperatura: 9.0°C HRmax: 173173 ( 88%) HRavg 140( 71%)
Kalorie: 770kcal Podjazdy: 320m Aktywność: Bieganie
Znowu szybko się zebrałem i w pośpiechu zapomniałem o odblasku aby być lepiej widocznym po ciemku. Na szczęście szybko się zorientowałem nim jeszcze wyszedłem z domu. Czułem się zupełnie inaczej niż dzień wcześniej, dominowało zmęczenie a dodatkowo nie umiałem się odpowiednio rozgrzać i początek był naprawdę ciężki. Po kilkunastu minutach wszedłem na właściwe obroty i męczarnia zmieniała się w przyjemność. Nie miałem w głowie żadnej trasy i obrałem kierunek Dębowiec. Doszedłem do takiego etapu, że znacznie dłużej biegnę niż idę i na razie nie odczuwam żadnych dolegliwości które dominowały przy mojej poprzedniej zabawie w bieganie. Dosyć szybko mijał czas i w pewnym momencie zdecydowałem się zawrócić aby nie błądzić gdzieś w lesie po cieku na nieznanych szlakach. Po powrocie do Wapienicy podążyłem jeszcze w kierunku Zapory i inną drogą w kierunku domu. Tempo było na tyle dobre, że musiałem jeszcze dołożyć dwie krótkie pętelki aby zaliczyć 90 minutowy trening. Warunki podczas biegu były dla mnie idealne, a w lesie można było zaczerpnąć świeżego górskiego powietrza, bardzo tego potrzebowałem.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 12971 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 15106 km
Evo 2 9901 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum