Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Inne

Dystans całkowity:817.00 km (w terenie 441.00 km; 53.98%)
Czas w ruchu:245:42
Średnia prędkość:5.20 km/h
Maksymalna prędkość:43.00 km/h
Suma podjazdów:19150 m
Maks. tętno maksymalne:185 (94 %)
Maks. tętno średnie:144 (73 %)
Suma kalorii:61196 kcal
Liczba aktywności:160
Średnio na aktywność:14.59 km i 1h 32m
Więcej statystyk

Marsz 10

Niedziela, 13 listopada 2022 Kategoria Inne, Zima, Zima 2023
Km: 50.00 Km teren: 0.00 Czas: 10:00 km/h: 5.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 12.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 5000kcal Podjazdy: 2500m Aktywność: Wędrówka
Cały dzień miałem dla siebie więc wybrałem się w naprawdę trudną, górską trasę. Wyszedłem tuż przed wschodem słońca które obserwowałem na Cybernioku, widok na Tatry z Szyndzielni i Klimczoka przy wschodzącym słońcu był przepiękny. Chłód w Szczyrku po zejściu z Klimczoka był niemiłosierny, musiałem ubrać wszystkie ciuchy jakie miałem aby nie zmarznąć. Idąc zielonym szlakiem na Skrzyczne znowu musiałem się rozbierać. Na Skrzycznem wypiłem herbatę i postanowiłem iść w kierunku Malinowskiej Skały, po drodze odebrałem telefon od Ani że jest w Wiśle na spotkaniu i że obiad będzie trochę później, doszliśmy do wniosku, że możemy zobaczyć się szybciej niż oczekiwaliśmy i zaprosiłem ją na obiad na Salmopolu. Byłem tam przed 13 a żona miała być kilka minut później. Czekałem więc na parkingu pilnując wolnego miejsca, była nawet kilka minut szybciej. Z samochodu wyszła dosyć lekko ubrana więc kazałem jej założyć płaszcz, mimo tego, że w tej czarnej sukience najlepiej wygląda bez płaszcza. W tym celu zajęliśmy stolik w restauracji aby mogła go zdjąć, niestety jej kolano nie pozwala na dłuższe spacery więc po ciepłym rosole i chwili spędzonej ze sobą żona pojechała na ploty z przyjaciółką a mnie czekało jeszcze 21 kilometrów wędrówki. Dzień już krótki więc oglądałem zachód słońca na Błatniej i w zapadających ciemnościach zszedłem do Jaworza. W domu czekała już Ania z ciepłą kolacją i herbatą. Relaks na sofie, pod kocem był idealnym zwieńczeniem tego wyczerpującego dla nas obu dnia.

Marsz 9

Środa, 9 listopada 2022 Kategoria Inne, Zima, Zima 2023
Km: 7.00 Km teren: 4.00 Czas: 01:23 km/h: 5.06
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 8.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 312kcal Podjazdy: 180m Aktywność: Wędrówka
Po kilku godzinach snu wstałem sobie by przygotować jakiś obiad a żona zrobiła mi niespodziankę, rano źle się czuła więc wzięła pracę zdalną. Na stole czekał ciepły obiad po którym poszliśmy na krótki spacer. Oczywiście pojawiło się na trasie strome podejście, nie mieliśmy kijków więc było ciężko ale daliśmy radę. Czasami przy Ani czuję się jak stary dziadek i chyba tylko dzięki temu, że aktywnie spędzam od lat czas mam dobrą kondycję. Kilkanaście kilo różnicy pod górę i ponad 6 lat więcej robi jednak różnicę. Idąc na ten spacer przekonałem się jak sporo czasu marnuję na różne rzeczy, żona była gotowa do wyjścia w 3 minuty a ja zbierałem się kilkanaście. Po drodze znowu kontuzjowane kolano Ani dało o sobie znać, zerwanie więzadeł krzyżowych to jednak wyrok na całe życie, jak 2 operacje nie przywróciły kolana do sprawności do chyba nic nie pomoże. Ja kocham ją jednak mimo tych jej problemów bo nie tylko w zdrowym ciele mieszka zdrowy duch ale także w tym trochę słabszym i uszkodzonym.

Marsz 8

Poniedziałek, 7 listopada 2022 Kategoria Inne, Zima, Zima 2023
Km: 33.00 Km teren: 26.00 Czas: 06:18 km/h: 5.24
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 7.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1320kcal Podjazdy: 1450m Aktywność: Wędrówka
Wykorzystując wolne przedpołudnie i fakt, że żona potrzebuje spokoju wybrałem się na kolejną wycieczkę w góry. Postanowiłem wejść na Klimczok od nieznanej mi strony, żółtym szlakiem od Mesznej. Doszedłem więc przez Dębowiec i Kozią do Bystrej i stamtąd nieznanymi mi ścieżkami w kierunku szczyrku, trochę pobłądziłem ale ostatecznie doszedłem tam gdzie chciałem. Na Klimczoku tradycyjna herbata i przez Błatnia do domu. Wyszło ponad 30 kilometrów co jest nieoficjalnym tegorocznym rekordem wędrówek. Po takiej trasie aż nie chciało się iść do pracy a czekała mnie długa noc.
Wszystkie drogi prowadzą na Klimczok | Hike | Strava

Marsz 7

Czwartek, 3 listopada 2022 Kategoria Inne, Zima 2023
Km: 10.00 Km teren: 5.00 Czas: 01:43 km/h: 5.83
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 6.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 615kcal Podjazdy: 300m Aktywność: Wędrówka
Udało się wcześniej skończyć pracę więc zrobiłem żonie niespodziankę i postanowiłem wyrwać ją 30 minut szybciej z pracy. Zabrałem ją na kolację do Karczmy Ochodzita, nie miałem przed nią tajemnic i powiedziałem je gdzie jedziemy. Całą drogę się opierała, że nie jest gotowa na wyjście do restauracji, ale w końcu jej przeszło. Ja też nie miałem garnituru, eleganckiej koszuli czy nawet wypastowanych butów więc to, że była ubrana jak do pracy gdzie widzi ją tylko szefowa mi nie przeszkadzało bo i tak wyglądała znacznie lepiej niż 90 % innych kobiet w restauracji i była po prostu sobą, kocham ją nie tylko za jej wnętrze ale naturalność, nie potrzebuje drogich ciuchów, makijażu czy nawet perfum aby zrobić wrażenie na innych, mi imponuje jej osobowość i to, że rozumie mnie w każdej sytuacji i często podnosi na duchu. Takie spontaniczne wypady na kolację zdarzały się nam już wcześniej ale teraz nabrały innego sensu, nie wystarczy założyć obrączkę na palec, miłość trzeba pielęgnować i celebrować całe życie.
Kolejny wspólny wieczór spędziliśmy na romantycznym spacerze, po drodze znowu pojawił się problem z kolanem Ani. Niestety trochę odbiło się to na romantycznym nastroju jaki panował całe popołudnie, wieczorem za to zrobiliśmy to co lubimy najbardziej czyli położyliśmy się przed telewizorem i przy lampce wina cieszyliśmy się swoją obecnością. Mimo problemów zdrowotnych żona nie narzekała, była tak samo pogodna jak zwykle. Wydawało mi się, że ślub nic w naszym życiu nie zmieni a zmienił sporo, teraz z czystym sumieniem możemy spędzać wspólnie czas a wcześniej często się ukrywaliśmy przed otoczeniem.

Marsz 6

Wtorek, 1 listopada 2022 Kategoria Inne, Zima 2023
Km: 22.00 Km teren: 17.00 Czas: 06:06 km/h: 3.61
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Wędrówka
Wolny dzień wykorzystaliśmy na kolejny wypad w góry, tym razem w gronie znajomych. Będąc już gotowym chwilę czekałem na żonę która dołożyła kilka rzeczy do plecaka, m.in. drugą parę butów. Nie udało się jej namówić na założenie spodni ale na to wpływu nie mam, skoro żona uwielbia wygodne sukienki i czuje się w nich doskonale to czemu ma z nich rezygnować. Już po chwili zatrzymaliśmy się i Ania zamieniła wygodne buty na swoje ulubione na niskim obcasie. Kawałek mieliśmy do gór więc na robiłem jej z tego tytułu wyrzutów. Jednak gdy weszliśmy w las od razu zaleciłem jej zmianę obuwia. Pod górę szliśmy bardzo spokojnie, ciesząc się piękną pogodą i podziwiając przyrodę. Czas szybko mijał ale mieliśmy go dużo więc zdecydowaliśmy się na 2 postoje w schroniskach. W okolicy południa zrobiło się bardzo ciepło jak na 1 listopada więc kurtki wylądowały znowu w plecaku. Wracając pod wieczór do domu i widząc setki zniczy na bielskich cmentarzach zatrzymaliśmy się na chwilę by upamiętnić wszystkie bliskie nam osoby które odeszły w ostatnich 2 latach. Żona do wieczora była smutna i nawet romantyczna kolacja przy świecach nie poprawiła jej humoru.

Marsz 5

Niedziela, 30 października 2022 Kategoria Inne, Zima 2023
Km: 28.00 Km teren: 23.00 Czas: 05:26 km/h: 5.15
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Wędrówka
Niedziela to już tradycyjnie wycieczka w góry, za cel obrałem chatę Wuja Toma gdzie doszedłem przez Palenicę i Błatnią. Po krótkim postoju wdrapałem się nieznaną drogą na Klimczok i zszedłem przez Kołowrót na Dębowiec i do domu. Popołudniu własnoręcznie zrobiłem pizzę z dodatkami które bardzo lubimy i czekałem na żonę aż wróci z Krakowa. Nawet awaria samochodu i perspektywa wydatków z tym związanych nie zaburzyła romantycznego nastroju który udało się stworzyć, nawet nudny serial który Ania bardzo lubi byłem w stanie przetrawić.

Marsz 4

Sobota, 29 października 2022 Kategoria Inne, Zima 2023
Km: 6.00 Km teren: 5.00 Czas: 01:00 km/h: 6.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Wędrówka
Kolejny weekend bez żony stał się faktem. Rano Ania pojechała na studia do Krakowa a ja wziąłem się za sprzątanie, kończenie budowy szafy i układanie naszych wspólnych rzeczy a wieczorem zrobiłem krotką rundkę po okolicy. Na solo to nie to samo co z żoną ale czasami trzeba być samemu aby zatęsknić i jeszcze bardziej cieszyć się chwilami spędzanymi wspólnie.

Siłownia 1

Piątek, 28 października 2022 Kategoria Inne, Zima
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: 15.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 323kcal Podjazdy: m Aktywność: Ciężary
Nie tylko romantyczne spacery i wędrówki po górach wypełniają mi czas po sezonie. Czas wziąć się do roboty i zacząć pracować nad formą. Na razie będę ćwiczył w domu więc mając wolną chwilę i czas dla siebie wykonałem kilka ćwiczeń adaptacyjnych i dwa konkretne ćwiczenia siłowe. Mięsnie rąk trochę zapiekły ale o to w tym wszystkim chodziło.

Marsz 3

Środa, 26 października 2022 Kategoria Inne
Km: 13.00 Km teren: 9.00 Czas: 02:20 km/h: 5.57
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m Aktywność: Wędrówka
Po dwóch dniach wolnych wyruszyłem wspólnie z Anią na górskie szlaki. Było ciepło więc kurtki od razu wylądowały w plecaku, żona po chwili narzekała, że jest jej ciepło ale nie chciało się nam wracać do domu. Po drodze wpadliśmy na pomysł aby pójść na skróty, na przełaj pod górę, mieliśmy tylko jedną parę kijów turystycznych więc dałem je żonie a sam ubezpieczałem ją z tyłu. Dobre kilkanaście minut wspinaliśmy się pod górę ale mogłem być dumny z żony, że pokonała taką trasę … w sukience. Mówiła, że następnym razem zamiast wygodnych butów trekkingowych ubierze buty na obcasie. Cała wyprawa była pełna momentów romantycznych, nawet kawa z termosu i ciastka kupione w sklepie i jedzone na szlaku miały w sobie coś wyjątkowego. Jedyny problem to chociażby brak ręcznika na którym można by było siąść więc wziąłem żonę na kolana. Dla takich wspólnych chwil warto żyć. Niestety później czekała na nas praca. Po powrocie do domu zjedliśmy ciepły rosół, żona włożyła ulubione buty na obcasie i naszyjnik i pojechała na spotkanie a ja spokojnie do swojej pracy.

Marsz 2

Niedziela, 23 października 2022 Kategoria Inne
Km: 20.00 Km teren: 16.00 Czas: 03:59 km/h: 5.02
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 11.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1340kcal Podjazdy: 960m Aktywność: Wędrówka
Po sezonie nie rezygnuję z aktywności fizycznej więc wybrałem się na kilkugodzinną wędrówkę w góry. Postanowiłem dojść na Klimczok inną drogą niż zwykle więc udałem się w kierunku Cybernioka, Szyndzielni i na przełaj w kierunku przełęczy Kołowrót. Idąc zielonym szlakiem przeoczyłem skręt w kierunku siodła pod Klimczokiem ale nadrabiając kilka minut znalazłem się tam gdzie chciałem. W schronisku wypiłem kubek ciepłej herbaty i ruszyłem w kierunku Wapienicy. Tym razem przez Stołów i prosto w dół do Doliny Wapienicy. Jakiś kilometr przed domem spotkała mnie niespodzianka, Ania skończyła wcześniej zajęcia i wyszła mi naprzeciw. Po wspólnym obiedzie była wspólna kawka, oglądanie filmów w przytulnej atmosferze. Czego chcieć więcej od życia.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 14036 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 16398 km
Evo 2 9995 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum