Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

w grupie

Dystans całkowity:50112.00 km (w terenie 762.00 km; 1.52%)
Czas w ruchu:1827:30
Średnia prędkość:27.28 km/h
Maksymalna prędkość:92.00 km/h
Suma podjazdów:574316 m
Maks. tętno maksymalne:205 (103 %)
Maks. tętno średnie:198 (101 %)
Suma kalorii:1049748 kcal
Liczba aktywności:553
Średnio na aktywność:90.62 km i 3h 20m
Więcej statystyk

Pętla Beskidzka 2026

Sobota, 20 czerwca 2026 Kategoria 50-100, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, w grupie, Willier '26, Wyścig
Km: 54.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:39 km/h: 32.73
Pr. maks.: 65.00 Temperatura: 29.0°C HRmax: 183183 ( 93%) HRavg 162( 83%)
Kalorie: 1607kcal Podjazdy: 930m Aktywność: Jazda na rowerze
Pętla Beskidzka z cyklu Road Maraton to kolejny mój start w sezonie 2026. Do tej imprezy mam wyjątkowy sentyment gdyż po raz pierwszy wystartowałem w 2009 roku notując wówczas swój debiut w tego typu zawodach. W tym roku z wielu względów postawiłem na krótki dystans wynoszący 54 kilometry i wywalczyłem 3 miejsce w kategorii B spełniając jedno ze swoich marzeń jakim było podium na Pętli Beskidzkiej. Nieoficjalnie wykręciłem też 11 czas dnia co jednak ma charakter tylko poglądowy gdyż startując w grupach ciężko uzyskać identyczne warunki na trasie. Mimo różnych problemów przedstartowych i nieprzewidzianych sytuacji na trasie walczyłem do samej mety, nie mając żadnych danych o wysiłku cały czas zachowywałem rezerwy sił i na mecie czułem spory niedosyt. To dobry znak przed kolejnymi startami, liczę na to, że limit nieprzewidzianych zdarzeń na ten rok się już dla mnie wyczerpał.
https://www.strava.com/activities/18994286626

L'Ètape Poland by Tour de France 2026

Niedziela, 14 czerwca 2026 Kategoria 100-200, avg>30km\h, Samotnie, Szosa, w grupie, Willier '26, Wyścig, zawody 2026
Km: 107.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:31 km/h: 30.43
Pr. maks.: 68.00 Temperatura: 14.0°C HRmax: 178178 ( 91%) HRavg 151( 77%)
Kalorie: 3095kcal Podjazdy: 1610m Sprzęt: TCR Advanced 2 2021 Aktywność: Jazda na rowerze
Pierwszym wyścigiem ze startu wspólnego w tym sezonie był dla mnie L'Ètape Poland by Tour de France startujący z Zakopanego. Wyścig prestiżowy, świetnie zorganizowany, z bogatym zapleczem i pakietem startowym ale też wysoką ceną. Prawie 130 euro jako ostateczna cena to spory wydatek.
Nie żałuję jednak, że pojawiłem się na starcie. W pakiecie m.in. koszulka kolarska z logiem imprezy i sponsorami, trzy numery startowe, vouchery od Kuchni Vikinga, witaminy i napoje od Pluszsz, bogate miasteczko zawodów, optymalna i dobrze zabezpieczona trasa, piękny medal na mecie z widokiem na Tatry i przede wszystkim świetna atmosfera. Jedna z najlepiej zorganizowanych imprez w jakich brałem udział.
Szkoda tylko, że moja dyspozycja dnia okazała się bardzo słaba. Od kilku dni przed startem walczyłem z bólem nóg, dużo silniejszym niż kiedykolwiek wcześniej, nie pomagało rozciąganie, rolowanie, masaże, drenaż limfatyczny, smarowanie maśćmi czy nawet leki przeciwbólowe. Trochę włosów z głowy zerwałem szukając nie tyle rozwiązania a przyczyny problemu. Ta wyjaśniła się w sobotę po rozmowie ze specjalistą: mieszanka nadmiernej ilości stresu, niepoprawne odżywianie, częste zbyt małe ilości płynów w ciągu dnia i zaniedbywanie rozciągania i rolowania które robiłem zbyt rzadki. Mała ilość snu i regeneracji po wymagających treningach też zrobiła swoje. Wnioski już wyciągnąłem ale czy uda się odrobić lekcję to czas pokaże.
W takim stanie nie byłem w stanie rywalizować w wyścigu i postanowiłem jechać treningowo.
Do mety dojechałem 35 minut po zwycięzcy na 64 miejscu open i 36 w kategorii 19 - 39 lat. To zdecydowanie poniżej możliwości ale też bliżej czołówki niż ogona stawki. Nie miałem żadnych oczekiwań wynikowych więc w obliczu trudności z jakimi przyszło mi się mierzyć nie mogę narzekać. Może kolejny start przyniesie przełamanie. Na Pętli Beskidzkiej wystartuję raczej na krótkim czasie aby móc pojechać beż kalkulacji i dać z siebie 100 %.
Weekend w Zakopanem to nie tylko wyścig ale przede wszystkim odpoczynek od obowiązków dnia codziennego połączony ze świętowaniem urodzin. Była masa atrakcji i dobrego jedzenia a kwatera z dala od zgiełku miasta pozwoliła się wyciszyć i przemyśleć wiele spraw. Ten wyjazd to najlepszy prezent urodzinowy jaki mogłem dostać ale nie wiem czy na niego zasłużyłem.
https://www.strava.com/activities/18913917011

Trening 49

Niedziela, 7 czerwca 2026 Kategoria 100-200, Ćwiczenia, Góry, Samotnie, Szosa, Trening 2026, w grupie, Willier '26
Km: 124.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:43 km/h: 26.29
Pr. maks.: 62.00 Temperatura: 20.0°C HRmax: 183183 ( 93%) HRavg 138( 70%)
Kalorie: 3363kcal Podjazdy: 2020m Aktywność: Jazda na rowerze

Puchar Równicy 2026

Sobota, 9 maja 2026 Kategoria Basso '26, 0-50, Samotnie, Szosa, w grupie, Wyścig
Km: 5.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:17 km/h: 17.65
Pr. maks.: 37.00 Temperatura: 13.0°C HRmax: 185185 ( 94%) HRavg 172( 88%)
Kalorie: 390kcal Podjazdy: 390m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze
Puchar Równicy 2026 z cyklu Road Maraton rozgrywany jako wyścig ze startu w grupach wiekowych ukończyłem na 3 miejscu w kategorii B z 4 czasem open dnia. Był to mój pierwszy start w tym roku ,po chorobie i wielu innych perypetiach ostatnich tygodni nie byłem pewny czy uda się wystartować. Dla mnie wyścig skończył się po 50 metrach gdy zostałem z tyłu za peletonem i swoim tempem pokonałem cały podjazd uzyskując czas 17 minut i 8 sekund, 36 sekund za najlepszym w kategorii.
Dyspozycja dnia okazała się wystarczająca aby generować podobną moc jak w poprzednich latach ale z tą różnicą, że na wadze obecnie jest o 4 kilogramy więcej niż rok i dwa lata temu i jest to coś czego nie da się przeskoczyć. Brakuje też mocy chwilowej aby mocno ruszyć i dobrze pojechać pierwsze 500 metrów podjazdu. Satysfakcja z wyprzedzania puchnących po mocnym początku rywali jest jednak większa.
Oczywiście są rzeczy które dało się zrobić lepiej, np. założyć lżejsze o 500 gram koła czy ustawić się z przodu a nie w drugim szeregu na starcie.
https://www.strava.com/activities/18434488820

Calpe 2026 7

Piątek, 30 stycznia 2026 Kategoria 200-300, Basso '26, Calpe Trening Camp styczeń 2026, Samotnie, Szosa, Tlen, Trening 2026, w grupie
Km: 214.00 Km teren: 0.00 Czas: 07:54 km/h: 27.09
Pr. maks.: 60.00 Temperatura: 15.0°C HRmax: 165165 ( 84%) HRavg 137( 70%)
Kalorie: 5455kcal Podjazdy: 3650m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze

Ostatni dzień jazdy podczas obozu treningowego w Calpe. Plan bardzo ambitny - ponad 200 kilometrów i sporo podjazdów z Confridesem i Tudonsem na czele. Wyjazd nieco się opóźnił przez mały incydent z rowerem prowadzącego Maćka. Udało się jednak o 9:20 ruszyć i w dobrym tempie dojechać do Altei gdzie pierwszy krótki postój. Starałem się jechać lekko więc trochę zostawałem z tyłu, na podjeździe pod Guadalest jednak wyjechałem na czoło i dobre tempo utrzymywałem przez cały podjazd pod Confrides i dopiero na przełęczy postój. Zjazd w kierunku Benesau asekuracyjny bo mocno wiało ze zmiennego kierunku. Podjazd na Tudons znowu na końcu z niewielką stratą do Maćka i Daniela. Tempo jednak było dobre bo o czasie byliśmy w Alcoi gdzie pierwsze tankowanie bidonów i jedzenie czegoś innego niż żele energetyczne. Po tym postoju złapał mnie dosyć poważny kryzys, nie kręciło się dobrze przez kolejne 20 - 30 kilometrów. Tereny zupełnie mi nie znane zrobiły jednak na mnie wrażenie. Nagrodą za wysiłek był długi odciek z wiatrem w plecy ze zjazdem aż do Muro da Alcoy gdzie już kiedyś dotarłem z innej strony. Za Murem jeszcze trochę podjazdu do Planes i później znanym już z poniedziału odcinkiem na płaskowyż przed Val de Ebo ale tym razem skręciliśmy na przełęczy w lewo by zaliczyć 25 kilometrów szybkiego zjazdu do Pego. W krótkim czasie odległość do Calpe znacznie się zmniejszyła, w Pego w Marcadonie wjechał pyszny burger i izotonic do bidonów. Szybki był także powrót przez Sagrę, Orbę, Seniję do Bennisy. Czułem się na tyle dobrze, że dołożyłem jeden podjazd po którym miałem prawie 10 minut do Calpe które było już bardzo spokojne. Brakło czasu na piwo gdzieś na mieście, po takiej jeździe jak najbardziej się należało, musiałem się zadowolić puszkowym z Marcadony. Po jeździe szybki posiłek, kąpiel i wyprawa na kebab po czym to czego nie lubię, rozkręcanie roweru i pakowanie. Przez cały dzień mało piłem i przy robocie z rowerem wypiłem całą 1,5 litrową butelkę wody. 
 https://www.strava.com/activities/17229414008

Calpe 2026 6

Czwartek, 29 stycznia 2026 Kategoria 100-200, Basso '26, Calpe Trening Camp styczeń 2026, Samotnie, Szosa, w grupie, Trening 2026
Km: 102.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:55 km/h: 26.04
Pr. maks.: 56.00 Temperatura: 17.0°C HRmax: 165165 ( 84%) HRavg 132( 67%)
Kalorie: 2683kcal Podjazdy: 2030m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze

Po dniu odpoczynku początkowy plan zakładał przejechanie dystansu 200 kilometrów. Prognoza pogody jednak się zmieniła i plany również, trasa miała mieć 100 kilometrów i 1900 metrów przewyższenia. Początek to szybki przejazd przez Calpe i główną do Altei. Podjazd w dobrym tempie do Callosy gdzie postój na kawę w budce. Następnie odbicie z trasy na widokowy wodospad o którego istnieniu nie miałem pojęcia. Po postoju który trochę się przedłużył nie umiałem się rozkręcić, zostałem z tyłu i swoim tempem wjechałem pod Tarbenę. Bardzo lubię ten podjazd i dlatego nie byłem zdziwiony, że noga zaczęła kręcić lepiej. Postój przed Rates znowu nie wpłynął na mnie dobrze, bardzo nie lubię dużej ilości przerw, dużo bardziej pasuje mi jedna dłuższa. Na col de Rates znowu postój przed dosyć szybkim zjazdem do Parcentu. Zbierało się niestety na deszcz wiec plany uległy zmianie ii podjęta została decyzja o ewakuacji do Calpe z opcją kawy w Morairze. Kręciło mi się bardzo dobrze więc postanowiłem zrobić trening podjazdów, trzy 12 minutowe powtórzenia w SS weszły idealnie w nogi, już na tym etapie sezonu powtarzalność jest zauważalna a może być tylko lepiej. Niestety od 2 podjazdu po mokrym i z dwoma krótkimi epizodami deszczowymi. Zjazd do Calpe już najszybszym wariantem. Po jeździe ciuchy do prania, buty do suszenia, rower do mycia. Był na to czas przed zaplanowanym na 18 masażem nóg. Po masażu czułem się niezbyt dobrze ale po kilku godzinach świeżość nóg była już zauważalna. 
https://www.strava.com/activities/17216747073/over...





Calpe 2026 5

Środa, 28 stycznia 2026 Kategoria 0-50, Basso '26, Calpe Trening Camp styczeń 2026, Regeneracja, Samotnie, Szosa, w grupie, Trening 2026
Km: 44.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:10 km/h: 20.31
Pr. maks.: 55.00 Temperatura: 18.0°C HRmax: 151151 ( 77%) HRavg 114( 58%)
Kalorie: 1215kcal Podjazdy: 1010m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze

Piąty dzień w Calpe przywitał nas pochmurnym niebem z którego po jakimś czasie zaczął padać deszcz. Po deszczu zaczęło mocno wiać i oddalanie się od Calpe nie było najlepszym pomysłem. W trakcie rundki po mieście pojawił się pomysł sesji zdjęciowej na Fusterze. Postanowiłem zaliczyć podjazd nowo odkrytym odcinkiem między budynkami gdzie praktycznie nie odczuwalny był wiatr. Po wyjeździe z Calpe, tuż przed Fusterą podmuchy były jednak tak mocne, że rzucało rowerem po całej szerokości szosy. Po podjeździe zjazd do połowy klasycznego odcinka na Fusterę i powrót do miejsca gdzie stał bus z którego robiono nam zdjęcia. Po sesji zjazd do głównej i odbicie w lewo na Morairę, po chwili jednak odwrót do Calpe. Ponowny podjazd w kierunku Fustery odcinkiem między domami ale już nawet tam wiatr był odczuwalny, po zjeździe do Calpe postój na kawę w Baguet i dokrętka po mniej znanej części Calpe. Postanowiłem dobić do 1000 metrów przewyższenia jeżdżąc krótki podjazd niedaleko kwatery. Po kilku wjazdach zjechałem jednak w dół i odpuściłem dalszą jazdę. Wieczorem wyjście na pizzę do Włocha i ładowanie akumulatorów przed dwoma ostatnimi dniami w Calpe. 
https://www.strava.com/activities/17207032506
https://www.strava.com/activities/17209188577


Calpe 2026 4

Wtorek, 27 stycznia 2026 Kategoria 100-200, Basso '26, Calpe Trening Camp styczeń 2026, Góry, Samotnie, Szosa, Trening 2026, w grupie
Km: 106.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:12 km/h: 25.24
Pr. maks.: 71.00 Temperatura: 17.0°C HRmax: 186186 ( 95%) HRavg 138( 70%)
Kalorie: 2913kcal Podjazdy: 2100m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze

Kolejny dzień w Calpe zaczął się od dobrego śniadania. Plan na trasę był prosty - jezioro El Guadalest i punkty widokowe w Benidormie i Calpe. Szybka decyzja co do stroju - krótki komplet, rękawki i kurtka w kieszeń. Na dzień dobry odcinek którego nie lubię, przejazd przez całe Calpe i główną drogą do Altei. Pokonaliśmy go szybko i sprawnie w 4 osobowym składzie. Pierwszy postój to kawa w budce na rondzie w Callosie a następnie podjazd do Guadalest. Noga kręciła dobrze więc poprawiłem swój najlepszy czas o ponad minutę nie wychodząc że strefy komfortu. Zjazd nad jezioro spokojnym tempem i następnie okrążenie zbiornika i postój w Beniardzie na bardzo dobrych churrosach z czekoladą. Przy postoju decyzja o szybkiej ewakuacji do Calpe. Mimo tego, że był pomysł aby zaliczyć jeszcze pobliski Font de Pantagat i wjechać na 1000 m n.p.m. Odcinek do Altei szybki a następnie trochę problemów na drodze. Po wjeździe do Calpe zaliczyliśmy jeszcze Mont de Toix z widokiem na morze, Calpe i dalsze miejscowości czy Benidorm z drugiej strony. Po zjeździe pogoda trochę się poprawiła więc zaliczyłem jeszcze dwa podjazdy - szarpany odcinek z centrum pod Fusterę i po zjeździe nowo odkrytym odcinkiem do głównej drogi na Morairę klasyczny podjazd La Fustera. Po kilometrze zorientowałem się że są idealne warunki na bicie rekordów i ostatnie 3 kilometry pokonałem naprawdę mocno. Zjazd do Calpe już bez filozofii i fajerwerków. Kolejne 100 kilometrów i 2000 metrów w pionie wpadło. Po to właśnie przyjeżdża się do Calpe.
https://www.strava.com/activities/17194928294

Calpe 2026 3

Poniedziałek, 26 stycznia 2026 Kategoria Basso '26, Calpe Trening Camp styczeń 2026, Samotnie, Szosa, Tlen, w grupie, 100-200, Góry, Trening 2026
Km: 121.00 Km teren: 0.00 Czas: 04:52 km/h: 24.86
Pr. maks.: 69.00 Temperatura: 15.0°C HRmax: 159159 ( 81%) HRavg 129( 66%)
Kalorie: 3096kcal Podjazdy: 2160m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze

Trzeci dzień w Calpe to wyjazd w mniej oblegany przez kolarzy rejon. Na dzień dobry ładowanie rowerów do busa i jazda do Olivy skąd już start na trasę. Początek niezbyt atrakcyjny, dojazd główną drogą do Vilallongi gdzie zaczynał się pierwszy podjazd dnia. Pierwsza połowa trudniejsza, z nachyleniem dochodzącym do 10 % a następnie płaskowyż i poprawka o długości około 2 kilometrów. Ciekawie zrobiło się po skręcie w prawo gdyż zaczął się kręty i szybki zjazd w kierunku Lorcha a następnie znany mi już odcinek do Beniarres główną drogą. Odcinek wzdłuż jeziora do Planes również był ciekawy zwłaszcza, że w większości prowadził pod górę. Płaskowyżem do Val de Ebo jazda mocno się dłużyła, podobnie jak sam podjazd na przełęcz. Zjazd na raty, szarpany pozwolił zaoszczędzić trochę ciepła. Po zjeździe decyzja - powrót do Calpe na rowerach. Znanym mi odcinkiem przez Sagrę, Orbę, Alcalali do Bennisy i zjazd główną drogą do Calpe. Dosyć mocno wiało w plecy więc było szybko. Jechało się całkiem przyjemnie mimo, że nieprzekraczałem 3 strefy mocy i tętna.

Calpe 2026 1

Sobota, 24 stycznia 2026 Kategoria Calpe Trening Camp styczeń 2026, Basso '26, Samotnie, Szosa, Trening 2026, w grupie
Km: 7.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:19 km/h: 22.11
Pr. maks.: 28.00 Temperatura: 13.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 130kcal Podjazdy: 20m Sprzęt: Astra Chorus 2022 Aktywność: Jazda na rowerze

Dojazd do Calpe podzielony był na 3 etapy. Pierwszy z nich to dojazd na lotnisko Karków - Balice który mi zajął 75 minut, całkiem dobry czas jak na porę roku i warunki na drogach. Następnie odprawy na lotnisku, byłem dosyć wcześnie ale i tak czasu nie było zbyt wiele. Sam lot przespałem w większości ale było też sporo zamieszania w samolocie ze względu na obecność dzieci w pobliżu a także awarię telefonu z którą walczyłem już od połowy drogi z domu do Karkowa. Na lotnisku ponad 20 minut czekania na bagaż i kolejne 10 na dotarcie na miejsce zbiórki. Ostatni etap to już transfer z lotniska w Alicante do Calpe. Niespełna godzina jazdy. Od wyjazdu z domu 8:45 czyli taka normalna dniówka w pracy. Po przyjeździe, skręcanie roweru, jedzenie, zakupy, przejażdżka po mieście i drzemka przed spotkaniem organizacyjnym które trwało 90 minut. Poznałem kilku chłopaków z których część jest pierwszy raz w Hiszpani na rowerze. Omówiliśmy plany na pierwszy dzień na rowerze i po 22:30 poszliśmy spać. Inaczej wyglądał ten dzień pierwszy niż zwykle jak to na zorganizowanym wyjeździe.
https://www.strava.com/activities/17163650351

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 15170 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 17496 km
Evo 2 10004 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum