Miał być dzisiaj wolny dzień, niestety prognozy na weekend nie są zbyt optymistyczne i zdecydowałem się na krótką rundę. Od dzisiaj wszystkie treningi będą na szosówce, przeskok z MTB jest spory, jechało się dzisiaj dobrze, chociaż dosyć słaby byłem , nie spinałem się bardzo a czas na tej trasie wyszedł bardzo dobry. Po drodze kilka razy stawałem poprawić coś w ustawieniach. Jeżeli prognozy się nie sprawdzą to w weekend znowu pojeżdżę.
Plany były trochę inne, niestety gdzieś na 60 kilometrze złapał mnie taki kryzys,że ledwo dojechałem do domu. Początkowo jechało się nawet dobrze, wiatr dzisiaj bardzo silny i wschodni, trasę zaplanowałem inną, ale później ją zmieniłem na nieco lepszą, więcej odcinków z wiatrem. Weekend ogólnie wyszedł udany, siedem godzin w siodle. Teraz tydzień regeneracyjny, w przyszły weekend już na szosie.
Miałem wyjechać rano, lecz zmieniłem plany i wyjechałem po obiedzie w pięknym słoneczku. Znowu dzisiaj wiało, ale nie zwracałem na to uwagi i starałem się trzymać równe tempo i udało się, jechało się bardzo fajnie, dawno tak się nie czułem dobrze, mam nadzieję,że to dobry prognostyk na sezon. Chciałbym w tym roku trochę powalczyć na wyścigach. Jutro trasa na wschód, bo ma wiać ze wschodu, może jakieś górki lub bardziej płaskie. Za tydzień przesiadka na szosę, która już po przeglądzie i wszystko chodzi jak należy.