Trenażer 1
Wtorek, 26 listopada 2019 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2020
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:30 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 121121 ( 62%) | HRavg | 109( 55%) |
| Kalorie: | 175kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze | |||
Szybki test trenażera. Przystosowałem stare koło do jazdy
ale pojawił się problem, podczas jazdy odkręcił się bębenek mimo dokręcenia z
odpowiednią siłą. Okazało się, że piasta już nie przyjmie bębenka a sam bębenek
również jest już wyrobiony i nie nadaje się nawet do serwisu a innego
pasującego do tego koła nie mam, chyba, że na 7 rzędów a taki w żaden sposób
nie pasuje do 11 rzędowego napędu i musiałem wykorzystać inne koło. Wykresy z
jazdy przypominały EKG, chwilowe skoki mocy czy prędkości były spore.
Siłownia 9
Wtorek, 26 listopada 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | min/km: | |
| Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | 122122 ( 62%) | HRavg | 81( 41%) | |
| Kalorie: | 130kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary | |||
Spokojniejszy trening z dłuższymi przerwami pomiędzy seriami
ćwiczeń. Obciążenia jakie zastosowałem również były nieco mniejsze niż ostatnim
razem.
Miasto 31
Poniedziałek, 25 listopada 2019 Kategoria blisko domu, Miasto, Samotnie, Szosa
| Km: | 63.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:50 | km/h: | 22.24 |
| Pr. maks.: | 46.00 | Temperatura: | 9.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1250kcal | Podjazdy: | 900m | Sprzęt: Zimówka | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Podsumowanie 48 tygodnia 2019
Niedziela, 24 listopada 2019 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
| Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | ||||
W ostatnim tygodniu nic ciekawego się nie wydarzyło. Utrzymałem regularność, nieco zwiększyłem obciążenie treningowe co znacząco wpłynęło na proces regeneracji po treningowej. Walczyłem z drobnym przeziębieniem ale nie było to na tyle poważne aby zakłócić reżim treningowy. Wszystko na razie idzie w dobrą stronę.
1.Waga w ostatnim tygodniu:

Wahania wagi były większe niż we wcześniejszych tygodniach.
2.Obciążenie treningowe:

Wartości CTL w dalszym ciągu idą w dół. Różnice nie są już tak duże jak wcześniej i z pułapu około 35 zaczynam już właściwe treningi przed sezonem.
3.Czas aktywności:

4.Wstępny rozpis na 49 tydzień 2019:

Zaczynam drugi etap przygotowań do sezonu. Na początek kilka dni luzu a następnie test FTP i od następnego tygodnia już treningi z wykorzystaniem trenażera. Wszystko zgodnie z rozpiską i ważna będzie suma TSS w kolejnych tygodniach.
1.Waga w ostatnim tygodniu:

Wahania wagi były większe niż we wcześniejszych tygodniach.
2.Obciążenie treningowe:

Wartości CTL w dalszym ciągu idą w dół. Różnice nie są już tak duże jak wcześniej i z pułapu około 35 zaczynam już właściwe treningi przed sezonem.
3.Czas aktywności:

4.Wstępny rozpis na 49 tydzień 2019:

Zaczynam drugi etap przygotowań do sezonu. Na początek kilka dni luzu a następnie test FTP i od następnego tygodnia już treningi z wykorzystaniem trenażera. Wszystko zgodnie z rozpiską i ważna będzie suma TSS w kolejnych tygodniach.
Marszobieg 10
Niedziela, 24 listopada 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
| Km: | 19.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:10 | min/km: | 6:50 |
| Pr. maks.: | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 178178 ( 91%) | HRavg | 147( 75%) | |
| Kalorie: | 1098kcal | Podjazdy: | 690m | Aktywność: Bieganie | |||
Znowu super pogoda ale tym razem gorsze samopoczucie. Nie
było dziś werwy ale motywacja jest na tyle wysoka, że nie zrezygnowałem z
treningu. Zgodnie z założeniami wydłużyłem czas biegu do 6 minut. Początek
tradycyjnie ciężki, z każdą chwilą było lepiej ale czułem, że nogi są słabe i dlatego
trasa jaką wymyśliłem miała być łatwa. Po kilkunastu minutach stwierdziłem, że
być może dzisiaj jest ostatnia szansa na brak śniegu na wyższych szczytach, zmieniłem
zdanie i ruszyłem w góry. Na Cyberniok wdrapałem się szybciej niż dwa tygodnie
temu o prawie 30 sekund, pod Szyndzielnię również w niezłym tempie. Potem zaczęły
się schody. Skręciłem w nieznaną ale nieźle wyglądającą na mapie drogę. Nawierzchni
była raz lepsza, raz gorsza, były odcinki z solidnym błotem ale i też zupełnie
suche fragmenty. Wybrałem najlepiej wyglądającą drogę, jak się okazało była dłuższa
i niezbyt dobrze oznaczona przez co przegapiłem jeden skręt i gdy dotarłem do
miejsca w którym kończy się droga musiałem zawrócić. Trafiłem na właściwy szlak
i znowu raz lepszą raz gorszą, momentami bardzo stromą prowadzącą w dół drogą
dotarłem na Wielką Łąkę. Ostatnie 7 kilometrów pokonałem już bardzo dobrym
tempem. Na sam koniec zrobiło się ciepło ale nie zdecydowałem się na rozebranie
chociażby rękawiczek.
Trening 3
Sobota, 23 listopada 2019 Kategoria b'Twin 2019, Samotnie, Szosa, Zima, Zima 2020
| Km: | 54.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:56 | km/h: | 27.93 |
| Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 4.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 955kcal | Podjazdy: | 400m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Kolejny raz musiałem trochę pokombinować aby wygospodarować odpowiednią
ilość czasu na trening. Warunki rano były niesprzyjające, mgła i temperatura
poniżej 0. Na pól godziny przed wyjazdem były 3 stopnie a gdy się zbierałem to
już 6 a wyjeżdżając 7. Nie miałem problemu z doborem ubioru, prognozy temperaturowe
również sprawdziłem, trasę miałem w głowie i tym razem prognozy mówiły o bardzo
zbliżonych warunkach na całej trasie. Początek był z wiatrem więc szybko
dojechałem do Międzyrzecza i skierowałem się tym razem prosto na Ligotę by sprawdzić
postęp prac drogowych na odcinku Międzyrzecze-Ligota. Poza postojem na wahadle
przed skrzyżowaniem z drogą na Rudzice cały odcinek przejechałem sprawnie po
równym asfalcie. Niestety o warunkach prognozowanych nie było mowy i mgła która
była w Bielsku rano utrzymywała się dalej i od Ligoty temperatura leciała mocno
w dół a dodatkowo pojawił się nieprzyjemny północno-wschodni wiatr. Przyjemna
jazda powoli zamieniła się w męczarnie, najgorzej było zabezpieczyć ręce które
po prostu marzły i chcąc wyciągnąć coś do zjedzenia musiałem się zatrzymać. W
sumie około godzinę męczyłem się w tych trudnych warunkach i od Bestwiny już
było coraz cieplej i przyjemność z jazdy wróciła. Noga podawała całkiem nieźle,
nawet na podjazdach czułem się dobrze. Całą trasę pokonałem z bardzo zbliżoną
kadencją wynoszącą ponad 90. Jakby mi ktoś powiedział jakiś czas temu, że w
listopadzie będę jeździł na takim poziomie i z przyjemnością to chyba bym nie
uwierzył. Zwykle wtedy walczyłem o przetrwanie każdego treningu i czekałem na wiosnę
i poprawę pogody i formy.
Przygotowanie sprzętu
Piątek, 22 listopada 2019 Kategoria Inne
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
| Pr. maks.: | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | |||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | ||||
Po dobraniu odpowiednich ciuchów kolejnym krokiem jest przygotowanie sprzętu do jazdy. Istnieją czynności które wykonuję raz w tygodniu jak i takie które należy wykonać przed każdą jazdą. Zwykle zaczynam od przygotowania bidonów, licznika ( stan baterii, pamięci i łączności z czujnikami), obecności zapasowej dętki, kluczy a także gotówki, telefonu i dokumentu tożsamości ze zdjęciem oraz odpowiedniej ilości jedzenia. Jak to wszystko jest gotowe to przechodzę do sprawdzenia technicznego roweru. Pierwszą czynnością jest sprawdzenie ogumienia oraz ciśnienia. Następnie sprawdzam czy zaciski trzymają koła odpowiednio mocno. Kolejnym krokiem jest sprawdzenie hamulców ( siły hamowania, symetryczności łapania obręczy i precyzyjności. Następnie stwierdzam czy na suporcie lub sterach nie ma luzów a na koniec sprawdzam przerzutki. Jeżeli wszystko działa dobrze lub niewielkie problemy ze sprzętem nie będą mieć wpływu na bezpieczeństwo jazdy przechodzę do ostatniego punktu którym jest rozgrzewka przedtreningowa. Są to czynności pobudzające mięśnie do pracy. Po rozgrzewce ubieram przygotowane wcześniej ciuchy, sprawdzam czy wszystko mam i mogę jechać. Czynności serwisowe wykonywane raz w tygodniu mają wpłynąć na żywotność a także poprawność działania poszczególnych elementów roweru. Wówczas dokładnie czyszczę napęd i hamulce, sprawdzam stan łańcucha, tylnej przerzutki oraz jakość pracy obu przerzutek, jak nie działają jak należy to je reguluję. Dokładny serwis roweru wraz ze sprawdzeniem stanu wszystkich łożysk, linek, pancerzy, klamkomanetek czy dokręcania wszystkich śrub. Jakąkolwiek wadę, niepoprawne działanie staram się od razu skorygować lub w miarę możliwości wymienić wadliwą część. Celem tego serwisu jest także stwierdzenie czy w najbliższym czasie nie trzeba wymienić jakiejś części i ewentualne jej nabycie. Dokładny serwis zdarza mi się przeprowadzić częściej niż raz w miesiącu np. Przed ważnymi zawodami. Takie podejście w 2019 roku pozwoliło znacznie zmniejszyć ilość defektów sprzętowych których większość wcześniej miała miejsce podczas zawodów.
Basen 3
Piątek, 22 listopada 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | km/h: | 0.00 |
| Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Pływanie | |||
Wiele rzeczy złożyło się na fakt, ze zdecydowałem się wykorzystać
dzień urlopu. To pozwoliło na wizytę na basenie o takiej porze, że nie było
praktycznie nikogo i spokojnie mogłem popływać a także zrobić kilka wejść do
sauny. Idealna regeneracja przed kolejnym weekendem.
Siłownia 8
Czwartek, 21 listopada 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
| Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:30 | min/km: | |
| Pr. maks.: | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | 113113 ( 57%) | HRavg | 85( 43%) | |
| Kalorie: | 231kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary | |||
Z pierwszej wizyty w profesjonalnej siłowni musiałem z kilku
niezależnych ode mnie powodów zrezygnować i zdecydowałem się na kolejny trening
w domu. Wdrożyłem kolejne ćwiczenia i w tym celu trenowałem aż w trzech
pomieszczeniach. Po rozgrzewce w ciepłych warunkach przystąpiłem do treningu na
orbitreku. Po 15 minutach ćwiczeń na zmiennym obciążeniu przeniosłem się do
garażu gdzie trzymam cięższe obciążniki do sztangi. Trzy szybie serie martwego
ciągu i wróciłem do właściwego pomieszczenia gdzie zwykle ćwiczę i kolejne
dobrze znane ćwiczenia na różne partie mięśni. Pod koniec czułem już wyraźne zmęczenie,
obciążenie jakie dobrałem było trochę za wysokie i dlatego musiałem znowu
bardziej przyłożyć się do regeneracji.
Marszobieg 9
Środa, 20 listopada 2019 Kategoria Zima, Zima 2020
| Km: | 14.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:32 | min/km: | 6:34 |
| Pr. maks.: | Temperatura: | 9.0°C | HRmax: | 173173 ( 88%) | HRavg | 140( 71%) | |
| Kalorie: | 770kcal | Podjazdy: | 320m | Aktywność: Bieganie | |||
Znowu szybko się zebrałem i w pośpiechu zapomniałem o
odblasku aby być lepiej widocznym po ciemku. Na szczęście szybko się zorientowałem
nim jeszcze wyszedłem z domu. Czułem się zupełnie inaczej niż dzień wcześniej,
dominowało zmęczenie a dodatkowo nie umiałem się odpowiednio rozgrzać i
początek był naprawdę ciężki. Po kilkunastu minutach wszedłem na właściwe
obroty i męczarnia zmieniała się w przyjemność. Nie miałem w głowie żadnej
trasy i obrałem kierunek Dębowiec. Doszedłem do takiego etapu, że znacznie dłużej
biegnę niż idę i na razie nie odczuwam żadnych dolegliwości które dominowały
przy mojej poprzedniej zabawie w bieganie. Dosyć szybko mijał czas i w pewnym
momencie zdecydowałem się zawrócić aby nie błądzić gdzieś w lesie po cieku na
nieznanych szlakach. Po powrocie do Wapienicy podążyłem jeszcze w kierunku
Zapory i inną drogą w kierunku domu. Tempo było na tyle dobre, że musiałem
jeszcze dołożyć dwie krótkie pętelki aby zaliczyć 90 minutowy trening. Warunki
podczas biegu były dla mnie idealne, a w lesie można było zaczerpnąć świeżego
górskiego powietrza, bardzo tego potrzebowałem.







