Wpisy archiwalne w kategorii
100-200
| Dystans całkowity: | 66341.00 km (w terenie 255.50 km; 0.39%) |
| Czas w ruchu: | 2415:31 |
| Średnia prędkość: | 27.27 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 90.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 765124 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 205 (179 %) |
| Maks. tętno średnie: | 198 (101 %) |
| Suma kalorii: | 1437888 kcal |
| Liczba aktywności: | 536 |
| Średnio na aktywność: | 123.77 km i 4h 31m |
| Więcej statystyk | |
Trening
Piątek, 25 maja 2012 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2012
| Km: | 106.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:55 | km/h: | 27.06 |
| Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | 171171 ( 85%) | HRavg | 137( 68%) |
| Kalorie: | 1644kcal | Podjazdy: | 350m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Okropnie wieje i spory ruch pojazdów na drogach szczególnie w miastach. Dzisiaj w planie miałem dłuższy trening w spokojnym tempie i taki też był. Pogoda dobra, rano chłodno, potem ciepło.
CAD:84
CAD:84
Trening
Sobota, 19 maja 2012 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2012
| Km: | 130.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:46 | km/h: | 27.27 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 21.0°C | HRmax: | 181181 ( 90%) | HRavg | 148( 74%) |
| Kalorie: | 2449kcal | Podjazdy: | 1190m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Trasa trochę wymagająca, ale dałem radę i to się liczy. Trzeba w końcu zrobić dobrą bazę bo bez tego formy nie będzie. Sporo rowerzystów na drogach.
Bielsko-Przegibek 7,5km 00:22:00 (20,45) 159(79%)
Bielsko-Przegibek 7,5km 00:22:00 (20,45) 159(79%)
Jaworowy
Niedziela, 29 kwietnia 2012 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2012, w grupie
| Km: | 116.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:49 | km/h: | 24.08 |
| Pr. maks.: | 65.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | 183183 ( 91%) | HRavg | 154( 77%) |
| Kalorie: | 1994kcal | Podjazdy: | 1250m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Jaworowy:0:22:34
Wyjazd o 7:00, po drodze spotkałem dwóch bikerów i jedziemy do Skoczowa. Strasznie wieje. W Skoczowie się rozdzieliliśmy, dwójka pojechała na Ustroń a ja na Cieszyn. Do Cieszyna cały czas pod wiatr i po górkach. Dojechałem do granicy o 8:25(strasznie wolno jechałem). Skierowałem się w kierunku na Trinec i jechałem w kierunku na Jaworowy. Wiało dalej, w Trincu Neborach skręciłem w prawo na Tyrę i dojechałem do podnóża Jaworowego. Jechałem tam pierwszy raz, asfalt taki sobie, jechało się całkiem dobrze. Po drodze odbiłem w lewo a miałem jechać prosto, zawróciłem i dojechałem na szczyt. Na szczycie wiało. Średnia 22km/h. Po chwili zacząłem zjazd i do Cieszyna jechałem w grupie a potem już samotnie do domu. Udany weekend rowerowy. Teraz trzy dni wolnego.
CAD:79
Wyjazd o 7:00, po drodze spotkałem dwóch bikerów i jedziemy do Skoczowa. Strasznie wieje. W Skoczowie się rozdzieliliśmy, dwójka pojechała na Ustroń a ja na Cieszyn. Do Cieszyna cały czas pod wiatr i po górkach. Dojechałem do granicy o 8:25(strasznie wolno jechałem). Skierowałem się w kierunku na Trinec i jechałem w kierunku na Jaworowy. Wiało dalej, w Trincu Neborach skręciłem w prawo na Tyrę i dojechałem do podnóża Jaworowego. Jechałem tam pierwszy raz, asfalt taki sobie, jechało się całkiem dobrze. Po drodze odbiłem w lewo a miałem jechać prosto, zawróciłem i dojechałem na szczyt. Na szczycie wiało. Średnia 22km/h. Po chwili zacząłem zjazd i do Cieszyna jechałem w grupie a potem już samotnie do domu. Udany weekend rowerowy. Teraz trzy dni wolnego.
CAD:79
Bielsko-Orzesze-Bielsko
Sobota, 21 kwietnia 2012 Kategoria 100-200, Road Maraton Team, Samotnie, w grupie
| Km: | 117.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:27 | km/h: | 26.29 |
| Pr. maks.: | 51.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 174174 ( 87%) | HRavg | 147( 73%) |
| Kalorie: | 1777kcal | Podjazdy: | 270m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dojazd na czasówkę. Do Orzesza jechało się fajnie. Później objechałem w grupce trasę, zrobiłem rozgrzewkę, wystartowałem, potem zrobiłem krótki rozjazd. Na koniec jeszcze wróciłem do Bielska. Ostatni odcinek już ledwo kręciłem.
Zgrupowanie RMT 2 -Opolszczyzna
Sobota, 24 marca 2012 Kategoria w grupie, Szosa, Samotnie, Road Maraton Team, 100-200
| Km: | 145.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:23 | km/h: | 26.93 |
| Pr. maks.: | 48.00 | Temperatura: | 14.0°C | HRmax: | 172172 ( 86%) | HRavg | 142( 71%) |
| Kalorie: | 2522kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Ostatnia trasa w tym sezonie
Sobota, 5 listopada 2011 Kategoria 100-200, Szosa, Samotnie
| Km: | 153.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:54 | km/h: | 25.93 |
| Pr. maks.: | 58.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 3033kcal | Podjazdy: | 1380m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Dzisiaj oficjalnie zakończyłem sezon. W miarę możliwości będę dojeżdżał do szkoły rowerem.
Dzisiejsza trasa miała inaczej wyglądać ale źle pojechałem i wyszło co wyszło.
Wyjechałem z domu o 8:15. Było chłodno 6 stopni ubrałem się stosownie do temperatury i pojechałem. Jechało się dobrze i nawet nie wiem kiedy znalazłem się w Cieszynie. Na wjeździe korek, zerwany asfalt i roboty drogowe, przedarłem się przez ten odcinek i dojechałem pok granicę, po drodze stałem na zamkniętym przejeździe kolejowym. O 9:30 wjechałem do Czech i kierowałem się w kierunku Frydka. W Czechach wiało mocniej niż u nas i jechało się ciężej. Podjazdy dały mi nieźle w kość i do Dobrej dojechałem mocno umordowany, skręciłem w kierunku Moravki i było jeszcze gorzej, miejscami jechałem mniej niż 20km/h. W końcu dojechałem do Prażma i skręciłem w prawo w kierunku Krasnej, potem powinienem skręcić w lewo ale oznaczenia wyprowadziły mnie w pole. Na trasie była Krasna ale zamist dojechać do podnóża Lysej Hory dojechałem do Frydlantu nad Ostrawicą. Tam zrobiłem krótki postój.Gdybym miał więcej czasu to bym wrócił a tak to pojechałem do Frydka i przez Ligotkę Kameralną dojechałem do Trzyńca. Z Trzyńca przez Ustroń i Skoczów dojechałem do Bielska. Jakieś 800metrów przed domem najechałem na kant wystającej studzienki kanalizacyjnej i rozwaliłem oponę i dętkę. Powietrze uciekało wolno i udało się dojechać do domu. Ostatni wyjazd i bardzo pechowy. O 14:45 byłem w domu, mocno zmęczony. Listopad to nie pora na wyjazdy rzędu 150km. W tym roku już na szosie nie będę jeździł. Podsumowanie sezonu zrobię tradycyjnie na koniec roku i przedstawię plany na przyszły sezon.
#lat=
49.60893&lng=18.64517&zoom=10&type=2
Dzisiejsza trasa miała inaczej wyglądać ale źle pojechałem i wyszło co wyszło.
Wyjechałem z domu o 8:15. Było chłodno 6 stopni ubrałem się stosownie do temperatury i pojechałem. Jechało się dobrze i nawet nie wiem kiedy znalazłem się w Cieszynie. Na wjeździe korek, zerwany asfalt i roboty drogowe, przedarłem się przez ten odcinek i dojechałem pok granicę, po drodze stałem na zamkniętym przejeździe kolejowym. O 9:30 wjechałem do Czech i kierowałem się w kierunku Frydka. W Czechach wiało mocniej niż u nas i jechało się ciężej. Podjazdy dały mi nieźle w kość i do Dobrej dojechałem mocno umordowany, skręciłem w kierunku Moravki i było jeszcze gorzej, miejscami jechałem mniej niż 20km/h. W końcu dojechałem do Prażma i skręciłem w prawo w kierunku Krasnej, potem powinienem skręcić w lewo ale oznaczenia wyprowadziły mnie w pole. Na trasie była Krasna ale zamist dojechać do podnóża Lysej Hory dojechałem do Frydlantu nad Ostrawicą. Tam zrobiłem krótki postój.Gdybym miał więcej czasu to bym wrócił a tak to pojechałem do Frydka i przez Ligotkę Kameralną dojechałem do Trzyńca. Z Trzyńca przez Ustroń i Skoczów dojechałem do Bielska. Jakieś 800metrów przed domem najechałem na kant wystającej studzienki kanalizacyjnej i rozwaliłem oponę i dętkę. Powietrze uciekało wolno i udało się dojechać do domu. Ostatni wyjazd i bardzo pechowy. O 14:45 byłem w domu, mocno zmęczony. Listopad to nie pora na wyjazdy rzędu 150km. W tym roku już na szosie nie będę jeździł. Podsumowanie sezonu zrobię tradycyjnie na koniec roku i przedstawię plany na przyszły sezon.
#lat=

Rynek w Frydlancie© Piotr92
Czeskie pagóreczki
Poniedziałek, 31 października 2011 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, w grupie
| Km: | 122.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:34 | km/h: | 26.72 |
| Pr. maks.: | 66.00 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 2466kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Wietrzna setka
Sobota, 22 października 2011 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa
| Km: | 101.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:48 | km/h: | 26.58 |
| Pr. maks.: | 55.00 | Temperatura: | 9.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1866kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Czechowice Dziedzice-Goczałkowice Zdrój-Rudołtowice-Ćwiklice-Pszczyna-Poręba-Brzeźce-Studzionka-Pawłowice-Golasowice-Pruchna-Kończyce Wielkie-Hażlach-Zamarski-Gumna-Ogrodzona-Międzyświeć-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Wokół Trójstyku
Piątek, 21 października 2011 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa
| Km: | 153.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:40 | km/h: | 27.00 |
| Pr. maks.: | 76.00 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 3032kcal | Podjazdy: | 2130m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Bystra-Buczkowice-Lipowa-Radziechowy-Węgierska Górka-Milówka-Przełęcz Kotelnica-Kiczora-Laliki-Zwardoń-Skalite-Svrcinovec-Hrcava-Jaworzynka-Istebna-Przełęcz Kubalonka-Wisła-Przełęcz Salmopolska-Szczyrk-Buczkowice-Bystra-Bielsko
Rundka przez Czechy
Niedziela, 2 października 2011 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa
| Km: | 106.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:59 | km/h: | 26.61 |
| Pr. maks.: | 69.00 | Temperatura: | 18.0°C | HRmax: | HRavg | ||
| Kalorie: | 1996kcal | Podjazdy: | 740m | Sprzęt: Cross Peleton | Aktywność: Jazda na rowerze | ||
Bielsko-Jasienica-Grodziec-Skoczów-Ustroń-Cisownica-Leszna Górna-Trinec-Hradek-Tyra-Trinec-Cesky Tesin-Cieszyn-Ogrodzona-Kisielów-Skoczów-Grodziec-Jasienica-Jaworze-Bielsko
Pogoda znowu piękna, żal siedzieć w domu. Dzisiaj krócej niż wczoraj i wolniej, sezon powoli dobiega końca ale jeszcze kilka takich wyjazdów powinno być. Noga dzisiaj coś nie podawała i ciężko było momentami.
#lat=49.67429&lng=18.70628&zoom=11&type=2
Pogoda znowu piękna, żal siedzieć w domu. Dzisiaj krócej niż wczoraj i wolniej, sezon powoli dobiega końca ale jeszcze kilka takich wyjazdów powinno być. Noga dzisiaj coś nie podawała i ciężko było momentami.
#lat=49.67429&lng=18.70628&zoom=11&type=2







