Piotr92blog rowerowy

informacje

baton rowerowy bikestats.pl

Znajomi

wszyscy znajomi(13)

wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy PiotrKukla2.bikestats.pl

linki

Wpisy archiwalne w kategorii

Zima 2022

Dystans całkowity:402.00 km (w terenie 91.00 km; 22.64%)
Czas w ruchu:133:09
Średnia prędkość:17.81 km/h
Maksymalna prędkość:51.00 km/h
Suma podjazdów:4070 m
Maks. tętno maksymalne:189 (96 %)
Maks. tętno średnie:155 (79 %)
Suma kalorii:75543 kcal
Liczba aktywności:93
Średnio na aktywność:36.55 km i 1h 25m
Więcej statystyk

Trening 2, Trenażer 6

Niedziela, 27 listopada 2022 Kategoria teren, Zima 2022, Zima 2023, Trening 2023
Km: 15.00 Km teren: 13.00 Czas: 03:10 km/h: 4.74
Pr. maks.: 33.00 Temperatura: 5.0°C HRmax: 162162 ( 83%) HRavg 130( 66%)
Kalorie: 2100kcal Podjazdy: 710m Aktywność: Jazda na rowerze
Z powodu problemów z kolanem zrezygnowaliśmy też z imprezy Andrzejkowej, ostatnie zakupy jednak przydadzą się na Sylwestra. Wieczór Andrzejkowy z żoną w domu był chyba ciekawszy niż zabawa w towarzystwie, mogliśmy się nacieszyć swoją obecnością i nie wystawiać się na pokaz. Musimy przetrwać ten trudny czas, stabilizator na razie sprawdza swoje zadanie, żona może normalnie chodzić bez większego bólu, stabilizator ściąga tylko do kąpieli, nie jest łatwo go założyć i nie wyobrażamy sobie zakładania go na a tym bardziej pod spodnie, pod sukienką jest zupełnie niewidoczny. Wspólne spacery na razie odpadają ale do szczęścia nie są nam potrzebne.
W końcu pojawiła się luka w pogodzie i czasie więc wybrałem się na ponad 2 godzinny trening w teren. Spokojna jazda po chwili przerodziła się w męczarnię w terenie. Im bliżej Szyndzielni tym bardziej twardo i biało. Przed zjazdem z Szyndzielni zrobiłem krótki postój. Moja jazda w terenie pozostawiała sporo do życzenia, do pewnego momentu liczyłem na przełamanie ale gdy trafiłem na większą ilość błota pod Przełęczą Kołowrót przytrzymało mnie na moment i w momencie straciłem całe powietrze z przedniego koła, miałem nawet zmieniać dętkę ale już chwilę później doszło do kolejnej awarii. Bębenek tylnego koła przestał pracować normalnie i kręciłem w miejscu, nie pozostało nic innego jak telefon do żony. Z buta dostałem się do olszówki gdzie tylko chwilę czekałem na żonę, wiem jak ciężko jest jej prowadzić z bolącym kolanem więc tym bardziej doceniam to, że nie zawiodła mnie i przyjechała po mnie. Żal trochę było pakować brudny rower do czystego samochodu ale wyjścia za bardzo nie miałem. Po południu zabrałem Anię do kina i na pyszną kolację. Przy kolacji wspominaliśmy nasze pierwsze kino, ponad 7 lat temu, wiele rzeczy od tego czasu się zmieniło ale wówczas Ania była w niemal identycznej szarej sukience, buty miała wówczas inne ale także bolało ją kolano, restauracji w której jedliśmy kolację po kinie już nie ma ale my jesteśmy. Sentyment do tych czasów pozostał bo oboje wówczas byliśmy młodzi i mieliśmy tylko siebie. Bardzo ładnie mi za to podziękowała i dlatego wieczorem miałem jeszcze motywację na drugi trening. Z kolanem żony na szczęście sytuacja jest stabilna, jej samozaparcie i zapał z jakim podchodzi do rehabilitacji bardzo mi imponuje, wierzę, że jeszcze żona wróci do sprawności, swojego ulubionego sportu jakim jest pływanie a nawet jeżeli tak się nie stanie to nic w naszych relacjach się nie zmieni.
T#2 - Czas na nowe koła | Ride | Strava
Zwift - Zmienny rytm S2 | Virtual Ride | Strava

Trening 10

Piątek, 11 marca 2022 Kategoria 0-50, Samotnie, Szosa, teren, Trening 2022, Zima, Zima 2022
Km: 47.00 Km teren: 4.00 Czas: 02:03 km/h: 22.93
Pr. maks.: 46.00 Temperatura: 1.0°C HRmax: 147147 ( 75%) HRavg 116( 59%)
Kalorie: 959kcal Podjazdy: 370m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze
Po tygodniu odpoczynku i spokojnych jazd, pora ruszyć tyłek i pojechać na normalny trening. Warunki do jazdy typowo marcowe, czyli zimno i wietrznie więc postawiłem po raz kolejny na rower MTB i miałem nieco większe pole manewru w wyborze dróg jakimi mogłem się poruszać. Postawiłem jednak na główne szosy z łącznikami w postaci słabych nawierzchni czy delikatnego terenu. Wiatr był strasznie uciążliwy a jego kierunek, siła i odczucie jakie powodował wskazywało na jedno, że wieje od strony Syberii. W ostatnim czasie zwłaszcza, z tego kierunku nic dobrego nie przywiało więc pojechałem naprzeciw temu draniowi. Po kilku minutach słabo kręcącej nogi pojawił się trudniejszy podjazd gdzie się odblokowałem i już jechało się lżej. Pod wiatr, mimo jazdy w dół nie jechałem szczególnie szybko, remont dróg w okolicy spowodował większy ruch w Międzyrzeczu i ciężarówki z urobkiem na drodze z obciążeniem do 7,5 tony, odkształcenia nowej nawierzchni sugerowały, że ciężki transport porusza się tą drogą już dłuższy czas. Jako pracownik resortu budownictwa jestem bardzo uczulony na to i w głowie zaczynają pojawiać się różne myśli, czy coś w projekcie lub wykonawstwie poszło nie tak i dlatego droga wygląda jak wygląda ale niewłaściwe użytkowanie ma również wyraźny wpływ na proces niszczenia dróg. Kiedyś wjeżdżając w boczne drogi miedzy Bronowem a Zabrzegiem mogłem liczyć na to, że samochody będą pojawiać się tam bardzo rzadko a teraz było ich całkiem sporo. Trochę znudziła mi się jazda po asfalcie na terenowych oponach z niskim ciśnieniem i ogromnymi oporami toczenia więc skręciłem w teren i lasem dojechałem do zapory w Goczałkowicach. Tam wiatr był najbardziej odczuwalny i miałem delikatny kryzys który minął dopiero po postoju i przejechaniu przez centrum Goczałkowic. Wtedy też podjąłem decyzję o powrocie przez Czechowice i centrum Bielska. Remont linii kolejowej trwa w najlepsze i wszystkie okoliczne drogi są rozkopane lub nieprzejezdne więc wydawało mi się to rozsądnym wyjściem. Nie przewidziałem tylko jednego, wiatr który utrudniał mi jazdę w pierwszej części, w miastach był mniej odczuwalny i jego pomoc była znikoma. Udało się jednak sprawnie przejechać przez Czechowice i Bielsko, dawno nie jechałem tą drogą, zwykle wracałem albo przez Bestwinę albo Ligotę. W Bielsku znowu złapał mnie kryzys ale do domu było już blisko i sprawnie dojechałem. Chyba pora wyciągnąć szosę z garażu, 5 miesięcy od ostatniej polskiej jazdy to wystarczający czas, widząc jak noga kręci po obozie w Hiszpani przyjemność z jazdy będzie ogromna.

Rozjazd 5

Czwartek, 10 marca 2022 Kategoria blisko domu, Miasto, Zima, Zima 2022, Regeneracja
Km: 21.00 Km teren: 2.00 Czas: 01:10 km/h: 18.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 5.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 568kcal Podjazdy: m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze
Zamiast czekać na powrót z pracy do domu i znowu wyjeżdżać w trasę pojechałem dłuższą drogą do domu. Pojechałem więc w kierunku Jasienicy i Świętoszówki a wróciłem przez Jaworze, trzymałem się raczej bocznych dróg. Mimo zmęczenia po 10 godzinach pracy umysłowej jechało się całkiem nieźle. Ciężko się będzie zmotywować do treningów po pracy, na trenażerze jakoś było łatwiej bo mogłem trenować wieczorem a obecnie gdy trenażer schowałem już do szafy i muszę walczyć z niekorzystnymi dla mnie warunkami atmosferycznymi, nawet lekkie jazdy męczą mnie bardziej niż normalne treningi w sezonie letnim.

Rozjazd 4

Wtorek, 8 marca 2022 Kategoria blisko domu, Samotnie, teren, Zima, Zima 2022, Regeneracja
Km: 23.00 Km teren: 2.00 Czas: 01:18 km/h: 17.69
Pr. maks.: 38.00 Temperatura: 1.0°C HRmax: 130130 ( 66%) HRavg 105( 53%)
Kalorie: 461kcal Podjazdy: 210m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze
W dalszym ciągu pogoda jest kapryśna więc po raz kolejny skorzystałem z roweru MTB i pojechałem na luźną przejażdżkę po bezpośredniej okolicy. Podobnie jak 2 dni wcześniej pokręciłem spokojnie do bezpośredniej okolicy szukając poprawy techniki jazdy. Muszę powiedzieć, że coś udało się zrobić, bo jeden ciasny zakręt przed którym zawsze panikowałem udało się wreszcie przejechać a na jednej z kilku niewygodnych dla mnie kładek dla pieszych również utrzymałem dobrą prędkość a zdarzało mi się, że przed wjazdem na nią schodziłem z roweru. Wyjazd miał charakter regeneracyjny więc poza akcentami technicznymi nie kombinowałem z tempem czy innymi aspektami.

Trenażer 63

Sobota, 19 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 02:00 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 22.0°C HRmax: 156156 ( 80%) HRavg 133( 68%)
Kalorie: 1338kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
W ciągu dnia znowu czasu nie znalazłem więc dopiero pod wieczór skorzystałem z trenażera. Zmienne tempo jakie sobie zafundowałem było idealne na ten dzień. Noga podawała nieco lepiej jak w poprzednich dniach ale jeszcze nie tak dobrze jak wcześniej. Przez 2 godziny kręciłem w podobnym rytmie co 10 minut zmieniając kadencję i zwiększając moc do 3 strefy. Gdybym miał nieco więcej czasu to dołożyłbym jeszcze jakieś 30 minut. Po tym treningu postanowiłem odpocząć i dać organizmowi czas na regenerację przed wyjazdem do Calpe.

Siłownia 26

Piątek, 18 lutego 2022 Kategoria Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 00:45 min/km:
Pr. maks.: Temperatura: 18.0°C HRmax: 117117 ( 60%) HRavg 74( 37%)
Kalorie: 75kcal Podjazdy: m Aktywność: Ciężary
Po ponad 2 tygodniach przerwy spowodowanej kontuzją nadgarstka wróciłem do ćwiczeń siłowych i ogólnorozwojowych. Wykonałem wiele różnych ćwiczeń na wszystkie górne partie ciała. Ciężko było się przyzwyczaić do ruchów których nie wykonywałem dłuższy czas. Popełniłem kilka błędów, na początku zbyt krótka rozgrzewka a później problemy z poprawnością wykonywania ćwiczeń. Na szczęście obyło się bez przykrych konsekwencji.

Rozjazd 2

Piątek, 18 lutego 2022 Kategoria blisko domu, Samotnie, Szosa, teren, Zima, Zima 2022, Regeneracja
Km: 14.00 Km teren: 4.00 Czas: 00:48 km/h: 17.50
Pr. maks.: 31.00 Temperatura: 3.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 347kcal Podjazdy: 220m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze
Po ćwiczeniach siłowych ruszyłem w spokojną rundkę. Nie ubierałem się nawet w kolarskie ciuchy tylko pojechałem w zwykłym ubraniu. Nie udało mi się zbyt wiele pokręcić ale prawie godzina wpadła. Pogoda bardziej przypominała tą z początku tygodnia niż wcześniejszych 2 dni. Powoli mam dość już tej huśtawki pogodowej która po prostu mi nie służy.

Trenażer 62

Czwartek, 17 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 01:35 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 167167 ( 85%) HRavg 133( 68%)
Kalorie: 1068kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Dobra pogoda się skończyła więc wróciłem na trenażer. Trening nie był zbyt wymagający, aby nie było tak nudno to do 2 strefy dorzuciłem krótkie powtórzenia w strefach 5/6. Nie byłem w stanie utrzymać stałej mocy i wskoczyć na właściwy rytm wiec trening był strasznie szarpany i nierówny. Ogólnie ten dzień jest do szybkiego zapomnienia.

Trening 9

Wtorek, 15 lutego 2022 Kategoria Samotnie, Szosa, teren, Trening 2022, Zima, Zima 2022
Km: 53.00 Km teren: 7.00 Czas: 02:32 km/h: 20.92
Pr. maks.: 51.00 Temperatura: 12.0°C HRmax: HRavg
Kalorie: 1387kcal Podjazdy: 440m Sprzęt: Evo 2 Aktywność: Jazda na rowerze
Spokojny wyjazd na rowerze MTB., już drugi dzień udało się pokręcić na zewnątrz. Ruszyłem więc bocznymi dróżkami w kierunku Pierśca a następnie Skoczowa i Ustronia. Jechało się dosyć ciężko ale chyba nieco lepiej jak w ostatnich dniach. Nie potrafię przyzwyczaić się do zimna a zdrowie znowu ostatnio daje o sobie znać więc muszę być zadowolony z tego, że noga jakoś podaje mimo tego, że mocy w niej za bardzo nie ma. Wracając zrobiło się nieco cieplej ale nie na tyle aby było mi za gorąco w zimowych ciuchach.

Trenażer 61

Sobota, 12 lutego 2022 Kategoria Trenażer, Zima, Zima 2022
Km: 0.00 Km teren: 0.00 Czas: 03:41 km/h: 0.00
Pr. maks.: 0.00 Temperatura: 21.0°C HRmax: 159159 ( 81%) HRavg 137( 70%)
Kalorie: 2505kcal Podjazdy: m Sprzęt: Triban 5 Aktywność: Jazda na rowerze
Nudny trening na koniec tygodnia. Czułem się źle już przed jazdą ale nie zamierzałem z tego powodu odpuszczać. Nogi były zmęczone a organizm zupełnie się nie zregenerował po wcześniejszym treningu. Coś znowu nie zagrało jak trzeba i odbiło się w dyspozycji dnia. Zaczynając od rozgrzewki która nie wyglądała jeszcze najgorzej, zsuwałem się powoli do równi pochyłej. Z każdą minutą szło ciężej, po godzinie organizm już nie pracował jak należy. Po kolejnej tętno było już wysokie a w czasie ostatniej już wręcz kosmiczne. Mięsnie coraz bardziej odmawiały posłuszeństwa i nawet musiałem na kilka sekund przerywać kręcenie aby łapać oddech. Organizm tego dnia nie był gotowy na wysiłek, nawet na niskiej intensywności.

kategorie bloga

Moje rowery

TCR Advanced 2 2021 8206 km
Zimówka 9414 km
Litening C:62 Pro 18889 km
Triban 5 54529 km
Astra Chorus 2022 10680 km
Evo 2 8398 km
Hercules 13228 km
Ital Bike 9476 km
Trek 17743 km
Agree GTC SL 21960 km
Cross Peleton 44114 km
Scott 9850 km

szukaj

archiwum