Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2011
Dystans całkowity: | 1793.00 km (w terenie 51.00 km; 2.84%) |
Czas w ruchu: | 49:59 |
Średnia prędkość: | 27.41 km/h |
Maksymalna prędkość: | 74.00 km/h |
Suma podjazdów: | 12640 m |
Suma kalorii: | 32374 kcal |
Liczba aktywności: | 39 |
Średnio na aktywność: | 45.97 km i 2h 29m |
Więcej statystyk |
Miasto
Piątek, 16 września 2011 Kategoria blisko domu
Km: | 10.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:22 | km/h: | 27.27 |
Pr. maks.: | 40.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 191kcal | Podjazdy: | 120m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Szkoła
Czwartek, 15 września 2011 Kategoria szkoła
Km: | 17.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 51.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 262kcal | Podjazdy: | 140m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Szkoła
Środa, 14 września 2011 Kategoria szkoła
Km: | 18.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 286kcal | Podjazdy: | 170m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Szkoła i miasto
Wtorek, 13 września 2011
Km: | 28.00 | Km teren: | 3.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 58.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 521kcal | Podjazdy: | 270m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Szkoła
Poniedziałek, 12 września 2011
Km: | 19.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 48.00 | Temperatura: | 24.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 375kcal | Podjazdy: | 200m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Nieudany wyjazd
Niedziela, 11 września 2011
Km: | 50.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:50 | km/h: | 27.27 |
Pr. maks.: | 56.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 976kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Bielsko-Jasienica-Rudzica-Iłownica-Landek-Chybie-Strumień-Wisła Wielka-Łąka-Goczałkowice Zdrój-Ligota
Wyjazd po 16:00, pojechałem jeszcze raz ponieważ w tygodniu mam mało czasu a jeździć trzeba. Jechało się bardzo fajnie. Przez zaporę na jeziorze było ciężko przejechać ale się udało. Kawałek za Zabrzegiem miał miejsce przykry incydent. Jechałem sobie spokojnie drogą, powoli brałem się do omijania z lewej dwóch dziur które były kawałek dalej a tutaj nagle wyprzedza mnie samochód, zahaczył mnie lusterkiem i cudem mi nic się nie stało tylko koło roweru wleciało w dziurę i się zablokowało, zdąrzyłem się wypiąć i nic się nie stało. Kierowca tego Audi nawet się nie zatrzymał a jechał grubo ponad 70km/h. Jeden z kierowców zatrzyma się i spytał czy wszystko w porządku, powiedziałem że nic mi nie jest i pojechał. Wyciągnąłem rower z dziury i zeszłem na pobocze, w rowerze zauważyłem tylko kapeć w przednim kole i rozkręconą piastę, zmieniłem dętkę zacząłem pompować, napompowałem do 4bar i chciałem jeszcze trochę dobić i urwałem wentyl, kicha. Telefon do siostry i z buta do Międzyrzecza a potem autem do domu.
Wyjazd po 16:00, pojechałem jeszcze raz ponieważ w tygodniu mam mało czasu a jeździć trzeba. Jechało się bardzo fajnie. Przez zaporę na jeziorze było ciężko przejechać ale się udało. Kawałek za Zabrzegiem miał miejsce przykry incydent. Jechałem sobie spokojnie drogą, powoli brałem się do omijania z lewej dwóch dziur które były kawałek dalej a tutaj nagle wyprzedza mnie samochód, zahaczył mnie lusterkiem i cudem mi nic się nie stało tylko koło roweru wleciało w dziurę i się zablokowało, zdąrzyłem się wypiąć i nic się nie stało. Kierowca tego Audi nawet się nie zatrzymał a jechał grubo ponad 70km/h. Jeden z kierowców zatrzyma się i spytał czy wszystko w porządku, powiedziałem że nic mi nie jest i pojechał. Wyciągnąłem rower z dziury i zeszłem na pobocze, w rowerze zauważyłem tylko kapeć w przednim kole i rozkręconą piastę, zmieniłem dętkę zacząłem pompować, napompowałem do 4bar i chciałem jeszcze trochę dobić i urwałem wentyl, kicha. Telefon do siostry i z buta do Międzyrzecza a potem autem do domu.
Równica
Niedziela, 11 września 2011 Kategoria 50-100, Szosa, w grupie
Km: | 68.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:30 | km/h: | 27.20 |
Pr. maks.: | 71.00 | Temperatura: | 26.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 1166kcal | Podjazdy: | 780m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Równica-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Pojechałem na VIII Rajd na Równicę,wyjechałem z domu o 7:40, było bardzo ciepło i pomimo jazdy pod wiatr w Skoczowie byłem o 8:10, tam dołączyłem do grupy JAS-KÓŁEK i razem dojechaliśmy pod Równicę skąd był start. Przed startem większość uczestników pościągała kaski, okulary, itp i ustawiliśmy się na starcie. Wystartowałem z drugiej lini, na początku zostałem z tyłu bo część JAS-KÓŁEK ruszyli z kopyta że nie szło za nimi nadążyć. Na bruku praktycznie byłem już z przodu a po 2,5km wyprzedziłem Darka który był na czele i dalej już samotnie jechałem do góry, ostatnie 500m były ciężkie byłem pewien że mnie dojdą, ostatnie 200m odpuściłem bo wiedziałem że zwycięstwo mam w kieszeni. Wjechałem w swoim rekordowym czasie. Oficjalnego rekordu rajdów nie udało się pobić, trzeba próbować za rok. Ostatni na mecie był Paweł, prawie 20minut po mnie. Po przyjechaniu wszystkich posiedzieliśmy trochę przy restauracji i wracaliśmy. Po drodze postój w sklepie i jazda do domu. Przed Skoczowem grupa się strasznie rozciągnęło, momentami tempo przekraczało 50km/h. W Skoczowie sie odłączyłem i wróciłem do domu. Dzięki wszystkim za jazdę.
Podjazd na Równicę:(5km)-0:17:21(17,29km/h)
Pojechałem na VIII Rajd na Równicę,wyjechałem z domu o 7:40, było bardzo ciepło i pomimo jazdy pod wiatr w Skoczowie byłem o 8:10, tam dołączyłem do grupy JAS-KÓŁEK i razem dojechaliśmy pod Równicę skąd był start. Przed startem większość uczestników pościągała kaski, okulary, itp i ustawiliśmy się na starcie. Wystartowałem z drugiej lini, na początku zostałem z tyłu bo część JAS-KÓŁEK ruszyli z kopyta że nie szło za nimi nadążyć. Na bruku praktycznie byłem już z przodu a po 2,5km wyprzedziłem Darka który był na czele i dalej już samotnie jechałem do góry, ostatnie 500m były ciężkie byłem pewien że mnie dojdą, ostatnie 200m odpuściłem bo wiedziałem że zwycięstwo mam w kieszeni. Wjechałem w swoim rekordowym czasie. Oficjalnego rekordu rajdów nie udało się pobić, trzeba próbować za rok. Ostatni na mecie był Paweł, prawie 20minut po mnie. Po przyjechaniu wszystkich posiedzieliśmy trochę przy restauracji i wracaliśmy. Po drodze postój w sklepie i jazda do domu. Przed Skoczowem grupa się strasznie rozciągnęło, momentami tempo przekraczało 50km/h. W Skoczowie sie odłączyłem i wróciłem do domu. Dzięki wszystkim za jazdę.
Podjazd na Równicę:(5km)-0:17:21(17,29km/h)
Po okolicach
Sobota, 10 września 2011 Kategoria blisko domu
Km: | 21.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 00:59 | km/h: | 21.36 |
Pr. maks.: | 50.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 356kcal | Podjazdy: | 150m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Trening
Sobota, 10 września 2011 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, avg>30km\h
Km: | 55.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:49 | km/h: | 30.28 |
Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 926kcal | Podjazdy: | 280m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze |
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Trening po przerwie, jechało się całkiem fajnie tylko pod koniec brakowało sił.
Trening po przerwie, jechało się całkiem fajnie tylko pod koniec brakowało sił.
Nocne jeżdżenie
Piątek, 9 września 2011
Km: | 21.00 | Km teren: | 1.00 | Czas: | 00:58 | km/h: | 21.72 |
Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 12.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 345kcal | Podjazdy: | 240m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Po Jaworzu.