Podsumowanie 7 tygodnia 2020
Niedziela, 16 lutego 2020
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Jazda na rowerze |
Trudny tydzień wreszcie się skończył. Brakowało czasu na wiele rzeczy ale pracy ani treningu nie zaniedbałem. Najbardziej odbiło się to na regeneracji która nie przebiegała tak płynnie jak zwykle i do dwóch treningów przystępowałem na zmęczeniu co odbiło się na jakości oraz odczuciach które nie były najlepsze. Dotrwałem do momentu w którym mogę zacząć kolejny tydzień regeneracyjny. Ostatni tydzień pokazał moje braki w wytrzymałości oraz skłonił do drobnych zmian w kontekście żywienia, regeneracji a także drobnych modyfikacji odnośnie treningów. Pogoda w tym tygodniu dopisała, czas pozwolił na tylko jeden trening szosowy ale udało się go wykorzystać także do treningu techniki, planowałem dopiero w marcu skupić się na tym aspekcie ale z drugiej strony, zaczynając wcześniej mam więcej czasu na poprawę mojej słabej techniki jazdy.
1.Waga w ostatnim czasie:

2.Obciążenie treningowe:

Dobry tydzień spowodował wyraźny wzrost ATL i CTL. Odnotowane wartości są najwyższe w tym roku. Przez trzy tygodnie trenowałem na rosnącym TSS w każdym tygodniu. Przez ten czas zanotowałem 1176 z planowanych 1200. To jedyny minus jaki mogę znaleźć. Tydzień zawsze liczę od poniedziałku a gdyby pierwszy liczyć od niedzieli to byłoby 1271 i dlatego nie przerzucam tych zaległych TSS do kolejnego cyklu.
3.Czas aktywności:

4.Wstępny rozpis na kolejny tydzień:

Najbliższy kilka dni poświęcam na odpoczynek przed czwartkowymi badaniami wydolnościowymi. Zależy mi wyłącznie na profesjonalnym określeniu Vo2Max i głównie dlatego decyduje się na badania. Po testach wracam do treningów. Na początek treningi wytrzymałościowe a od następnego tygodnia wracam do mocniejszych jednostek treningowych. Biorę się także za budowę roweru startowego na nowy sezon. Jak czas pozwoli to sprzęt będę mógł już przetestować w piątek.
1.Waga w ostatnim czasie:

2.Obciążenie treningowe:

Dobry tydzień spowodował wyraźny wzrost ATL i CTL. Odnotowane wartości są najwyższe w tym roku. Przez trzy tygodnie trenowałem na rosnącym TSS w każdym tygodniu. Przez ten czas zanotowałem 1176 z planowanych 1200. To jedyny minus jaki mogę znaleźć. Tydzień zawsze liczę od poniedziałku a gdyby pierwszy liczyć od niedzieli to byłoby 1271 i dlatego nie przerzucam tych zaległych TSS do kolejnego cyklu.
3.Czas aktywności:

4.Wstępny rozpis na kolejny tydzień:

Najbliższy kilka dni poświęcam na odpoczynek przed czwartkowymi badaniami wydolnościowymi. Zależy mi wyłącznie na profesjonalnym określeniu Vo2Max i głównie dlatego decyduje się na badania. Po testach wracam do treningów. Na początek treningi wytrzymałościowe a od następnego tygodnia wracam do mocniejszych jednostek treningowych. Biorę się także za budowę roweru startowego na nowy sezon. Jak czas pozwoli to sprzęt będę mógł już przetestować w piątek.