Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Miasto 2

Wtorek, 7 stycznia 2020 Kategoria 0-50, Miasto
Km: 46.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:05 km/h: 22.08
Pr. maks.: 46.00 Temperatura: 7.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 910kcal Podjazdy: 940m Aktywność: Jazda na rowerze

Trenażer 20

Wtorek, 7 stycznia 2020 Kategoria szkoła, Zima, Zima 2020
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 12.0°C HRmax: 146146 ( 74%) HRavg 132( 67%)
Kalorie: 586kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Po ćwiczeniach siłowych przeszedłem do drugiej części treningu. Tym razem po raz pierwszy w tym roku zaplanowałem dłuższy odcinek w strefie 2. Na razie pomijałem takie treningi w planie ale im bliżej wiosny tym więcej tlenówek w rozpisce treningowej się znajdzie. Na razie z kilku powodów nie decyduje się na treningi na zewnątrz i po raz kolejny skorzystałem z trenażera. Po krótkim rozkręceniu w S1 wskoczyłem do 2 strefy i ze zmienną kadencją zrobiłem 40 minut i na koniec kolejne 10 minut w 1 strefie. Po treningu tradycyjne już rozciąganie i rolowanie mięśni.



Siłownia 19

Wtorek, 7 stycznia 2020 Kategoria Zima, Zima 2020
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:30 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: 20.0°C HRmax: 123123 ( 63%) HRavg 92( 47%)
Kalorie: 240kcal Podjazdy: m Aktywność: Ciężary
Mocne wejście w kolejny tydzień treningowy, kilkanaście ćwiczeń na górne partie mięśni. Podobnie jak poprzednim razem rozpocząłem od dokładnie tych samych ćwiczeń bez ciężarów. Zrobiłem po 5 serii i dopiero wtedy przeszedłem do trudniejszych ćwiczeń. Pierwsze zająłem się tricepsami, później kolejno bicepsami, barkami i na koniec wykonałem jedno proste ćwiczenie wzmacniające plecy. Obciążenie było dokładnie takie same jak ostatnim razem ale bardziej się zmęczyłem przy podobnej ilości serii i powtórzeń.

Trenażer 19

Poniedziałek, 6 stycznia 2020 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2020
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 11.0°C HRmax: 124124 ( 63%) HRavg 115( 58%)
Kalorie: 453kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Regeneracyjny początek tygodnia. Długo biłem się z myślami czy wybrać szosę czy trenażer, ostatecznie więcej argumentów znalazłem za tym aby wybrać trenażer. Przystąpiłem do drugiej jazdy w której chciałem wprowadzić wstawki kręcenia jedną nogą. Odrobiłem lekcje z ostatniego nieudanego podejścia i tym razem co 5 minut kręciłem po 20 sekund jedną nogą. Pierwszy raz był najcięższy, później już szło łatwiej. Aby było trudniej zwiększałem nieco obciążenie w trakcie treningu. Pierwsze powtórzenia udało się zrobić na kadencji ponad 80 a kolejne już poniżej tej wartości. Po kilku wstawkach już wiedziałem, ze prawa noga na ten moment jest ciut mocniejsza i dlatego kreci się nią łatwiej niż lewą. Nogi dzisiaj nie były takie złe i jestem gotowy na kolejne treningi jakie czekają mnie już w najbliższych dniach. W dalszym ciągu używam aplikacji z wirtualnymi trasami Rouvy. Na razie sprawdzam zagraniczne trasy, polskich jest mało a jak już to głównie płaskie. Mam kolejny cel na druga połowę najbliższego sezonu, jest to zakup kamery i nagranie kilku tras w pobliskich górach na zimowe treningi. Wyszukałem podjazd na Salmopol i już jutro go sprawdzę.


Podsumowanie 1 tygodnia 2020

Niedziela, 5 stycznia 2020 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Ostatni czas był dla mnie okresem wytężonej pracy nie tylko na treningach. Udało się zamknąć kilka spraw którymi mierzyłem się przez 2-3 miesiące. W dużej mierze pomogło to w ustaleniu planów pozasportowych na rok 2020. Wielu postanowień na nowy rok nie mam, wszedłem w niego w podobny sposób jak w ubiegłym roku, wtedy to był przymus a teraz świadomy wybór. Zrobiłem też kolejny krok w kwestii odżywiania, już w grudniu nie miałem problemów z brakami energii podczas treningów czy np. budzenia się w mocy i odczuwania głodu. To niby mały krok a wiele znaczy. W kwestii spraw około sportowych, w lutym czeka mnie profesjonalny Bike Fitting oraz drugie w moim życiu Badania Wydolnościowe. Niedługo też muszę się wziąć za budowę roweru startowego bo czas szybko biegnie, kilku detali mi jeszcze brakuje i projekt który tworzyłem będę mógł zamienić w dzieło. Zaplanowałem już wszystkie dłuższe wyjazdy na ten rok. Plan urlopowy już wstępnie rozpisałem, musze się liczyć z faktem, że rower nie jest najważniejszy i nie wszystkie dni będę mógł wykorzystać w celu np. wyjazdu na wyścig czy krótki obóz treningowy. W celach rowerowych planuje trzy wyjazdy, pierwszy w marcu na tydzień na południe Europy, wstępną koncepcje już mam ale za wcześnie aby pisać o szczegółach, drugi wyjazd zaplanowałem na Czerwiec na 3-4 dni do Czech lub na Słowację, ostatni w końcówce Sierpnia również na tydzień ale jeszcze nie wiem gdzie. Poza tym kilka krótszych wyjazdów niekoniecznie rowerowych. Musze już myśleć o tym teraz bo później ciężko będzie coś na szybko wymyślić i zrealizować z wielu powodów. Ten rok może być ostatnim w którym będę miał taką swobodę planowania i trenowania.
Wracając do ostatniego tygodnia którego celem było solidne wejście w drugi cykl treningowy. Na razie nie trenuje zbyt dużo i intensywnie. Głównym powodem jest doświadczenie z ostatnich lat i fakt, że nie jestem w stanie utrzymać się na stałym, wysokim pułapie treningowym a od tego zależy jaka będzie moja forma w szczytowym momencie sezonu. Pierwszy raz od kilku lat zimą trenuje intensywnością a nie objętością i ostatnim razem nie skończyło się to dobrze i najlepszą formę miałem wiosną a później kompletnie nie istniałem. Stopniowe podnoszenie intensywności treningów wpłynie na stopniowy wzrost formy. Trenując teraz więcej musiałbym taki stan utrzymać jak najdłużej a w moim przypadku nie jest to możliwe, nie należę do grupy osób która może przeznaczać dużo czasu na trening i muszę wszystko robić z głową. Ostatni tydzień był niezły treningowo. Piec dobrych treningów udało się zrealizować. Jeden z nich był kompletnie nowy dla mnie, podczas ćwiczeń siłowych zwiększyłem obciążenie a podczas marszobiegu poprawiłem najlepszy rezultat z grudnia o prawie kilometr i do półmaratonu brakuje już niewiele. Kondycyjnie jestem na niezłym poziomie, jazda na zmiennej, wysokiej czy niskiej kadencji tez nie stanowi już większych problemów, poprawić muszę jeszcze siłę i wiosną zrobić odpowiednią objętość i do mogę zaczynać sezon startowy.
1.Waga w ostatnim tygodniu:

Udało się wrócić do wagi sprzed Świąt.
2.Obciążenie treningowe:

Do planowanej liczby TSS zabrakło dokładnie 3 co będzie łatwo nadrobić w kolejnym tygodniu. CTL powoli idzie do góry i o to chodzi.
3.Czas aktywności:

4.Wstępny rozpis na 2 tydzień 2020:

Marszobieg 16

Niedziela, 5 stycznia 2020 Kategoria Zima, Zima 2020
Km: 19.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:55 min/km: 6:03
Pr. maks.: Temperatura: 0.0°C HRmax: 175175 ( 89%) HRavg 147( 75%)
Kalorie: 975kcal Podjazdy: m Aktywność: Bieganie
Przez noc spadło trochę śniegu. Nie bardzo mi się chciało wychodzić z domu i dosyć późno wybrałem się w teren. Warunki fatalne, błoto przykryte śniegiem, na drogach i chodnikach oblodzenia, bardzo źle się po tym biegło. Ostatnio również warunki nie były dobre a lepiej było w górach wiec wybrałem się w wyższe partie. Było nieco lepiej ale nie na tyle aby czerpać przyjemność. Godzina w której wyruszyłem była najgorsza z możliwych i na szlaku pełno ludzi. Dobrze, ze wybrałem łatwiejszy wariant i nie zdecydowałem się atakować Szyndzielni bo raczej z tego by nic nie wyszło. Czułem się dobrze i było to widać w czasie, nawet pod górę biegłem dosyć szybko. Zbliżając się do Dębowca nie przypuszczałem, że później będzie gorzej. Śniegu niby więcej ale cały szlak rozdeptany przez całą masę ludzi zmierzających w kierunku Szyndzielni. Planowałem zawrócić po 10 kilometrach ale jak znalazłem się w momencie, że nawet poruszanie się w satysfakcjonującym tempie slalomem miedzy ludźmi było niemożliwe, zdecydowałem się zawrócić. Wróciłem tą samą drogą, ludzi jeszcze więcej, całą drogę w dół walczyłem z złej jakości podłożem i pieszymi których musiałem mijać slalomem. Dopiero ostatnie 3 kilometry były spokojne ale głównie w błocie. Całkiem niezła dyspozycja i kolejny krok w kierunku półmaratonu który zakończy moją przygodę z bieganiem tej zimy.

Trenażer 18

Sobota, 4 stycznia 2020 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2020
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:30 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 164164 ( 84%) HRavg 138( 70%)
Kalorie: 1004kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Na koniec tygodnia zafundowałem sobie nowy dla mnie trening. Przed treningiem pojawił się problem, ani telefon, ani licznik nie chciał łączyć się z czujnikami i blisko pół godziny bawiłem się z konfiguracją. Ruszyłem z opóźnieniem ale nie chciałem rezygnować z całości treningu a czas miałem ograniczony. Jednym z założeń było trzymanie stałej kadencji w okolicy 95, drugim trzy powtórzenia na 90-94 % FTP. Nigdy nie robiłem takich powtórzeń, zwykle były to dłuższe w S3 lub nieco krótsze na FTP. Zanim przejdę do powtórzeń na FTP chciałbym zaliczyć trzy podobne treningi. Na rozgrzewce ciężko było się rozkręcić i pierwsze powtórzenie zaczynałem w nie najlepszej kondycji. Chyba nigdy tak ciężko nie było, trening niby nie ekstremalny dla nóg ale wymęczający dla głowy. Pierwsze 12 minut jakoś przemęczyłem. Czas przeznaczony na odpoczynek szybko minął i drugi raz ciągnął się w nieskończoność. Dotrwałem do końca i znowu po chyba za krótkim odpoczynku ruszyłem mocniej. Było lepiej niż przy 2 pierwszych tempówkach. Nie odliczałem czasu do końca i przy niezłej nodze kończyłem trzecie powtórzenie. Trening mocno wszedł w nogi, nawet dosyć długi czas spędzony w pierwszej strefie nie zregenerował całkiem nóg po treningu. Ciężki to był dzień i było to odczuwalne podczas treningu. Dyspozycja niby dobra ale brakowało czegoś abym mógł być w 100 % zadowolony z wykonanej pracy.

Miasto 1

Piątek, 3 stycznia 2020 Kategoria Miasto, Zima, Zima 2020
Km: 18.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:54 km/h: 20.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: 350kcal Podjazdy: 150m Sprzęt: Zimówka Aktywność: Jazda na rowerze

Basen 8

Piątek, 3 stycznia 2020 Kategoria Zima, Zima 2020
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Pływanie
Pierwszy raz na basenie w nowym roku. Ludzi jak mrówek, pewnie wiele z nich to typowe osoby mające postanowienia noworoczne i za kilka tygodni im się znudzi i wszystko wróci do normy. Innym powodem jest pewnie fakt, ze dużo osób ma wolne w pracy i wykorzystuje aktywnie czas. W gruncie rzeczy mi to nie przeszkadza, dobrze, ze coraz więcej osób spędza aktywnie czas, lepsze to niż siedzenie przed telewizorem z butelką lub kieliszkiem.

Trenażer 17

Czwartek, 2 stycznia 2020 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2020
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 12.0°C HRmax: 128128 ( 65%) HRavg 117( 60%)
Kalorie: 458kcal Podjazdy: m Aktywność: Jazda na rowerze
Lekka jazda na trenażerze. Po raz pierwszy spróbowałem kręcenia jedną noga ale źle się do tego zabrałem i nie wyglądało to dobrze. Cały czas trzymałem się w pierwszej strefie i kadencji około 95. Cztery wstawki kręcenie jedną nogą nie wyszły tak jak powinny. Zamiast na zmianę kręcić prawą i lewą nogą przy każdym powtórzeniu zmieniałem nogę, na moment musiałem przestać kręcić i za każdym razem miałem problem z wpięciem się spowrotem. Musze nad tym popracować i następnym razem lepiej wykonać to ćwiczenie. Po treningu kolejna część regeneracji, rozciąganie i rolowanie wszystkich mięśni nad którymi pracowałem wcześniej.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 15170 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 17496 km
Evo 2 10004 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum