Sobota, 4 lipca 2015 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa, w grupie
| Km: |
37.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
01:28 |
km/h: |
25.23 |
| Pr. maks.: |
0.00 |
Temperatura: |
30.0°C |
HRmax: |
|
HRavg |
|
| Kalorie: |
730kcal |
Podjazdy: |
m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Sobota, 4 lipca 2015 Kategoria 100-200, Maraton, Samotnie, w grupie
| Km: |
154.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
05:22 |
km/h: |
28.70 |
| Pr. maks.: |
71.00 |
Temperatura: |
30.0°C |
HRmax: |
196196 (100%) |
HRavg |
155( 79%) |
| Kalorie: |
4122kcal |
Podjazdy: |
2700m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Ważny wyścig w moim kalendarzu. W tym roku przygotowałem dobrą formę ale coś zawiodło i wynik jest trochę gorszy niż się spodziewałem ale mogę być zadowolony. Na dystansie MARATON obsada dosyć silna co zapowiadało ciekawą walkę. Dobrze się rozgrzałem i ustawiłem z przodu co dało mi dobrą pozycję wyjściową. Po starcie trochę straciłem ale nie na tyle by utracić kontakt z czołówką. Na podjeździe pod Zameczek dojechałem do czuba i się trzymałem. Na zjeździe ze Stecówki trochę odstałem ale dalej udało się złapać czołówkę i razem jechaliśmy dalej, po drodze jeden zawodnik z mojej kategorii zaatakował i uciekał przez 25km, tempo było momentami szarpane co trochę mnie wybijało z rytmu. Ostatecznie w Lalikach zostaję za czołówką w małej grupce i razem jedziemy do Milówki gdzie za rondem przez chwile nieuwagi odstaję i już nie doganiam grupki. Złapało mnie czerwone światło, zatrzymałem się, w Węgierskiej Górce przepuszczam jakąś grupę kolonijną i jadę dalej. Przypomniałem sobie że, jeszcze nic nie jadłem i wcinam batona. W bidonach już pusto, dopiero 50 km a ja już wypiłem prawie 2l wody na trasie, maskara. Na bufecie napełniam bidony i dalej jadę sam aż do podjazdu na Kocierz gdzie odcina mi prąd. Zatrzymuję się, zjadam żela i 2 batony, w międzyczasie wyprzedza mnie duża grupa, łapię jej ogon i wjeżdżam na szczyt i zjazd, w miarę szybko zjechałem i kolejny podjazd na Beskidek Targanicki. Korzystam z zębatki 30 z przodu i szybko wjeżdżam na szczyt i zjeżdżam do bufetu. Tam biorę 10 bananów, jem arbuza i napełniam bidony i w 4 osobowej grupce jedziemy dalej. Przed Tresną kolega z Polartu zostaje i dalej we trzech, dogania nas jakiś gość bez numeru i chce ciągnąć ale ja mu na to nie pozwalam i sam prowadzę grupę aż do Zarzecza. Później po zmianach jedziemy do Szczyrku gdzie mnie odcina po raz drugi, znowu sie zatrzymuję. Jem 4 banany zostawiając sobie jeszcze 2 na zapas. Pod Salmopol wjeżdżam na 5 razy a potem odzyłem i do mety wyprzedziłem jeszcze 10 osób. W sumie wynik wyszedł nie najgorszy, lepsi ode mnie zawodnicy mieli podobne lub nawet większe problemy, pogoda zrobiła swoje. U mnie zawiodło BPS, zbyt nieregularne posiłki w ostatnim tygodniu i praca na słońcu dzień przed startem ale nie było źle i sezon nie kończy się w lipcu. Jeszcze kilka wyścigów w tym sezonie i może jeszcze uda się pokazać swoją moc.
https://www.strava.com/activities/338937328
Piątek, 3 lipca 2015 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: |
18.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
00:38 |
km/h: |
28.42 |
| Pr. maks.: |
51.00 |
Temperatura: |
27.0°C |
HRmax: |
185185 ( 94%) |
HRavg |
128( 65%) |
| Kalorie: |
371kcal |
Podjazdy: |
170m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Środa, 1 lipca 2015 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: |
54.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
01:38 |
km/h: |
33.06 |
| Pr. maks.: |
56.00 |
Temperatura: |
23.0°C |
HRmax: |
177177 ( 90%) |
HRavg |
138( 70%) |
| Kalorie: |
1077kcal |
Podjazdy: |
350m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Ostatni trening przed Pętlą Beskidzką. Do dzisiaj jest zapisanych ok. 340 osób czyli o całe 200 mniej niż rok temu, na dłuższy dystans pojedzie gdzieś 1/3 czyli ponad 100, większość mocnych zawodników pojedzie PRO więc mam duże szanse, sam chętnie pojechałbym na PRO lecz jadę MARATON ze względu na generalkę. Co do treningu to jechałem równym tempem z kilkoma szarpnięciami by sprawdzić nogę. Miałem wracać przez Jaworze ale trochę się zagapiłem i przegapiłem skręt. Noga podaje, jeżeli nie będzie jakiegoś kryzysu w sobotę to powinno być dobrze,
https://www.strava.com/activities/336711756
Wtorek, 30 czerwca 2015 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
| Km: |
14.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
00:30 |
km/h: |
28.00 |
| Pr. maks.: |
46.00 |
Temperatura: |
22.0°C |
HRmax: |
157157 ( 80%) |
HRavg |
118( 60%) |
| Kalorie: |
294kcal |
Podjazdy: |
200m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Poniedziałek, 29 czerwca 2015 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie
| Km: |
34.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
01:20 |
km/h: |
25.50 |
| Pr. maks.: |
0.00 |
Temperatura: |
19.0°C |
HRmax: |
151151 ( 77%) |
HRavg |
114( 58%) |
| Kalorie: |
670kcal |
Podjazdy: |
m |
Sprzęt: Zimówka |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Niedziela, 28 czerwca 2015 Kategoria Samotnie, Szosa, w grupie
| Km: |
25.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
|
km/h: |
|
| Pr. maks.: |
0.00 |
Temperatura: |
°C |
HRmax: |
|
HRavg |
|
| Kalorie: |
490kcal |
Podjazdy: |
50m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Niedziela, 28 czerwca 2015 Kategoria 100-200, avg>30km\h, w grupie, Wyścig
| Km: |
104.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
02:39 |
km/h: |
39.25 |
| Pr. maks.: |
65.00 |
Temperatura: |
22.0°C |
HRmax: |
196196 (100%) |
HRavg |
167( 85%) |
| Kalorie: |
3792kcal |
Podjazdy: |
1100m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Kolejny start w tym sezonie. Nie nastawiałem się na konkretny wynik, chciałem tylko dobrze przejechać cały dystans i się udało. Wyjazd na wyścig w sobotę na wariata, egzamin na uczelni miał zacząć się o 10 a przeciągnął się o 2 godziny i ledwo się wyrobiłem ze wszystkim. Bez problemów dotarliśmy na nocleg, wieczorem kolacja w Sandomierzu i powrót na kwaterę. Po spokojnej nocy poranek przywitał nas piękną pogodą. Dojazd na start zajął nam około pół godziny. Po odebraniu pakietów, przebraniu się i przygotowaniu rowerów pojechaliśmy na krótką rozgrzewkę. Po dojechaniu na start okazało się, że wszyscy stoją już w sektorze i pozostało nam ustawienie się z tyłu. Po rundzie honorowej z dziećmi podczas której przepchnąłem się trochę do przodu oficjalny start nastąpił o 11:00.
Od razu ogień, na szczęście dla mnie po starcie był podjazd i już tam sporo zyskałem a na kolejnym podjeździe już byłem w czubie i tak do końca wyścigu. Stopniowo liczebność czołowej grupy malała aż w końcu zostało nas około 40 kolarzy. Trasa szybka, techniczna z wieloma zakrętami, mi to zbytnio nie przeszkadzało bo czułem sie bardzo dobrze. Wielokrotnie spawałem grupę i dociągałem a nawet dałem kilka zmian. Wyścig ułożył się dla mnie bardzo dobrze ale na ostatnim zakręcie przed metą wszystko szlag trafił. Byłem około 5 pozycji w grupie z zapasem sił na finisz a tu nagle ktoś mi wjeżdża w koło i tracę przyczepność, skutkiem czego jest rozregulowana przerzutka, porysowana rama i rozcięta opona. Szybko się pozbierałem ale jedynie co mi udało się zrobić do dojechać do ostatnich kolarzy z grupy i przejechać przez metę. Za tydzień łatwo skóry nie sprzedam i od startu jadę swoje, przy tej formie to miejsce w czołówce jest całkiem realne.
Sobota, 27 czerwca 2015 Kategoria blisko domu, szkoła
| Km: |
80.00 |
Km teren: |
2.00 |
Czas: |
|
km/h: |
|
| Pr. maks.: |
0.00 |
Temperatura: |
°C |
HRmax: |
|
HRavg |
|
| Kalorie: |
1590kcal |
Podjazdy: |
1000m |
Sprzęt: Zimówka |
Aktywność: Jazda na rowerze
|
Czwartek, 25 czerwca 2015 Kategoria 100-200, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: |
133.00 |
Km teren: |
0.00 |
Czas: |
04:21 |
km/h: |
30.57 |
| Pr. maks.: |
67.00 |
Temperatura: |
18.0°C |
HRmax: |
194194 ( 99%) |
HRavg |
141( 72%) |
| Kalorie: |
2883kcal |
Podjazdy: |
1060m |
Sprzęt: Triban 5 |
Aktywność: Jazda na rowerze
|