Wpisy archiwalne w miesiącu
Sierpień, 2013
Dystans całkowity: | 1705.00 km (w terenie 19.00 km; 1.11%) |
Czas w ruchu: | 50:01 |
Średnia prędkość: | 28.07 km/h |
Maksymalna prędkość: | 83.00 km/h |
Suma podjazdów: | 20650 m |
Maks. tętno maksymalne: | 194 (96 %) |
Maks. tętno średnie: | 158 (78 %) |
Suma kalorii: | 38227 kcal |
Liczba aktywności: | 28 |
Średnio na aktywność: | 60.89 km i 2h 30m |
Więcej statystyk |
Powrót
Niedziela, 18 sierpnia 2013 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: | 51.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:59 | km/h: | 25.71 |
Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 28.0°C | HRmax: | 158158 ( 78%) | HRavg | 121( 60%) |
Kalorie: | 996kcal | Podjazdy: | 500m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Road Trophy 2013 Etap 3
Niedziela, 18 sierpnia 2013 Kategoria 100-200, Maraton, Samotnie, w grupie
Km: | 137.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:36 | km/h: | 29.78 |
Pr. maks.: | 83.00 | Temperatura: | 31.0°C | HRmax: | 187187 ( 93%) | HRavg | 151( 75%) |
Kalorie: | 4041kcal | Podjazdy: | 2380m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Ostatni etap etapówki to długa trasa przez Słowację. Miałem, pewne obawy które okazały się słuszne.
O 9:00 wystartowaliśmy w kierunku Koniakowa. Ustawiłem się pośrodku grupy i tą pozycję utrzymałem aż d o pierwszego podjazdu. Na podjeździe sporo nadrobiłem, na zjeździe niewiele straciłem i podjazd pod Zapasieki poszedł dobrze i byłem w dobrej grupce przed Zwardoniem. Mały kryzys złapał mnie przed granicą, po chwili odżyłem i trzymałem się w grupce aż do Oszczadnicy gdzie niestety odpadłem. Nie miałem sił gonić na zjeździe i samotnie jechałem aż do ronda w Starej Bystrzycy. Przyłączyłem się do grupy z którą dotarłem do mety. Podjazd serpentynami zrobił na mnie wrażenie, jechałem na czele grupki spokojnym tempem, przed szczytem zatrzymałem się na bufecie. Ostatnie kilometry pokonałem w grupce dając równe zmiany, nawet na zjeździe co mnie samego zaskoczyło., Na podjeździe pod Ochodzitą trzymałem się w grupie chociaż miałem moc by odjechać. Ostatecznie wynik trochę poniżej oczekiwań, trasa dzisiaj mi nie służyła.
Wynik: 8/14 H 62/120 OPEN
Z wyniku byłem zadowolony lecz pozostał niedosyt, trochę pechowych sytuacji było, gdyby mnie to to czas byłby w okolicy 10,5 h.
Wynik: 8/14 H 53/111 OPEN 11:00:14 +1:14:13
O 9:00 wystartowaliśmy w kierunku Koniakowa. Ustawiłem się pośrodku grupy i tą pozycję utrzymałem aż d o pierwszego podjazdu. Na podjeździe sporo nadrobiłem, na zjeździe niewiele straciłem i podjazd pod Zapasieki poszedł dobrze i byłem w dobrej grupce przed Zwardoniem. Mały kryzys złapał mnie przed granicą, po chwili odżyłem i trzymałem się w grupce aż do Oszczadnicy gdzie niestety odpadłem. Nie miałem sił gonić na zjeździe i samotnie jechałem aż do ronda w Starej Bystrzycy. Przyłączyłem się do grupy z którą dotarłem do mety. Podjazd serpentynami zrobił na mnie wrażenie, jechałem na czele grupki spokojnym tempem, przed szczytem zatrzymałem się na bufecie. Ostatnie kilometry pokonałem w grupce dając równe zmiany, nawet na zjeździe co mnie samego zaskoczyło., Na podjeździe pod Ochodzitą trzymałem się w grupie chociaż miałem moc by odjechać. Ostatecznie wynik trochę poniżej oczekiwań, trasa dzisiaj mi nie służyła.
Wynik: 8/14 H 62/120 OPEN
Z wyniku byłem zadowolony lecz pozostał niedosyt, trochę pechowych sytuacji było, gdyby mnie to to czas byłby w okolicy 10,5 h.
Wynik: 8/14 H 53/111 OPEN 11:00:14 +1:14:13
Dojazdy, rozgrzewki, rozjazdy-RT
Niedziela, 18 sierpnia 2013 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: | 80.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Road Trophy 2013 Etap 2
Sobota, 17 sierpnia 2013 Kategoria 100-200, Maraton, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: | 101.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 03:37 | km/h: | 27.93 |
Pr. maks.: | 79.00 | Temperatura: | 29.0°C | HRmax: | 191191 ( 95%) | HRavg | 149( 74%) |
Kalorie: | 3032kcal | Podjazdy: | 2070m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Drugi etap Road Trophy przebiegał trasą klasycznej Pętli Beskidzkiej z dodatkami w postaci podjazdu obok bunkrów w Węgierskiej Górce i przełęczy Kotelnica w Nieledwiii. W moim przypadku to etap znowu niezbyt udany. Pomimo dobrej regeneracji po pierwszym dniu, miałem problemy po starcie.
Start nastąpił o 9:00 z Zaolzia. Ustawiony byłem z przodu i tą pozycję utrzymywałem aż do skrętu na Połom, tam niestety złapały mnie skurcze i musiałem zwolnić, straciłem sporo pozycji, przed Stecówką puściło, jechałem asekuracyjnie, trochę nadrabiałem, na zjeździe z Kubalonki trochę odstałem i kawałem musiałem jechać samotnie, przed podjazdem na Salmopol uformowała się większa grupa i tak zgodnie jechaliśmy do podnóża podjazdu. Podjazd nas podzielił, najpierw na dwie grupy, potem jeszcze bardziej, ja ruszyłem do przodu i ostatecznie wyprzedziłem około 10 osób i złapałem grupę z którą przejechałem przez zatłoczony Szczyrk i dalej aż do Twardorzeczki gdzie niestety puściłem koło i samotnie dotarłem na bufet. Zatankowałem bidony i jechałem sam do Ciśca gdzie złapał mnie Zdzichu Kalinowski i jeszcze jeden kolarz i współpracowaliśmy aż do Nieledwii gdzie każdy jechał swoim tempem, na zjeździe do Tarlicznego zwolniłem i pan Kalinowski dojechał do mnie i razem dojechaliśmy do Kamesznicy. Ostatni podjazd na metę poszedł dobrze, sporo tam nadrobiłem i ostatecznie wynik nie był najgorszy.
Gdyby nie te problemy to czas byłby około 3:30 co dawałoby 6 miejsce w kategorii i około 45 OPEN.
Wynik: 9/15 H 62/120 OPEN
Start nastąpił o 9:00 z Zaolzia. Ustawiony byłem z przodu i tą pozycję utrzymywałem aż do skrętu na Połom, tam niestety złapały mnie skurcze i musiałem zwolnić, straciłem sporo pozycji, przed Stecówką puściło, jechałem asekuracyjnie, trochę nadrabiałem, na zjeździe z Kubalonki trochę odstałem i kawałem musiałem jechać samotnie, przed podjazdem na Salmopol uformowała się większa grupa i tak zgodnie jechaliśmy do podnóża podjazdu. Podjazd nas podzielił, najpierw na dwie grupy, potem jeszcze bardziej, ja ruszyłem do przodu i ostatecznie wyprzedziłem około 10 osób i złapałem grupę z którą przejechałem przez zatłoczony Szczyrk i dalej aż do Twardorzeczki gdzie niestety puściłem koło i samotnie dotarłem na bufet. Zatankowałem bidony i jechałem sam do Ciśca gdzie złapał mnie Zdzichu Kalinowski i jeszcze jeden kolarz i współpracowaliśmy aż do Nieledwii gdzie każdy jechał swoim tempem, na zjeździe do Tarlicznego zwolniłem i pan Kalinowski dojechał do mnie i razem dojechaliśmy do Kamesznicy. Ostatni podjazd na metę poszedł dobrze, sporo tam nadrobiłem i ostatecznie wynik nie był najgorszy.
Gdyby nie te problemy to czas byłby około 3:30 co dawałoby 6 miejsce w kategorii i około 45 OPEN.
Wynik: 9/15 H 62/120 OPEN
Road Trophy 2013 Etap I
Piątek, 16 sierpnia 2013 Kategoria 50-100, Maraton, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: | 70.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:39 | km/h: | 26.42 |
Pr. maks.: | 73.00 | Temperatura: | 28.0°C | HRmax: | 194194 ( 96%) | HRavg | 158( 78%) |
Kalorie: | 2267kcal | Podjazdy: | 1700m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Kolejna etapówka w moim wykonaniu. Wynik dużo lepszy niż przed rokiem lecz poniżej moich aktualnych możliwości. Przygotowanie do wyścigu trwało miesiąc i było dobrze przeprowadzone.
Pierwszy etap startował o 12:00 z Istebnej Zaolzia, po krótkiej rozgrzewce ustawiłem się w środku peletonu, nie był to najlepszy pomysł, mimo, że na starcie niewiele straciłem to byłem na straconej pozycji. Krótki odcinek po płaskim był trochę nerwowy, pierwszy podjazd i już ludzie panikują i schodzą z rowerów. Musiałem zejść z roweru i podejść kawałek, sytuacja powtórzyła się jeszcze raz na kolejnym podjeździe z płytami. Byłem już na samym końcu stawki i musiałem się przebijać do przodu, ruszyłem z kopyta i wyprzedziłem około 30 osób. Na zjeździe nic nie straciłem i na kolejnym podjeździe znowu trochę nadrobiłem. Złapałem jakąś grupę i jechałem z nimi przez lasy do Jaworzynki. Podjazd trochę nas podzielił, na granicy wszystko się zjechało i było nas około 30 osób. Współpraca się nie układała i grupę prowadziliśmy w dwie osoby, był to błąd z mojej strony. Dopiero na podjeździe pod bufet trochę się to podzieliło. Na bufecie zatankowałem bidony i dalej jechałem w trochę mniejszej grupie, kolejny podjazd był łatwy i doszliśmy kolejną grupę. Współpraca ładnie się układała a podjazdy dzieliły grupę. Przed metą był podjazd z początku etapu, czyli Koczy Zamek z Koniakowa przez Rastokę. Znowu tam schodziłem bo ktoś dostał skurczy i stanął. Udało się dojechać do innych i ich objechać.
Ostatecznie z wyniku byłem średnio zadowolony, gdyby nie te sytuacje na podjazdach to mógłbym urwać spokojnie około 5-10 min.
Wynik:7/15 H 47/124 OPEN
Pierwszy etap startował o 12:00 z Istebnej Zaolzia, po krótkiej rozgrzewce ustawiłem się w środku peletonu, nie był to najlepszy pomysł, mimo, że na starcie niewiele straciłem to byłem na straconej pozycji. Krótki odcinek po płaskim był trochę nerwowy, pierwszy podjazd i już ludzie panikują i schodzą z rowerów. Musiałem zejść z roweru i podejść kawałek, sytuacja powtórzyła się jeszcze raz na kolejnym podjeździe z płytami. Byłem już na samym końcu stawki i musiałem się przebijać do przodu, ruszyłem z kopyta i wyprzedziłem około 30 osób. Na zjeździe nic nie straciłem i na kolejnym podjeździe znowu trochę nadrobiłem. Złapałem jakąś grupę i jechałem z nimi przez lasy do Jaworzynki. Podjazd trochę nas podzielił, na granicy wszystko się zjechało i było nas około 30 osób. Współpraca się nie układała i grupę prowadziliśmy w dwie osoby, był to błąd z mojej strony. Dopiero na podjeździe pod bufet trochę się to podzieliło. Na bufecie zatankowałem bidony i dalej jechałem w trochę mniejszej grupie, kolejny podjazd był łatwy i doszliśmy kolejną grupę. Współpraca ładnie się układała a podjazdy dzieliły grupę. Przed metą był podjazd z początku etapu, czyli Koczy Zamek z Koniakowa przez Rastokę. Znowu tam schodziłem bo ktoś dostał skurczy i stanął. Udało się dojechać do innych i ich objechać.
Ostatecznie z wyniku byłem średnio zadowolony, gdyby nie te sytuacje na podjazdach to mógłbym urwać spokojnie około 5-10 min.
Wynik:7/15 H 47/124 OPEN
Wprowadzenie-Road Trophy
Czwartek, 15 sierpnia 2013 Kategoria 0-50, blisko domu, Samotnie, Szosa
Km: | 24.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 00:57 | km/h: | 25.26 |
Pr. maks.: | 53.00 | Temperatura: | 20.0°C | HRmax: | 171171 ( 85%) | HRavg | 122( 60%) |
Kalorie: | 492kcal | Podjazdy: | 190m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Miasto
Wtorek, 13 sierpnia 2013 Kategoria 0-50, blisko domu
Km: | 25.00 | Km teren: | 2.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 51.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 572kcal | Podjazdy: | 280m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
Miasto
Poniedziałek, 12 sierpnia 2013 Kategoria 0-50, blisko domu
Km: | 25.00 | Km teren: | 2.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 25.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 500kcal | Podjazdy: | 270m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |
GMJ 2013
Niedziela, 11 sierpnia 2013 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, Trening 2013, w grupie
Km: | 146.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:14 | km/h: | 27.90 |
Pr. maks.: | 70.00 | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 190190 ( 94%) | HRavg | 148( 73%) |
Kalorie: | 3832kcal | Podjazdy: | 2470m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Miasto
Czwartek, 8 sierpnia 2013 Kategoria 0-50, blisko domu
Km: | 28.00 | Km teren: | 3.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 50.00 | Temperatura: | 33.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 599kcal | Podjazdy: | 230m | Sprzęt: Trek | Aktywność: Jazda na rowerze |