Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Podsumowanie 7 tygodnia 2022

Niedziela, 13 lutego 2022 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Ostatnie dni dały mi sporo do myślenia. Mimo tego, że czasu nie było, udało się zaliczyć kilka treningów rowerowych co wpłynęło na nieco lepsze samopoczucie. Niestety im bliżej weekendu tym czułem się gorzej, uszkodzony nadgarstek już prawie wyleczony ale pojawiły się kolejne problemy zdrowotne takie jak co jakiś czas doskwierający ból mięśni czy stawów oraz znacznie dłuższy czas regeneracji spowodowany ogólnym osłabieniem organizmu. Z kilku powodów zrobiłem dwa testy na Covid które mogły wyjaśnić wszystko ale negatywne wyniki wykluczyły kolejny już w moim przypadku przypadek Covida. Wyjazd do Hiszpani zbliża się wielkimi krokami, do tego czasu daję organizmowi czas na regenerację. Miałem w ostatnich tygodniach sporo pracy, na treningach też pracowałem dosyć intensywnie, warunki atmosferyczne zmieniają się jak w kalejdoskopie, złożenie się tych czynników spowodowało spadek wydolności organizmu który złapał jakąś zadyszkę i być może kolejną infekcję. Pogodziłem się już z faktem, że po zawirowaniach Covidowych nie wrócę do czasów gdy mój organizm był silny i odporny i jak coś łapałem to były to choroby poważne które leczy się tylko w szpitalu. Liczę na to, że gdy przyjdzie wiosna ze stabilną pogodą wrócę do pełni sił, może już w Calpe za 10 dni będzie lepiej. Na razie skupiam się wyłącznie na regeneracji i odliczam dni do urlopu który jest mi bardzo potrzebny. Zwykle gdy inni trenowali w ciepłych krajach ja męczyłem się w Polsce godząc treningi z wielogodzinną pracą, zazwyczaj wychodziłem na tym nieźle. Obecnie jednak czasu mam znacznie mniej niż kiedyś i taki wyjazd jest mi potrzebny jak psu buda. Przede wszystkim głowa musi odpocząć od obowiązków i problemów i być może ten wyjazd rozpocznie lepszy rozdział w moim życiu. Na razie jest sporo niewiadomych, zwykle byłem przeciwnikiem zmian, trzymałem się oklepanych schematów które jednak w pewnym momencie przestały być skuteczne. W pewnym sensie zmiany zacząłem już w 2020 roku gdy zmieniłem podejście mentalne do wielu spraw, 2021 rok był dla mnie ogromnym ciosem który niemal nie sprowadził mnie do parteru, powoli zaczyna wszystko wracać do tego co było wcześniej ale organizm nie nadąża za zmianami. Po 10 dniach w Hiszpani na pewno będę mógł wyciągnąć wiele wniosków i zobaczyć świat w innych barwach. Obecnie moja motywacja jest wysoka, często mam problemy z koncentracją i brakuje energii, ciężko jest też wybiegać daleko w przyszłość i przez to wiele spraw załatwiam na ostatnią chwilę i po łepkach więc na tym muszę się skupić. Być może za dużo wziąłem na swoje barki ale życie to twarda szkoła i trzeba sobie radzić w każdej sytuacji i stawać się silniejszym każdego dnia. Najważniejsze, że staram się iść do przodu, szukam nowych wyzwań, stawiam kolejne cele do których powoli zmierzam, najczęściej są zbyt ambitne i jest problem z ich realizacją. Ambitny człowiek a takim mogę nazwać siebie zwykle stawia sobie wysokie cele, nie zadowala się drobnostkami, jak coś robi to stara się robić to na 100 %. Przychodzą jednak momenty zwątpienia i ja takie również miałem, chociażby w końcówce ubiegłego roku gdy nie potrafiłem pozbyć się problemów zdrowotnych które w dalszym ciągu mi towarzyszą ale w mniejszym stopniu. Pogodziłem się jednak z tym faktem i jest mi lżej ale wielokrotnie już się przekonałem, że za dużo mnie to wszystko kosztuje energii i nerwów i dlatego co jakiś czas trzeba zluzować. Wyjazd do Hiszpani ma właśnie głównie na celu złapanie luzu psychicznego. Myślę, że co rok dwa takie wyjazdy są potrzebne dla lepszej równowagi i utrzymywania koncentracji oraz energii przez cały rok. W sumie już kilka lat temu miałem podobne myśli w głowie, w tedy nie zastosowałem tego manewru ale teraz już nic nie stoi na przeszkodzie. Inni do Hiszpani jeżdżą głownie to to aby potrenować i zyskać przewagę nad rywalami z wyścigów w których później biorą udział, dla mnie to tylko dodatek. Główny cel to wrócić silniejszym i naładować akumulatory przed kolejnymi miesiącami które u mnie zapowiadają się bardzo pracowicie.
1.Informacje o parametrach ciała:
Nieco gorsze wartości parametrów wpłynęły na samopoczucie i dyspozycję która w ostatnich dniach nie była najlepsza.
2.Dane o obciążeniu treningowym:
Równie wymagający tydzień jak poprzednie spowodował dalszy wzrost CTL oraz uczucia zmęczenia organizmu.
3.Recenzja roweru Romet Mustang Evo 2:
Już kilka lat temu myślałem nad zakupem dobrego roweru MTB. Wówczas odłożyłem plany na bliżej nieokreśloną przyszłość i w 2021 roku wróciłem do tego pomysłu. Początkowo myślałem o tym aby sprzęt mieć dopiero na jesień lub kolejną wiosnę ale okoliczności sprzyjały aby już latem szlifować technikę w terenie. Szukając optymalnego roweru nie byłem w stanie znaleźć nic sensownego a terminy oczekiwania na niedostępny sprzęt przekraczały przyjęte normy i wtedy postanowiłem kupić jakikolwiek sprzęt spełniający wyłącznie dwa kryteria:
- dostępność
- wytrzymała i lekka rama na której będzie można zbudować lepszy sprzęt niż w wersji fabrycznej
Idać tym tokiem trafiłem na firmę Romet i serię rowerów Mustang Evo. Rowery zbudowane na karbonowej ramie w trzech wersjach, najwyższy model z napędem 1x12, nieco niższy z napędem 1 x 11 oraz najniższy z nieco innymi komponentami i na napędzie 2 x 11. Postawiłem na środkowy model który wydawał mi się najbardziej optymalny z całej serii. W przyszłości planuję kupić nowy napęd oraz koła więc nie wchodziłem za wszelką cenę w 12 rzędowy napęd. Na rower czekałem ledwie tydzień i już był u mnie. Byłem nieco zaskoczony konfiguracją która różniła się od fabrycznej ale zawierała głównie komponenty z wyższej półki więc nie mam na co narzekać.
Wśród komponentów znalazły się takie które w przyszłości zostaną wymienione oraz takie które zostaną na stałe.
RAMA: Sprzęt zbudowany jest na karbonowej ramie przystosowanej do montażu kół 29”. Rozmiar ramy jaki wybrałem to 18,5”, dzięki temu rower zyskał bardziej agresywną geometrię. Rama wykonana z włókna węglowego jest niezwykle sztywna i dzięki temu rower ma zastosowanie zarówno w trudnym terenie jak i na różnego typu bezdrożach.
WIDELEC: SR Suntour XCR-32-DS AIR TEPARED 100 mm – 15 mm:
Powietrzny widelec o skoku 100 milimetrów spełnia wszystkie oczekiwania początkującego kolarza. Dużą zaletą jest blokada amortyzatora co przydaje się w jeździe po asfalcie lub ubitej nawierzchni. W przyszłości zostanie wymieniony na coś lepszego.
NAPĘD: Shimano SLX M7000 – 1 x 11: Podstawowy napęd montowany w rowerach wyścigowych płynnie działający w każdym terenie. W moim rowerze zastosowano przerzutkę Shimano XT przystosowaną do napędów 12 rzędowych i przez to trudniej wyregulować napęd. Stopniowanie kasety 11-46 nie jest optymalne do jazdy po górach i przy korbie 32 brakuje przełożenia przy nachyleniu powyżej 15 %. W najbliższym czasie rower zyska nową kasetę o stopniowaniu 11-51.
HAMULCE: Shimano MT400: Podstawowe hamulce współpracujące z piastami MT400. Skuteczność hamowania jest wysoka ale wymagana jest częsta kontrola ilości płynu hamulcowego.
KOŁA: Zbudowane na całkiem podstawowych obręczach i piastach Shimano MT 400. Wymagają częstego serwisu i centrowania. Jest to kolejny element roweru który zostanie zastąpiony czymś lepszym. Opony Michelin Country Grip 29x 2,1” nie należą do najlepszych ale nie sprawiają większych problemów.
POZOSTAŁE KOMPONENTY: Rower zbudowany jest na komponentach z logiem firmy Romet. Dosyć ciężka kierownica, mostek i sztyca również kiedyś zostaną zmienione. W najbliższym czasie tradycyjna sztyca zostanie zastąpiona sztyca regulowaną.
Za komfort jazdy odpowiada siodełko Selle Italia X Base które od razu mi przypasowało.
Jednym z pierwszych zakupów były pedały Shimano SPD PD-M324 które służą zarówno jak zwykle platformy jak i w standardzie SPD w połączeniu z butami rowerowymi.
Rower nie wygląda jakoś szczególnie. Na początek kolejnej przygody z MTB jest jednak idealny i posiada duży potencjał do zmian w konfiguracji które w momencie jak wciągnę się bardziej w świat MTB na pewno nastąpią. Zastanawiam się też nad zakupem pomiaru mocy ale wymaga to również zmiany korby na wyższy model lub zainwestowanie w Shimano Rally. Pójście łatwiejszą drogą i zamontowanie pomiaru jednostronnego nie wydaje się również głupim pomysłem. Na razie nie chcę inwestować w zabawki które nie koniecznie się w tym momencie sprawdzą. Mam na czym jeździć i mimo, że nie jest to sprzęt topowej marki za którą musiałbym dopłacić, spełnia moje oczekiwania.

Trenażer 61

Sobota, 12 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:41 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 159159 ( 81%) HRavg 137( 70%)
Kalorie: 2505kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Nudny trening na koniec tygodnia. Czułem się źle już przed jazdą ale nie zamierzałem z tego powodu odpuszczać. Nogi były zmęczone a organizm zupełnie się nie zregenerował po wcześniejszym treningu. Coś znowu nie zagrało jak trzeba i odbiło się w dyspozycji dnia. Zaczynając od rozgrzewki która nie wyglądała jeszcze najgorzej, zsuwałem się powoli do równi pochyłej. Z każdą minutą szło ciężej, po godzinie organizm już nie pracował jak należy. Po kolejnej tętno było już wysokie a w czasie ostatniej już wręcz kosmiczne. Mięsnie coraz bardziej odmawiały posłuszeństwa i nawet musiałem na kilka sekund przerywać kręcenie aby łapać oddech. Organizm tego dnia nie był gotowy na wysiłek, nawet na niskiej intensywności.

Trenażer 60

Piątek, 11 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:10 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 169169 ( 86%) HRavg 135( 69%)
Kalorie: 757kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Dwa dni po ostatnim treningu dopiero znalazłem czas na kolejny. Nie chciałem tracić czasu na kolejną, nudną, tlenową jazdę więc skupiłem się na tym co u mnie kuleje czyli sprintach. Zaaplikowałem aż dwa rodzaje zrywów w seriach po 5 powtórzeń na krzyż. Przy ciągłej niedyspozycji lewego nadgarstka miałem duże problemy przy zmianie przełożenia i przyśpieszeniach. Przez to trening wyszedł bardzo szarpany a sprinty bardzo nierówne i w sumie dalekie od tego do czego dążę. Wciąż jestem beznadziejny w tym aspekcie i na razie nie widać żadnych postępów mimo ogromnej pracy jaką wkładam w to by podnieść się z tego żałosnego poziomu. Mam nad czym pracować i na pewno nie poprzestanę na tym treningu i nawet wiosną skupię się na tym kosztem podjazdów na FTP czy kilkominutowych powtórzeń w 5 strefie.

Trenażer 59

Środa, 9 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:18 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: 173173 ( 88%) HRavg 143( 73%)
Kalorie: 991kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Po dniu wolnym od roweru znowu pokręciłem w zmiennym tempie. Cały czas korzystam z trenażera, mimo tego, że warunki do jazdy na zewnątrz są coraz lepsze. Oczywiście znowu nie miałem możliwości trenować za dnia więc zaliczyłem kolejną wieczorną sesje treningową. Tej zimy sporo eksperymentuję i zamiast nudnych, oklepanych i skopiowanych od innych treningów realizuję wysłane oparte na różnej długości powtórzeniach ale w zakresie jednej strefy mocy. Organizm ostatnio odmawia posłuszeństwa i ciężko wytrzymać zaplanowany trening. Na razie udaje się zrealizować wszystkie założenia treningowe ale gdy obciążenia wzrosną może już być z tym problem. Znowu muszę dołożyć coś ekstra aby utrzymać poziom jaki sobie w ostatnim czasie narzuciłem a nie będzie to łatwe przy moim trybie życia i permanentnym braku czasu.

Trenażer 58

Poniedziałek, 7 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 166166 ( 85%) HRavg 138( 70%)
Kalorie: 1382kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Znalazłem nieco czasu na trening ale dopiero wieczorem. Ostatnio często tak trenuję, jakoś nie lubię jeździć o tej porze ale zazwyczaj nie mam wyjścia. Nie planowałem niczego mocnego mając za sobą kilka wymagających dni i pokręciłem w 2 strefie mocy z krótkimi wstawkami strefy 5. Ciężko było złapać dobry rytm i męczyłem się przez cały trening. Lepsze to niż nic, kolejny trening zaliczony i do sezonu coraz bliżej. Odliczam już dni do wyjazdu do Hiszpani gdzie w końcu trochę odpocznę.

Podsumowanie 6 tygodnia 2022

Niedziela, 6 lutego 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Tydzień był dla mnie bardzo wymagający. Lekki spadek dyspozycji fizycznej spowodowany małą ilością snu, dużą ilością obowiązków i problemami z ręką które stwarzały duże ograniczenia. Udało się zaliczyć pierwszy semestr na studiach, nie było to łatwe bo musiałem je godzić z wielogodzinną pracą i masą innych zobowiązań. W tej sytuacji sport jest dla mnie dużą odskocznią od życia codziennego i pozwala zachować odpowiedni dystans do wszystkiego. Cały czas staram się robić swoje w każdym aspekcie życia i dzięki temu spełniam zarówno oczekiwania osób które mają prawo mi je stawiać i realizuję swoje marzenia i cieszę się z życia. Już jakiś czas temu znalazłem się w sytuacji w której za dużo postawiłem na jeden aspekt i nie było żadnych efektów a inne były na tyle zaniedbane, że brakowało mi energii i motywacji do dalszej pracy. Ostatni czas był wielkim wyzwaniem dla głowy i udało się go przetrwać. Są osoby które uważają, że za dużo pracuję, ale na miesiąc mam tyle co przeciętny Polak zarabia przez kwartał. W sporcie jestem dobrym graczem mimo tego, że wiele osób jeździ więcej niż ja i kiedy chce idzie na rower a ja musze kombinować aby w ogóle wyjechać, nagrodą za wszelkie wyrzeczenia jest to, że zostawiam większość takich osób za plecami i nawet ich żale nie robią już na mnie wrażenia. Moje wymówki są nic nie warte gdy zaczynają się zasłaniać wiekiem czy tym, że zaczęli zbyt późno jeździć na rowerze, to jest ich problem a szukanie przyczyn słabej formy u innych jest po prostu nie na miejscu. Kiedyś były inne czasy, inaczej myślano o życiu ale świat się zmienia i trzeba iść do przodu. Jestem z gatunku tych którzy wysłuchują rad innych ale nie wcielają ich w życie. Dzięki temu znalazłem się w tym miejscu w jakim jestem. Gdybym miał w sporcie osiągnąć poziom większości radców potrzebuję kilku lat, przez ten czas musiałbym nie trenować a nawet jeździć zupełnie nieregularnie aby zrównać się poziomem sportowym z innymi. O pracy też nie ma co z innymi dyskutować, zwłaszcza tym co nie byli w stanie przepracować wymaganej ilości lat przy osiągnieciu wieku emerytalnego i zadowalającymi się groszami które wpływają na ich konta. Na to by pracować w takim charakterze w jakim pracuję i zarabiać dobre pieniądze harowałem latami, najpierw kończąc kolejne stopnie edukacji a następnie zbierając doświadczenie w pracy i wydając opracowania naukowe które posłużą innym w pracy i być może przyczynią się do dalszego rozwoju Budownictwa. Mimo przewlekłego pecha i problemów ze zdrowiem dalej robię swoje, kolejne kłody podrzucane pod nogi nie robią na mnie znaczenia a dla przeciętnego człowieka są przeszkodą nie do przejścia i przyczyną rezygnacji. Czy to podoba się innym czy nie dalej będę robił swoje, nie muszę przejmować się innymi zwłaszcza tymi przez których przemawia zazdrość, o wyksztalcenie, prace, pieniądze, dobra materialne, wyniki sportowe czy inne rzeczy na które sobie zapracowałem.
1.Dane o parametrach ciała:
Parametry ciała w dalszym ciągu są bardzo stabilne.
2.Analiza obciążenia treningowego:
Kontynuując treningi na zbliżonym poziomie poprawiłem wartość wskaźnika CTL, zacząłem odczuwać delikatne zmęczenie mimo braku zmian w kontekście TSB.

Trenażer 57

Niedziela, 6 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:35 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 155155 ( 79%) HRavg 133( 68%)
Kalorie: 1634kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Po ciężkim tygodniu nie miałem motywacji do treningu ale jakoś się zmobilizowałem. Nie miałem już zbyt wiele czasu więc zdecydowałem się na około 150 minutowy trening na Zwift bez trybu ERG. Trasa jak zwykle nie należała do najłatwiejszych i zawierała jeden konkretny podjazd na którym utrzymywałem niską kadencję nie chcąc jechać zbyt mocno. Bardzo częste zmiany przełożeń nie były łatwe ze względu na to, że mogłem operować tylko jedną ręką i spory problem stwarzała zmiana przedniej przerzutki. Jakoś poradziłem sobie z tymi problemami i z treningu mogę być zadowolony.

Trenażer 56

Sobota, 5 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:01 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: 189189 ( 96%) HRavg 151( 77%)
Kalorie: 1598kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Tradycyjnie co sobotę sprawdziłem się w wyścigu wirtualnym na Zwift. Miałem bardzo napięty grafik dnia i zdecydowałem się na mocny wyścig w środku nocy, po powrocie z pracy a przed kilkugodzinnym snem. Rozgrzewałem się dosyć długo, czas leciał bardzo powoli i wydawało mi się, że rozgrzewka trwała wieczność. Przez nieuwagę nie przełączyłem pomiaru mocy z trenażera na Garmin Vector 2 i wskazywane wartości były kilka % wyższe niż te które podawane są przez miernik Garmina. Nie miało to dużego znaczenia i po prostu byłem zdziwiony mocą jaką jestem w stanie generować przez dłuższy czas. Pierwsze 45 minut wyścigu pracowałem niezwykle mocno, na tym odcinku dawałem z siebie blisko 110 %, później osłabłem i na oparach dotarłem do końca podjazdu będącego metą wyścigu. Według trenażera przez ponad godzinę generowałem 104 % FTP a to raczej nie jest możliwe. Nie czuję wyraźnego wzrostu mocy a wcześniej nie byłem w stanie w ciągu godziny pod dachem utrzymywać cały czas ponad 100 % mocy progowej. Wyścig rozgrywany o nietypowej porze oczywiście wygrałem w cuglach ale nie ma to absolutnie żadnego znaczenia, wciąż nie przekonałem się do wyścigów wirtualnych. Do godziny mogę się ścigać, później zaczynają się coraz stromsze schody. Po wyścigu pokręciłem jeszcze prawie godzinę w spokojnym tempie i dopiero poszedłem spać.

Trenażer 55

Piątek, 4 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:05 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 13.0°C HRmax: 168168 ( 86%) HRavg 133( 68%)
Kalorie: 684kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Przed treningiem długo walczyłem ze Zwiftem i innymi aplikacjami do treningu na trenażerze aż w końcu to zupełnie olałem. Trening tez nie był tak wymagający jak zazwyczaj i nawet brak trasy w tle nie miał większego wpływu na jego jakość. Wciąż trenuję z użyciem tylko prawej ręki więc im mniej skomplikowany trening tym dla mnie lepiej. Cały czas pracuję nad poprawą dyspozycji w strefach 5-7. Krótkie sprinty to coś czego nie lubię ale wiem, że są konieczne aby coś drgnęło w tym aspekcie. Jakoś nie miałem ochoty na serie sprintów więc zrobiłem ich znacznie mniej, po 5 minutach 2 2/3 strefie mocy przyśpieszałem na 30 sekund dochodząc do 6 strefy mocy i tak kilka razy. Nogi po kilku powtórzeniach już bolały, miałem słabszy dzień który nawet najlepszym się zdarza ale wszystkie założenia treningowe zrealizowałem.

Trenażer 54

Środa, 2 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:15 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 134134 ( 68%) HRavg 121( 62%)
Kalorie: 864kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Tradycyjny trening tlenowy ze zmienną mocą i kadencją. Próbowałem wstawać z siodełka ale nie wychodziło to najlepiej mając podparcie wyłącznie na jednej ręce. Gdy czas zaczął mnie gonić zrezygnowałem z dalszej jazdy mimo tego, że nie trenowałem zbyt długo. Powoli normą staje się sytuacja, że brakuje czasu na treningi dłuższe niż 70 – 90 minut.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 15170 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 17496 km
Evo 2 10004 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum