Wpisy archiwalne w miesiącu
Listopad, 2022
Dystans całkowity: | 381.00 km (w terenie 99.00 km; 25.98%) |
Czas w ruchu: | 58:08 |
Średnia prędkość: | 8.88 km/h |
Maksymalna prędkość: | 55.00 km/h |
Suma podjazdów: | 7370 m |
Maks. tętno maksymalne: | 181 (92 %) |
Maks. tętno średnie: | 137 (70 %) |
Suma kalorii: | 22876 kcal |
Liczba aktywności: | 26 |
Średnio na aktywność: | 29.31 km i 2h 14m |
Więcej statystyk |
Marsz 9
Środa, 9 listopada 2022 Kategoria Inne, Zima, Zima 2023
Km: | 7.00 | Km teren: | 4.00 | Czas: | 01:23 | km/h: | 5.06 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 8.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 312kcal | Podjazdy: | 180m | Aktywność: Wędrówka |
Po kilku
godzinach snu wstałem sobie by przygotować jakiś obiad a żona zrobiła mi
niespodziankę, rano źle się czuła więc wzięła pracę zdalną. Na stole czekał
ciepły obiad po którym poszliśmy na krótki spacer. Oczywiście pojawiło się na trasie
strome podejście, nie mieliśmy kijków więc było ciężko ale daliśmy radę.
Czasami przy Ani czuję się jak stary dziadek i chyba tylko dzięki temu, że
aktywnie spędzam od lat czas mam dobrą kondycję. Kilkanaście kilo różnicy pod
górę i ponad 6 lat więcej robi jednak różnicę. Idąc na ten spacer przekonałem
się jak sporo czasu marnuję na różne rzeczy, żona była gotowa do wyjścia w 3
minuty a ja zbierałem się kilkanaście. Po drodze znowu kontuzjowane kolano Ani
dało o sobie znać, zerwanie więzadeł krzyżowych to jednak wyrok na całe życie,
jak 2 operacje nie przywróciły kolana do sprawności do chyba nic nie pomoże. Ja
kocham ją jednak mimo tych jej problemów bo nie tylko w zdrowym ciele mieszka zdrowy
duch ale także w tym trochę słabszym i uszkodzonym.
Miasto 31
Wtorek, 8 listopada 2022 Kategoria 0-50, blisko domu, Miasto, Romet '22
Km: | 29.00 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 01:29 | km/h: | 19.55 |
Pr. maks.: | 36.00 | Temperatura: | 5.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 856kcal | Podjazdy: | 300m | Sprzęt: Evo 2 | Aktywność: Jazda na rowerze |
Siłownia 5
Wtorek, 8 listopada 2022 Kategoria Zima, Zima 2023
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | min/km: | ||
Pr. maks.: | Temperatura: | 19.0°C | HRmax: | 140140 ( 71%) | HRavg | 89( 45%) | |
Kalorie: | 204kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary |
Po 6
tygodniach od ślubu nastąpił pierwszy czas próby, gdy żona wychodzi do pracy ja
jestem w trakcie snu a gdy wraca ja wychodzę do pracy lub już jestem w drodze. Czekając
na jej przyjście poćwiczyłem nieco znowu przesadzając z obciążeniem. Po jej
powrocie mieliśmy tylko 15 minut wspólnego czasu więc mogliśmy napić się
ciepłej herbatki. Nie chciało mi się iść do pracy ale ktoś musi pracować.
Marsz 8
Poniedziałek, 7 listopada 2022 Kategoria Inne, Zima, Zima 2023
Km: | 33.00 | Km teren: | 26.00 | Czas: | 06:18 | km/h: | 5.24 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 7.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 1320kcal | Podjazdy: | 1450m | Aktywność: Wędrówka |
Wykorzystując
wolne przedpołudnie i fakt, że żona potrzebuje spokoju wybrałem się na kolejną
wycieczkę w góry. Postanowiłem wejść na Klimczok od nieznanej mi strony, żółtym
szlakiem od Mesznej. Doszedłem więc przez Dębowiec i Kozią do Bystrej i stamtąd
nieznanymi mi ścieżkami w kierunku szczyrku, trochę pobłądziłem ale ostatecznie
doszedłem tam gdzie chciałem. Na Klimczoku tradycyjna herbata i przez Błatnia
do domu. Wyszło ponad 30 kilometrów co jest nieoficjalnym tegorocznym rekordem
wędrówek. Po takiej trasie aż nie chciało się iść do pracy a czekała mnie długa
noc.
Wszystkie drogi prowadzą na Klimczok | Hike | Strava
Wszystkie drogi prowadzą na Klimczok | Hike | Strava
Siłownia 4
Niedziela, 6 listopada 2022 Kategoria Zima, Zima 2023
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:02 | min/km: | |
Pr. maks.: | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 123123 ( 63%) | HRavg | 90( 46%) | |
Kalorie: | 255kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary |
Pierwszy raz w
tym roku akademickim złożyło się, że zajęcia na uczelni mamy w ten sam weekend
więc wcześnie rano ruszyliśmy do Krakowa, byliśmy tak blisko siebie ale jednak
daleko i dopiero wieczorem spotkaliśmy się na wspólnej kolacji w restauracji.
Nie chciało na się wracać do mieszkania więc poszliśmy jeszcze na spacer nad
Wisłę, po chwili zauważyłem, że żonie jest trochę zimno, stwierdziła, że mogła
ubrać grubsze rajstopy i wyższe buty i sweter na sukienkę, nie zastanawiałem
się długo i zdjąłem swój, dla komfortu zony mogłem nawet trochę zmarznąć, spacer
trochę się przedłużył i w mieszkaniu byliśmy przed samą północą, pod kocem i po
kubku ciepłej herbaty zrobiło się nam cieplej. Drugi dzień w Krakowie był
krótszy ale znowu przez kilka godzin nie widzieliśmy się, po zajęciach zdecydowaliśmy
się jeszcze na krótki spacer w słoneczku, tym razem dla odmiany żonie było
ciepło i nawet na moment zdjęła płaszcz, ludzi na bulwarach było sporo więc skróciliśmy
spacer i do domu. Wieczorem trochę poćwiczyłem a w tym czasie Ania zrobiła
pyszną kolację. Ciężko jest zmotywować się do treningu jak żona kusi aby z nią
spędzać jak najwięcej czasu.
Siłownia 3
Piątek, 4 listopada 2022 Kategoria Zima, Zima 2023
Km: | 0.00 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 01:00 | min/km: | |
Pr. maks.: | Temperatura: | 23.0°C | HRmax: | 127127 ( 65%) | HRavg | 83( 42%) | |
Kalorie: | 208kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Ciężary |
Krótki trening
siłowy w domowym zaciszu. Dałem sobie konkretny wycisk i dopiero po wieczornej
kąpieli i masażu doszedłem do siebie.
Marsz 7
Czwartek, 3 listopada 2022 Kategoria Inne, Zima 2023
Km: | 10.00 | Km teren: | 5.00 | Czas: | 01:43 | km/h: | 5.83 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | 6.0°C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | 615kcal | Podjazdy: | 300m | Aktywność: Wędrówka |
Udało się
wcześniej skończyć pracę więc zrobiłem żonie niespodziankę i postanowiłem wyrwać
ją 30 minut szybciej z pracy. Zabrałem ją na kolację do Karczmy Ochodzita, nie
miałem przed nią tajemnic i powiedziałem je gdzie jedziemy. Całą drogę się
opierała, że nie jest gotowa na wyjście do restauracji, ale w końcu jej
przeszło. Ja też nie miałem garnituru, eleganckiej koszuli czy nawet
wypastowanych butów więc to, że była ubrana jak do pracy gdzie widzi ją tylko
szefowa mi nie przeszkadzało bo i tak wyglądała znacznie lepiej niż 90 % innych
kobiet w restauracji i była po prostu sobą, kocham ją nie tylko za jej wnętrze
ale naturalność, nie potrzebuje drogich ciuchów, makijażu czy nawet perfum aby
zrobić wrażenie na innych, mi imponuje jej osobowość i to, że rozumie mnie w
każdej sytuacji i często podnosi na duchu. Takie spontaniczne wypady na kolację
zdarzały się nam już wcześniej ale teraz nabrały innego sensu, nie wystarczy założyć
obrączkę na palec, miłość trzeba pielęgnować i celebrować całe życie.
Kolejny wspólny wieczór spędziliśmy na romantycznym spacerze, po drodze znowu pojawił się problem z kolanem Ani. Niestety trochę odbiło się to na romantycznym nastroju jaki panował całe popołudnie, wieczorem za to zrobiliśmy to co lubimy najbardziej czyli położyliśmy się przed telewizorem i przy lampce wina cieszyliśmy się swoją obecnością. Mimo problemów zdrowotnych żona nie narzekała, była tak samo pogodna jak zwykle. Wydawało mi się, że ślub nic w naszym życiu nie zmieni a zmienił sporo, teraz z czystym sumieniem możemy spędzać wspólnie czas a wcześniej często się ukrywaliśmy przed otoczeniem.
Kolejny wspólny wieczór spędziliśmy na romantycznym spacerze, po drodze znowu pojawił się problem z kolanem Ani. Niestety trochę odbiło się to na romantycznym nastroju jaki panował całe popołudnie, wieczorem za to zrobiliśmy to co lubimy najbardziej czyli położyliśmy się przed telewizorem i przy lampce wina cieszyliśmy się swoją obecnością. Mimo problemów zdrowotnych żona nie narzekała, była tak samo pogodna jak zwykle. Wydawało mi się, że ślub nic w naszym życiu nie zmieni a zmienił sporo, teraz z czystym sumieniem możemy spędzać wspólnie czas a wcześniej często się ukrywaliśmy przed otoczeniem.
Marsz 6
Wtorek, 1 listopada 2022 Kategoria Inne, Zima 2023
Km: | 22.00 | Km teren: | 17.00 | Czas: | 06:06 | km/h: | 3.61 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
Kalorie: | kcal | Podjazdy: | m | Aktywność: Wędrówka |
Wolny dzień
wykorzystaliśmy na kolejny wypad w góry, tym razem w gronie znajomych. Będąc
już gotowym chwilę czekałem na żonę która dołożyła kilka rzeczy do plecaka, m.in.
drugą parę butów. Nie udało się jej namówić na założenie spodni ale na to
wpływu nie mam, skoro żona uwielbia wygodne sukienki i czuje się w nich
doskonale to czemu ma z nich rezygnować. Już po chwili zatrzymaliśmy się i Ania
zamieniła wygodne buty na swoje ulubione na niskim obcasie. Kawałek mieliśmy do
gór więc na robiłem jej z tego tytułu wyrzutów. Jednak gdy weszliśmy w las od
razu zaleciłem jej zmianę obuwia. Pod górę szliśmy bardzo spokojnie, ciesząc
się piękną pogodą i podziwiając przyrodę. Czas szybko mijał ale mieliśmy go
dużo więc zdecydowaliśmy się na 2 postoje w schroniskach. W okolicy południa
zrobiło się bardzo ciepło jak na 1 listopada więc kurtki wylądowały znowu w
plecaku. Wracając pod wieczór do domu i widząc setki zniczy na bielskich
cmentarzach zatrzymaliśmy się na chwilę by upamiętnić wszystkie bliskie nam
osoby które odeszły w ostatnich 2 latach. Żona do wieczora była smutna i nawet
romantyczna kolacja przy świecach nie poprawiła jej humoru.