Wpisy archiwalne w miesiącu
Październik, 2015
Dystans całkowity: | 1314.00 km (w terenie 10.00 km; 0.76%) |
Czas w ruchu: | 36:47 |
Średnia prędkość: | 26.86 km/h |
Maksymalna prędkość: | 72.00 km/h |
Suma podjazdów: | 15830 m |
Maks. tętno maksymalne: | 192 (98 %) |
Maks. tętno średnie: | 152 (77 %) |
Suma kalorii: | 27505 kcal |
Liczba aktywności: | 17 |
Średnio na aktywność: | 77.29 km i 2h 49m |
Więcej statystyk |
Roztrenowanie 7
Sobota, 31 października 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: | 62.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:29 | km/h: | 24.97 |
Pr. maks.: | 57.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | 166166 ( 85%) | HRavg | 129( 66%) |
Kalorie: | 1271kcal | Podjazdy: | 920m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Ostatni wyjazd przed planowaną dwutygodniową przerwą od roweru. Dysponowałem około 3 godzinami czasu więc pojechałem na Równicę. Pogoda była niby dobra, ale było trochę zimno i mglisto. Spokojnie dojechałem przez Górki Wielkie i Lipowiec do Ustronia. Przed podjazdem się zatrzymałem, porozbierałem zbędne rzeczy i spokojnym tempem ruszyłem na górę. Jechało się bardzo przyjemnie, był to jeden z moich wolniejszych wjazdów na Równicę. W połowie drogi wyprzedziłem jakiegoś kolarza, który siadł mi na koło i po chwili mnie wyprzedził, moja równa jazda doprowadziła do tego, że jeszcze przed linią poboru opłat znowu go wyprzedziłem i byłem przed nim na szczycie. Wjechałem jeszcze na Skibówkę. Było tam sporo ludzi, ubrałem się na zjazd i po chwili już zjeżdżałem. Planowałem sobie trochę poszaleć ale szaleństwo się skończyło po ok. 1km kiedy dogoniłem samochód który zjeżdżał ok.40km/h, nie mogłem go wyprzedzić bo z przeciwka jechał sznurek samochodów. Wlekłem się za nim aż do końca kostki, później przyśpieszył i nagle zahamował, ledwo uniknąłem wjechania mu w zderzak.. Takie sytuacje powodują, że później na wyścigach zostaję na zjazdach, nawet nie mogę tego potrenować bo ciągle jakieś przeszkody. W tym roku przekonałem się, że wyścigi rozgrywają się na zjazdach, pod górę nikt jakoś specjalnie nie walczy a jak tylko zacznie się zjazd to wszyscy jadą na maksa, muszę nad zjazdami popracować lub jeździć tylko uphille.
Powrót do domu to był dramat. Spadająca temperatura od 13 'C na Równicy do 3 'C pod domem, mgła ograniczająca widoczność do kilku metrów i silny wiatr w twarz.
Teraz czas na zasłużony odpoczynek po sezonie. Wnioski już wyciągnięte, treningi na siłowni zaczynam 12.11 a na rowerze 15.11.
https://www.strava.com/activities/423748906
Powrót do domu to był dramat. Spadająca temperatura od 13 'C na Równicy do 3 'C pod domem, mgła ograniczająca widoczność do kilku metrów i silny wiatr w twarz.
Teraz czas na zasłużony odpoczynek po sezonie. Wnioski już wyciągnięte, treningi na siłowni zaczynam 12.11 a na rowerze 15.11.
https://www.strava.com/activities/423748906
Miasto
Piątek, 30 października 2015 Kategoria blisko domu, szkoła
Km: | 69.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 1370kcal | Podjazdy: | 900m | Sprzęt: Zimówka | Aktywność: Jazda na rowerze |
Roztrenowanie 6
Czwartek, 29 października 2015 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: | 32.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:12 | km/h: | 26.67 |
Pr. maks.: | 54.00 | Temperatura: | 13.0°C | HRmax: | 161161 ( 82%) | HRavg | 121( 62%) |
Kalorie: | 653kcal | Podjazdy: | 300m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Roztrenowanie 5
Niedziela, 25 października 2015 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa
Km: | 150.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:47 | km/h: | 25.94 |
Pr. maks.: | 60.00 | Temperatura: | 11.0°C | HRmax: | 165165 ( 84%) | HRavg | 126( 64%) |
Kalorie: | 3027kcal | Podjazdy: | 1830m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Dzisiaj zrobiłem bardzo fajną pętle częściowo nowymi dla mnie drogami, planowałem objechać tylko pętlę, ale będąc już w Czechach postanowiłem sprawdzić jeszcze drogę na Morawkę. Na całej trasie dobry lub bardzo dobry asfalt i znikomy ruch pojazdów. W przyszły weekend ostatni wyjazd na szosie i później zasłużony odpoczynek. Formy już nie ma i dobrze, czyli wszystko tak jak być powinno.
https://www.strava.com/activities/419924616
https://www.strava.com/activities/419924616
Miasto
Piątek, 23 października 2015 Kategoria szkoła, blisko domu
Km: | 59.00 | Km teren: | 5.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 1170kcal | Podjazdy: | 550m | Sprzęt: Zimówka | Aktywność: Jazda na rowerze |
Roztrenowanie 4
Piątek, 23 października 2015 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: | 31.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:14 | km/h: | 25.14 |
Pr. maks.: | 52.00 | Temperatura: | 10.0°C | HRmax: | 151151 ( 77%) | HRavg | 117( 60%) |
Kalorie: | 635kcal | Podjazdy: | 340m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Kolejna spokojna przejażdżka. Krótka runda bo czasu mało. W sobotę ostatni wyjazd w góry.
https://www.strava.com/activities/418642671
https://www.strava.com/activities/418642671
Roztrenowanie 3
Niedziela, 18 października 2015 Kategoria 100-200, Samotnie, Szosa, w grupie
Km: | 130.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 04:54 | km/h: | 26.53 |
Pr. maks.: | 54.00 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | 167167 ( 85%) | HRavg | 118( 60%) |
Kalorie: | 2818kcal | Podjazdy: | 600m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Wybrałem się dzisiaj na kolejny grupowy trening. Na miejscu zbiórki pod salonem Treka zebrało się 7 osób. Pogoda nie rozpieszczała, 4-5 stopni na termometrze i mgła. Drogi były mokre i miejscami śliskie. Padły dwie propozycje trasy, jedna górzysta: Dookoła Babiej Góry, druga płaska: Woszyce. Wybór padł na tą drugą i spokojnie jechaliśmy w kierunku Komorowic. Początkowo współpraca nie bardzo się układała, później było coraz lepiej i kilometry szybko mijały. Pierwszy postój był na zaporze w Goczałkowicach. Tam też podzieliliśmy się na dwie grupy, dwie osoby jechały prosto do Strumienia i na Bielsko a reszta w kierunku Suszca. Jechaliśmy częściowo nowymi dla mnie drogami z zerowym ruchem i całkiem dobrą nawierzchnią, będzie gdzie trenować wytrzymałość przed następnym sezonem. Dojechaliśmy do ronda w Woszycach i wróciliśmy tą samą drogą do Suszca. Później znowu bokami do Mizerowa i Wisły Wielkiej. W Strumieniu krótka przerwa i równym tempem do Landeka. Tam trochę podkręciliśmy tempo i do Ligoty trochę się porwało. W Ligocie postój w sklepie i później jeszcze runda przez Czechowice i Bestwinę do Bielska. Tam się rozdzieliliśmy i każdy w swoją stronę. Wyszedł fajny trening w grupie, jak będzie pogoda to jeszcze za tydzień i może za dwa tygodnie pojadę na tego typu trening. Jak się nie uda to trudno. Do 1 listopada planuję jeszcze jeździć spokojnie, później 2 tygodnie przerwy od roweru i znowu powolne rozkręcenie, celem dobrego przygotowania do 2016.
https://www.strava.com/activities/415282029
https://www.strava.com/activities/415282029
Miasto
Sobota, 17 października 2015 Kategoria blisko domu, szkoła
Km: | 76.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | km/h: | ||
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 1510kcal | Podjazdy: | 900m | Sprzęt: Zimówka | Aktywność: Jazda na rowerze |
Kilometry z 12.10-17.10
Roztrenowanie 2
Piątek, 16 października 2015 Kategoria 50-100, Samotnie, Szosa
Km: | 51.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 02:00 | km/h: | 25.50 |
Pr. maks.: | 61.00 | Temperatura: | 16.0°C | HRmax: | 158158 ( 81%) | HRavg | 122( 62%) |
Kalorie: | 1033kcal | Podjazdy: | 470m | Sprzęt: Zimówka | Aktywność: Jazda na rowerze |
Spokojna przejażdżka, pogoda bardzo niepewna, pomimo to postanowiłem pojeździć. Drogi były mokre więc wziąłem drugi rower, nie ma on co prawda spd, ale posiada błotniki.
Początkowo ciężko się jechało ale z każdym kilometrem lepiej. Do Skoczowa dojechałem bez problemów, tam korek od torów do świateł, masakra, udało się przejechać kawałek chodnikiem, później bocznymi drogami i kładką przez Wisłę i dostałem się na Wiślankę. Dojechałem do Ustronia i na światłach w lewo na Centrum i powrót przez Hermanice. Zaczęło padać, równym tempem jechałem do Skoczowa. Tam musiał być jakiś wypadek bo korek sięgał do węzła w Harbutowicach . Przejechałem poboczem, później wałem wzdłuż rzeki, dobrze, że zabrałem zimówkę bo na szosie tam bym raczej nie przejechał. W Skoczowie zrobiłem krótki postój, zjadłem żela i spokojnym tempem dojechałem do Bielska. Kolejny wyjazd jak będzie dobra pogoda, w deszczu nie będę jeździł, nie ma to sensu.
https://www.strava.com/activities/414148331
Początkowo ciężko się jechało ale z każdym kilometrem lepiej. Do Skoczowa dojechałem bez problemów, tam korek od torów do świateł, masakra, udało się przejechać kawałek chodnikiem, później bocznymi drogami i kładką przez Wisłę i dostałem się na Wiślankę. Dojechałem do Ustronia i na światłach w lewo na Centrum i powrót przez Hermanice. Zaczęło padać, równym tempem jechałem do Skoczowa. Tam musiał być jakiś wypadek bo korek sięgał do węzła w Harbutowicach . Przejechałem poboczem, później wałem wzdłuż rzeki, dobrze, że zabrałem zimówkę bo na szosie tam bym raczej nie przejechał. W Skoczowie zrobiłem krótki postój, zjadłem żela i spokojnym tempem dojechałem do Bielska. Kolejny wyjazd jak będzie dobra pogoda, w deszczu nie będę jeździł, nie ma to sensu.
https://www.strava.com/activities/414148331
Roztrenowanie 1
Niedziela, 11 października 2015 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa
Km: | 35.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:23 | km/h: | 25.30 |
Pr. maks.: | 58.00 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | 153153 ( 78%) | HRavg | 114( 58%) |
Kalorie: | 707kcal | Podjazdy: | 280m | Sprzęt: Triban 5 | Aktywność: Jazda na rowerze |