Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Roztrenowanie 5

Niedziela, 10 października 2021 Kategoria 0-50, Samotnie, teren
Km: 43.00 Km teren: 34.00 Czas: 03:43 km/h: 11.57
Pr. maks.: 46.00 Temperatura: 7.0°C HRmax: 169169 ( 86%) HRavg 135( 69%)
Kalorie: 2285kcal Podjazdy: 1720m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze
Jedna z ciekawszych tras MTB w tym roku. Po raz kolejny przygotowałem kilka wariantów tras długości 4-5 godzin w terenie. Pogoda była wymarzona i dlatego gdy tylko mogłem wyjechałem z domu. Na początek dobrze mi znany odcinek w kierunku zapory i podjazd trawersem który przejechałem w całości i dzięki temu miałem szeroki i łatwy technicznie zjazd na którym nie musiałem ani razu hamować. Takie zjazdy dobrze mi wychodzą ale gdy robi się trudniej jest znacznie gorzej. Schody zaczęły się gdy ponownie wjechałem w teren i pomyliłem drogi, oczywiście wiedziałem gdzie wyjadę ale nie chciało mi się wracać więc nie obyło się bez krótkiego spaceru, 34 % było już nie do podjechania i przez 200 metrów butowałem do żółtego szlaku, kolejny spacerek czekał mnie pod samą Błatnią gdzie na kamieniach i przy pieszych nie byłem w stanie utrzymać się na rowerze, były to jednak krótkie przerywniki. Do Brennej zjechałem drogą która wyglądała ciekawie, na mapie. W rzeczywistości od połowy zjazdu jechałem wąską, kamienistą drogą z dużym nachyleniem. Jakoś dostałem się na dół ale na główną wjechałem nie w tym miejscu co myślałem i postanowiłem zamiast na Karkoszczonkę jechać na Kotarz, nawigacja w Garminie tak mnie poprowadziła że nie byłem pewien jak mam jechać więc wróciłem na główną. Dłużyło mi się już strasznie ale w końcu dojechałem do drogi na Karkoszczonkę, ponownie brakło mi około 200 metrów do szczytu i zmuszony byłem do zejścia z roweru. Po krótkim postoju ruszyłem nie tym szlakiem co trzeba ale jechałem w dobrym kierunku, momentami znów miałem problem z przyczepnością ale tylko raz zszedłem z roweru. Już na żółtym szlaku zaliczyłem niegroźny upadek na podjeździe po czym jechałem bardzo asekuracyjnie. Zjazd Borsukiem był dobry jak na mnie i dlatego zdecydowałem się na dołożenie dodatkowego podjazdu i dobrze mi znanego technicznego zjazdu. Trasa była trudna ale z ciekawymi odcinkami z technicznego punktu widzenia radziłem sobie lepiej ale wciąż nie na miarę startu w maratonie.

komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz cztery pierwsze znaki ze słowa pobie
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum