Przejażdżka
Niedziela, 11 lipca 2010 Kategoria blisko domu
| Km: | 6.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:13 | km/h: | 27.69 |
| Pr. maks.: | 35.23 | Temperatura: | 28.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 101kcal | Podjazdy: | 6m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Mimo że wyjechałem po 20 to i tak było mi ciepło po drodze. Zmęczony po basenie zajechałem pod szkołę i spowrotem
Koniaków-Bielsko
Sobota, 10 lipca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 58.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:18 | km/h: | 25.22 |
| Pr. maks.: | 61.55 | Temperatura: | 27.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1023kcal | Podjazdy: | 791m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjechałem o 17:30. Po drodze jeszcze do Biura Zawodów a później do domu.
Koniaków Rastoka-Istebna Zaolzie-Stecówka-Przełęcz Szarcula-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Harbutowice-Pogórze-Górki-Grodziec-Świętoszówka-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Fajnie się jechało. W domu o 20:00.
Koniaków Rastoka-Istebna Zaolzie-Stecówka-Przełęcz Szarcula-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Ustroń-Harbutowice-Pogórze-Górki-Grodziec-Świętoszówka-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Fajnie się jechało. W domu o 20:00.
Maraton"Pętla Beskidzka" Dystans Mega
Sobota, 10 lipca 2010 Kategoria Szosa, w grupie, 100-200, Maraton
| Km: | 127.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 04:36 | km/h: | 27.61 |
| Pr. maks.: | 73.00 | Temperatura: | 33.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2414kcal | Podjazdy: | 2350m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Start o 9:30.
200metrów po starcie uczestniczyłem w kraksie. Zatrąbił samochód i zawodnik z numerem !!! zjechał na bok i zahaczył o moje tylne koło i obaj przewróciliśmy się a kierowca zaczął się drzeć i odjechał. Kolega miał strasznie rozwalone kolano i łokieć więc zaczekaliśmy na pomoc. Kiedy opatrzono rany kolegi i moją małą ranę na kolanie ruszyliśmy dalej. Strata 15minut. Ciężko się jechało po rozcięcie piekło. Przejeżdżamy przez Połom, Leszczynę i zaczyna się podjazd na którym dochodzę ostatnich zawodników, kolega zostaje trochę z tyłu. Na Stecówce nadrobione już miałem jakieś 3 minuty do grupy której miałem się trzymać. Trudno mówi się, jadę dalej. Na Kubalonce dojeżdżam kolejnych i jedziemy w dół serpentynami do Wisły. Trzymałem się tam grupki pięcioosobowej z którą dojechałem do Nowej Osady. Pod skocznią w Malince urwałem się i samotnie pognałem do przodu. Po 3 kilometrach zaczyna się podjazd na Salmopol. Pokonuję go w 20minut i 48 sekund. W tym czasie dochodzę jakieś 30 osób i wyprzedzam ich. Na zjeździe do Szczyrku jadę w grupie 10 osób, która odjeżdża mi przed Buczkowicami. Tam łapię jednego a mnie łapie drugi zawodnik i w trójkę podążamy przez Godziszkę do Lipowej. Na bufecie napełniam bidon, jem banana i piję wodę i w drogę. Do centrum Lipowej jest kilka podjazdów ale pokonuję je szybko i dalej do Twardorzeczki gdzie musiałem się zatrzymać i oddać mocz. Jadę dalej ale nikogo nie widać. W Przybędzy łapie mnie zawodnik ale zaraz odjeżdża. W Węgierskiej Górce mija mnie grupka 10 osobowa ale było mi za ciepło by gonić. Samotnie jadę do Milówki i dalej do Nieledwi gdzie zaczyna się masakryczny bo w pełnym słońcu podjazd na Kotelnicę. Jakoś udaje mi się wyjechać, przy okazji dochodzę kilka osób. Spokojny zjazd do Kiczory, dalej jadę z kolarzem z którym rozstaję się na bufecie w Lalikach. Znowu woda, arbuz i napełnienie bidonu i jadę dalej w kierunku Słowacji. Doganiam Michała z którym w ubiegłą niedzielę też jechałem i razem jedziemy na Myto. Przed samą granicą Michał zostaje i jadę sam na Słowację. W Skalite dogania mnie Michał i wspólnie pedałujemy w kierunku głównej drogi łączącej Czacę i Czeski Cieszyn, po drodze mija nas kilka osób. W Ciernym Michał odpada i jadę sam dalej, 200metrów przede mną jechało 2 kolarzy, nie przybliżali się ani nie oddalali. Złapałem ich na podjeździe do Herczawy. Tam wyprzedzam kilka osób i od granicy jadę z zawodnikiem E006 i jeszcze jednym. Jakiś 500metrowy odcinek szutru i dalej asfalt w Polsce. Na Wawrzaczów Groń wyjeżdżam przed nimi i zjeżdżam do Czadeczki i jadę dalej w kierunku mety. Dochodzi mnie zawodnik E006 i wspólnie kręcimy spowrotem do Jaworzynki. Ostry podjazd na którym wyprzedzam kilka osób i samotnie jadę do mety. Ostry podjazd do Istebnej i upragniona meta. Czas 4:55:22. Gdyby nie początek to byłby to najlepszy maraton w moim życiu ale i tak jestem zadowolony.Miejsce 32/47 w A.
Załączam mapkę.
200metrów po starcie uczestniczyłem w kraksie. Zatrąbił samochód i zawodnik z numerem !!! zjechał na bok i zahaczył o moje tylne koło i obaj przewróciliśmy się a kierowca zaczął się drzeć i odjechał. Kolega miał strasznie rozwalone kolano i łokieć więc zaczekaliśmy na pomoc. Kiedy opatrzono rany kolegi i moją małą ranę na kolanie ruszyliśmy dalej. Strata 15minut. Ciężko się jechało po rozcięcie piekło. Przejeżdżamy przez Połom, Leszczynę i zaczyna się podjazd na którym dochodzę ostatnich zawodników, kolega zostaje trochę z tyłu. Na Stecówce nadrobione już miałem jakieś 3 minuty do grupy której miałem się trzymać. Trudno mówi się, jadę dalej. Na Kubalonce dojeżdżam kolejnych i jedziemy w dół serpentynami do Wisły. Trzymałem się tam grupki pięcioosobowej z którą dojechałem do Nowej Osady. Pod skocznią w Malince urwałem się i samotnie pognałem do przodu. Po 3 kilometrach zaczyna się podjazd na Salmopol. Pokonuję go w 20minut i 48 sekund. W tym czasie dochodzę jakieś 30 osób i wyprzedzam ich. Na zjeździe do Szczyrku jadę w grupie 10 osób, która odjeżdża mi przed Buczkowicami. Tam łapię jednego a mnie łapie drugi zawodnik i w trójkę podążamy przez Godziszkę do Lipowej. Na bufecie napełniam bidon, jem banana i piję wodę i w drogę. Do centrum Lipowej jest kilka podjazdów ale pokonuję je szybko i dalej do Twardorzeczki gdzie musiałem się zatrzymać i oddać mocz. Jadę dalej ale nikogo nie widać. W Przybędzy łapie mnie zawodnik ale zaraz odjeżdża. W Węgierskiej Górce mija mnie grupka 10 osobowa ale było mi za ciepło by gonić. Samotnie jadę do Milówki i dalej do Nieledwi gdzie zaczyna się masakryczny bo w pełnym słońcu podjazd na Kotelnicę. Jakoś udaje mi się wyjechać, przy okazji dochodzę kilka osób. Spokojny zjazd do Kiczory, dalej jadę z kolarzem z którym rozstaję się na bufecie w Lalikach. Znowu woda, arbuz i napełnienie bidonu i jadę dalej w kierunku Słowacji. Doganiam Michała z którym w ubiegłą niedzielę też jechałem i razem jedziemy na Myto. Przed samą granicą Michał zostaje i jadę sam na Słowację. W Skalite dogania mnie Michał i wspólnie pedałujemy w kierunku głównej drogi łączącej Czacę i Czeski Cieszyn, po drodze mija nas kilka osób. W Ciernym Michał odpada i jadę sam dalej, 200metrów przede mną jechało 2 kolarzy, nie przybliżali się ani nie oddalali. Złapałem ich na podjeździe do Herczawy. Tam wyprzedzam kilka osób i od granicy jadę z zawodnikiem E006 i jeszcze jednym. Jakiś 500metrowy odcinek szutru i dalej asfalt w Polsce. Na Wawrzaczów Groń wyjeżdżam przed nimi i zjeżdżam do Czadeczki i jadę dalej w kierunku mety. Dochodzi mnie zawodnik E006 i wspólnie kręcimy spowrotem do Jaworzynki. Ostry podjazd na którym wyprzedzam kilka osób i samotnie jadę do mety. Ostry podjazd do Istebnej i upragniona meta. Czas 4:55:22. Gdyby nie początek to byłby to najlepszy maraton w moim życiu ale i tak jestem zadowolony.Miejsce 32/47 w A.
Załączam mapkę.
Dojazdy
Sobota, 10 lipca 2010
| Km: | 14.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:35 | km/h: | 24.00 |
| Pr. maks.: | 47.74 | Temperatura: | 32.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 261kcal | Podjazdy: | 203m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Koniaków Rastoka-Istebna Zaolzie.
Istebna Centrum-Istebna Zaolzie-Koniaków Rastoka
Istebna Centrum-Istebna Zaolzie-Koniaków Rastoka
Koniaków
Piątek, 9 lipca 2010 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
| Km: | 53.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:05 | km/h: | 25.44 |
| Pr. maks.: | 60.77 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 994kcal | Podjazdy: | 774m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Na nocleg przed maratonem.
Przed domem kapeć i zamiast o 16:00 to wyjechałem o 16:30.
Bielsko-Jaworze-Biery-Świętoszówka-Grodziec-Górki-Ustroń-Wisła-Przełęcz Kubalonka-Kubalonka Osiedle-Olecki-Andziołówka-Istebna Zaolzie(zapisać się na maraton)-Koniaków Rastoka
Spokojnie jechałem z plecakiem.
Przed domem kapeć i zamiast o 16:00 to wyjechałem o 16:30.
Bielsko-Jaworze-Biery-Świętoszówka-Grodziec-Górki-Ustroń-Wisła-Przełęcz Kubalonka-Kubalonka Osiedle-Olecki-Andziołówka-Istebna Zaolzie(zapisać się na maraton)-Koniaków Rastoka
Spokojnie jechałem z plecakiem.
Przejżdżka
Piątek, 9 lipca 2010 Kategoria 0-50, blisko domu
| Km: | 27.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:57 | km/h: | 28.42 |
| Pr. maks.: | 54.00 | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 500kcal | Podjazdy: | 101m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Do pracy
Piątek, 9 lipca 2010 Kategoria blisko domu
| Km: | 13.00 | Km teren: | 2.00 | Czas: | 00:32 | km/h: | 24.38 |
| Pr. maks.: | 51.97 | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 248kcal | Podjazdy: | 71m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzisiaj tylko po pieniądze zarobione przez ostatnie 2 tygodnie.
Trening
Czwartek, 8 lipca 2010 Kategoria blisko domu
| Km: | 7.00 | Km teren: | 3.00 | Czas: | 00:18 | km/h: | 23.33 |
| Pr. maks.: | 40.47 | Temperatura: | 17.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 133kcal | Podjazdy: | 14m | Sprzęt: Ital Bike | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Na spotkanie ze znajomym i potem na chwilę do lasu.
Kręcenie się po górach
Czwartek, 8 lipca 2010 Kategoria Samotnie, Szosa, 100-200
| Km: | 137.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:44 | km/h: | 28.94 |
| Pr. maks.: | 68.54 | Temperatura: | 22.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2600kcal | Podjazdy: | 824m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wyjazd o 15 i trasa wyglądała tak:
Bielsko-Bystra-Meszna-Buczkowice-Godziszka-Słotwina-Lipowa-Twardorzeczka-Radziechowy-Przybędza-Węgierska Górka-Cisiec-Milówka-Nieledwia-Przełęcz Kotelnica-Kiczora-Sól-Rycerka Dolna-Rycerka Górna-Rajcza-Ujsoły-Rajcza-Milówka-Cisiec-Węgierska Górka-Przybędza-Wieprz-Żywiec-Pietrzykowice-Kalna-Godziszka-Buczkowice-Meszna-Bystra-Bielsko
Kolejny mocny trening. Wyszło sporo km, a średnia wysoka jak na taki dystans.
Dzisiaj odpoczywam a popołudniu jadę do Istebnej bo jutro ''Pętla Beskidzka".
Bielsko-Bystra-Meszna-Buczkowice-Godziszka-Słotwina-Lipowa-Twardorzeczka-Radziechowy-Przybędza-Węgierska Górka-Cisiec-Milówka-Nieledwia-Przełęcz Kotelnica-Kiczora-Sól-Rycerka Dolna-Rycerka Górna-Rajcza-Ujsoły-Rajcza-Milówka-Cisiec-Węgierska Górka-Przybędza-Wieprz-Żywiec-Pietrzykowice-Kalna-Godziszka-Buczkowice-Meszna-Bystra-Bielsko
Kolejny mocny trening. Wyszło sporo km, a średnia wysoka jak na taki dystans.
Dzisiaj odpoczywam a popołudniu jadę do Istebnej bo jutro ''Pętla Beskidzka".
Trening
Czwartek, 8 lipca 2010 Kategoria 0-50, avg>30km\h, Samotnie, Szosa
| Km: | 44.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:27 | km/h: | 30.34 |
| Pr. maks.: | 65.46 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 720kcal | Podjazdy: | 451m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jaworze-Jasienica-Rudzica-Wieszczęta-Roztropice-Iłownica-Landek-Rudzica-Jasienica-Łazy-Grodziec-Świętoszówka-Biery-Jaworze-Bielsko.
Kolejny szybki trening przed pętlą. Średnia niezła wyszła.
Kolejny szybki trening przed pętlą. Średnia niezła wyszła.







