Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Rozjazd po Gliwicach

Poniedziałek, 30 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: 62.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:16 km/h: 27.35
Pr. maks.: 61.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 889kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ochaby-Baków-Zbytków-Strumień-Chybie-Landek-Rudzica-Jaworze-Bielsko
Spałem do 9:00, potem czyściłem rower a wyjechałem dopiero o 17:45. Jechało się całkiem dobrze, nogi nie bolą, jechałem spokojnie przez cały czas, nawet na podjeździe pod Rudzicę nie szalałem. Jeszcze dwa dni i wrócę do mocniejszych jad, jutro dłuższa i spokojniejsza jazda.

Maraton 700km/24h Gliwice

Niedziela, 29 maja 2011 Kategoria 300<
Km: 501.00 Km teren: 0.00 Czas: 17:54 km/h: 27.99
Pr. maks.: 52.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 13948kcal Podjazdy: 1180m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Na start zdecydowałem się dopiero w czwartek wieczorem, kiedy dostałem e-mail od organizatorów z propozycją startu za Michała Sitarza z Gliwic który zrezygnował. Rano wyjazd o 6:30 z domu do Skoczowa apotem samochodem z kolegą Pawłem do Gliwic, trochę pobłądziliśmy w Gliwicach ale na start dojechaliśmy. Padało od 7:00, bez przerwy. Na placu Krakowskim było już dużo osób. Startować mieliśmy w 2 grupy, jedna 13 osobowa startowała o 10:00 i miała do pokonania dystans 700km/24h a druga nasza 18 osobowa miała do pokonania 500/24h. Przywitałem się ze znajomymi wśród których byli: Michał, Tomek, Jarek i inni i poznałem kilku nowych kolarzy. Nie byłem najmłodszy, na starcie stanęło także dwóch 18latków z Mazowsza których pozdrawiam. ani na chwile nie przestało padać i było zimno ok.8 stopni. Podeszliśmy do namiotu i otrzymaliśmy naklejki do naklejenia na kask, rower i bidony oraz bidon. Potem schowaliśmy się na pace ciężarówki i tam siedzieliśmy prawie do 10:00 kiedy poszedłem przygotować siebie i sprzęt do jazdy. O 10:00 ruszyła pierwsza grupa. Kiedy byłem gotowy to zaniosłem plecak do busa który miał jechać za nami przez cały czas i ustawiłem się na starcie. Wystartowaliśmy o 10:25 w strugach deszczu i eskortowani przez Straż Miejską mieliśmy przejechać przez Gliwice do Sośnicowic na początek rund. Po około 4 kilometrach, pierwszy postój, Tomek złapał kapcia i wymieniał dętkę przy kamerze TVP Katowice. Kiedy już uporał się z tym problemem jechaliśmy dalej ale już bez Straży Miejskiej która nie zauważyła że się zatrzymaliśmy. Jechał z nami Mirek który przyłączył się na jedną rundę. Bez żadnych problemów jechaliśmy dalej. Rundę zaczęliśmy w Sośnicowicach kawałek przed rondem, pierwszy odcinek prowadził w kierunku Bierawy przez las, asfalt był miejscami dobry a głównie dziurawy i trzeba było uważać. W Kotlarni odbiliśmy na Starą Kuźnię i dojechaliśmy do Kędzierzyna inną drogą, po drodze co chwilę ktoś zatrzymywał się na siku. Przejazd przez Kędzierzyn trochę trwał bo dużo świateł było po drodze i łapały nas czerwone, w mieście minęliśmy druga grupę cisnących kolarzy. Kiedy wyjechaliśmy z Kędzierzyna dałem zmianę i ciągnąłem grupę aż do Bierawy gdzie z okna domu kibicował nam Andrzej. Cały czas padało ale na to już nikt chyba nie zwracał uwagi, ciągnęliśmy dalej w kierunku Kuźni Raciborskiej, za Kuźnią dałem kolejną zmianę ale mocną i pod górkę i grupa się rozciągnęła, na końcu górki stanąłem na siku a reszta pojechała ale złapałem ich przed Rudami i razem dojechaliśmy do Żernicy, po drodze któryś z zawodników powiedział że trzeba jechać prosto a mieliśmy skręcić w prawo i nadrobiliśmy ok.5km. W Żernicy postój na zjedzenie i ogrzanie się . Na liczniku 103km i średnia 31km/h. Postój trochę trwał, kiedy byliśmy gotowi to ruszyliśmy dalej, gdyby nie Tomek to postój trwałby dużo dłużej. Pierwsze kilka km to dojazd do Sośnicowic, Mirek żegna się z grupą w Sośnicowicach i wraca do Gliwic a grupka jedzie dalej do Kędzierzyna. Kilometry szybko uciekają, przed Kędzierzynem mijamy grupę 700km/h i skręcamy tym razem na obwodnicę miasta i mijamy centrum, było trochę szybciej ale 2 km dalej. Do Bierawy dojeżdżamy szybko a potem wychodzę na zmianę i trochę zwalniam bo wiem że nie wszyscy dają radę tak cisnąć. Zmiana trwa krótko bo Tomek wychodzi na zmianę i jedziemy podobnie jak wcześniej. Do końca rundy nic się nie wydarzyło i jakoś dojechaliśmy do Żernicy. Postój trwał trochę dłużej niż poprzednio ale Tomek znowu zmotywował wszystkich i ruszyliśmy, teraz przed nami 4 krótsze rundy. Do Sośnicowic spokojnie bez szarpania a potem za Sośnicowicami Staszek i Tomek podkręcili tempo i Paweł wpadł w dziurę i przewrócil się a za nim Michał. Przymusowa przerwa po 10km jazdy. Paweł ma uszkodzoną kierownicę i nie da rady dalej jechać a Michał ma lekką centrę na przednim kole i połamane dwie szprychy w tylnym kole, dzięki pomocy kolegi założył zapasowe koło wzięte z busa i mógł kontynuować jazdę. Dalej przez las jechaliśmy spokojnie a ja trzymałem się z tyłu. W połowie rundy postój, kapeć kolegi. Kiedy ruszyliśmy dalej to jechaliśmy szybciej by trochę czasu nadgonić ale za Kuźnią przód zwolnił i czekał na tył który nie nadążał. W Rudach Staszek i Szymek pojechali prosto na Sośnicowice a my mieliśmy skręcić na Pilchowice, szybko nawróciliśmy i jechaliśmy w kierunku bufetu. Do Żernicy dojechaliśmy już w spokojnym tempie. Średnia dalej prawie 31km/h, na liczniku 267km. Postój trochę dłuższy bo musieliśmy się przygotować do jazdy nocą. Tomek znowu zwołał wszystkich i ruszyliśmy, okazało się że grupa 700/24h została we trzech i odpuścili dalszą jazdę przez pogodę, dwójka dołączyła do nas: Piotrek Kurczyk(Gliwice) i Piotr Wojciechowski(Raptor) z Chorzowa i towarzyszyli nam do końca. Zapomniałem na bufecie przedniej lampki i jechałem z tylnią, dalej padał deszcz. Rundę pokonaliśmy spokojnie bez przygód, pod koniec sil zaczęło brakować i Piotrek pomagał slabszym i do bufetu dojechaliśmy. Średnia po 337km wynosiła ponad 29km/h. Na kolejną rundę ruszyliśmy w okrojonym składzie Michał i Szymek zrezygnowali, była to pierwsza rund bez deszczu ale było zimno. Bez problemów technicznych udało się na dojechać do Żernicy, była 4:00. Posiliłem się znowu i ubrałem jeszcze jedną bluzę i jechaliśmy dalej. Po 10km spotkaliśmy Raptora który ruszył sam na trasę ale złapał kapcia i czekał na grupę. Byłem strasznie słaby i ledwo jechałem, jadłem tylko co miałem i trochę było lepiej, bolał brzuch. Na 30km rundy znowu postój kolejny kapeć i wtedy odżyłem i bez problemow dojechałem do Żernicy. Na liczniku 482km średnia ponad 28km/h, na zegarze 7:30. zjadłem sobie, przebrałem się, posiedziałem chwilę i o 8:45 ruszyliśmy na spokojnie do Gliwic, jechaliśmy i ja delektowałem się widokami na które wcześniej nie zwracałem uwagi o 9:45 zameldowaliśmy się na Placu krakowskim. Odbiór nagród, podziękowania organizatorom, przebranie się, pakowanie, pożegnania i do domu. Bardzo się cieszę ze udało mi się ukończyć tą imprezę, taki dystans wymaga przygotowań, straszny wysiłek ale dałem radę. Dziękuję wszystkim za jazdę i za wszystko. szkoda trochę że grupa 700km nie ukończyła i nie przejechała tego dystansu. Za rok na pewno wystartuję, organizacja i atmosfera, czego chcieć więcej. Maraton w Radlinie odpuszczam.

Dojazd na maraton

Sobota, 28 maja 2011 Kategoria blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: 17.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:37 km/h: 27.57
Pr. maks.: 55.00 Temperatura: 11.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 321kcal Podjazdy: m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów

Po mieście

Piątek, 27 maja 2011 Kategoria blisko domu
Km: 22.00 Km teren: 1.00 Czas: 01:03 km/h: 20.95
Pr. maks.: 56.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 319kcal Podjazdy: 100m Sprzęt: Ital Bike Aktywność: Jazda na rowerze
Najpierw do firmy a potem na dworzec PKP sprawdzić pociąg na jutro.

Wisła

Czwartek, 26 maja 2011 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
Km: 68.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:11 km/h: 31.15
Pr. maks.: 63.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 997kcal Podjazdy: 330m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Wisła-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Bielsko
Szybki wypad wieczorny. Miała być Pętla Beskidzka ale znowu nie miałem czasu. W weekend start w Gliwicach 500/24h.

Do/z pracy

Czwartek, 26 maja 2011 Kategoria blisko domu
Km: 20.00 Km teren: 2.00 Czas: 00:48 km/h: 25.00
Pr. maks.: 43.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 301kcal Podjazdy: 130m Sprzęt: Ital Bike Aktywność: Jazda na rowerze

Do/z pracy

Środa, 25 maja 2011 Kategoria blisko domu
Km: 18.00 Km teren: 2.00 Czas: 00:47 km/h: 22.98
Pr. maks.: 46.00 Temperatura: 16.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 342kcal Podjazdy: 100m Sprzęt: Ital Bike Aktywność: Jazda na rowerze

Rowerek naprawiony

Wtorek, 24 maja 2011 Kategoria avg>30km\h, blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: 11.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:20 km/h: 33.00
Pr. maks.: 46.00 Temperatura: 25.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 170kcal Podjazdy: 40m Sprzęt: Cross Peleton Aktywność: Jazda na rowerze
Dzisiaj naprawiłem rowerek, niestety musiałem wymienić też łańcuch bo był strasznie zmasakrowany, regulacja przerzutki zajęła prawie 2godziny. Na więcej km nie starczyło czasu.

Do/z pracy

Wtorek, 24 maja 2011
Km: 19.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:49 km/h: 23.27
Pr. maks.: 59.00 Temperatura: 23.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 321kcal Podjazdy: 80m Sprzęt: Ital Bike Aktywność: Jazda na rowerze

Szybka runda na MTB

Poniedziałek, 23 maja 2011 Kategoria 50-100, Samotnie
Km: 63.00 Km teren: 6.00 Czas: 02:31 km/h: 25.03
Pr. maks.: 53.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 997kcal Podjazdy: m Sprzęt: Ital Bike Aktywność: Jazda na rowerze
Rano do pracy i spowrotem:14km, 35min a potem: Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ochaby-Gołysz-Zaborze-Iłownica-Rudzica-Jaworze-Bielsko
Skoro kolarka niesprawna to nie miałem wyboru i pojechałem na MTB, całkiem dobrze się jechało.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 14036 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 16398 km
Evo 2 9995 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum