Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Podsumowanie 5 tygodnia 2021

Niedziela, 7 lutego 2021 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Jeśli ostatnio zastanawiałem się czy można mieć więcej spraw na głowie i obowiązków mimo ciągle brakującego czasu to w ostatnim tygodniu przekonałem się, że tak. Dodatkowe obowiązki wpłynęły m.in. na podzielność uwagi podczas treningów. Nie jest to dobre rozwiązanie ale musiałem się z tym pogodzić bo w innym wypadku ilość treningów by spadła a zarazem zniknęła regularność która w moim wypadku zwykle jest na wysokim poziomie. W kwestii treningów nie wprowadziłem żadnej rewolucji. Objętość i intensywność sesji była na zbliżonym poziomie, bardzo podobna ilość TSS. Ze względu na dodatkowe obowiązki spadła jakość treningów, na tym się skupiałem w ostatnim czasie i to była jedyna szansa aby przy tej ilości treningów osiągnąć poziom sportowy pozwalający na bezproblemowe pokonywanie tras wyścigów lub długich, wymagających tras treningowych. W najbliższym czasie chciałbym wrócić do tego i podnieść jakość treningów do poziomu jaki był w styczniu.
1.Waga w ostatnim tygodniu:

Kolejny raz większych zmian nie było.
2.Obciążenie treningowe:

Podobnie jak we wcześniejszym cyklu nie zwiększyłem ilości TSS w drugim tygodniu. Plan zakładał jedną aktywność więcej ale brakło na to czasu i musiałem brakujące TSS rozłoży© równomiernie na pozostałe treningi co udało się idealnie. Przy takim stanie Nastąpił dalszy wzrost CTL które w końcu tygodnia osiągnęło wartość 40. Czas potrzebny na regenerację wahał się w zależności od dnia i intensywności treningu. TSB z kolei ustabilizowało się na poziomie około -20.
3.Najlepsze wartości mocy:

Podobnie jak wcześniej najlepsze moce w większości czasów pochodzą z powtórzeń w konkretnych strefach. Ich wartości są porównywalne z tymi z poprzedniego tygodnia.
4.Dane liczbowe:

Większość danych było bardzo zbliżonych do poprzedniego tygodnia.

Trenażer 34

Niedziela, 7 lutego 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 9.0°C HRmax: 156156 ( 80%) HRavg 138( 70%)
Kalorie: 2188kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Tydzień tradycyjnie zakończyłem treningiem tlenowym który trwał dokładnie 3 godziny. Tak długo jeszcze w tym roku nie siedziałem na trenażerze. Bałem się, że nie wytrzymam tyle ale było inaczej i jedyną barierą jaka okazała się nie do przejścia była wyliczona dokładnie na 3 godziny ilość picia i jedzenia. Przed treningiem trochę czasu straciłem na szukanie licznika i czujnika tętna które gdzieś posiałem po wczorajszym treningu. Licznik został przy rowerze a czujnik musiałem wykorzystać rezerwowy. Opóźniło to nieco trening ale miałem zapas czasowy i nie musiałem go skracać. Na starcie znowu problemy z połączeniem internetowym a także warunkami treningowymi. Na starcie było ledwie 5 stopni, w tak niskiej temperaturze jeszcze nie trenowałem. Mój sprzęt a konkretnie komputer w takich warunkach może działać niepoprawnie i być może stąd aż dwa razy Zwift się zawiesił. Później już problemów z oprogramowaniem nie było. Po kilku minutach rozgrzewki czułem się już lepiej, nogi się rozkręciły. Nigdy nie lubiłem długich, równych i nudnych jazd pod dachem i nic w tym aspekcie się nie zmieniło. Przy Zwifcie czas szybciej leci, dodatkowo wprowadziłem ćwiczenia na zmiennej kadencji. Na zmianę było to kilkanaście sekund na stojąco z niską kadencją a następnie minuta z wyższym rytmem. Im dalej w las tym wydłużałem czas jazdy na stojąco i doszedłem do 40 sekund. To wystarczyło aby odciążyć cztery litery. Nawet nie wiem kiedy minęły 3 godziny. Czułem, że dałbym radę wytrzymać więcej ale nie byłem na to przygotowany, brakowało mi już jedzenia i picia a czas też nie był sprzymierzeńcem. Jak na początek lutego jestem na dobrym torze którym mam nadzieję dojadę do startu sezonu.

Trenażer 33

Sobota, 6 lutego 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: km/h:
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 169169 ( 86%) HRavg 140( 71%)
Kalorie: 1089kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
W ostatnich dniach pokonałem wiele przeszkód wśród których brakowało tylko problemów ze Zwiftem i łączem internetowym i właśnie taki problem pojawił się w trakcie tego treningu. Dokładnie po 15 minutach rozgrzewki zawiesił się Zwift, związane to było z problemami z łączem internetowym a dokładnie tym, że nie dopilnowałem tego i mój komputer połączył się nie z tą siecią którą powinien i po 15 minutach połączenie zostało zerwane. Później już podłączyłem się do właściwej sieci i problemy zniknęły. Przed treningiem wreszcie znalazłem czas i zrobiłem porządek z przednią przerzutką która już działa jak należy. Przez te problemy nie umaiłem się skupić i pierwsza wstawka siłowej jazdy była zbyt nierówna i szarpana. Przy drugiej już miało być lepiej ale tak niestety nie było. Gdy byłem pewny, że nie będzie problemu z przednią przerzutką znów nie byłem w stanie wrzucić dużej tarczy z przodu. Dlatego też chcąc utrzymać moc musiałem jechać na wyższej kadencji. Przy trzecim powtórzeniu bałem się powtórka ale wtedy bez problemu wrzuciłem blat z przodu. Kolejne trzy powtórzenia już bezproblemowe, podczas jednego z nich zmniejszyłem jeszcze kadencję do około 50. Z pierwszej części treningu byłem zadowolony, utrzymałem wysoką moc podczas każdego z pięciu powtórzeń a różnica w średniej kadencji wynikała jedynie z problemów z przednią przerzutką. Druga część treningu to tradycyjna jazda w tlenie przez kilkadziesiąt minut. Tutaj również obyło się bez większych problemów. Co jakiś czas czułem dyskomfort czterech liter ale rozwiązałem to w bardzo prosty sposób. Co dziesięć minut na kilkanaście sekund wstawałem z siodełka i zapomniałem o bólu tyłka. Czas szybko zleciał, siły jeszcze były ale zachowałem je na kolejny dzień.




Trenażer 32

Czwartek, 4 lutego 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 145145 ( 74%) HRavg 126( 64%)
Kalorie: 565kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Udało się podtrzymać tradycję i przeprowadzić w ciągu dnia dwa treningi. Taka sytuacja stała się u mnie normą, w każdym tygodniu trafia się jeden taki dzień. Myślałem, że się nie uda ale wygospodarowałem dodatkową godzinę czasu który mogłem wykorzystać na trening. Podobnie jak ostatnim razem wykonałem ćwiczenie polegające na kilkunastu sekundach jazdy na zmniejszonej bądź zwiększonej kadencji. Ma to pomóc w łatwiejszym dostosowaniu tempa podczas wyścigów gdzie często trzeba zmieniać kadencję. Nie umiałem się skupić na założeniach treningowych przez co trening nie wyszedł tak dobry jakościowo jak zazwyczaj. W tym momencie gdy czasu mam mało i nie wiem co najpierw zrobić a z czego rezygnować nie da się skupić na jakości treningu nawet w przypadku gdy nie da się tego nadrobić ilością. Najważniejsze, że udało się zaliczyć 60 minutowy trening.



Siłownia 22

Czwartek, 4 lutego 2021 Kategoria Zima, Zima 2021
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:10 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: 17.0°C HRmax: 127127 ( 65%) HRavg 93( 47%)
Kalorie: 268kcal Podjazdy: m Aktywność: Ciężary
Po niewielkiej ilości snu przystąpiłem do kolejnego treningu siłowego. Znowu miałem do pokonania przeszkody oraz musiałem podzielić swoją uwagę podczas treningu co raczej mi się nie zdarza. Oczywiście miało to ogromny wpływ na jakość treningu oraz poprawność wykonywania poszczególnych ćwiczeń. W zasadzie tylko rozgrzewka poszła zgodnie z planem. W sumie coraz szybciej się rozgrzewam i z każdym tygodniem łatwiej mi jest rozpocząć trening. Po rozgrzewce już tak różowo nie było. Nie trzymałem się kluczowo długości przerw między seriami i ćwiczeniami które zwykle są stałe. Ćwiczenia w sumie wykonałem według planu, żadne nie odpadło ale znowu nie byłem w stanie się zregenerować po treningu.

Trenażer 31

Środa, 3 lutego 2021 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2021
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:39 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 10.0°C HRmax: 170170 ( 87%) HRavg 151( 77%)
Kalorie: 1232kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Kolejny trening rozpoczęty później niż się spodziewałem. Musiałem go jednocześnie skrócić aby się wyrobić z czasem. Nie czułem się tak dobrze jak we wtorek podczas treningu siłowego. Mimo to nie modyfikowałem planu treningowego sądząc, że jakoś to będzie. Na szczęście podczas rozgrzewki nogi zaczęły pracować lepiej. Cały czas towarzyszyło mi podwyższone tętno ale w moim przypadku na to reguły nie ma. Bez problemu wskoczyłem na wysoką kadencję i mogłem się skupić na utrzymani właściwej mocy i zakresu kadencji. Tradycyjnie wybrałem trasę na Zwift kończącą się na szczycie Alpe. Tym razem wybrałem opcję z dłuższym dojazdem i dzięki temu miałem czas na rozgrzewkę i nie musiałem robić ostatniego powtórzenia na zjeździe. Czas szybko biegł i nawet nie wiem kiedy znalazłem się na podjeździe. Dłuższe powtórzenia niż ostatnio pozwoliły większą część podjazdu pokonać w mocniejszym tempie co przełożyło się na lepszy o ponad 3 minuty czas. Podczas treningu nie było takich problemów jak ostatnio i przez cały trening towarzyszyła mi całkiem dobra noga. Po treningu niestety nie miałem czasu na regenerację. Musiałem skrócić trening o 10 minut i jeszcze przez wiele godzin odczuwałem zmęczenie a zwykle rozchodziło się ono po kościach już po kilkudziesięciu minutach dzięki odpowiednim zabiegom regeneracyjnym na które po prostu brakło czasu.



Siłownia 21

Wtorek, 2 lutego 2021 Kategoria Zima, Zima 2021
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:10 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: 17.0°C HRmax: 130130 ( 66%) HRavg 86( 44%)
Kalorie: 239kcal Podjazdy: m
Ciężki początek lutego. Znowu pojawiły się przeszkody do pokonania ale nie zniechęciło mnie to do treningów. Do treningu mogłem przystąpić dopiero przed 11, inne opcje nie wchodziły w grę. Wiązało się to z krótszym czasem regeneracji przed wyjściem do pracy ale takie jest życie, cały czas trzeba wybierać ale do tego już zdążyłem się przyzwyczaić. Cały trening poświęciłem dolnym partiom ciała czyli tradycyjne dwa ćwiczenia które najbardziej mi przypadły do gustu. Całkiem nieźle czułem się już na rozgrzewce i już po kilku minutach byłem gotowy do ćwiczeń ale wolałem nie ryzykować i całe zaplanowane 25 minut wykorzystałem na rozgrzanie mięśni. Ćwiczenia ogólnorozwojowe jak zwykle poszły szybko i sprawnie, mógłbym dołożyć powtórzeń lub serii ale te ćwiczenia są tylko dodatkiem i więcej sił należy zagospodarować na właściwe ćwiczenia siłowe. Po ostatnim treningu na nogi wyciągnąłem wnioski i zmodyfikowałem ilość serii i powtórzeń. Wyszło to tylko na dobre ponieważ byłem w stanie lepiej wykonać ćwiczenia oraz zagospodarować cały czas jaki mogłem przeznaczyć na trening. Podczas rozciągania oraz rolowania również nie było problemów. Czułem, że nie dałem tego dnia z siebie wszystkiego ale czasami tak się zdarza.


Miasto 5

Poniedziałek, 1 lutego 2021 Kategoria 50-100, Miasto, Zima, Zima 2021
Km: 64.00 Km teren: 18.00 Czas: 02:50 km/h: 22.59
Pr. maks.: 42.00 Temperatura: 6.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1270kcal Podjazdy: 1280m Sprzęt: Hercules Aktywność: Jazda na rowerze

Podsumowanie stycznia

Niedziela, 31 stycznia 2021 Kategoria Podsumowanie Miesiąca
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Styczeń był wyjątkowo wymagającym dla mnie miesiącem. Miałem sporo obowiązków które zabierały mi bardzo dużo czasu który zazwyczaj poświęcałem na odpoczynek. Z każdym kolejnym tygodniem zmęczenie narastało i musiałem podjąć radykalne kroki aby nie doprowadzić do przemęczenia które wiąże się również ze spadkiem odporności organizmu. W sumie od prawie dwóch lat zmagam się z notorycznym brakiem czasu i mogłem do tego przywyknąć ale zazwyczaj byłem w stanie odpoczywać i przede wszystkim się wysypiać a teraz z tym był problem. Mimo braku czasu byłem w stanie w jakimś stopniu pogodzić pracę z treningami i innymi obowiązkami. Ten czynnik już opanowałem praktycznie do perfekcji ale czasami nie da się tego zrobić i któreś spektrum na tym cierpi. Za ciężką dodatkową pracę otrzymałem oczywiście wysoki i satysfakcjonujący ekwiwalent pieniężny, jednak nie jest to najważniejsze. W porównaniu do ubiegłego roku trenowałem równie często i regularnie ale poświęciłem na to blisko 20 % mniej czasu niż 12 miesięcy temu, skupiłem się na jakości więc objętość zeszła na dalszy plan. Poziom sportowy mimo wielu zawirowań i przeszkód jest porównywalny, motywacja nieznacznie spadła ale walczę z tym aby nie tracić koncentracji na konkretnych zadaniach, wtedy łatwiej wszystko pogodzić. Ten rok zapowiada się na wyjątkowo ciężki także z powodu braku możliwości ustalenia termonów ważnych dla mnie wydarzeń, ciągle coś jest przesuwane, odwoływane, przyzwyczaiłem się do życia jak w zegarku i ciężko jest mi się przestawić . Wszystkie problemy jednak są nic nie warte gdy wiele osób w otoczeniu walczy o zdrowie a nawet życie. W styczniu miałem kilka sytuacji w których musiałem zdecydować co jest ważniejsze i wolałem nawet kilka dni przemieszkać kątem u znajomych niż narazić bliskie mi osoby na niebezpieczeństwo związane z dobrze znanym wirusem. Ciągle jestem poddawany próbom, testom i coraz ciężej jest pokonywać wszystkie przeszkody. Kiedyś pojawi się kłoda której już być może nie uda się przeskoczyć, niby w życiu wiele widziałem, sporo doświadczyłem ale nikt tnie wie co wydarzy się za tydzień, miesiąc czy rok i trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność. Cały czas muszę pracować nad sferą mentalną aby przetrwać ten trudny czas.
1. Średnia tygodniowa waga:

Przez cały miesiąc moja waga była wyjątkowo stabilna. Dzienne i tygodniowe wahania nie przekroczyły 100 gram zarówno w przypadku masy całego ciała jak i masy mięśniowej.
2.Obciążenie treningowe:

Styczeń był miesiącem w którym regularnie trenowałem, czego nie można powiedzieć o dwóch wcześniejszych miesiącach. Regularność treningów wpłynęła na wzrost ATL i CTL. Różne wartości TSB czy RR wynikają ze zmiennej specyfiki treningów.
3.Najlepsze wartości mocy w poszczególnych tygodniach:

Najlepsze wyniki mocy osiągnąłem na testach. W pozostałych tygodniach wyniki mocy były powtarzalne. Podczas 3-5 powtórzeń byłem w stanie generować blisko 90 % maksymalnej mocy dla danej strefy.
4.Podsumowanie liczbowe:
4.1.Dane ogólne:

4.2.Dane szczegółowe:

4.3.Czas w strefach mocy:

4.4.Czas w strefach zmęczenia:

4.5.Rozkład kadencji:

4.6. Inne dane z miernika mocy:

W ostatnim miesiącu trenowałem głównie na wysokich kadencjach. Z każdym tygodniem czułem się lepiej, jakość treningu była lepsza.
5.Plany na luty:
Postanowiłem w tym roku nie planować nic na dłuższą metę. W styczniu miałem zająć się przygotowaniem sprzętu na nowy sezon. Nabyłem już większość komponentów ale na zamontowanie ich brakło czasu. W lutym chciałbym się tym zająć. Wszystkie części poza zwiększoną sztywnością zmniejszają także wagę o około 400 gram. To dużo biorąc pod uwagę już wyśrubowaną wagę mojego sprzętu. Nowe części to m.in. korba Rotor Aldhu, około 80 gram lżejsza niż Ultegra, sztyca, mostek i kierownica z włókna węglowego dzięki której zyskuję około 150 gram i wyższą sztywność oraz odświeżone koła karbonowe lżejsze od fabrycznych również o około 150 gram. Ostatnia zmiana jeszcze nie jest dopracowana. Dotyczy miernika mocy, albo pojawi się pomiar do nowej korby lub odświeżone pedały Garmin Vector 2. Kolejne gramy uda się zyskać na lżejszych szytkach czy koszykach na bidon. Te zmiany spowodują wyśrubowanie wagi do granic możliwości i wykorzystanie wszystkich rezerw w sprzęcie. To ułamek sukcesu ale na poziomie jaki prezentowałem w ostatnich dwóch sezonach ma bardzo duże znaczenie. Na koniec zostanie ustawienie nowej pozycji na rowerze i być może na początku marca uda się przetestować rower.

Podsumowanie

Niedziela, 31 stycznia 2021 Kategoria Podsumowanie Tygodnia
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: min/km:
Pr. maks.: Temperatura: °C HRmax: HRavg
Kalorie: kcal Podjazdy: m
Ostatni tydzień w sumie niewiele różnił się od wcześniejszego. Wciąż dużo czasu spędzałem w pracy, zmęczenie było widoczne podczas treningów a także innych czynności życiowych. Nie przeszkodziło to jednak w realizacji planu treningowego. Po testach mocy i odpowiedniej analizie wyników stwierdziłem gdzie mam największe rezerwy oraz braki i na tej podstawie ustaliłem plan na najbliższe 3 tygodnie. Duże rezerwy są w sile i dlatego wprowadziłem powtórzenia w 5 strefie mocy na niskiej kadencji a także zwiększyłem ciężary podczas ćwiczeń siłowych. Wiązało się to również ze wydłużeniem przerw między seriami ćwiczeń. W ogóle nie umiałem się skupić na ćwiczeniach co wyraźnie wpłynęło na jakość treningów. Pod tym względem był to chyba najgorszy tydzień od dłuższego czasu. W ostatnim tygodniu byłem zaskoczony stabilną pracą Zwifta który przy czterech kolejnych podejściach się nie zawieszał. Taki stan nie utrzymał się jednak długo. Gdy załączyłem dłuższą trasę to w połowie aplikacja się zawiesiła. Gdzieś jest problem którego nie potrafię zlokalizować i wyeliminować. Mimo życia w biegu znalazłem na wszystko czas i to jest w tej chwili najważniejsze.
1.Waga w ostatnim tygodniu:

Kolejny tydzień bez dużych wahań wagi.
2.Obciążenie treningowe:

Suma TSS z ostatniego tygodnia była najwyższa od 3 miesięcy. Wpłynęło to na wzrost ATL i CTL. Wartości TSB zmieniały się w zależności od dnia ale odchylenia nie były duże. Trening jest już bardziej wymagający niż wcześniej więc i czas potrzebny na regenerację jest nieco dłuższy.
3.Najlepsze wartości mocy:

Trenując na określonej długości powtórzeniach byłem w stanie wygenerować niezłe moce na 3 oraz 16 minut.
4.Podsumowanie liczbowe:

Dużo danych do analizy ale na tym etapie nie przywiązuję do tego wagi. Skupiam się na kilku konkretnych rzeczach.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 12928 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 15106 km
Evo 2 9335 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum