Dłuższa przejażdżka
Niedziela, 6 lutego 2011 Kategoria Szosa, Samotnie, 50-100
| Km: | 66.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:29 | km/h: | 26.58 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1300kcal | Podjazdy: | 620m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Przełęcz Przegibek-Bielsko-Czechowice-Ligota-Bronów-Landek-Rudzica-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Pierwszy raz na kolarce w tym roku. Strasznie wiało dzisiaj, miałem jechać do Międzybrodzia ale zrezygnowałem bo strasznie wiało i mógłbym nie dojechać do domu.
Pogoda dobra, prócz wiatru. Dużo dziur w drogach, drogowcy będą mieli robotę. Pod koniec brakowało już sil ale ostatnie 5kilometrów jechałem z wiatrem i dobrze szło.
Pierwszy raz na kolarce w tym roku. Strasznie wiało dzisiaj, miałem jechać do Międzybrodzia ale zrezygnowałem bo strasznie wiało i mógłbym nie dojechać do domu.
Pogoda dobra, prócz wiatru. Dużo dziur w drogach, drogowcy będą mieli robotę. Pod koniec brakowało już sil ale ostatnie 5kilometrów jechałem z wiatrem i dobrze szło.
W końcu
Sobota, 5 lutego 2011 Kategoria 0-50
| Km: | 44.00 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 01:47 | km/h: | 24.67 |
| Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 872kcal | Podjazdy: | 440m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jaworze-Jasienica-Grodziec-Górki-Grodziec-Bielowicko-Wieszczęta-Bielowicko-Łazy-Świętoszówka-Biery-Jaworze-Bielsko
W końcu udało się pojechać, w nocy sprzątnęło cały śnieg. Na kolarce jeszcze nie ma co jeździć, bo w okolicy mojego domu wszystkie drogi wylotowe na główne są porozwalane bo kopali na kanalizację i nie ma asfaltu. Fajnie się dzisiaj jechało, tylko silny wiatr wiał i połowę drogi przeszkadzał a potem trochę osłabł i fajnie się wracało.
W końcu udało się pojechać, w nocy sprzątnęło cały śnieg. Na kolarce jeszcze nie ma co jeździć, bo w okolicy mojego domu wszystkie drogi wylotowe na główne są porozwalane bo kopali na kanalizację i nie ma asfaltu. Fajnie się dzisiaj jechało, tylko silny wiatr wiał i połowę drogi przeszkadzał a potem trochę osłabł i fajnie się wracało.
Szczęście
Środa, 26 stycznia 2011 Kategoria 50-100, Samotnie
| Km: | 52.00 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 02:22 | km/h: | 21.97 |
| Pr. maks.: | 48.00 | Temperatura: | 0.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1073kcal | Podjazdy: | 490m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jaworze-Jasienica-Łazy-Wieszczęta-Roztropice-Landek-Bronów-Ligota-Mazańcowice-Międzyrzecze-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Szczęście bo obyło się bez gleby. Myślałem że przynajmniej jedną glebę zaliczę, ogólnie toi drogi suche i fajnie się jechało najgorzej koło domu.
#lat=49.81595&lng=18.92103&zoom=13&type=2
Szczęście bo obyło się bez gleby. Myślałem że przynajmniej jedną glebę zaliczę, ogólnie toi drogi suche i fajnie się jechało najgorzej koło domu.
#lat=49.81595&lng=18.92103&zoom=13&type=2
Przejażdżka w deszczu
Piątek, 14 stycznia 2011 Kategoria 0-50, Samotnie
| Km: | 26.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 01:13 | km/h: | 21.37 |
| Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 551kcal | Podjazdy: | 240m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Łazy-Grodziec-Biery-Jaworze-Bielsko
Krotka przejażdżka na rozpoczęcie ferii. Wyjazd wieczorem przy padającym deszczu. Gdzieś w połowie trasy przestało padać i dojechałem do domu. Byłem trochę brudny ale to standard. Teraz czeka mnie tydzień bez roweru, ale będą narty, basen, siłownia i bieganie.
Krotka przejażdżka na rozpoczęcie ferii. Wyjazd wieczorem przy padającym deszczu. Gdzieś w połowie trasy przestało padać i dojechałem do domu. Byłem trochę brudny ale to standard. Teraz czeka mnie tydzień bez roweru, ale będą narty, basen, siłownia i bieganie.
Trening
Czwartek, 13 stycznia 2011 Kategoria 0-50, blisko domu, Szosa, teren
| Km: | 44.00 | Km teren: | 6.00 | Czas: | 01:45 | km/h: | 25.14 |
| Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 899kcal | Podjazdy: | 430m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wapienica-Farzyna-Jasienica-Łazy-Grodziec-Jasienica-Biery-Jaworze-Wapienica
Pierwszy trening w tym tygodniu. Początkowo wybrałem się w teren, ale ciężko mi się jechało i dalej jeździłem po szosie. Powrót już po ciemku i miejscami zamiast jechać spokojnie 25km/h to musiałem ciągle hamować. Jutro zaczynają się ferie. Wyjeżdżam na obóz sportowy niestety bez roweru.

Pierwszy trening w tym tygodniu. Początkowo wybrałem się w teren, ale ciężko mi się jechało i dalej jeździłem po szosie. Powrót już po ciemku i miejscami zamiast jechać spokojnie 25km/h to musiałem ciągle hamować. Jutro zaczynają się ferie. Wyjeżdżam na obóz sportowy niestety bez roweru.

Nowa Fontanna w Jaworzu© Piotr92

Oto nasze Beskidy© Piotr92
Niedzielny trening
Niedziela, 9 stycznia 2011
| Km: | 59.00 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 02:15 | km/h: | 26.22 |
| Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1196kcal | Podjazdy: | 480m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko Biała-Jaworze-Biery-Jasienica-Łazy-Wieszczęta-Rudzica-Wieszczęta-Kowale-Pierściec-Kiczyce-Skoczów-Pogórze-Grodziec-Biery-Jaworze-Bielsko Biała
Od rana strasznie ciepło było więc o 10:00 wyjechałem na trening. Gdybym wiedział że taka pogoda będzie w styczniu to bym wcześniej zrobił z szosówką a tak to musiałem wziąść górala, ale fajnie się jechało, tylko pod koniec miałem mały kryzys i nie byłem pewny czy dojadę do domu, jakoś dojechałem. Duża różnica temperatur między Bielskiem a Rudzicą czy Skoczowem. Tam gdzie chłodniej to mgła i więcej śniegu. Jestem zadowolony z dzisiejszej jazdy.

Mgła nad wioskami:

Zamglona Rudzica:

Ośnieżone Beskidy:
Od rana strasznie ciepło było więc o 10:00 wyjechałem na trening. Gdybym wiedział że taka pogoda będzie w styczniu to bym wcześniej zrobił z szosówką a tak to musiałem wziąść górala, ale fajnie się jechało, tylko pod koniec miałem mały kryzys i nie byłem pewny czy dojadę do domu, jakoś dojechałem. Duża różnica temperatur między Bielskiem a Rudzicą czy Skoczowem. Tam gdzie chłodniej to mgła i więcej śniegu. Jestem zadowolony z dzisiejszej jazdy.

Łazy© Piotr92
Mgła nad wioskami:

Ale mgła© Piotr92
Zamglona Rudzica:

Zamglona Rudzica© Piotr92
Ośnieżone Beskidy:

Widok na Góry© Piotr92
Inauguracja sezonu 2011
Sobota, 8 stycznia 2011 Kategoria 0-50, Samotnie
| Km: | 42.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 01:45 | km/h: | 24.00 |
| Pr. maks.: | 62.00 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 861kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
W końcu rozpocząłem sezon. Śniegu u nas już praktycznie nie ma i jest ciepło, czego tu chcieć więcej, można jeździć. Fajnie się jechało. Coś z zeszłorocznej formy jeszcze zostało. Pod koniec jazdy zaczęło padać i cały mokry wróciłem ale byłem zadowolony. Zapisałem się już na trzy maratony i trzeba zacząć przygotowania.
Wapienica-Lotnisko-Kamienica-Olszówka Dolna-Mikuszowice-Straconka-Mikuszowice-Olszówka Górna-Kamienica-Wapienica-Jaworze Średnie-Wapienica
Wieczorem zdjęcia i mapka.
Główna Bielska rzeka:

Widać że śniegu już prawie nie ma:

Góry otaczające Bielsko:

A to jest nowa hala w Bielsku:

Skutki ostatniego wiatru w Bielsku:
Wapienica-Lotnisko-Kamienica-Olszówka Dolna-Mikuszowice-Straconka-Mikuszowice-Olszówka Górna-Kamienica-Wapienica-Jaworze Średnie-Wapienica
Wieczorem zdjęcia i mapka.
Główna Bielska rzeka:

Nasza królowa Biała© Pieter92
Widać że śniegu już prawie nie ma:

Białą w innej okazałości© Pieter92
Góry otaczające Bielsko:

Magurka© Piotr92
A to jest nowa hala w Bielsku:

Hala Pod Dębowcem© Piotr92
Skutki ostatniego wiatru w Bielsku:

Połamane drzewa© Piotr92
Podsumowanie sezonu 2010
Piątek, 31 grudnia 2010 Kategoria 0-50, blisko domu
| Km: | 39.00 | Km teren: | 8.00 | Czas: | 02:05 | km/h: | 18.72 |
| Pr. maks.: | 37.00 | Temperatura: | -3.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 833kcal | Podjazdy: | 150m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Nie obeszło się bez jazdy w ostatni dzień tego roku. Trasa krotka bo do Skoczowa i spowrotem droga przez las i Nałęże. Było trochę cieplej niż wczoraj wieczorem.
Teraz już:
PODSUMOWANIE SEZONU 2010:
1.W minionym sezonie udało mi się przejechać 20290kilometrów(14000kilometrów na kolarce i 6290 na góralu), czyli cel postawiony na ten rok został zrealizowany. Najwięcej kilometrów zrobilem w sierpniu:4108km.
2.Aż 302 dni spędziłem w jakiś tam sposób na rowerze.
3.Maksymalny dystans to zaledwie:276km
4.Maksymalna prędkość:88,39km/h
5.Wyjeździłem aż 789godzin, czyli średnia to zaledwie 25,69km/h.
6.Udało mi się wystartować w kilku imprezach: Puchar Ustronianki, Pętla Beskidzka, Rajcza Tour. Przzejechalem tez ROAD TROPHY ale treningowo.
7.Z tych turystycznych sukcesów to m.in. Wypad na Jurę Krakowsko-Częstochowską, Zdobycie Przełęczy Krowiarki i Łysej Góry w Czechach, zaliczenie pięknej pętli po Podhalu i Małopolsce w październiku, kilka wypadów za granicę, poznawanie Beskidu Sądeckiego oraz wiele innych ciekawych tras.
8.Nie udało mi się dotrzeć do Częstochowy i Zakopanego co może uda się w 2011roku.
9. Nie obyło się bez kontuzji i awarii sprzętu.
10.Poznałem kilku nowych ludzi.
11.Mile spędziłem czas.
Kilka fotek:
MARZEC:
1.Marcowa pętla wokół zalewu goczałkowickiego:

KWIECIEŃ:
1.Wypad na Kocierz:

2.Kwietniowy wypad do Istebnej:

3.Wypad do Tychów:

4.Wyjazd do Czeskiego Cieszyna:

MAJ:
1.Pierwsza Pętla Beskidzka w sezonie:

2.Pierwszy wyjazd na Słowację:

3.Wyjazd na Podhale:

CZERWIEC:
1.Jura Krakowsko-Częstochowska:

2.Takich widoków nie brakowało w tym roku:

10.Jezioro Międzybrodzkie:

LIPIEC:
1.Kolejny raz na Słowację:

2.Lipcowy upał dawał się we znaki:

SIERPIEŃ:
1.Tour de Pologne:


2.Zdobycie Przełęczy Krowiarki:

3.W końcu na Magurce:

4.Lato się kończy:

5.Łysa Góra:

WRZESIEŃ:
1.Przed wypadkiem:

PAŹDZIERNIK:
1.Teren:

2.Wypad na Jurę:


2.Wypad w góry:


3.Stromy podjazd:

4.Krotki trening:

LISTOPAD:
1.Wypad do Międzybrodzia:


2.Wypad do Gliwic:



3.Chybie:


Plany na 2011:
1.Przejechać około 22000km.
2.Zawitać w Zakopanem i Częstochowie.
3.Pobić dzienny dystans i prędkość maksymalną.
4.Objechać Tatry Dookoła.
5.Zdobyć Górę Świętej Anny, Pradziad, Przełęcz Karkonoską i jakąś górkę na Słowacji.
6.Dotrzeć do jakiegoś województwa w którym mnie nie było.
7.Zrealizować jakąś kilkudniową wyprawę.
8.Wystartować w maratonach.
9.Więcej jeździć w górskim terenie.
10.Zadbać by zawsze było zdrowie, pogoda i sprzęt.
Teraz już:
PODSUMOWANIE SEZONU 2010:
1.W minionym sezonie udało mi się przejechać 20290kilometrów(14000kilometrów na kolarce i 6290 na góralu), czyli cel postawiony na ten rok został zrealizowany. Najwięcej kilometrów zrobilem w sierpniu:4108km.
2.Aż 302 dni spędziłem w jakiś tam sposób na rowerze.
3.Maksymalny dystans to zaledwie:276km
4.Maksymalna prędkość:88,39km/h
5.Wyjeździłem aż 789godzin, czyli średnia to zaledwie 25,69km/h.
6.Udało mi się wystartować w kilku imprezach: Puchar Ustronianki, Pętla Beskidzka, Rajcza Tour. Przzejechalem tez ROAD TROPHY ale treningowo.
7.Z tych turystycznych sukcesów to m.in. Wypad na Jurę Krakowsko-Częstochowską, Zdobycie Przełęczy Krowiarki i Łysej Góry w Czechach, zaliczenie pięknej pętli po Podhalu i Małopolsce w październiku, kilka wypadów za granicę, poznawanie Beskidu Sądeckiego oraz wiele innych ciekawych tras.
8.Nie udało mi się dotrzeć do Częstochowy i Zakopanego co może uda się w 2011roku.
9. Nie obyło się bez kontuzji i awarii sprzętu.
10.Poznałem kilku nowych ludzi.
11.Mile spędziłem czas.
Kilka fotek:
MARZEC:
1.Marcowa pętla wokół zalewu goczałkowickiego:

Jezioro Goczałkowickie skute lodem© Pieter92
KWIECIEŃ:
1.Wypad na Kocierz:

Droga na Przełęcz Kocierską, od strony Łękawicy, jeszcze przed majową powodzią© Pieter92
2.Kwietniowy wypad do Istebnej:

Skrzyżowanie na przełęczy Kubalonka© Pieter92
3.Wypad do Tychów:

Nad Jeziorem Paprocańskim© Pieter92
4.Wyjazd do Czeskiego Cieszyna:

Na Czechy!© Pieter92
MAJ:
1.Pierwsza Pętla Beskidzka w sezonie:

Na Pętli Beskidzkiej:© Pieter92
2.Pierwszy wyjazd na Słowację:

Glinne© Pieter92
3.Wyjazd na Podhale:

Makowska Góra© Pieter92
CZERWIEC:
1.Jura Krakowsko-Częstochowska:

Pustynia Błedowska© Pieter92
2.Takich widoków nie brakowało w tym roku:

Ale czyste niebo© Pieter92
10.Jezioro Międzybrodzkie:

Góra Żar© Pieter92
LIPIEC:
1.Kolejny raz na Słowację:

Uciekamy z kraju!© Pieter92
2.Lipcowy upał dawał się we znaki:

Istebna© Pieter92
SIERPIEŃ:
1.Tour de Pologne:

TDP w Ustroniu© Pieter92

TDP w Oświęcimiu© Pieter92
2.Zdobycie Przełęczy Krowiarki:

Przełęcz Krowiarki zdobyta© Pieter92
3.W końcu na Magurce:

Po raz pierwszy po 3 latach zdobyłem Magurkę na rowerze.© Pieter92
4.Lato się kończy:

Chyba lato się kończy© Pieter92
5.Łysa Góra:

Łysa Góra zdobyta© Pieter92
WRZESIEŃ:
1.Przed wypadkiem:

Wrześniowa droga na Równicę, ostatnia przed wypadkiem© Pieter92
PAŹDZIERNIK:
1.Teren:

Jazdy w terenie też nie brakowało© Pieter92
2.Wypad na Jurę:

Ale piękna pogoda© Pieter92

Wieża zamku widziana z drogi© Pieter92
2.Wypad w góry:

Ale mgła, nic nie widać© Pieter92

Ale widok,© Pieter92
3.Stromy podjazd:

Ale podjazd© Pieter92
4.Krotki trening:

Kolejny trening, super się jechało© Pieter92
LISTOPAD:
1.Wypad do Międzybrodzia:

Bielskie Osiedle Karpackie© Pieter92

Na Przegibku, w strasznej mgle© Pieter92
2.Wypad do Gliwic:

W końcu Gliwice© Pieter92

Huta Łaziska wydawała się być wszędzie© Pieter92

Droga do Rybnika z Czerwionki© Pieter92
3.Chybie:

Między drzewami, droga do Landeka© Pieter92

Wieża Kościoła w Rudzicy© Pieter92
Plany na 2011:
1.Przejechać około 22000km.
2.Zawitać w Zakopanem i Częstochowie.
3.Pobić dzienny dystans i prędkość maksymalną.
4.Objechać Tatry Dookoła.
5.Zdobyć Górę Świętej Anny, Pradziad, Przełęcz Karkonoską i jakąś górkę na Słowacji.
6.Dotrzeć do jakiegoś województwa w którym mnie nie było.
7.Zrealizować jakąś kilkudniową wyprawę.
8.Wystartować w maratonach.
9.Więcej jeździć w górskim terenie.
10.Zadbać by zawsze było zdrowie, pogoda i sprzęt.
Mróz
Czwartek, 30 grudnia 2010
| Km: | 1.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:04 | km/h: | 15.00 |
| Pr. maks.: | 25.00 | Temperatura: | -12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 15kcal | Podjazdy: | 5m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Straszny mróz więc ledwo co wyjechałem to już wracałem.
Z kolegą po Jaworzu
Środa, 29 grudnia 2010
| Km: | 14.00 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 00:47 | km/h: | 17.87 |
| Pr. maks.: | 45.00 | Temperatura: | -4.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 299kcal | Podjazdy: | 60m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzisiaj kolega wyciągnął mnie na przejażdżkę, cały czas zaliczał gleby więc wrócił do domu a ja okrężną drogą pojechałem do lasu ale jakoś nie chciało mi się jeździć i wróciłem do domu.







